Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Tranzyty » Tranzyty Plutona » Jakie macie doświadczenia?
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

kolaborantka  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:09 08-09-2009


270

Cytat:  Kiran :
> ja za trzy niecale lata bede miec koniunkcje plutona do ASC, duzo
> sie naczytalam o dzialaniu plutona i przyznaje przeraza mnie to.. czy
> zawsze pluton zostawia bolesna lekcje? mozna przejsc jego tranzyt
> lagodnie?
> za pare lat pluton w pierwsz domu utworzy mi kwadrature do natalnego
> plutona w domu dziewiatym.. jestem ciekawa czy w tym czasie mam sie
> wystrzegac dalekich podrozy? jak to moze sie objawic w zyciu?

Kiran, skoro czytałaś o działaniu plutona, to pewnie już wiesz, że jego tranzyty, zwłaszcza do planet osobistych, i osi horoskopu, wiążą się z najważniejszymi wydarzeniami w naszym życiu i oznaczają wewnętrzną i głęboką przemianę. w przypadku przejścia przez ascendent dotyczy to także zmian w wyglądzie, przeobrażenia osobowości - ale czy należy się tego bać? pewnie dla tych, których przeraża przekształcanie własnego życia i siebie, może być to niemiła perspektywa.jest to kwestia wyboru postawy, z którą idziemy przez życie. nie sądzę, abyś miała się czegokolwiek wystrzegać, licz się po prostu z głębokimi zmianami w życiu,w Twojej osobowości, w przypadku tranzytu plutona w 1 domu do natalnego w domu 9tym, związanych z podrózami, lub niemożnością ich odbycia, a także sprawami związanymi z kształceniem się, czy duchowymi poszukiwaniami.


Gamma  (11)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:09 08-09-2009


121

Cytat: agasek :
> - ale czy należy się tego bać? pewnie dla tych, których przeraża
> przekształcanie własnego życia i siebie, może być to niemiła
> perspektywa.

Moim zdaniem lęk przed transformacjami Plutona jest raczej niewskazany bo:
- strach nic sensownego nam nie daje (no chyba, że ktoś się lubi bać),
- ogranicza zdolność do zrozumienia co właściwie się dzieje.

To tak jak z burzą z piorunami. Możemy się jej bać i trząść ze strachu na środku pola/ulicy/czegokolwiek, że pewnie zaraz w naszą biedną głowę coś nieźle przywali. Albo wiedząc co się dzieje (nie szkodzi, że głośno, mokro i wietrznie!) czmychniemy pod jakiś bezpieczny daszek
Pada ? OK, niech pada. Wala pioruny? No widać muszą. Kiedyś przestaną

Strach paraliżuje umysł i ciało. A ciało jak to ciało - wyginać by się chciało
Czyli nie można się bać. Trzeba przeanalizować co właściwie się wali nam na głowę i spróbować zręcznie to wykorzystać. Wiadomo - po burzy zawsze świeci słońce i co do tego każdy się chyba ze mną zgodzi


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:09 08-09-2009


2933

Mówi się, że najważniejsze są tranzyty Plutona do planet osobistych, a do pokoleniowych planet tranzyty jako samodzielne tracą na znaczeniu. W moim horoskopie zaliczył już w poprzednich latach koniunkcje z Jowiszem, Neptunem w IV i z Marsem w V , a teraz dąży drugi raz do ścisłego związku z Wenus w V domu. W przeszłości chyba jakoś nie miał na moje życie większego znaczenia. Dopiero teraz są zmiany w związkach partnerskich, jednak mam Neptuna i Jowisza na VII domu, tak więc do końca nie wiem, co ma wpływ rozwalenie trzyletniego związku partnerskiego i poznanie nowych osób, w sumie do końca wciąż nie wiem jak się skończą moje nowe znajomości. W urodzeniowym pluton tworzy separacyjną kwadraturę z Wenus, więc niejako mogę się spodziewać jakiejś konfrontacji w tej dziedzinie, kiedy będzie nad tym aspektem znów tranzytował Pluton. Takie są moje spekulacje.

Pozdrawiam


Kiran  (31)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
06:09 09-09-2009


