Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Numerologia » Punkty zwrotne » Co to znaczy karma?
Idź do strony: 1, 2
« poprzednia
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
15:05 08-05-2010


231

ZWIĄZKI DUCHOWE

Osobista wibracja urodzenia człowieka dodana do wibracji urodzenia drugiej osoby wskazuje cele związku duchowego. Mogą one mieć aspekt korzystny lub ryzykowny, ale to już wyjaśnia analiza imion i nazwisk.
Dodając cyfry urodzenia różnych osób we wszelkich rodzajach związków można się dowiedzieć, jakie cele mamy z nimi wspólnie osiągnąć. Łączące się energie i talenty główne, na jakie wskazuje wibracja urodzenia każdego człowieka, mają swoją wymowę, przyczynę i skutek, którym można już samemu pokierować w pozytywnym kierunku.
W ten sposób można dokonać analizy związku z matką, ojcem, partnerami osobistymi, zwykłymi znajomymi, z dziećmi, dziadkami, innymi krewnymi, przyjaciółmi, znajomymi, a nawet współpracownikami.
Oczywiście szczegółowa analiza imion i nazwisk dokładniej wskaże, czy z wybraną osobą łączy nas korzystny, czy ryzykowny związek, czyli na ile jest konieczne zachowania specjalnej czujności i ostrożności w postępowaniu z dana osobą. Jednak ogólny sens i cel każdego związku można określić poprzez sumę energii urodzenia, jaką tworzymy z różnymi osobami.
Interesującym może być badanie zmiany celów związku rodzinnych w przypadku każdej zmiany jej składu, bo ktoś umarł, ktoś się urodził, założył rodzinę, wrócił do rodziny po rozpadzie małżeństwa lub wyprowadził się, aby mieszkać odrębnie. Wszelkie zmiany składu domowników wpływają na wspólne cele pozostałych ze sobą osób. Każda z tych zmian energii wymaga więc na nowo dopasowania i zrozumienia powstałych układów. Niektóre wyprowadzają ludzi z tarapatów, a inne w nie wpędzają, jeśli członkowie rodziny nie zrozumieją rodzaju zaistniałych zmian. To między innymi może tłumaczyć rozpad małżeństw z wieloletnim stażem po odejściu z domu dzieci. To także może czasem powodować konflikty w rodzinie, w której ktoś umarł, albo się urodził. Zmiana rodzaju wspólnej energii może być dla kogoś szokiem zmiany celów takiej wspólnoty. Łatwiej jest uznać zachodzące zmiany wspólnej energii wtedy, gdy suma wibracji urodzenia nie zmienia się zbyt radykalnie z parzystej w nieparzystą lub odwrotnie.
Np. małżonkowie są urodzeni z wibracją 1 i 4, tworząc razem nieparzystą wibrację 5 (radości, beztroski, zabawy), a tu rodzi się dziecko z wibracją 3 i zmienia ten wesolutki układ energii w wibrację 8, czyli cyfrę parzystą, która wciąga ich w swoje znaczenie i sprawia, że zabezpieczenie finansowe i zdrowotne rodziny stanie się najważniejsze. Nie będzie to proste, aby zaakceptować taką zmianę. Dla osoby urodzonej z wibracją 1 będzie to bowiem układ rodzinny wydającym się blokadą, hamowaniem, ograniczeniami, niewolnictwem, bo dla tej osoby jej własne cele i cele rodziny stają się wibracją energetyczną, oznaczana cyfrą 9. W tym układzie osoba urodzona jako 4, szybciej zrozumie rodzaj zmiany wspólnej energii rodziny, jako 8, bo dla niej samej oznacza to wibrację 3, czyli cud, spełnienie marzeń, ale też ochronę lub zagrożenie związku. Zanim oboje małżonkowie przestaną oceniać powstałą zmianę z własnego punktu widzenia, a zaczną łączyć wspólne cele rodziny, mogą się czuć mocno zdezorientowani. Jedynka musi zrozumieć, że wcale nie jest osaczona, a Czwórka oszukiwana.
W długoletnich związkach, gdy w rodzinie było kilkoro dzieci, które dorośleją i odchodzą z domu, takich zmian energii wspólnoty rodziny jest proporcjonalnie więcej. Już sama ich ilość i częstotliwość sprawia, że zanim rodzina ochłonie i dostosuje się do zmiany, już następuje kolejna. Będący ciągle razem członkowie rodziny, przeżywają wstrząsy tej energii i czasem uznają za przekraczają ich wytrzymałość. Dzieje się tak dlatego, że od chwili odejścia z domu pierwszego dziecka, nie uznali samych siebie za związek bazowy i niezmienny, ale usiłowali nadążać za powstającymi zmianami układu rodzinnej energii. I tu wychodzi też stara prawda, że bazową i stabilizującą energią są małżonkowie, ponieważ dzieci odejdą z domu wcześniej lub później. Dlatego utrzymywanie dla nich związku kończy się czasem bardzo źle.
Podobnie będzie z firmą, w której następują częste zmiany pracowników. Jej bazą stabilizacyjną jest energia, łącząca członków zarządu. Zmiany składu zarządu firmy nie powinny być zatem nieprzemyślane i zbyt częste.

