Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Numerologia » Punkty zwrotne » punkt zwrotny
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Gosia  (8)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
15:03 17-03-2012


55

Cóż czeka ciebie przemiana takie przeobrażenie w kolejny etap,dostosowanie,praca,trud i też w sensie karmicznym( długów)..polecam lekturę Nataszy Czarmińskiej ,na którą i walter powoływał się wcześniej,może coś zrozumiesz,wyjaśnisz .powodzenia
http://www.scribd.com/doc/47778694/Natasza-Czarminska-Liczby-Losu


adele  (12)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
23:03 17-03-2012


20

Cytat:  evuniaj8 :
> ty masz taka piramide , ktora wskazuje by przede wszystkim
> pracowac zawodowo..wtedy i emocjonalnie bedzie rozwojowo .. u ciebie
> wraz z waleniem sie w kwestiach zawodowych ,wali sie i w zyciu
> emocjonalnym ...
>
> czego sama nie wypracujesz i zyciu nie wyrwiesz miiec nie bedziesz...>
> na pomoc i zyczliwosc czy wsparcie innych -facetow zwl . raczej nie
> licz -nie oczekuj rycerza na bialym koniu. co sie pojawi i toba
> zaopiekuje-to nie w twoim przypadku.. licz na siebie i prace wlasnych> > rak,dbaj by miec swoje finanse bo one beda dawac ci poczucie
> bezpiczenstwa ,samostanowienia i pozytywnie wplywac na poczucie
> wartosci, ktore mozesz miec nawykowo zanizone ,takze na skutek roznych> > nieprzyjemnnych doswiadczen ,w ktorych owe poczucie wartosci czy
> nawet godnosci moglo byc naruszane ...
>
> duza nerwowosc,sklonnosc do uzaleznien...
>
> aaa i albo to zaakceptujesz-to ,ze masz wysilek i energie swa
> inwestowac szczegolnie na niwie zawodowej ,albo bedziesz sie frustrowa> c i staczac ..bo przy takich ustawieniach jest tez taka grozba ...
>
>
> nie ratuj nic na sile,a zwlaszcza zlego juz i nie budujacego cie
> zwiazku czy czegokolwiek...bo w twym przypadku co ma sie skonczyc to
> sie skonczy-umrze ..a pozostanie niesmak ,ze sie tyle czasu marnowalo
> i trwalo w szambie na wlasne zyczenie zamiast korzystac z innych
> zyciowych okolicznosci..i zal do siebie...poczucie przeinwestowania-bo> > jak psalam co ma sie skonczyc zwl . zle i tak sie skonczy
>
>
> w twym przypadku uczciwosc ,rzetelnosc (co zreszta jest w twej
> naturze) poplaca ..
> kombinacje wszelkie sobie odpusc bo zaszkodza podwojnie i nie "uda
> sie"
>
> duzo rozczarowan ze str. innych bo to co dla ciebie jest droga -czyli> > prawosc prostota,uczciwosc ,rzetelnosc dzis nie jest w cenie..
>
> ale twoje postepowanie ma byc takie dla samego faktu a nie obliczone
> na skutek...
>
>
> ty wiecej dla innych mozesz dac i zrobic niz inni dla ciebie.






duzo w tym wszytskim prawdy, praca zawsze była dla mnie wazna.i rzeczywiscie............odkąd w tej kwestii jest źle i czuję się niezrealizowana.wszytsko inne też się sypnęło...i jestem wciąż sfrustrowana.......

to ze innym moge więcej da...........heh...jakos tak chyba jest.....trochę miotałamm (miotac bede...?nadal...?) po tym kraju na walizakach.....z reguły....jakos jest tak, że gdzie nie pomieszzkałam.....znalazł sie zawsze kotś, komu mogłamw czymś pomóc.....mam sporo kontkatów przez to ....takich własnie....bo jakos wszyscy pamietają o mnie, albo przynajmnije, raz na jakis czas sobie przypominają....

całe życie lekcje karmiczne??...boshe......


a fakt, że w "aktualnym związku", zapomniałam o sobie i pracy, zaprzestałam szukania nowych możliwosci,facetowi prace szukałam(no znalałam, aplikacje mu napisałam i posłalam).............miał mnie tam wciągną z czasem, hahaha.ale "wiecznie yło jakies ale".....nawet jak była jakas posadka wolna.i na zupełnie innym dziale niz on pracuje.......... (zreszta, kto by chciał jeszcze w pracy ogladac to co ma w domu )