35

Cytat:  agasek :
> Cytat:  Kiran :
> > ja za trzy niecale lata bede miec koniunkcje plutona do ASC, duzo
> > sie naczytalam o dzialaniu plutona i przyznaje przeraza mnie to..
> czy
> > zawsze pluton zostawia bolesna lekcje? mozna przejsc jego tranzyt
> > lagodnie?
> > za pare lat pluton w pierwsz domu utworzy mi kwadrature do
> natalnego
> > plutona w domu dziewiatym.. jestem ciekawa czy w tym czasie mam
> sie
> > wystrzegac dalekich podrozy? jak to moze sie objawic w zyciu?
>
> Kiran, skoro czytałaś o działaniu plutona, to pewnie już wiesz, że
> jego tranzyty, zwłaszcza do planet osobistych, i osi horoskopu, wiążą
> się z najważniejszymi wydarzeniami w naszym życiu i oznaczają
> wewnętrzną i głęboką przemianę. w przypadku przejścia przez
> ascendent dotyczy to także zmian w wyglądzie, przeobrażenia osobowości> > - ale czy należy się tego bać? pewnie dla tych, których przeraża
> przekształcanie własnego życia i siebie, może być to niemiła perspekty> wa.jest to kwestia wyboru postawy, z którą idziemy przez życie. nie
> sądzę, abyś miała się czegokolwiek wystrzegać, licz się po prostu z
> głębokimi zmianami w życiu,w Twojej osobowości, w przypadku tranzytu
> plutona w 1 domu do natalnego w domu 9tym, związanych z podrózami, lub> > niemożnością ich odbycia, a także sprawami związanymi z kształceniem
> się, czy duchowymi poszukiwaniami.


Agasek dziekuje za interpertacje, fakt czytalam o tym , ze pluton na ASC, moze dokonywac glebokich przeobrazen osobowosci, i w wygladzie, i powodowac bardzo duze zmiany w zyciu.. w sumie moje zycie plynie sobie spokojnym torem.. nawet ciut nudnym, wiec moge oczekiwac, ze jak pluton wejdzie na ASC, to na nude nie bede narzekac
Astrologia jednak daje swiadomosc tego, czego mniej wiecej mozna sie spodziewac...
pozdrawiam




andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:09 09-09-2009


2933

Ostatnio mam trochę czasu i wzięłam się za analizę swoich wydarzeń, które zmieniły moje życie. Co zauważyłam, że moment śmierci mojej ukochanej babci pokrył się ze ścisłą opozycją Plutona tranzytowego do urodzeniowego Saturna w domach IV i X, przy jednoczesnej ścisłej kwadraturze saturna tranzytującego do MC/IC. Babcia pod koniec życia z nami mieszkała. Trochę ponury temat. Natomiast tranzyt Plutona przez czwarty dom dał wyprowadzkę z domu(studia dzienne) powrót do domu, znalezienie pracy. Jednak pamiętam, że wieczne miałam problemy z pójściem do pracy i przesuwał się termin przyjęcia mnie do pracy. W tym czasie tranzytujące planety Pluton (IV) i Saturn (IX) tworzyły między sobą trygon ścisły i aspektowały sekstylem mojego urodzeniowego Merkurego w VI domu pracy, wtedy poszłam do pracy.

To na razie tyle o Plutonie

Pozdrawiam


BASTEG


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:01 21-01-2010


10

Witam,
ja mam szanownego Plutona na ASC w horoskopie urodzeniowym. Bardzo go lubię, czuję że daje mi niesamowitą moc i niech tak zostanie, ALE...
Za chwilę, a właściwie już, tenże szanowny Pluton tranzytuje moje IC, czyli ustawia się w kwadracie do mojego osobistego Plutona i ASC oraz w opozycji do MC i Wenus. Do tego jesienią Saturn przejdzie przez mój ASC. Czuję, że szykuje się totalna rewolta w moim życiu. I chociaż jestem z gatunku mocnych charakterów, trochę się niepokoję. Czy ktoś z Was może mnie uspokoić?


walter  (58)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:01 22-01-2010


2634

Cytat: BASTEG :
> Witam,
> ja mam szanownego Plutona na ASC w horoskopie urodzeniowym.

Jeszcze bardziej bym polubił Panią twojego radixu , jaką jest Wenus ,tym bardziej że jest w koniunkcji z 10 domem (pozycja społeczna),nawet Słońce jest we władzy Wenus w twoim radixie(Słońce personifikuje osobniki pci męskiej na stanowiskach


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:01 22-01-2010


2933

Cytat:  BASTEG :
> Witam,
> ja mam szanownego Plutona na ASC w horoskopie urodzeniowym. Bardzo go> > lubię, czuję że daje mi niesamowitą moc i niech tak zostanie,
> ALE...
> Za chwilę, a właściwie już, tenże szanowny Pluton tranzytuje moje IC,> > czyli ustawia się w kwadracie do mojego osobistego Plutona i ASC oraz> > w opozycji do MC i Wenus. Do tego jesienią Saturn przejdzie przez mój> > ASC. Czuję, że szykuje się totalna rewolta w moim życiu. I chociaż
> jestem z gatunku mocnych charakterów, trochę się niepokoję. Czy ktoś z> > Was może mnie uspokoić?


