Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Astrologia - ogólnie » Moje spojrzenie na astrologię » Astrologia a wróżki
Idź do strony: 1, 2, 3
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

kama  (49)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:11 27-11-2009


771

Cytat:  Gamma :
> Cytat:  kama :
> > Będę wypatrywała pracy w realu...na gwiazdach niestety nie znam
> > się
>
> W Realu, Lidlu, Biedronce itp. odradzam
> A gwiazdy bez szklanej kuli pokazać Ci powinny czy znajdziesz pracę
> czy nie. Znaczy - czy jest dobry czas na jej szukanie czy raczej
> powinnaś zająć się robótkami domowymi. Wróżki sobie odpuść, wiedzą
> tylko to, ile masz zapłacić za ich "porady"
Ha,ha,ha...tym razem odpuszczę sobie handel
13 lat pracy w książkach wystarczy
Jako rasowej 9-tce przydałaby mi się praca z ludźmi...hospicjum,praca socjalna,czy resocjalizacja.
Spytam mojego Szamana,co tam w kartach widzi;)


maszowa  (12)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:11 27-11-2009


54

Cytat:  Robert Kozakiewicz :
> Jaki ma to związek z astrologią? Ano żaden Astrologia nie
> patrzy w kąciki ust, sposób podawania ręki, gestykulację, mikromimikę
> twarzy. Astrologia patrzy na datę i miejsce urodzenia. Nie jest
> astrologii potrzebny żaden kontakt z "osobą badaną". Wystarczą suche
> dane - liczby. A wiadomo - liczby nie kłamią, nie wiercą się na
> krześle, nie grymaszą, nie koloryzują itd. Liczby mówią to, co mają do> > powiedzenia i ich rola się kończy. Co więcej, astrologia ma w nosie
> to, w jaki sposób postąpiłaś i dlaczego masz teraz kłopoty. Astrologia> > mówi, że jest dobry lub zły okres na robienie określonych rzeczy.
> Jeśli chcesz coś koniecznie zrobić wbrew astrologii, cierp ciało
> coś chciało
. Jeśli wykorzystasz wskazana szansę przez astrologię,
> ciesz się, że to nie jest przypadek a konsekwencja określonego sposobu> > życia, zgodnego z wytycznymi fruwających nad naszymi głowami
> planet.
>
> Jedno jest wspólne dla astrologii i wróżki - obie maja w nosie naszą
> teraźniejszość i przyszłość. Astrologia mówi jednak o tym w sposób
> oderwany od naszych grymasów i humorów czyli jest bardziej obiektywna > >
>
> A kto chce wierzyć we wróżki - jego sprawa...

Ideałem byłaby Wróżka, która znałaby astrologię, tarota, kabałę i na dodatek była jasnowidzem. Czy takie istnieją? - nie można tego wykluczyć. Jeśli gdzieś taka osoba istnieje, to w swojej wielkiej mądrości wie, że nie należy przepowiadać przyszłości, bo każdy musi sam swoje lekcje odrobić. Zanadto pomagać też nie wolno, bo zwykle większy pożytek przyniesie, jeśli się da komuś wędkę zamiast gotowej ryby.


Insallah  (45)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
22:11 27-11-2009