Gosia  (8)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:03 18-03-2012


55

Wielu ludzi ma taki dług karmiczny-dług pracy i ten ma nauczyć nas w tym życiu; pracowitości, cierpliwości, odpowiedzialności zawodowej, systematycznej i metodycznej pracy, konkretnego dążenia do celu pomimo zmiany warunków wyjściowych ; coś sobie zaplanowaliśmy, zaczynamy to realizować i nagle sytuacja się załamuje, wszystko się wali i my, pomimo tego z cierpliwością i z takim samym zaangażowaniem jak na początku, powinniśmy zacząć budować daną rzecz od nowa. Poprzez doświadczenia zmuszające do wczesnego podjęcia pracy, poprzez brak pracy, trudną lub zbyt wyczerpującą pracę, poprzez jej nadmiar konfrontuje z wartością pracy samej w sobie lub jako środka do osiągania naszych własnych celów. W czasie jego wpływów, bez wahania należy podejmować się nawet ciężkiej pracy uczy cierpliwości, solidności i odpowiedzialności. Nie oczekuj zachęty, pochwał i próbuj odnaleźć radość w tym, co robisz,dobre strony. Nie licz na żadną pomoc z zewnątrz, czy na szczęście. Polegaj przede wszystkim na własnych siłach. Ta energia jednocześnie daje predyspozycje do pracy wymagającej cierpliwości i systematyczności. Przeobrażenie - dług karmiczny
uwierz,a będzie ci dane i jeśli się dopasujesz zobaczysz zmiany,poprawę,satysfakcję , której szukasz.
Może właśnie dlatego twój partner nie ułatwił ci podjęcia pracy .Pomagasz innym ale inni nie pomogą tobie, licz na siebie.
Postaraj się skupić na swojej głębi tylko sama sobie możesz pomóc.


adele  (12)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:03 19-03-2012


20

tyle postanowiłam zrobić dla siebie- zająć się sobą, własnym rozwojem....hmmm.a z tej książki wynika...ze ten mój "partner", to do przerobienia lekcję ma(bo 13-go urodzony).i przyznam ze to by się zgadzało- leń, wygodnicki i kombinuje jak by tu zrobić żeby się nie narobić,najlepiej, żeby w ogóle czegoś nie trzeba było robić, albo żeby zrobił ktoś, unika zobowiązań jakichkolwiek i najwygodniejszej drogi szuka dla siebie.....aja przy nim - tez się czegoś musiałam nauczyć- że nie wolno dać się wykorzystywać; ....zresztą....nasza liczba związku ( suma liczb życia ) to 9....czyli- lekcja (tez to gdzieś na forum wyczytałam)....




Gosia  (8)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
15:03 19-03-2012


55

Słuchaj adele..9 z 9 tworzą szczęśliwe związki,a liczba 9 oznacza samotnika ale w miłości kiedy się już zakochają są sentymentalne, nie tolerują zdrady..mówi się,że wybieramy partnera i możemy w nim zobaczyć siebie,prawdziwą(ego)siebie..pogrzebałam trochę i znalazłam coś.Może przemyśl to...

Ale wibracja 9 niesie coś jeszcze, wy - jako całość tworzycie, co prawda całość, ale jesteście też potrzebni światu.
Wasz wkład przejawi się w tym, co uda wam się wypracować wspólnie, dla innych. Związek ten uczy ponadto jak połączyć marzenia, ideały z przyziemną stroną życia.
Dużo czasu spędzicie razem, przegadacie wiele godzin, nawiążecie kontakty a wszystko po to, aby lepiej zrozumieć samych siebie, ludzi i świat.
Liczba 9 zapowiada głębokie przeżycia uczuciowe. Sprzyja ponadto stabilizacji.
Jednak wchodząc w tę relację musicie być pewni, co do swoich uczuć i oczekiwań, bowiem błędy w ocenie sytuacji czy skłonność do oszukiwania samych siebie są również udziałem tej wibracji.
Przygotujcie się na lawinę uczuć, wyznań, ale i na pewną nerwowość a czasem i konflikty rodzinne.

Lekcją tego związku może być nauka przystosowania się do otoczenia czy odkrycia swojego powołania, zobaczenia siebie przez pryzmat partnera i waszego związku. Pewne zagrożenia mogą wynikać z trudności z zaangażowaniem się, z czego wynikają napięcia uczuciowe.
Otwórzcie się na swojego partnera, on też ma wątpliwości, obawy, marzenia, wyobrażenia waszego związku. Poznaj go, jego jasną i ciemną stronę i pokochaj go bezwarunkowo.
Kluczem niech będzie akceptacja, nie dopasowywanie do swojej wizji nie zmienianie na siłę a przyjęcie do swojego serca takim, jakim jest, bo to „cały” człowiek jest darem dla ciebie a ty dla niego!


adele  (12)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
06:03 20-03-2012