Każda grupowa energia wymaga stabilizacji energetycznej, co do celów wspólnego działania.
W grupie jest zawsze jakiś zespół dominujący ( w rodzinie - małżonkowie, a w firmie zarząd), który tworzy energią stabilizacyjną. Ta grupa podstawowej energii jest zatem najważniejsza! Nie znaczy to wcale, że skład rodziny lub zespołu pracowników w firmie nie ma znaczenia. Chodzi raczej o to, że grupa bazowa powinna się wspierać wobec zmian, które są naturalne. Razem trzeba się dopasować do ogólnej energii, bo jeśli każdy zareaguje na te zmiany zbyt osobiście, to sama baza przestanie stanowić rodzaj energetycznego stabilizatora z wszelkimi tego skutkami.
Podałam tu przykłady zbiorczej energii rodziny lub firmy oraz ich bazy, ale powiązania energetyczne człowieka z innymi są znacznie szersze, bo dotyczą układów towarzyskich, przyjaźni, dalszych krewnych, sąsiadów itd.
Szokiem i dyskomfortem, może być dla każdego przechodzenie tego samego dnia od związków, tworzących wibracje parzyste w nieparzyste, czy doskonałe lub odwrotnie. Efektem dążenia do stabilizacji energetycznej celów jest u człowieka to, że wybierze grupę, którą potrafi zaakceptować i czuć się w niej szczęśliwym. Z tego powodu mąż lub żona, syn, córka i inni mogą „uciekać” w pracę lub do znajomych, albo krewnych i przyjaciół, z jakimi tworzy bardziej komfortowe energetycznie związki i cele.


oksana15  (7)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:05 26-05-2010


41

Hator
a skąd wiadomo że ma się jakąś karmę ??
skąd mogę wiedzieć, żejakąś karme juz przerobiłam;
a czy ja w ogóle mam jakąś karmę ???


hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:06 09-06-2010


231

Uzdrawianie karmy


Jak uzdrowić swoje życie? Jak wziąć swój los w swoje ręce? Zmiana karmy to zmiana swoich uwarunkowań uwolnienie się z ograniczeń, które są skutkami własnych czynów. Można powiedzieć, że to jest praca na całe życie, a nawet na wiele żywotów. Każde życie jest szansą. Nie jest łatwo uwolnić się od rachunków karmy, ale nie niemożliwe. Póki żyjemy, możemy zmienić swoją sytuację na lepszą. Wszystko jest stworzone przez umysł i może być zmienione przez umysł. Tak, jak tworzymy karmę trzema drogami: myślami, mową i czynami, tak tymi samymi drogami możemy ją naprawiać. Kiedy wybieramy właściwy kierunek, zmierzamy do harmonii, zgody, pokoju i miłości.

Według nauk Buddy możemy wyzwolić się z cierpienia przez właściwe życie i praktykę duchową podążając ośmioraką ścieżką:

1)właściwe zrozumienie,
2)właściwa myśl,
3)właściwa mowa,
4)właściwe działanie,
5)właściwe zarobkowanie,
6)właściwy wysiłek,
7)właściwa uważność,
8)właściwa koncentracja.