1607

Z mojego punktu widzenia astrologia jest obiektywną wiedzą albo inaczej jak wiele innych rzeczy na tym świecie jest neutralna.To nasze wierzenia powodują że uznajemy ją za obiektywną lub jako np wróżbiarstwo.Podobnie jest z tarotem, I Cing, jasnowidzeniem itp.Jeżeli ktoś z natury jest sceptykiem to w żaden sposób nie można go przekonać co do obiektywności Astrologii lub możliwości Tarota.Taki człowiek przeważnie będzie szukał naukowych dowodów.Z drugiej strony są ludzie którzy są łatwowierni i wierzący we wszystko co powie np medium lub jasnowidz,którzy uważają że wszyscy mówią prawdę i często nie odróżniają hochsztaplerów od prawdziwych fachowców w danej dziedzinie. Każdy z nas jest mieszanką obu tych typów z większą lub mniejszą ilością jednego z tych dwóch typów.Dlatego według mnie jest taka rozbieżność co do tego co jest prawdą a co nie, każdy ma swoją prawdę.Jak to Jezus powiedział "Według wiary waszej będzie wam dane".Dostajemy od życia to w co wierzymy lub to w co nie wierzymy.Nasze życie i otoczenie jest odzwierciedleniem naszej wiary w rzeczywistość.W horoskopie można to odczytać z dwóch planet Jowisza i Neptuna to one oraz ich położenie w domach i ich aspekty pokażą nam rodzaj, siłę i charakter naszej wiary i wierzeń duchowych.Najlepiej sprawdzać to poprzez samoobserwację.W moim życiu Astrologia i Michael sprawdzają się w doświadczeniu życia codziennego (prawdopodobnie dlatego że w to wierzę).Dla naszej Esencji lub jak kto woli Duszy nie jest ważne w co wierzymy, ale właśnie w obszarze naszych wierzeń daje nam wskazówki na ścieżce naszego rozwoju, ponieważ tam zwracamy największą uwagę na to co się wydarza w naszym życiu.Jeżeli z natury wierzymy tylko w naukowe dowody obrazujące rzeczywistość Dusza skupi się na przekazywaniu nam informacji na tym obszarze.Lub jeśli wierzymy że to co mówi do nas wróżka jest prawdą to Esencja chcąc przekazać nam ważną wskazówkę zrobi to właśnie poprzez tę wróżkę. Nasza dusza po prostu skupia się na tym co najlepiej działa i zwraca uwagę na obszar na którym jesteśmy najbardziej skupieni i mamy najbardziej wyczuloną świadomość.
Pozdrawiam


stary  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:11 28-11-2009


544

Wróżbiarstwo jest częścią słowiańskiego kultu i tego nie sposób ukryć, mimo nacisków określonych kręgów. Najstarsze wzmianki są co prawda fragmentaryczne, ale pomagają badania etnograficzne. Prokopiusz z Cezarei ( 490 -563) odnotował silne związki wróżbiarstwa i wieszczenia u Słowian. Zawodowymi wróżbitami byli żercy ( żyrzecy ) - kapłani ofiarnicy różnych bóstw. Metod wróżenie było wiele. Wróżono ze snu, z ręki, wosku, wody, dymu, ognia, popiołu, kształtu chmur, składanych ofiar, obserwacji słońca i księżyca. O kulcie Swarożyca rozpisywał się Tiethmar z Merseburga ( 975-1018) i z jego danych oraz zapisów kościelnych można wiele się dowiedzieć o sposobach przejmowania wróżb na użytek innych kultów. Na domowy użytek też sobie wróżono z patyczków kolorach białych i czarnych. Zbierano je po rozsypaniu i jeśli ostatnim był biały - wróżba była pomyślna, gdy czarny - wiadomo. Wróżono także podczas składania ofiar rytualnych, z ich wnętrzności, sposobu wyciekania krwi, zachowania przed ofiarowaniem. Istniał też kult zwierząt a do nich zaliczano konia, jednakże tutaj ośrodki różniły się w kwestii kolorów. Na Rugii był to koń biały, z kolei w świątyni Trygława w Szczecinie - czarny. Wróżenie ze świątynnego konia należało do najwyższej formy mantyki. Słowianie wielkie znaczenie przypisywali też ptakom, jako łącznikom miedzy niebem z ziemią ( o białej gołębicy - symbolu przyjętym od pogań nawet sie nie będę rozpisywał ). Powszechnie wiezrono w wietrze i jego wirach mieszkają duchy. Szczególnym czasem wróżb były święta słowiańskie, a najważnisjzym - kupałowa noc, której wyplenić nie zdołano. Uważano, że kwiaty polne i zioła zerwane w taką noc mają szczególną moc. Wiele z tych tradycji po prostu przejęto do świąt uznawanych za wyłącznie chrześcijańskie, o andrzejkowych wróżbach nie wspomnę. O wściekłości tych, którzy je zwalczają i nie dają rady - też nic nie napiszę.
Wykorzystałem artykuły Artura Cecuły publikowane w cyklu Korzenie polskie na łamach tygodnika Fakty i mity.




Robert Kozakiewicz  (20)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
23:11 28-11-2009


66

Cytat:  maszowa :
> Ideałem byłaby Wróżka, która znałaby astrologię, tarota, kabałę i na
> dodatek była jasnowidzem. Czy takie istnieją?

