Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Związki- miłość
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:12 15-12-2010


2931

Opozycja Uran i Wenus (IV i X dom) przynosi
> nieszczęście związane z matką.
Z moja matko jest wszytko ok. nasze stosunki tez sa dobre. Mogę na niej polegać. Wiec nie wiem co to moze znaczyc.

Ta pozycja często występuje w horoskopach osób,których matka ma pecha w swoim życiu. Taka jest interpretacja, tylko że jest dołączony w Twoim horoskopie Jowisz w strzelcu i napewno łagodzi drastyczność aspektu.


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
00:12 16-12-2010


390

Cytat:  kicia :
> Dziękuje , że poświeciłeś mi swój czas. To co napisałeś na pewno w
> jakiś sposób przyczyni sie do mojego rozwoju a to juz coś.
> Właściwie nie ma żadnych ograniczeń w tym by sięgać po "złoto" a
> jednak... czy naprawdę stan naszych myśli odbija sie w rzeczywistości?> > czy to prawo przyciągania rzeczywiście istnieje? czy raczej to
> zewnętrzne okoliczności i tak zdeterminują nasz kierunek działania.
>
> Pozdrawiam

Polecam zapoznać się z wykładami dr Bruce'a Liptona: http://vimeo.com/13090842

Albo na początek przeczytać wywiad z nim: http://www.paranormalium.pl/umysl-rozwoj-i-materia,786,40,artykul.html

Pozdrawiam


CzerwonaRóża  (4)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:12 16-12-2010


55

Cytat:  Kikuchiyo :
>
> Polecam zapoznać się z wykładami dr Bruce'a Liptona: http://vimeo.com>; /13090842
>
> Albo na początek przeczytać wywiad z nim: http://www.paranormalium.pl>; /umysl-rozwoj-i-materia,786,40,artykul.html
>
> Pozdrawiam

Bardzo ciekawy wykład.

Tylko jak to zrobić, jak ściągnąć okulary? Czy to w ogóle jest możliwe? Czy komuś się udało?
Pozdrawiam


kicia  (15)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:12 16-12-2010


15

Cytat:  andromeda :
> Opozycja Uran i Wenus (IV i X dom) przynosi
> > nieszczęście związane z matką.
> Z moja matko jest wszytko ok. nasze stosunki tez sa dobre. Mogę na
> niej polegać. Wiec nie wiem co to moze znaczyc.
>
> Ta pozycja często występuje w horoskopach osób,których matka ma pecha> > w swoim życiu. Taka jest interpretacja, tylko że jest dołączony w
> Twoim horoskopie Jowisz w strzelcu i napewno łagodzi drastyczność
> aspektu.

hmmm, nie miala szczescia w zyciu w jednej dziedzinie-zle wybrala meza. Inne aspekty jej zycia sa ok i byly ok. Z tego co piszesz w nioskuje ze sa pewne aspekty planet ktore dosc wyraznie informuja o szczesciu lub nieszczesciu w zyciu. Tak sie zastanawiam czy bylo jej to pisane czy jednak mogla od tego uciec....
Tak sobie mysle, czy ten aspekt ta opozycje nie pzreklada sie rowniez na moje zycie...i moje szczescie...?

Pozdrawiam




kicia  (15)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:12 16-12-2010


15

Cytat:  Kikuchiyo :
> Cytat:  kicia :
> > Dziękuje , że poświeciłeś mi swój czas. To co napisałeś na pewno
> w
> > jakiś sposób przyczyni sie do mojego rozwoju a to juz coś.
> > Właściwie nie ma żadnych ograniczeń w tym by sięgać po "złoto" a
> > jednak... czy naprawdę stan naszych myśli odbija sie w rzeczywistoś> ci?> > czy to prawo przyciągania rzeczywiście istnieje? czy raczej
> to
> > zewnętrzne okoliczności i tak zdeterminują nasz kierunek działania> .
> >
> > Pozdrawiam
>
> Polecam zapoznać się z wykładami dr Bruce'a Liptona: http://vimeo.com>; /13090842
>
> Albo na początek przeczytać wywiad z nim: http://www.paranormalium.pl>; /umysl-rozwoj-i-materia,786,40,artykul.html
>
> Pozdrawiam

Wiem to wsyztko wiem ze wpływamy myslami- tzn teoretycznie. czytałam tez kilka ksiazek an ten temat. ale ja nie wiem czy to ma pzrelozenie na rzeczywistosc


