Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Numerologia » Punkty zwrotne » Kryzys w małżeństwie - prośba o interpretację
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

evuniaj8  (76)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:02 07-02-2010


1530

ailo ,a w zasadzie to czego Ty szukasz ,bo nie bardzo rozumiem .


attira  (1)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:02 07-02-2010

Witam!
Wpadlam tylko na chwile,bo jestem po urodzinach corki.Wszystko co piszecie zgadza sie w 95%,jestem po 1 sprawie rozwodowej ktora byla 1 wrzesnia 2009 wnios ja maz,ale nie zgodzilam sie na niej na rozwod.2 sprawa ostateczna o ktora wnioslam ja bedzie 9 lutego czyli we wtorek,maz nie chce rozwodu,chce zaczac od nowa,a ja nie wiem czy sie rozwisc czy dac jeszcze jedna szanse,a bylo ich juz wiele.Jutro napisze bardziej szczegolowo o naszej sytuacji,ale juz dzis bardzo dziekuje za wszystkie komentarze.


viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:02 07-02-2010


1060

piramidki, łajdery, numerki.....
a czego Ty chcesz?
bo to chyba najważniejsze
nie wierzę, ze podejmiesz decyzję pod wpływem tego forum.....
zyczę trafnej decyzji


evuniaj8  (76)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:02 07-02-2010


1530

Cytat:  viola :
> piramidki, łajdery, numerki.....

umieram !!!(lahahahaha-łajdery wymiatają)




evuniaj8  (76)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:02 07-02-2010


1530

Cytat:  attira :
> Witam!
> Wpadlam tylko na chwile,bo jestem po urodzinach corki.Wszystko co
> piszecie zgadza sie w 95%,jestem po 1 sprawie rozwodowej ktora byla 1
> wrzesnia 2009 wnios ja maz,ale nie zgodzilam sie na niej na rozwod.2
> sprawa ostateczna o ktora wnioslam ja bedzie 9 lutego czyli we
> wtorek,maz nie chce rozwodu,chce zaczac od nowa,a ja nie wiem czy sie
> rozwisc czy dac jeszcze jedna szanse,a bylo ich juz wiele.Jutro
> napisze bardziej szczegolowo o naszej sytuacji,ale juz dzis bardzo
> dziekuje za wszystkie komentarze.


a chcialam wlasnie pisac ,ze on jak odchodzi to po to by wracac .. bo to dwojeczka ,on nie odchodzi by byc sam na pewno ..takze od Ciebie duzo zalezy


viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:02 07-02-2010


1060

Napiszę tak z mojego "podwórka"

Wrzuciłam tu do znajomych moje dzieciaki i byłego. Tak sobie pokonfigurowałam procentowo kto, z kim i jak....
I co wyszło? Moja Olka, która z T. nie nawidzili się "od małego", wieczne tarcia, inne zdania, rzucanie talerzami, mięsem.....
wg wykresu sa zgodni na 92%
Teoretycznie powinno być miodzio.....a nie było.

attiro....słuchaj siebie


viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:02 07-02-2010


1060

( z ciekawości sprawdziłam co Ich łączy.. jedynie ASc. w Koziororzcu


aila  (16)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:02 08-02-2010


191

Ewunia Attira odpowiedziała za mnie czego szukam dla niej -odpowiedzi.Mysle ,że juz sama podjęła decyzje.ta chwiejność nastrojów, postawy męża i uczuć nie są dla niej bezpieczne...dziekuje duszyczki za cierpliwość dla mnie *)))))


attira  (1)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:02 08-02-2010

Witam!
A wiec tak moj maz jest moim pierwszym mezczyzna takze jesli chodzi o seks.Rzeczywiscie ta sfera zycia jest idealna.Jestesmy juz razem prawie 11 lat.Ja mam charakter stanowczy,jestem konkretna,podstawa dla mnie jest rozmowa.Rzeczywiscie ja sprawuje rzady w domu,ale tylko dlatego ze moj maz jest ciepla klucha,i cokolwiek trzeba zalatwic wie ze ja to lepiej zrobie.Jestem domatorka,a jego caly czas nosi,pracuje 7 dni w tyg,ma swoje plany o ktorych mnie nie informuje,klamie,nie wie czego chce od zycia,bawi sie moimi uczuciami.Czasem mam wrazenie,zreszta nie tylko ja ze on zyje w innej czasoprzestrzeni,ze inaczej czuje widzi swiat.Zlozyl o rozwod a potem powiedzial,ze nie wie dlaczego.Powiedzial mi tak:mam cudowna,piekna zone,wspaniale dzieci,prace a chce od zycia czegos wiecej ale nie wiem czego.Jak to rozumiec?Facet ma wszystko,kazdy kolega zazdrosci mu takiej zony jak ja.A ja chcialabym miec w domu prawdziwego faceta,stanowczego,konkretnego,kogos w kim mam oparcie.Wszystko jest na mojej glowie,mam dosc takiego zycia.Jutro sprawa rozwodowa,a on mowi ze jak sie z nim rozwiode to on i tak po paru miesiacach wezmie ze mna ponowny slub i zaczniemy od poczatku.O co chodzi chce samotnosci a jednoczesnie chce byc ze mna.Oszalec mozna.


aila  (16)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:02 08-02-2010


191

Tu juz mileńka musisz przemysleć sama.. te znikania i powroty, ja bym odeszła.Wiedziałabym przynajmniej na czym stoję,lubie zdecydowanie i pewność a taka hustawka , by mnie chyba zabiła ...


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.