Sedno zawarte jest w określeniu "właściwe", co nie jest łatwo rozpoznać. Zwykle mamy dobre intencje i oczekujemy dla siebie dobrych skutków. Jesteśmy rozczarowani, gdy otrzymujemy coś innego. Kierujemy się swoją racją i nie chcemy być złymi ludźmi. Za zło obwiniamy innych, a inni nas. Nie potrafimy ogarnąć wszystkich stron problemu. Oskarżając innych tylko pogarszamy swoją karmę. Pragniemy szczęścia, a niechcąco powodujemy cierpienie. Wciąż tworzymy nowe cierpienie, z powodu braku pełnego rozpoznania rzeczywistości. Bardzo ważne jest rozwiązywanie konfliktów na bieżąco, nawet tych najmniejszych, aby nie urosły.

Nasze umysły mają niestety tendencję do degradacji i samookaleczania. Kiedy ludzie nie widzą szybkiego rozwiązania problemu, często robią coś odwrotnego, czyli pogarszają sytuację, wyrażając destruktywnie chęć zmiany "niech będzie gorzej, skoro lepiej być nie może". Destrukcja jest jedną z największych chorób ludzkości.
Dlatego tak wiele było wojen i wciąż są nowe. Niekiedy ludzie wybierają samobójczą drogę, aby przestać cierpieć. Jednak przerwanie życia nie likwiduje karmy, a negatywne energie zostają przeniesione na kolejne życie łącznie ze skutkami samobójstwa. Nawet, gdy wydaje się, że już nic nie da się zrobić, są ukryte możliwości uzdrowienia.

Przemiana wewnętrzna, zmiana przekonań i poszerzenie obszaru świadomości jest podstawową zmianą na lepsze. Umysł jest nieograniczony i zawsze jest możliwe poszerzenie swojego obszaru percepcji. Pozwólmy naszemu umysłowi być nieograniczonym, jakim on z natury jest, wtedy poradzi on sobie z każdą przeszkodą na naszej drodze. Jeśli nasz świat wydaje się za ciasny, to znaczy, że nasz umysł jest "za ciasny" i zbyt mało dostrzegamy. Nie znamy dostatecznie własnego umysłu i swoich możliwości. Nie chodzi tu tylko o powszechnie rozumianą wiedzę książkową czy edukację szkolną, chociaż wszelkie wysiłki intelektualne też mają znaczenie.
Ograniczenia tworzone są przez błędne myślenie, fałszywe poglądy i przekonania niezgodne z prawdą. Można powiedzieć, że karma to aktualny stan umysłu świadomego i podświadomego. Gdy coś zrozumiemy, uświadomimy sobie, wtedy zmienia się nasza karma. Lekcja zostaje zaliczona. Chodzi o otwieranie umysłu, szersze i głębsze postrzeganie aspektów życia, oraz samego siebie. Najważniejsza jest samoświadomość zrozumienie, kim się jest w sensie duchowym: kto patrzy, kto słucha, kto jest obecny? Doskonale pomaga w tym medytacja i praktyka duchowa.

Medytacja oczyszcza karmę. Gdy usiądziemy w bezruchu i zwrócimy się do wewnątrz, nasz umysł uspokaja się i staje się przejrzysty, jak woda, którą przestaje się mącić. Kiedy przyjrzymy się swojej nagromadzonej energii, wtedy oczyszczamy się w naturalny sposób - w świetle uwagi nasze myślokształty topnieją jak lód. Karma topnieje w puszczaniu własnego oporu. Możemy uwolnić swój umysł od negatywnych przywiązań i nauczyć się panować nad własnym umysłem. Możemy doświadczać spokoju umysłu, przejrzystości, harmonii z wszechświatem i percepcji bez ograniczeń.

Praktyka duchowa podnosi nas zawsze na wyższy poziom duchowy, gdy łączymy się mentalnie z Wyższą Świadomością. Szczere oddanie się Prawdzie jest aktem oczyszczenia i wzniesienia. Ważna jest pokora wobec prawa karmicznego - skrucha i wybaczenie innym oraz pogodzenie się z samym sobą. Skrucha prowadzi do wyzwolenia z cierpienia. Możemy doświadczyć Łaski i Miłości, oraz Jedności z sferze duchowej. Decyzja
otwarcia się na swoją duchowość, powoduje możliwość jej doświadczania.