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
22:12 17-12-2010


390

Cytat:  kicia :
> Cytat:  Kikuchiyo :
> > Cytat:  kicia :
> > > Dziękuje , że poświeciłeś mi swój czas. To co napisałeś na
> pewno
> > w
> > > jakiś sposób przyczyni sie do mojego rozwoju a to juz coś.
> > > Właściwie nie ma żadnych ograniczeń w tym by sięgać po "złoto"
> a
> > > jednak... czy naprawdę stan naszych myśli odbija sie w rzeczywist> oś> ci?> > czy to prawo przyciągania rzeczywiście istnieje? czy
> raczej
> > to
> > > zewnętrzne okoliczności i tak zdeterminują nasz kierunek
> działania> .
> > >
> > > Pozdrawiam
> >
> > Polecam zapoznać się z wykładami dr Bruce'a Liptona: http://vimeo.c>; om> /13090842
> >
> > Albo na początek przeczytać wywiad z nim: http://www.paranormalium.>; pl> /umysl-rozwoj-i-materia,786,40,artykul.html
> >
> > Pozdrawiam
>
> Wiem to wsyztko wiem ze wpływamy myslami- tzn teoretycznie. czytałam
> tez kilka ksiazek an ten temat. ale ja nie wiem czy to ma pzrelozenie
> na rzeczywistosc

LUKE: Nie mogę w to uwierzyć!
YODA: I dlatego ci się nie udaje.


Lipton mówi mniej więcej to samo w wywiadzie. Nie uda się dopóki pozostanie w Tobie choć cień wątpliwości. Nie znajdziesz chłopa jeżeli będziesz zakładać, że wszystkim chodzi tylko o jednorazowy numerek
Przyciągasz to, co chcesz przyciągać. I tyle


kicia  (15)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:12 18-12-2010


15

>
> LUKE: Nie mogę w to uwierzyć!
> YODA: I dlatego ci się nie udaje.
>
>
> Lipton mówi mniej więcej to samo w wywiadzie. Nie uda się dopóki
> pozostanie w Tobie choć cień wątpliwości. Nie znajdziesz chłopa jeżeli> > będziesz zakładać, że wszystkim chodzi tylko o jednorazowy numerek> >
> Przyciągasz to, co chcesz przyciągać. I tyle

Racja. ostatnio mam mocno zachwiane moje poczucie wartości, a wszytko poprzez ta "przymusowa izolacje" brak pracy itd..A raczej nie miałam z tym problemów w przeszłości.
Wydaje mi się , że ciężko się wybić z pewnej płaszczyzny na której teraz tkwię. Uważam, że facet sie zjawi gdy sobie w głowie poukładam wszytko- i gdy swoje życie sobie zorganizuje- czyt. będę pracować.
no w każdym razie ja bym nie pałała radością gdybym poznała kolesia który jest bezrobotny
choć myślę, że to co najgorsze było do tej pory to mija. czuje to .Ale również czuje, że do pełni szczęścia to jeszcze kawał drogi przed mną.

Banały są najtrudniejsze. po prostu uwierz. po prostu kochaj

Tak cały czas chodzi mi po głowie , że chyba jakieś afirmacje czy zaprogramowanie sie na coś dobrego było by dobrym bodźcem do dalszych działań. Jeśli funkcjonuje na wibracjach braku to nie będzie dostatku. pytanie jak, jak to zrobić by te wibracje zmienić

może ktoś ma jakieś ciekawe pomysły?


Insallah  (45)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:12 18-12-2010


1607

Cytat:  kicia :
> >
> > LUKE: Nie mogę w to uwierzyć!
> > YODA: I dlatego ci się nie udaje.
> >
> >
> > Lipton mówi mniej więcej to samo w wywiadzie. Nie uda się dopóki
> > pozostanie w Tobie choć cień wątpliwości. Nie znajdziesz chłopa
> jeżeli> > będziesz zakładać, że wszystkim chodzi tylko o jednorazowy
> numerek> >
> > Przyciągasz to, co chcesz przyciągać. I tyle
>
> Racja. ostatnio mam mocno zachwiane moje poczucie wartości, a wszytko> > poprzez ta "przymusowa izolacje" brak pracy itd..A raczej nie miałam
> z tym problemów w przeszłości.
> Wydaje mi się , że ciężko się wybić z pewnej płaszczyzny na której
> teraz tkwię. Uważam, że facet sie zjawi gdy sobie w głowie poukładam
> wszytko- i gdy swoje życie sobie zorganizuje- czyt. będę pracować.
> no w każdym razie ja bym nie pałała radością gdybym poznała kolesia
> który jest bezrobotny
> choć myślę, że to co najgorsze było do tej pory to mija. czuje to
> .Ale również czuje, że do pełni szczęścia to jeszcze kawał drogi przed> > mną.
>
> Banały są najtrudniejsze. po prostu uwierz. po prostu kochaj
>
> Tak cały czas chodzi mi po głowie , że chyba jakieś afirmacje czy
> zaprogramowanie sie na coś dobrego było by dobrym bodźcem do dalszych
> działań. Jeśli funkcjonuje na wibracjach braku to nie będzie dostatku.> > pytanie jak, jak to zrobić by te wibracje zmienić
>
> może ktoś ma jakieś ciekawe pomysły?

