Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Młody wygląd w horoskopie
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
02:02 26-02-2011


390

Cytat:  Lillith :
> Kikuchiyo - ici
>
> http://www.astro.com/cgi/chart.cgi?cid=b2ifileIOPBcZ-u1273599973〈>; =e&gm=a1&nhor=432790&nho2=1296516&btyp=61&mth=gw&sday=25&smon=2&syr=20> 11&hsy=-1&zod=&orbp=&rs=0&ast=



Czegoś takiego jeszcze nie widziałem: Wyborowy Strzelec i Wyborowa Panna W korcu maku dobrani Koniunkcja Marsa mężczyzny i Księżyca kobiety uchodzi chyba za jeden z najbardziej pożądanych aspektów partnerskich, przy kon. Księżyc-Pluton też bywa ciekawie Tylko kwadrat Merkury-Saturn bywa ciężki, bo przy takim układzie zwykle jest tak, że jedna strona jest tak nadawcza, że blokuje ekspresję intelektualną drugiej.
Jego Księżyc jest na Twoim MC więc może ta mniłość w karierze Ci dopomoże W podróżach lub poszerzaniu horyzontów na pewno, biorąc pod uwagę że całe jego stellum w Pannie jest w Twoim IX domu. A więc Panna ta nauczy Cię rzeczy, których przez niedobór Ziemi nie nauczyłaś się wcześniej

Z aspektów mniej przyjemnych zwróciłem uwagę na kwadraturę Słońc: mam taką z moim ojcem i przez wiele lat nie umieliśmy się w ogóle się porozumieć. Nie wiem też na ile jego koniunkcja Uran-Księżyc sprzyja trwałości w uczuciach (bądź na ile sprzyjała w przeszłości). No jest dość plutoniczny (kon. Wenus-Merkury) - tacy ludzie są pociągający i intensywni w miłości ale miewają też skłonność do manipulacji, często nawet nieświadomej.

A tak w ogóle, to co chcesz wiedzieć?


evuniaj8  (76)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
02:02 26-02-2011


1530

a czy expert moglby mi odp. czemu kocham wszystko co niezdrowe i zakazane


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
02:02 26-02-2011


390

Cytat:  evuniaj8 :
> a czy expert moglby mi odp. czemu kocham wszystko co niezdrowe i
> zakazane
Może z baraniej przekory i skorpionicznej perwersyjności


evuniaj8  (76)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
03:02 26-02-2011


1530

Cytat:  Kikuchiyo :
> Aha, Thomi, przeoczyłem żeś mnie jeszcze o wskaźnik atrakcyjności w> > swym horoskopie zapytał Otóż koniunkcja Wenus i Słońca jest jednym> > z silnych wyznaczników uroku osobistego, a w Rybach, gdzie Wenus jest> > w egzaltacji, działa to szczególnie korzystnie. Z tym, że nie wiem
> jak u mężczyzn Ale spotkałem 2 kobiety z taką koniunkcją w Rybach i> > były czarujące
a czy ja takze moglabym prosic Cie o zerkniecie w kolo me pod tym katem




evuniaj8  (76)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
03:02 26-02-2011


1530

Cytat:  Kikuchiyo :
> Cytat:  evuniaj8 :
> > a czy expert moglby mi odp. czemu kocham wszystko co niezdrowe i
> > zakazane
> Może z baraniej przekory i skorpionicznej perwersyjności
hahahh moze


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
06:02 26-02-2011


2931

Cytat:  Lillith :
> Cytat:  Kikuchiyo :
> > Cytat:  Tykasia :
> > > Cytat:  Kikuchiyo :
> > >
>
> Kikuchiyo, nie przeczę że to zdrowe ale np. ja przy takiej diecie
> to miałabym anemię murowaną bo u mnie mięsko, mięsko, mięsko to
> podstawa


