Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » URAN w koniunkcji do ASC
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Koralik  (17)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
15:10 17-10-2010


131

Cytat: andromeda :
> Jak wrócę ze spaceru jeszcze pogadamy o tym Uranie nad Asc

Ok, koniecznie napiszcie jak przechodziłyście ten tranzyt, bo się trochę niepokoję wkoncu mam urana w domu śmierci !!! o zgrozo - pocieszające, że mąz jakos to przebrnął


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:10 17-10-2010


2931

Raczej nie dożyję tranzytu Urana nad asc, szybciej już dotrwam do MC, toś jemu domek do przebrnięcia został.
Moja siostra była dzieckiem i nic się szczególnego nie zdarzyło w jej życiu.

Moja przyjacioła Wodnik z asc Wodnik, czyli ultraWodnik miała tranzyt i się wprowadził do niej Raczek i rok później się pobrali. Miała spokojne przejście, żadnej burzy nie miała, poza rewolucją osobistą nie miała żadnych cięzkich zdarzeń. U niej władcą dsc we Lwie było Słońce w Wodniku, zatem przejście Urana władcy asc jak zarównież władcy słonca spowodowało jakieś relacje osobiste. I jak narazie i są świetnym godnym pozazdroszczenia związkiem. Mają dziewczynkę spod znaku Barana . Nie znam nikogo z asc ryby, żeby tak zaczepić. Jeszcze pomyślę, kto ze znajomych jeszcze ma asc we Wodniku.


maszowa  (12)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:10 17-10-2010


54

Gdy Uran tranzytował mój ascendent, powiłam syna Zdrowego, normalnego, przystojnego ... ma jedną wadę - to informatyk, więc czasem zapomina o bożym świecie.
Nie taki więc diabeł straszny, jak go malują.
Mój Natalny Uran jest w VIII domu i dobrze mu tam.


scorpioo  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:10 17-10-2010


324

Cytat:  andromeda :
> Raczej nie dożyję tranzytu Urana nad asc, szybciej już dotrwam do
> MC, to tak jak ja będziemy się wspierać wtedy(jak dożyjemy )




andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:10 17-10-2010


2931

Cytat:  scorpioo :
> Cytat:  andromeda :
> > Raczej nie dożyję tranzytu Urana nad asc, szybciej już dotrwam do
> > MC, to tak jak ja będziemy się wspierać wtedy(jak dożyjemy

Skorpik jak mała dziewczynka przeszłaś ten tranzyt wiele lat temu, ale fakt, że do drugiego tranzytu raczej szanse masz malejące, żeby dotrwać No chyba że masz geny długowieczne, chociażby do 110 lat

U mnie średnia w rodzinie wychodzi 69 lat, ale kto wie...


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:10 17-10-2010


2931

Cytat:  maszowa :
> Gdy Uran tranzytował mój ascendent, powiłam syna Zdrowego,
> normalnego, przystojnego ... ma jedną wadę - to informatyk, więc
> czasem zapomina o bożym świecie.
> Nie taki więc diabeł straszny, jak go malują.
> Mój Natalny Uran jest w VIII domu i dobrze mu tam.


Napewno Ci Koralik wdzięczna, bo ona strasznie się boi tego Uranusia


viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:10 17-10-2010


1060

znaczy...poza macierzyństwem.....to co taki Uran nad ASc może zdziałać?


11kami  (55)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
22:10 17-10-2010


1004

Cytat:  viola :
> znaczy...poza macierzyństwem.....to co taki Uran nad ASc może
> zdziałać?

Violus pokusilam sie i zajrzalam ci w kolko Twoj Uran w Pannie w 6 domku pracy i zdrowia....urodzeniowo dostaje kwadratem od wladcy Panny mocnego u Ciebie Merkura...Viola moze byc duzo stresu niestety, mozliwe , ze zwiazanego z praca, pracownikami..lub tez z krewnymi Uran i Merkury odpowiadaja za system nerwowy dlatego tu widze zagrozenie


viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:10 18-10-2010


1060

Ech....czyli nic nowego. Stresu mam po "pachy"....czyli normalka...
O zdrowie się boję, bo póki co to jedno mnie nie kopie..i niech tak zostanie.


11kami  (55)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:10 18-10-2010


1004

Cytat:  viola :
> Ech....czyli nic nowego. Stresu mam po "pachy"....czyli normalka...>
> O zdrowie się boję, bo póki co to jedno mnie nie kopie..i niech tak
> zostanie.
no wlasnie Violu musisz chyba "wyluzowac" , zeby ten stres sie na zdrowku nie odbil


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.