Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Jowisz a styl bycia
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Tykasia  (30)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:04 16-04-2012


1436

Cytat:  Aisha :
> tak jak wszystkie znaki powietrzne
>
> Jowisz w 4 domu świadczy też o wysokiej nieprzeciętnej inteligencji,
> a ze lubi ludzi to ja się jej nie dziwie, przecież musi się z kimś
> podzielić swoją wiedzą i kiedyś to się jej w życiu przyda
No nie żartuj...samo położenie w IV domu to guzik da jak zodiakalnie nie jest mocny i w złych aspektach...co najwyzej może pozory takie dac i rozbuchane ego zasady Morinusa sie kłaniają


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:04 16-04-2012


2931

W każdym razie mam wrażenie, że on mi wcale szczęścia jakiego takiego nie przynosi. Z moim Jowiszem powinnam mieć lux, ma same wybitne dobre aspekty i prócz tego jest w strzelcu. Czy jestem szczęsciarą, chyba w grach... Jest druga strona medalu, mam cięzkostrawnego Saturna, który równoważy ten nadmiar Jowisza.

A okazje....., jestem tego zdania, żeby korzystać jak najbardziej, ale nic więcej...


Lili  (9)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:04 16-04-2012


868

Ja to się całe życie czuję jakbym miała dwa Jowisze. Jeden z racji władcy Asc.(Strzelec) , drugi jako już ten właściwy Jowisz w I domu (Koza,).
Jakby nie patrzeć zawsze spadam na 4 łapy, jakby nie wiem jak mnie życie w 4 litery kopnęło.


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:04 16-04-2012


2931

Morinus znał zaledwie kilka planet... chyba do Saturna, o ile się nie mylę... i zauważa się u niego wyraźnie subiektywne podejście do planet, złe bo złe, dobre bo dobre...




zeta  (4)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:04 16-04-2012


486

Cytat:  andromeda :
> W każdym razie mam wrażenie, że on mi wcale szczęścia jakiego
> takiego nie przynosi. Z moim Jowiszem powinnam mieć lux, ma same
> wybitne dobre aspekty i prócz tego jest w strzelcu. Czy jestem
> szczęsciarą, chyba w grach... Jest druga strona medalu, mam cięzkostra> wnego Saturna, który równoważy ten nadmiar Jowisza.
>
> A okazje....., jestem tego zdania, żeby korzystać jak najbardziej,
> ale nic więcej...

Hmm jest w domu kardynalnym wiec powinien, mysle i mysle, moze okadrowanie malefikami jakas role gra. I przede wszystkim ten polkrzyz rozposciera sie jak czarne nietoperzysko ponad horyzontem. To moze Cie troche üesymistycznie nastrajac, ze nawet jak cos kolo nosa sie kreci, jakies szczescie, to go nie dostrzegasz.


Tykasia  (30)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:04 16-04-2012


1436

Cytat:  andromeda :
> Morinus znał zaledwie kilka planet... chyba do Saturna, o ile się
> nie mylę... i zauważa się u niego wyraźnie subiektywne podejście do
> planet, złe bo złe, dobre bo dobre...
No chyba nie do końca jednak Andzia...i w Saturnie dostrzegał dobre cechy zaznaczając ze wszystko zależy od położenia w radixie..."starym" siedem planet w zupełności wystarczało i pewnie większą trafność prognozy mieli niż nowoczesni z ta bandą planetoid...hehehe konserwatywna jestem w pogladach przez tego Saturna w Byku chyba


Aster  (20)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:04 16-04-2012


870

Cytat:  Aisha :
> Cytat:  Aster :
>
> > A Ty na temat merkurego i stellum rybach również
>
> Wybacz Aster, ale ja piszę o tym, o czym chce pisać i nikt nie będzie> > mi mówił co mam robić
>
> aha Walter mi kiedyś uświadomił że jest takie coś jak "szukaj" w
> górnym prawym rogu strony
>
> powodzenia
No to jak Ci Walter uświadomił, to szukaj.
Mnie nie wyganiał.
To, co pisze Andromeda mi wystarczyło. Robi to bez
zadęcia. I nie udaje, że się na czymś zna, tylko sie zna.
U Ciebie odwrotnie. Po co?
Też nie mam filtra między mózgiem a palcami na klawiaturze ale mam duży dystans do siebie i poczucie humoru na własny temat. No, ale żeby to zauważyć, to trzeba mieć jeszcze coś