Mogłabyś spróbować ograniczyć jedzenia mięsa... W tamtym roku miałam anemię przez 3 miesiące, miałam dotaczaną krew. Po tym dotoczeniu jadłam mięcho i mięcho, żeby tylko wróciły hemoglobina, krwinki czerwone na miejsce. Fakt, że brałam hormony pitolone... przytyłam, apetyt niemiłosierny i wszystko mi siadło, cera fatalna,włosy wychodziły stadami, wogóle nie byłam na niczym się skupić, miałam wrażenie, że jestem głupsza i nic do mnie nie dociera, agresja i złośliwość, te noce bezsenne dobijały mnie. I ta dobrowolna samotność. W grudniu wróciłam do swojej diety ograniczającej znacznie mięso, chociaż był to ciąg impek, więc ciężko odmówić, bo mi naprawdę mięso smakuje. Ale już od dluższego czasu już nie jem tak mięsa... i naprawdę wszystko mi się poprawiło i pomału chudnę. W każdym razie wraca do normy, wczoraj w pracy gadali na mnie, że chyba się zakochałam . Prawda, ale się zakochałam znów w sobie, znów marzę, uśmiecham, codzienność stała mi się miła. I nie wiem, co się dzieje, że mam głupawkę, ale dobrze mi z tym .
Też uważam, że od diety idzie podstawa życia. Poza tym wierzę, że energia zabitego stworzenia przechodzi na człowieka.


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:02 26-02-2011


722

Cytat:  evuniaj8 :
> hahah ..jak ja czytam te wszystkie opisiki dt.mojego kolka to
> powinnam byc jakis potworek a nie jest tak drastycznie znow
>

Moja Morda kochana !!! Evunia odzwyczajasz się od internetu ??? no nie rób nam tego !!!!!


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:02 26-02-2011


722

Cytat:  Kikuchiyo :

> Liluś, a skąd się to mięsko bierze? Albo: z czego krowa robi mleko a
> kura jajko?
> Żeby wyprodukować 1 kg białka zwierzęcego, trzeba zużyć 10 kg białka
> roślinnego. Jest marnotrawstwem bo większość upraw na Ziemi zjadają
> zwierzęta rzeźne. Ekonomiczniej zjeść ziemniaki w łupinach niż dać te
> łupiny świni żeby potem zapłacić za nie kilkadziesiąt razy więcej
> kupując schabowego - tak to po chłopsku mój Merkury w Rybach sobie
> rozkminił
>
> Anemia dopadnie Cię, jeżeli porzuciwszy mięso będziesz zajadać się
> strawą jarską pozbawioną wartości odżywczych, czyli białym pieczywem,
> białym ryżem, ziemniakami obranymi w kostkę; jeżeli będziesz piła dużo> > kawy i tak dalej. Od naturalnej żywności nieprzetworzonej krzywda Ci
> się nie stanie, tak jak i mi się nie stała (chociaż wszyscy dookoła
> straszyli mnie anemią i tym, że długo nie pociągnę). W razie ewentualn> ych problemów, zawsze można przecież wrócić do poprzedniej diety.
>
> Wymieniłem wcześniej tytuł pewnej książeczki: "Pamiętniki włościanina> " Jana Słomki. Bardzo pouczająca lektura Pan Słomka opisuje
> codzienną dietę na wsi polskiej, gdzie żywiono się wyłącznie tym, co
> samemu wyhodowano. "Mięsna" część składała się z góra trzech prosiaków> > rocznie i kilku kur, które wielodzietne rodziny pożywały nie częściej> > jak parę razy w miesiącu (niedziele, święta). Codzienną podstawą
> pożywienia były: ziemniaki, kasze, groch, kapusta, pszenica i mleko.
> Za omastę służyły oleje lniane i konopne, czasem roztopiona słonina.
> Jaj zjadano po kilka w roku więc, podobnie jak mięso, były one
> luksusowym urozmaiceniem a nie podstawą.
> Ludzie żyli długo i - w odróżnieniu od bogatej, zajadającej się
> mięsem szlachty - mieli duży siły i byli zdrowi. I to nawet mimo
> ogromnych ilości wódki, jakie w siebie wówczas wpompowywali podczas
> "hulanek i tańców".
>
> Mój kolega ma gospodarstwo w Górach Izerskich i troje dzieci
> (najstarsze ma 9 lat), które nigdy w życiu nie widziały na oczy
> produktów pochodzenia zwierzęcego (totalny weganizm), słodyczy,
> szczepionek ani lekarstw. Są żywe, zdrowe i śliczne jak aniołki
>
> Inny przykład: podczas wojny na Pacyfiku propaganda amerykańska
> przedstawiała drobnych, "ryżożernych" Japończyków jako wychudzonych
> kurdupli, w odróżnieniu od rzekomo krzepkich, okrągłych na buzi,
> wypasionych na wołowinie amerykańskich chłopców. Później okazało się,
> że "ryżojady" są o wiele bardziej wytrzymali i zawzięci w warunkach
> polowych niż jankesi. Ta sama historia z Azjatami i chłopakami z
> US.Army powtórzyła się w Wietnamie.
>
> I, last but not least, Bruce Lee, z którym astrologicznie masz nieco
> wspólnego, był weganinem
>
> Zresztą nie napisałem, że trzeba kategorycznie rezygnować z mięsa.
> Byle tylko pochodziło z dobrych źródeł a nie ze zwierząt tuczonych
> sterydami, i żeby nie miało przypadkiem postaci fast-foodowych
> hamburgerów lub chemicznych wędlin które wciskają w supermarketach,
> gdzie mięsa jest 20% a reszta to ulepszacze i soja modyfikowana