Wydaje mi się, że znalezienie wspólnego mianownika pomiędzy tymi "dyscyplinami" jest trudne. Już samo pogodzenie numerologii z Tarotem jest dość kontrowersyjne. Można doszukiwać się związków, połączeń ale chyba nie do końca będą uniwersalne.
Myślę sobie, że osoba, która potrafi połączyć z dobrym skutkiem te wszystkie dziedziny na pewno nie miałaby dużo wolnego czasu


melania  (23)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
06:11 29-11-2009


528

Do "wróżek" nie chadzam
czasem proszę o pomoc kogoś kto na gwiazdach zna się lepiej ode mnie (na odległość) ale BARDZO rzadko proszę o zajrzenie w przyszłość
raczej o interpretację tego co obecnie mnie "męczy"
przyszłość wolę sama kształtować
choć czasem na prośbę znajomych sięgam do numerologii
przekazuję to co znajduję a interpretację zostawiam zainteresowanemu
bo tak naprawdę TYLKO zainteresowany wie najlepiej co mu w duszy siedzi i jakie ma potrzeby - nawet jeśli sobie tego nie uświadamia


Antares  (11)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:12 01-12-2009


250

Cytat: andromeda :
> Jak na razie nie spotkałam się z wróżkami (może poza jedną), których
> wróźby by się spełniły.
Pytanie - jaką motywację ma osoba, która idzie do wróżki i jakie są jej przekonania? Jeśli ktoś wierzy w ślepy los, może się zawieść.

Cytat: maszowa :
> Ideałem byłaby Wróżka, która znałaby astrologię, tarota, kabałę i na
> dodatek była jasnowidzem.
Czyli ilość kontra jakość?
Ja stawiam jednak na jedną dyscyplinę, którą wykonuje poprawnie.

Osobiście również sprawdzałem sam kilka wróżek z ciekawości. Każdy/a miał(a) swoje podejście i swój sposób prezentacji informacji. Niektóre były dla mnie mało wartościowe, ale w 1 przypadku (w którym pozory myliły) dowiedziałem się bardzo dużo łącznie z intuicyjną analizą całego życia. To nie była wróżba w rozumieniu, w jakim się je zwykle stosuje - a informacja trafiająca w samo sedno, bez zabawy w psychologię, terminologię czy przydługie testy.

Dlatego myślę, że nie warto oceniać pochopnie.


maszowa  (12)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:12 01-12-2009


54

Cytat:  Antares :
> Cytat: maszowa :
> > Ideałem byłaby Wróżka, która znałaby astrologię, tarota, kabałę i
> na dodatek była jasnowidzem.

> Czyli ilość kontra jakość?
> Ja stawiam jednak na jedną dyscyplinę, którą wykonuje poprawnie.

I słusznie stawiasz - przecież wiadomo, że ideały nie istnieją


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:12 01-12-2009


2931

Cytat:  Antares :
> Cytat: andromeda :
> > Jak na razie nie spotkałam się z wróżkami (może poza jedną),
> których
> > wróźby by się spełniły.
> Pytanie - jaką motywację ma osoba, która idzie do wróżki i jakie są
> jej przekonania? Jeśli ktoś wierzy w ślepy los, może się zawieść.
>
Masz w tym co piszesz też rację. I zależy co rozumiesz przez ślepy los. Bo jak ktoś wierzy bezkrytycznie we wróżby, to faktycznie może się rozczarować, chyba że ona się spełni przypadkiem czy też nie. A zdać się na ślepy los, to jest tylko zwykły hazard. Wierzę, że my wszyscy mamy wpływ na pewne rzeczy i wierzę też, że nie mamy wpływu na inne rzeczy. Ale to też kwestia szczęścia, siły, charakteru i wielu innych czynników.


walter  (58)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:12 02-12-2009


2634

> Natomiast osobiście nie ułatwiałam im życia. Byłam jak pokerzystka,
> nic a nic nie mogły wyczytać z mowy ciała i twarzy. Męczyły się panie
> i nic z tego się nie sprawdziło :/. Ba nawet z jedną się pokłóciłam.
A nie wisisz w gablotce "Tych klientów nie obsługujemy",powinnaś zakładać krawat "klient w krawacie jest mniej awanturujący się.Jednym słowem Andromeda Strain


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.