20

Cytat:  Gosia :
> Słuchaj adele..9 z 9 tworzą szczęśliwe związki,a liczba 9 oznacza
> samotnika ale w miłości kiedy się już zakochają są sentymentalne, nie
> tolerują zdrady..mówi się,że wybieramy partnera i możemy w nim
> zobaczyć siebie,prawdziwą(ego)siebie..pogrzebałam trochę i znalazłam
> coś.Może przemyśl to...
>
> Ale wibracja 9 niesie coś jeszcze, wy - jako całość tworzycie, co
> prawda całość, ale jesteście też potrzebni światu.
> Wasz wkład przejawi się w tym, co uda wam się wypracować wspólnie,
> dla innych. Związek ten uczy ponadto jak połączyć marzenia, ideały z
> przyziemną stroną życia.
> Dużo czasu spędzicie razem, przegadacie wiele godzin, nawiążecie
> kontakty a wszystko po to, aby lepiej zrozumieć samych siebie, ludzi i> > świat.
> Liczba 9 zapowiada głębokie przeżycia uczuciowe. Sprzyja ponadto
> stabilizacji.
> Jednak wchodząc w tę relację musicie być pewni, co do swoich uczuć i
> oczekiwań, bowiem błędy w ocenie sytuacji czy skłonność do oszukiwania> > samych siebie są również udziałem tej wibracji.
> Przygotujcie się na lawinę uczuć, wyznań, ale i na pewną nerwowość a
> czasem i konflikty rodzinne.
>
> Lekcją tego związku może być nauka przystosowania się do otoczenia
> czy odkrycia swojego powołania, zobaczenia siebie przez pryzmat
> partnera i waszego związku. Pewne zagrożenia mogą wynikać z trudności
> z zaangażowaniem się, z czego wynikają napięcia uczuciowe.
> Otwórzcie się na swojego partnera, on też ma wątpliwości, obawy,
> marzenia, wyobrażenia waszego związku. Poznaj go, jego jasną i ciemną
> stronę i pokochaj go bezwarunkowo.
> Kluczem niech będzie akceptacja, nie dopasowywanie do swojej wizji
> nie zmienianie na siłę a przyjęcie do swojego serca takim, jakim jest,> > bo to „cały” człowiek jest darem dla ciebie a ty dla
> niego!



nie nie, nie jesteśmy dziewiątkami; ja jestem 4-ka, a on 5-ka.(dni urodzenia mój-9, jego 13)..czyli suma dróg życia 9.....i ciężko przyznam, ostatnie dwa, trzy miesiące totalne poirytowanie , i ja już chyba więcej nie mogę


Gosia  (8)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:03 20-03-2012


55

Myślę,że błędnie napisałam,że jesteście 9kami,a chciałam powiedzieć,że
wasz związek ma 9tkę .I do tej wibracji znalazłam odpowiedz.
Przepraszam cię ale stąd moje odsyłanie do mądrych na forum.Ja tylko jestem uczniem i poszukiwaczem.
Kliknij na priv do dziewczyn one zdecydowanie mogą pomóc.Ja niestety
spróbowałam się wypowiedzieć i kiedy próbuję podpierać się innymi forami
czy wybitnymi w te klocki to wychodzi to samo co wkleiłam w poście.
Ja przemyślałabym ten tekst i zastanowiła się czy tak nie jest,czy nie "powinniśmy" oboje przemyśleć.


adele  (12)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:03 21-03-2012


20

dzięx...ja mam po prostu mentlik w głowie, facet z którym "jestem", jest raczej nieskory do wyznań, a teraz już sama nie wiem czy totalnie wszystko olał, czy jeszcze chce układać....bo on mi nie odpowie, a ja nie wiem w którą stronę ruszyć, sama czy liczyć na korzystny obrót spraw i że "jakoś" się dogadamy...jeśli sama, to będę dązyła do opuszczenia tego miejsca gdzie jestem, jesli z nim....to spróbuje tu coś dla siebie znaleźć...jakieś cele....;/.........a moze to juz dawno przegrane


miłostka  (18)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:03 21-03-2012


603

skoro masz na horyzoncie 9 w 2 punkcie zwrotnym to spodziewaj sie raczej upadku tej relacji i przewartosciowania swojego zycia raczej dzialania na zasadzie autonomii musisz wykazac wiecej niezaleznosci w dzialaniu i mysleniu
ale wyjdzie Ci to na dobre


adele  (12)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:03 21-03-2012


20

......zawsze byłam niezależna, facetom myślę to przeszkadzało.....ten też uważa że od początku ja z nim nie chce być bo "on tak czuje".tak mi kiedyś powiedział...............ale......to ciężki człowiek.....nie wiem co myśli co czuje..i zmienny mega...co mnie wpienia .....a przy tym najwyraźniej flirciarz;/...i to jest powodem ostatnich kłopotów.....trzy miechy nas już bardzo oddaliły od siebie....i naprawdę nie wiem, czy jeszcze starać się mimo wszystko coś odratowywać....czy spieprzać stąd po prostu...


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.