hmmmm .... uważam, że każdy powinien słuchać swego organizmu, bo on wie, co dla nas najlepsze mam takie napady, że czuję ogromną chętkę na śledzia, choć z ryb to najlepszy schabowy, to kupuję i jem tego śledzia
czasami nie mogę patrzeć na mięso i wcinam twarożki z cebulką, rzodkiewką i szczypiorkiem lub zamiast wędliny na chlebie ulubiony pomidor, sałata ....
innym razem kupuję olbrzymie ilości owoców ... i tak w kółko macieju ....

od ponad 15 lat wyeliminowałam smalec - tylko oliva extra vergine, a zamiast śmietany - jogurt naturalny + ukochane bułeczki muesli

chipsów nie jem, może raz albo dwa razy w roku, tak samo frytki nie pamiętam kiedy jadłam ostatnio a z fast-food'ów to uznaję tylko pizzę .. kocham pizzę i nie odmówię sobie jednej w miesiącu

bardzo też lubię wszystko, co z grilla - ziemniaki również

a z tym Brucem Lee to brałeś mnie ,,pod włos" ?????


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:02 26-02-2011


722

Cytat:  Kikuchiyo :
> Cytat:  Lillith :
> > Kikuchiyo - ici
> >
> > http://www.astro.com/cgi/chart.cgi?cid=b2ifileIOPBcZ-u1273599973 > 001;> =e&gm=a1&nhor=432790&nho2=1296516&btyp=61&mth=gw&sday=25&smon=2&> syr=20> 11&hsy=-1&zod=&orbp=&rs=0&ast=
>
>
>
> Czegoś takiego jeszcze nie widziałem: Wyborowy Strzelec i Wyborowa
> Panna W korcu maku dobrani Koniunkcja Marsa mężczyzny i
> Księżyca kobiety uchodzi chyba za jeden z najbardziej pożądanych
> aspektów partnerskich, przy kon. Księżyc-Pluton też bywa ciekawie
> Tylko kwadrat Merkury-Saturn bywa ciężki, bo przy takim układzie
> zwykle jest tak, że jedna strona jest tak nadawcza, że blokuje
> ekspresję intelektualną drugiej.
> Jego Księżyc jest na Twoim MC więc może ta mniłość w karierze Ci
> dopomoże W podróżach lub poszerzaniu horyzontów na pewno, biorąc
> pod uwagę że całe jego stellum w Pannie jest w Twoim IX domu. A więc
> Panna ta nauczy Cię rzeczy, których przez niedobór Ziemi nie nauczyłaś> > się wcześniej
>
> Z aspektów mniej przyjemnych zwróciłem uwagę na kwadraturę Słońc: mam> > taką z moim ojcem i przez wiele lat nie umieliśmy się w ogóle się
> porozumieć. Nie wiem też na ile jego koniunkcja Uran-Księżyc sprzyja
> trwałości w uczuciach (bądź na ile sprzyjała w przeszłości). No jest
> dość plutoniczny (kon. Wenus-Merkury) - tacy ludzie są pociągający i
> intensywni w miłości ale miewają też skłonność do manipulacji, często
> nawet nieświadomej.
>
> A tak w ogóle, to co chcesz wiedzieć?