Pozytywne myślenie zmienia nas samych i inne osoby w naszym otoczeniu, a nawet ma szerszy zasięg. Gdy zbudowaliśmy sobie wewnątrz negatywny program, wtedy jesteśmy pod jego wpływem i nawykowo myślimy negatywnie. Jeśli chcemy zmienić ten program, wtedy nie wystarczy jedna pozytywna myśl, lecz potrzeba wielu pozytywnych myśli. Bardzo pomocne jest wtedy praktykowanie afirmacji: powtarzanie pozytywnych sentencji, aby utworzyć nowy program, który zrównoważy stary.

Zmiana w sferze materialnej wydaje się być największym problemem. Zaczynając od sfery duchowej wpływamy na materialną stronę życia, która jest konsekwencją tej duchowej. Kiedy jest dużo do zrobienia, trzeba być cierpliwym i wytrwale zmierzać we właściwym kierunku mając na uwadze również przyszłe wcielenia. Są skutki karmiczne, które są nazywane karmą "stałą lub twardą", które jest trudno lub niemożliwe zmienić w tym wcieleniu, jak np. genotyp, anomalie ciała i umysłu, z którymi się urodziliśmy, warunki rodzinne, itp. Jeśli karma "stała" przyniosła nam wiele cierpienia, to trzeba wyciągnąć wnioski. Czego miała nas nauczyć? Od nas zależy, kiedy przestaniemy cierpieć. Nie ciało jest największą przeszkodą, ale stan umysłu. W odpowiednim stanie umysłu każdy może zaznać szczęścia. Biedny może doświadczyć obfitości wszechświata i zmieniając swój stan umysłu może zmienić swoją karmę. Niedobrą karmę fizyczną trzeba odpracować niekiedy w "pocie czoła". Karma jest z natury zmienna, żadna karma nie jest wieczna i naturalnie dąży do transformacji w procesie ewolucyjnym. My decydujemy, czy idziemy z prądem ewolucji, czy pod prąd. Nawet w najgorszej sytuacji jesteśmy połączeni ze Źródłem, które nie zna braku. Gdy to zrozumiemy, możemy uwolnić się od zazdrości. "Materialna kołdra" bywa za krótka, ale "duchowa kołdra" jest nieograniczona i starcza dla wszystkich. Można z niej czerpać bez ograniczeń i urzeczywistniać to w sferze materialnej.

Współczucie innym cierpiącym istotom oczyszcza nas. Życzliwe myśli i słowa, pozytywne uczucia i współczujące działanie - wszystko to produkuje dobre skutki. Wielkie religie wskazują zasady, którymi należy się kierować. Dlaczego więc tak wiele zła działo się w historii świata i dzieje się nadal? Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że rozróżnienie dobrego i złego wcale nie jest takie proste, bo nie umiemy przewidzieć wszystkich skutków. Po drugie dlatego, że bierzemy pod uwagę tylko jedno życie, nie znamy przyczyn obecnego cierpienia i nie liczymy się ze skutkami dalekosiężnymi naszych obecnych działań, skoro "żyje się raz". Działamy zazwyczaj egoistycznie i to wydaje się być normą. Działanie nie egoistyczne jest z wyższego wymiaru.

Przyspieszanie oczyszczenie karmy przez pewne poświęcenia:

- Wyrzeczenie jest jednym ze sposobów spłaty długów karmicznych. We wszystkich wielkich religiach znane są przykłady oczyszczania się przez post i wstrzemięźliwość. Świadome wyrzeczenie sprzyja rozwojowi duchowemu, zmienia osobowość na bardziej opanowaną i umożliwia oczyszczenie umysłu i ciała. Post jest też skruchą ciała i umysłu. Nawet najmniejsze wyrzeczenie ma znaczenie. Przejście na wegetarianizm to rezygnacja ze swojego udziału w zabijaniu zwierząt, to wyjście poza zwierzęcy krąg wzajemnego pożerania się i wzniesienie się na poziom wyższej duchowości.

- Podejmowanie wysiłku jest również drogą wyzwolenia, jeśli środki i cel są właściwe. Warto wysilić się, podjąć pewien trud dla słusznej idei, na której nam zależy. Ofiarowanie pracy, zarobionych pieniędzy, czy jakiegokolwiek czynu w intencji oczyszczenia karmy jest jednym z silnie działających sposobów. Jest taka praktyka buddyjska polegająca na robieniu pokłonów. W okresach intensywnej praktyki robi się codziennie 108 pokłonów dotykając czołem podłogi. Praktyka ta jest polecana szczególnie na oczyszczanie karmy i można robić nawet kilkaset pokłonów dziennie, jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany. Podobne znaczenie ma pójście na pielgrzymkę.