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:04 16-04-2012


2931

też mam Saturna w Byku i Merkurego jak Ty w Wodniku Tykaś, ale nie możemy udawać, że tych nowożytnych planet nie ma ... a poza tym te tradycyjne nie do końca się sprawdzają. O większości nowoczesnych astrologach co można powiedzieć... bawią się w astrologię na siłę albo się sami oszukują a osobiście jestem przekonana, że w astrologii nie powinno być wyjątków, a są i są zbyt liczne i w tej tradycyjnej i humanistycznej i tej z planetoidami. Przez takie rozgrzebywanie, rozdrabnianie i upieranie się przychodzą momenty zwątpienia w te całe astro ....
W tej całej astrologi brakuje mi konsekwencji.


zeta  (4)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:04 16-04-2012


486

Cytat:  andromeda :
> też mam Saturna w Byku i Merkurego jak Ty w Wodniku Tykaś, ale nie> > możemy udawać, że tych nowożytnych planet nie ma ... a poza tym te
> tradycyjne nie do końca się sprawdzają. O większości nowoczesnych
> astrologach co można powiedzieć... bawią się w astrologię na siłę
> albo się sami oszukują a osobiście jestem przekonana, że w astrologii> > nie powinno być wyjątków, a są i są zbyt liczne i w tej tradycyjnej i> > humanistycznej i tej z planetoidami. Przez takie rozgrzebywanie,
> rozdrabnianie i upieranie się przychodzą momenty zwątpienia w te całe
> astro ....
> W tej całej astrologi brakuje mi konsekwencji.

Ja np. nie jestem ani za klasyczna, ani za humanistyczna- jak to Waga , one sie swietnie uzupelniaja. Cale zamieszanie bierze sie stad, ze sa astrolodzy, ktorzy zamiast zajmowac sie astrologia zajmuja sie ocenianiem, bo kazdy chce byc lepszy, chce wynalezc cos nowego, chce zaistniec. To sa w sumie ludzkie sprawy takie dazenia i trudno sie ludziom dziwic, ze je maja. Ale czasami odnosi sie wrazenie, ze chca zaistniec umiejszajac pracy innych astrologow,albo nurtowi astrologii, ktory ci inni astrolodzy uprawiaja.Kazdy astrolog, ktory uprawia astrologie i obszczekuje przy tym prace kolegow szybko traci moje zaufanie. Bo po co taki belkot? Prawdziwe umiejetnosci nie potrzebuja byc gloszone wszem i wobec, chociaz przez glosne ujadanie wszystkich moze i latwo kogos na prawde dobrego przeoczyc. Niestety mniej swiatli ludzie nie sa odporni na tego typu gierki i jesli ktos kogos krytykuje to nie widza, ze krytykant ma paskudny i podly charakter bo krytykuje, nie mysla, ze bedzie im przeciez taki podly czlowiek doradzal, ich uwage latwo skierowac na osobe krytykowana- bo jesli ktos jest krytykowany to duzo ludzi odbiera to jako slabosc krytykowanego. Bo sami sie pastwia nad slabszym i podziwiaja takich ujadaczy.I na koniec ida po porade do ujadaczy. I sa rozczarowani astrologia. Rzeczywista astrologie Frawleya by sie na prawde milo czytalo gdyby nie jego krakanie jakie to wszyscy inni bledy popelniaja. Gdyby to krakanie powycinac to by zaraz polowe ksiazki ubylo. Astrologia klasyczna nie jest prymitywna, ale nie mozna na nia patrzyc okiem z tamtych czasow. Trzeba te reguly do dzisiejszych czasow dostosowac i rozumiec, dlaczego w tamtych czasach takie i takie uklady prowadzily np. do smierci-ale zeby to zrozumiec to trzeba przestudiowac dokladnie historie i zrozumiec tamte czasy, zwyczaje i kulture. A kto sie tym zajmuje uczac sie astrologii? Wszyscy by chieli gotowych regulek, recept na wszystko tak zeby nie bylo zadnego wysilku.


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:04 16-04-2012


2931

Nie czytałam tego Frawleya... więc trudno mi ocenić. Wiesz jak czytam różnych astrologów, to też ich oceniam, eh... Np. Zawadzkiego, pierwsze jego księgi wchłaniałam w mig, a te ostatnie, nie dałam rady...

Podpatruję wiele portali w tej tematyce, nie udzielam, bo mi się nie chce , natomiast oni stanowią wspaniały materiał badawczy

Każdy punkt widzenia jest inny, czasami się wybiela, wypiera, czarnowidzi lub przesadza....

Generalnie wszystko jest takie skomplikowane. Sama często mam wątpliwości co do tej całej astro.


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.