napisałeś praktycznie wszystko

Uran - Księżyc u Niego w uczuciach przejawiał się w przeszłości w ten sposób, że jeśli został zdradzony lub oszukany, to automatycznie ,,odcinał się" od osoby ,,zabijając" uczucia, wymazując je ...

kwadrat Słońc ... oj, jak czasami odczuwam tą kwadraturę - jakbyśmy mówili do siebie w różnych językach i wyobraź sobie tyrana ( bo potrafi tak sam siebie określić ) oraz choleryka ( to ja ) wtedy pod jednym dachem ..... szczególnie wtedy, gdy próbuje mnie właśnie czegoś nauczyć i wytłumaczyć, a ja mam lekko odmienne zdanie lub patrzę i słucham wywodów z niedowierzaniem .... ale potrafi ,,sprowadzić mnie na Ziemię"

na szczęście ta kwadratura przypomina o sobie tylko czasami ... a kwadrat Merkury - Saturn tak jak napisałeś - on nadaje a ja wtedy albo słucham uważnie cały czas jak mnie to interesuje, albo po chwili, w wyniku ,,zmęczenia materiału" jednym uchem wchodzi a drugim wychodzi lub włączam się na autopilota

skłonność do manipulacji .... oj tak .. tak .. przy piekielnej inteligencji ... potrafi wyliczyć w głowie praktycznie wszystko ...


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:02 26-02-2011


722

Cytat:  andromeda :
> Cytat:  Lillith :
> > Cytat:  Kikuchiyo :
> > > Cytat:  Tykasia :
> > > > Cytat:  Kikuchiyo :
> > > >
> >
> > Kikuchiyo, nie przeczę że to zdrowe ale np. ja przy takiej
> diecie
> > to miałabym anemię murowaną bo u mnie mięsko, mięsko, mięsko
> to
> > podstawa
>
>
> Mogłabyś spróbować ograniczyć jedzenia mięsa... W tamtym roku miałam
> anemię przez 3 miesiące, miałam dotaczaną krew. Po tym dotoczeniu
> jadłam mięcho i mięcho, żeby tylko wróciły hemoglobina, krwinki
> czerwone na miejsce. Fakt, że brałam hormony pitolone... przytyłam,
> apetyt niemiłosierny i wszystko mi siadło, cera fatalna,włosy
> wychodziły stadami, wogóle nie byłam na niczym się skupić, miałam
> wrażenie, że jestem głupsza i nic do mnie nie dociera, agresja i
> złośliwość, te noce bezsenne dobijały mnie. I ta dobrowolna samotność.> > W grudniu wróciłam do swojej diety ograniczającej znacznie mięso,
> chociaż był to ciąg impek, więc ciężko odmówić, bo mi naprawdę mięso
> smakuje. Ale już od dluższego czasu już nie jem tak mięsa... i
> naprawdę wszystko mi się poprawiło i pomału chudnę. W każdym razie
> wraca do normy, wczoraj w pracy gadali na mnie, że chyba się zakochała> m . Prawda, ale się zakochałam znów w sobie, znów marzę, uśmiecham,
> codzienność stała mi się miła. I nie wiem, co się dzieje, że mam
> głupawkę, ale dobrze mi z tym .
> Też uważam, że od diety idzie podstawa życia. Poza tym wierzę, że
> energia zabitego stworzenia przechodzi na człowieka.

Andromedko, ja się bardzo cieszę, że masz dobry nastrój, dobrze się czujesz, jesteś radosna i uśmiechasz się Tak trzymaj

a co do mojej diety to staram się słuchać swego organizmu i jeść to, na co ma ochotę


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.