- Oddanie się praktyce duchowej zmienia umysł i jednocześnie karmę. Jeśli nie wiesz, co można by zrobić dobrego, spróbuj poświęcić trochę czasu rano lub wieczorem na praktykę duchową (medytację, modlitwę). Im większe zaangażowanie, tym większe efekty. Chodzi o osiągnięcie stanu zjednoczonego umysłu, czyli umysłu nie oddzielenia. W Buddyzmie (jak w innych religiach) są intensywne okresy praktyki., kiedy praktykuje się przez wiele dni i nocy. Wymaga to dużego wysiłku i poświęcenia, ale nikt nie wychodzi z takiej praktyki bez oczyszczonego umysłu w jakimś stopniu. Niektóre osoby mogą doznać głębszego wglądu, przekroczenia swojego ego, czy oświecenia umysłu. Stan oświecenia określa się też "zamknięciem rachunków karmy". Jednak istota ludzka, zanim stanie się Buddą, nigdy nie może być całkowicie wolna od działania prawa karmy, ale będąc świadoma może zapanować nad swoim udziałem w karmicznym kręgu. Kiedy ktoś, jak Budda, działa zgłębi czystego serca-umysłu, wtedy nie potrzebuje nawet myśleć o skutkach karmicznych, będą one tak samo czyste.

Urzeczywistnianie wyższej świadomości jest tak samo ważne, jak jej osiąganie. Zastosowanie w swoimżyciu zdobytej wiedzy wpływa na "twardą" karmę i zmiękcza ją. Wyostrzona uwaga na każdym kroku podwyższa jeszcze naszą świadomość o kolejne wglądy. Sami zauważamy, co można jeszcze zrobić dobrego.
Nawet samo nasze otwarte i pozytywne nastawienie powoduje, że energie lepiej się układają i sprawy stają się podatne na lepsze rozwiązanie.
Jest mnóstwo sposobów duchowego rozwoju, podnoszenia świadomości i wewnętrznej transformacji. Ludzie zajmują się tym od tysięcy lat, dlatego powstało tak wiele religii i różnych praktyk doskonalenia. Wciąż poszukujemy i w odpowiedzi na tą potrzebę powstają nowe metody i są "odgrzebywane" stare sprawdzone praktyki. Współczesny człowiek potrzebuje szybkich rezultatów. Próbujemy różnych sposobów na swojej ścieżce rozwoju, niekiedy stosujemy kilka naraz, np. praktyka duchowa, psychoterapia i magia. Cokolwiek działa, jest dobre, aby zrobić jakiś krok do przodu, pod warunkiem, że skutki karmiczne będą dobre. Warto mieć na uwadze, aby nasz rozwój nie odbywał się kosztem jakiejkolwiek innej istoty, bo nie unikniemy konsekwencji.

Wciąż kształtujemy naszą karmę lepiej lub gorzej. Tego nie da się uniknąć. Nie produkowanie karmy oznaczałoby całkowite wyzwolenie od reinkarnacji. Póki co, jesteśmy odpowiedzialni za swój los obecny i przyszły. Im szybciej zaczniemy działać na rzecz wszystkich istot, tym szybciej spłacimy swoje długi karmiczne i stworzymy dobre przyczyny do harmonijnego współistnienia. Wszystko, co nam przeszkadza jest w nas i wszystko, czego potrzebujemy do szczęścia, też jest w nas, tu i teraz. Trzeba tylko to odkryć.

Podstawowo jesteśmy umysłami i wszystko, czego doświadczamy wychodzi z naszych umysłów i do nich powraca. Od nas zależy, kiedy przebudzimy się jako umysły ze swoich złudzeń i wyzwolimy się ze swoich ograniczeń. Przebudzeni pomagają nam wskazując drogę, którą sami przebyli. Wierzę, że poza cyklicznym tworzeniem się i powstawaniem wszechświata, nacechowanym cierpieniem, istnieje wymiar wiecznej szczęśliwości, do którego każdy z nas ma szanse dotrzeć.


uzdrawianie karmy - artykuł pdf


LOCA  (78)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:06 28-06-2010


2450

Karmiczna miłość
Niektórych ludzi łączą karmiczne związki. Taka może być też miłość. Jest wzajemna, ale niespełniona z jakiegoś powodu. Mówi się więc wtedy, że dwie osoby są sobie przeznaczone. Upomina się o spełnienie nawet po wiekach, w każdym wcieleniu i w losach kolejnych pokoleń.