Sama afirmacja bez wewnętrznej zmiany może nic nie dać. Bo co jeśli afirmujesz dostatek i powodzenie a w życiu codziennym uważasz że nie masz tego czego pragniesz ? Myślę że na początku trzeba znaleźć pozytywne rzeczy w swoim życiu, choćby drobnostki i zacząć się na nich skupiać, doceniać je, a nie na tym czego w tym czasie brakuje. Bo kiedy afirmując pozytywną rzeczywistość narzekasz na tu i teraz, tym samym neutralizujesz pozytywne afirmacje i tworzysz uczuciem w tu i teraz swoją przyszłość. Jeśli zaczniesz w tu i teraz skupiać się na pozytywnych stronach swojego życia tym samym afirmujesz je i tworzysz jako swoją przyszłą rzeczywistość. Myślę ze na tym polegają afirmacje. Nie jest to na pewno proste kiedy świat wokoło jawi się jako negatywny, ale w tym właśnie cała sztuka żeby umieć odnaleźć w sobie jakiś pozytyw żeby wyrwać się z marazmu. Może w tym problem ?


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
23:12 18-12-2010


390

Cytat: kicia :
> >
> > LUKE: Nie mogę w to uwierzyć!
> > YODA: I dlatego ci się nie udaje.
> >
> >
> > Lipton mówi mniej więcej to samo w wywiadzie. Nie uda się dopóki
> > pozostanie w Tobie choć cień wątpliwości. Nie znajdziesz chłopa
> jeżeli> > będziesz zakładać, że wszystkim chodzi tylko o jednorazowy
> numerek> >
> > Przyciągasz to, co chcesz przyciągać. I tyle
>
> Racja. ostatnio mam mocno zachwiane moje poczucie wartości, a wszytko> > poprzez ta "przymusowa izolacje" brak pracy itd..A raczej nie miałam
> z tym problemów w przeszłości.
> Wydaje mi się , że ciężko się wybić z pewnej płaszczyzny na której
> teraz tkwię. Uważam, że facet sie zjawi gdy sobie w głowie poukładam
> wszytko- i gdy swoje życie sobie zorganizuje- czyt. będę pracować.
> no w każdym razie ja bym nie pałała radością gdybym poznała kolesia
> który jest bezrobotny
> choć myślę, że to co najgorsze było do tej pory to mija. czuje to
> .Ale również czuje, że do pełni szczęścia to jeszcze kawał drogi przed> > mną.
>
> Banały są najtrudniejsze. po prostu uwierz. po prostu kochaj
>
> Tak cały czas chodzi mi po głowie , że chyba jakieś afirmacje czy
> zaprogramowanie sie na coś dobrego było by dobrym bodźcem do dalszych
> działań. Jeśli funkcjonuje na wibracjach braku to nie będzie dostatku.> > pytanie jak, jak to zrobić by te wibracje zmienić
>
> może ktoś ma jakieś ciekawe pomysły?
Facet się nie "zjawi", po faceta trzeba wyjść do ludzi, ruszyć się, zrobić cokolwiek; czy wy, kobiety, zawsze musicie czekać aż wam książę z bajki z nieba spadnie, aż Przeznaczenie go przyśle?

Jesteś Byczkiem, w dodatku Saturn i Pluton w II domu wskazują, że przykładasz dużą wagę do spraw materialnych, a ponieważ II dom jest w Wadze, Saturn zaś jest władcą domu V, to i o i partnerstwie/romansach myślisz podobnymi kategoriami. I to swoje myślenie projektujesz na facetów a tymczasem prawda jest taka, że większość z nas ma głęboko w nosie czy kobieta jest robotna czy bezrobotna. Więc na pierwszy ogień do wywalenia idą wymówki typu: "Uważam, że facet sie zjawi gdy sobie w głowie poukładam wszytko- i gdy swoje życie sobie zorganizuje- czyt. będę pracować". Bo skąd wiesz, czy to właśnie facet nie pomoże Ci się zorganizować?

I kto mówi, że "po prostu uwierzyć", "po prostu kochać"? Nie ma "po prostu", to wszystko jest kwestia praktyki. Można ją realizować bądź przez wizualizacje, które wprawią Cię w optymistyczny nastrój, bądź drogą jakichś psychologicznych ćwiczeń. Chodzi o to by pozbyć się blokad, a ponieważ Twoje mają dość przyziemne podłoże, są szczególnie uciążliwe (trudno się ich pozbyć z uwagi na ich względnie najbardziej obiektywny charakter). Po prostu: zacznij od myślenia, że to co Cię hamuje nie ma znaczenia dla realizacji Twojego celu.

I obserwuj tranzyty Wenus Jak wejdzie na Jowisza - idź na imprezkę, jest szansa, że wydarzy się wtedy coś miłego


kama  (49)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:12 19-12-2010


771

Cytat:  Kikuchiyo :

> Facet się nie "zjawi", po faceta trzeba wyjść do ludzi, ruszyć się,
> zrobić cokolwiek; czy wy, kobiety, zawsze musicie czekać aż wam książę> > z bajki z nieba spadnie, aż Przeznaczenie go przyśle?
>
Kikuchiyo,weź jeszcze pod uwagę nieśmiałe kobiety,które nie zrobią pierwszego kroku,bo boją się,że zostaną przez faceta odrzucone..
Ja np. nie robię pierwszego kroku,bo nie chcę się facetowi narzucać...
Poza tym,to kobiety lubią być zdobywane


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.