Faktycznie uaktywnia się Twój półkrzyż… Pluton, Saturn - one powtarzają między sobą krytyczny aspekt urodzeniowy. Pluton wchodzi do IV domu, czyli kogoś ubędzie lub przybędzie...albo jakaś potężna inwestycja, przeprowadzka, wyprowadzka. Hmmmmm Jeszcze jest zbliżająca się po raz kolejny silna koniunkcja tranzytowego Urana z urodzeniowym Marsem, to wypadkowe planety… trzeba uważać w pracy, w drodze, należy być ostrożnym wogóle. To już chyba ostatnie podejście Urana do Twojego Marsa. Na pocieszenie powiem, że wejdzie Jowisz i zaopiekuje się Twoim Marsem, więc może przygody skończą się dobrze. Saturn na asc potrafi uporządkować Twoje zdrowie, a więc trzeba liczyć z jakimiś dolegliwościami, które były zaniedbane przez lata. Dobrze by było i rodzinkę przebadać,bo Saturn przemagluje koniunkcję Księżyca i Saturna w radiksie i co z tego wyjdzie, kto to wie...

Może ktoś jeszcze Ci coś dopowie…


walter  (58)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
06:01 24-01-2010


2634

Cytat: BASTEG :
> Witam,
> ja mam szanownego Plutona na ASC w horoskopie urodzeniowym. Bardzo go> > lubię, czuję że daje mi niesamowitą moc i niech tak zostanie,
> ALE...
> Za chwilę, a właściwie już, tenże szanowny Pluton tranzytuje moje IC,> > czyli ustawia się w kwadracie do mojego osobistego Plutona i ASC oraz> > w opozycji do MC i Wenus. Do tego jesienią Saturn przejdzie przez mój> > ASC. Czuję, że szykuje się totalna rewolta w moim życiu. I chociaż
> jestem z gatunku mocnych charakterów, trochę się niepokoję. Czy ktoś z> > Was może mnie uspokoić?

BASTEG , rola astrologa nie polega na uspokajaniu , astrolog może jedynie ostrzec lub podpowiedzieć widząc zbliżające się tranzyty planet.
Andromeda już opisała główny układ planet w najbliższej przyszłości , tak że ja tylko mogę dodać od siebie parę szczegółów.
W/g mnie nawet bez Plutona najbliższe 2 lata nie będą dla Ciebie zbyt spokojne.Masz w radixie kwadraturę Jowisza (7d) do koniunkci Księzyc,Saturn w 10d(kariera,pozycja społeczna).Już sama koniunkcja nie jest szczególnie korzystna a w połączeniu z Jowiszem w/g astrologii może dać utratę stanowiska ,bankructwo z powodu nadmiernej pewności siebie,przeinwestowania itp.W najbliższym roku Saturn,Jowisz i Uran "zajmą" się 10 domem (kariera),oraz planetami tam zawartymi Wenus,Ksiezyc,Saturn.Niewesołe aspekty będą pochodziły z 6d(praca,zdrowie)oraz z 12d (izolacja,szpitale) , które potem przejdą odpowiednio do 7d(legalne związki,procesy)i 1 d(osobowość).Aspekty te tworząc półkrzyż z wierzchołkiem w 10d , siłą rzeczy będą się wyładowywać poprzez opozycję w 4d (rodzina).Zachowałbym szczególną ostrożność póżną wiosną (maj,czerwiec) gdyż w tym czasie Jowisz,Uran,Mars w sekstylu do Słońca w 8d(śmierć)utworzą szczególnie energetyczną koniunkcję w 6d(zdrowie,praca) co skłania do szarżowania.Sam w sobie taki układ jest świetny,pełen optymizmu i energii , niestety z 12 d będzie na to spoglądał złym okiem Saturn w opozycji(retrogradujący) , a na początku czerwca ruszy do przodu uruchamiając wszystkie aspekty.W tym roku postawiłbym przede wszystkim na UMIARKOWANIE ......nie wiem czy to Cię uspokoiło


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:01 24-01-2010


2933

Napewno nie uspokoiło... Jednak, mogę powiedzieć, że parę lat temu miałam podobną sytuację, tylko,że w swoim horoskopie inne planety miałam na swoim półkrzyżu. A ta konstelacja jest najmocniejsza w Twoim (Basteg) i w moim horoskopie - taki nasz krzyż astrologiczny. Nie był to łatwy okres, nawet bardzo ciężki...tyle się działo. Jednak wiem, że tylko moja siła woli i wiara uczyniła mnie silniejszą po tych zdarzeniach. Jeśli coś straciłam to niewinność, złudzenia i pewność siebie, ale przez to stałam się wolna, wyniosłam swoistą wiedzę, że nie można nikogo zatrzymać dla siebie - taki egoizm posiadania kogoś czy czegoś jest skierowany tylko i wyłącznie przeciwko nam egoistom. Wiem, że jest łatwo mówić komuś z boku, ale taki układ planet to życiowy egzamin, wtedy naprawdę trzeba zastanowić, co przegapiliśmy lub zlekceważyliśmy i co można poprawić przez siebie dla innych.


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
Zapisując się do biuletynu oświadczasz, że zapoznałeś się z Polityką Prywatności