Wiele jest znaków spotkania karmicznej miłości. Są informacjami, zawartymi w sprzyjającym układzie planet, by spotkanie mogło się zdarzyć. Na to wskazuje także bardzo dziwny przebieg życia, ale też wyjątkowa zgodność cech i dążeń obu osób.
Spotkanie karmicznej miłości wskazuje też numerologiczna analiza związku. Niespełniona karmiczna miłość jest związkiem korzystnym bez względu na to, jakie nazwisko będzie nosić kobieta przed i po ślubie. Analizując setki cech mentalnych obu osób w najróżniejszych kombinacjach, osoby powiązane karmiczną miłością pasują do siebie "jak ulał"! W zasadzie, niczego nie trzeba zmieniać.
Czasem są naprawdę potrzebne niewielkie warunki dla duchowego dopełnienia tej miłości i szczęścia. Bywa, że trzeba tylko pokonać nieprzyjające okoliczności, które mogły być powodem dawnej rozłąki. Partnerzy nie muszą dopasowywać się do związku, ponieważ są wyjątkowo zgrani, zgodni w poglądach i celach życiowych.

Wielu ludzi czuje, że gdzieś na świecie jest osoba, którą nazywają „drugą połówką”. Nie wiedzą dokładnie, jak wygląda, kim jest i jakie są jej losy? Są jednak gotowi przyjąć ją na nowo do swojego serca bez względu na wszystko i wyrzec się dla niej wszelkich posiadanych wygód! Człowiek czuje, że taka osoba istnieje i trzeba ją odnaleźć! W przeciwnym razie jego dusza nie zazna szczęścia i spokoju.
Będzie się to przejawiało niezrozumiałym uczuciem osamotnienia uczuciowego, może nawet próbą zagłuszania tęsknoty karmicznej w nieustannych romansach, nałogach, jak też przeżywanych dramatach, klęskach i rozczarowaniach lub rozpaczliwych próbach samounicestwiania.
Nieszczęśliwa dusza grzęźnie w rozpaczy i nic jej nie zadowala; ani sława, ani pieniądze, ani żadne rozrywki towarzyskie. Jest głęboko nieszczęśliwa i sama dokładnie nie wie, dlaczego tak jest.
Tęsknota za niespełnioną miłością karmiczną jest zawsze cierpieniem. Takim, którego nie da się zamaskować w pozornie udanym życiu lub związku z kimś innym.

Wcześniej lub później do spotkania karmicznej miłości dochodzi, bo cały wszechświat temu sprzyja!
Ta miłość nie rodzi się powoli, ale wybucha nagle. Wystarcza jej jedno spojrzenie i rozpoznanie duchowe zakochanych. Jest jak piorun, magia, szaleństwo. Domaga się spełnienia - wbrew rozumowi, interesom i wygodzie życia. I choćby jej zaprzeczać, usiłować ją odepchnąć, to i tak dociera do głębi duszy i nie może zostać zapomniana.
Może zburzyć cały poukładany plan bezpiecznego i spokojnego życia, zgodnego z narzuconymi zasadami środowiskowymi. Domaga się zjednoczenia duszy i ciała od wiekow i pokoleń!
Jest więc siłą, nad którą trudno zapanować. Miesza siłę z bezsilnością, strach z nadzieją, porządek i rozsądek. A wszystko po to, aby dusze w triumfie nad czasem i przestrzenią stały się jednością.

Samo spojrzenie, nie wspominając o dotyku między osobami, związanymi karmiczną miłością, doprowadza do ekstazy, oszołomienia, utraty kontroli nad wydarzeniami i ich skutkami. I wcale nie chodzi o działanie hormonów, ale coś znacznie silniejszego i nieracjonalnego, co pozwala nawet duchowo kochającym się ludziom wyrzec się też fizycznej bliskości, mimo pragnienia zjednoczenia. Po to, aby czegoś nie zepsuć, nie zmarnować, nie stracić...kolejny raz.
Rozkosz, jaką daje spotkanie z karmiczną miłością, może więc wywoływać zwykła z pozoru rozmowa o byle czym. Taka, która tworzy pozorny dystans i daje czas na ochłonięcie z wrażeń i ułożenie w głowie uczuć oraz ich zrozumienie.
Takie spotkania są bowiem z jednej strony upragnione, ale też przerażające i zaskakujące. Ludzie mają wrażenie, jakby się znali od dawna.
Przyjmują to spotkanie z niedowierzaniem, ponieważ są udręczeni tęsknotą i poszukiwaniem siebie wzajemnie. Kiedy spotkanie dochodzi do skutku, to wydaje się ono kolejnym życia podstępem i fałszywą nadzieją. To taka mieszanka szoku i strachu przed odkryciem własnej tajemnicy serca.
Cechą charakterystyczną spotkania z karmiczną miłością jest to, że pojawia się zdolność do niezwykłego telepatycznego rozumienia uczuć i tęsknot drugiej osoby. Jednocześnie pojawia się nieśmiałość, speszenie, zawstydzenie, zagubienie. Takie osoby „czytają” swoje serca, dusze i wzajemne pragnienia wbrew oficjalnym komunikatom i zachowaniom.
Potęga karmicznej miłości staje się jednoznaczna przy pierwszym pocałunku. Wybucha z całą mocą ponadczasowa tęsknota i radością bliskości. A ludzie... nie mogą potraktować pocałunku powierzchownie. Nigdy nie traci on dla nich znaczenia! Za każdym razem staje się odkrywaniem wzajemnego piękna ponadczasowej i ponadwymiarowej miłości. Zawsze jest ważnym łącznikiem bez względu na okoliczności – do końca wspólnego życia takiej pary.

Niestety, spotkania z karmiczną miłością nie są łatwe. Na na jej drodze stoi wiele przeszkód, nawyków, a także...słabości i lęków mentalnych do przełamnia.
Postawową sprawą, ale też problemem ludzi, może być uświadomienie sobie, że o tę miłość i osobę chodziło od zawsze, od wieków i jest wytęsknioną dla duszy.
Spotkania raczej rzadko wypadają w łatwym czasie i okolicznościach. Tak musi być, ponieważ karmiczna miłość jest tą, która kiedyś (przed wiekami) została zmarnowana zbyt łatwym jej wyrzeczeniem jednej z osób. Zawisła więc w czasoprzestrzeni dla uregulowania relacji między dwiema osobami. Winny z dawna, będzie zatem mieć więcej utrudnień, aby tę karmiczną miłość (duchową) dopełnić dla spokoju obu dusz. Dopełnieniem wcale nie jest tylko seks. Nie wystarczy on do uzyskania spokoju partnerów, kochających swoje dusze. Nie da się od tego głębokiego uczucia uwolnić w żaden inny sposób, niż przez jasne określenie wzajemnych uczuć oraz zgodną decyzję obu osób o dalszym losie ich związku.
Karmiczna miłość jest ogromnym szczęściem dla człowieka i spotkanie z nią jest bardzo czytelne. Taka miłość nie złamie podstawowej zasady istnienia, jaką jest wola człowieka. Rozkwitnie w radości, dając szczęście swoją obecnością, albo zniknie na zawsze, kiedy się jej ktoś wyrzeknie. Odda własne szczęście na rzecz szczęścia ukochanej osoby. Jeśli między partnerami istniał kiedyś konflikt, to powinien on być zamknięty w taki sposób, aby nie powodował dalszych cierpień.
Spełnienie karmicznej miłości oznacza dla człowieka brak strachu, siłę wewnętrzną, spokój, ukojenie, koniec gry i pozorów. Wreszcie może on być tym, kim jest naprawdę i rozwijać się duchowo, by nieść swoim przykładem światło nadziei innym ludziom.
Oznaką spotkania karmicznej miłości jest to, że czyni człowieka lepszym, piękniejszym, zdolnym pokonać własne słabości. I poznać ją po tęsknocie za drugim człowiekiem w małym i dużym rozstaniu, które nie znika w miłych kontaktach z innymi osobami.




Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.