Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Uran a altruizm
Idź do strony: 1, 2
« poprzednia
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
00:10 12-10-2010


390

Jeszcze fragment tekstu Jóźwiaka wklejonego przez LOCĘ w innym temacie (tak odnośnie uranicznego altruizmu):

Abstrakcyjna zasada Urana czyli odróżnienie jest odróżnieniem czegoś od czegoś, lub odróżnieniem czegoś od tła. W pierwszym rzędzie tym, co się odróżnia, jest odróżniane lub domaga się odróżnienia, jest samo "ja" osoby. Dlatego uraniczne odróżnienie przejawia się jako autopromocja, jako indywidualizm lub indywidualna oryginalność, ale także jako silenie się na oryginalność. Uran powiada: ja - tu jestem - jedyny i odrębny. (Być może z tego powodu należałoby ściślej skojarzyć Urana z ascendentem! - podobnie jak Wenus kojarzymy z descendentem.) Ta odrębna oryginalność każe - Uranowi jako psychicznej sile i uranikom jako ludziom - ufać tylko (lub głównie) temu, co własne, co pochodzi z tych władz "ja" i własnego umysłu, nad którymi ma się pełną kontrolę (lub choćby iluzję kontroli), więc ufać temu, co wymyślone i sztuczne. W tym miejscu zaczyna się rola Urana jako patrona sztuczności czyli technicznej cywilizacji wspartej "szkiełkiem i okiem" nauki. Zasada odróżnienia czyni też to, że ze świata widzianego przez pryzmat Urana znikają (lub są usuwane) wszelkie twory pośrednie, mgliste i niejasne. Gdzie padnie światło nauki, znikają duchy i widziadła! Ale zarazem znika cała sfera fascynacji, duszy, sacrum i numinosum. W tym sensie psychoanaliza, zwłaszcza Jungowska, była wielkim buntem i reakcją przeciw Uranowi, tak samo jak romantyzm.

Uraniczną substancją jest szkło. (Weź tu pod uwagę niezwykłą rolę szkła w rozwoju i w praktyce nauki!) Ale Uran zarazem dzieli główną negatywność szkła: jego kruchość, wraz z tym, że po stłuczeniu szklanki zostają raniące odłamki. Osobowości zdominowane przez Urana są właśnie jak szkło kruche. Brakuje im stabilności, która wyrasta z zakorzenienia się w naturze, którą to naturę Uran (jako wewnętrzna psychiczna siła) postrzega jako wrogą, ponieważ nie daje się ona kontrolować przez "ja". Warto zbadać na ile częsta wśród uraników jest postawa buntu przeciw własnemu ciału, jego cyklom i okresom, więc próby "zrobienia sobie" wymyślonej wagi czy kształtu nosa, branie tabletek usuwających miesiączkę, cesarek itd. Wydaje się, że wśród uraników kobiety mają więcej powodów do buntu. Szklana kruchość osobowości uranicznych przejawia się też jako ich znana niepewność siebie, przekonywanie samych siebie jacy to oni są wielcy, mądrzy, silni, a dalej skłonność do wybuchów i - niekiedy - toksyczny niby szklanych igieł, wpływ na otoczenie. Warto by też przyjrzeć się horoskopom pod kątem tego, jak często wymienione wady występują właśnie u uraników i czy inne rzeczy w horoskopach - nie Uran - nie wyrażają się podobnie.


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
04:10 12-10-2010


2931

Cytat:  Kikuchiyo :
> Jeszcze fragment tekstu Jóźwiaka wklejonego przez LOCĘ w innym
> temacie (tak odnośnie uranicznego altruizmu):
>
> Abstrakcyjna zasada Urana czyli odróżnienie jest odróżnieniem
> czegoś od czegoś, lub odróżnieniem czegoś od tła. W pierwszym rzędzie
> tym, co się odróżnia, jest odróżniane lub domaga się odróżnienia, jest> > samo "ja" osoby. Dlatego uraniczne odróżnienie przejawia się jako
> autopromocja, jako indywidualizm lub indywidualna oryginalność, ale
> także jako silenie się na oryginalność. Uran powiada: ja - tu jestem -> > jedyny i odrębny.
(Być może z tego powodu należałoby ściślej
> skojarzyć Urana z ascendentem! - podobnie jak Wenus kojarzymy z
> descendentem.) Ta odrębna oryginalność każe - Uranowi jako psychicznej> > sile i uranikom jako ludziom - ufać tylko (lub głównie) temu, co
> własne, co pochodzi z tych władz "ja" i własnego umysłu, nad którymi
> ma się pełną kontrolę (lub choćby iluzję kontroli), więc ufać temu, co> > wymyślone i sztuczne. W tym miejscu zaczyna się rola Urana jako
> patrona sztuczności czyli technicznej cywilizacji wspartej "szkiełkiem> > i okiem" nauki. Zasada odróżnienia czyni też to, że ze świata
> widzianego przez pryzmat Urana znikają (lub są usuwane) wszelkie twory> > pośrednie, mgliste i niejasne. Gdzie padnie światło nauki, znikają
> duchy i widziadła! Ale zarazem znika cała sfera fascynacji, duszy,
> sacrum i numinosum. W tym sensie psychoanaliza, zwłaszcza Jungowska,
> była wielkim buntem i reakcją przeciw Uranowi, tak samo jak romantyzm.>
>
> Uraniczną substancją jest szkło. (Weź tu pod uwagę niezwykłą rolę
> szkła w rozwoju i w praktyce nauki!) Ale Uran zarazem dzieli główną
> negatywność szkła: jego kruchość, wraz z tym, że po stłuczeniu
> szklanki zostają raniące odłamki. Osobowości zdominowane przez Urana
> są właśnie jak szkło kruche. Brakuje im stabilności, która wyrasta z
> zakorzenienia się w naturze, którą to naturę Uran (jako wewnętrzna
> psychiczna siła) postrzega jako wrogą, ponieważ nie daje się ona
> kontrolować przez "ja". Warto zbadać na ile częsta wśród uraników jest> > postawa buntu przeciw własnemu ciału, jego cyklom i okresom, więc
> próby "zrobienia sobie" wymyślonej wagi czy kształtu nosa, branie
> tabletek usuwających miesiączkę, cesarek itd. Wydaje się, że wśród
> uraników kobiety mają więcej powodów do buntu. Szklana kruchość
> osobowości uranicznych przejawia się też jako ich znana niepewność
> siebie, przekonywanie samych siebie jacy to oni są wielcy, mądrzy,
> silni, a dalej skłonność do wybuchów i - niekiedy - toksyczny niby
> szklanych igieł, wpływ na otoczenie.
Warto by też przyjrzeć się
> horoskopom pod kątem tego, jak często wymienione wady występują
> właśnie u uraników i czy inne rzeczy w horoskopach - nie Uran - nie
> wyrażają się podobnie.



Nie mogę znaleźć tej "kawy sypanej" w tej teorii....

Zresztą on nie pisze o altruizmie a jedynie o uranicznym charakterze. Zgadzam się, że uraniczni ludzie to najwięksi dziwacy zodiakalni . Przede wszystkim są trudni dla siebie a następnie dla otoczeni.

Uran to nie tylko wady....


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:10 12-10-2010


390

Oczywiście, że Uran to nie tylko wady. Mówimy jednak o altruizmie jako dobroci, ten zaś niezbyt pasuje do owej odrębności, chęci oddzielania się od innych murem przekonania o własnym geniuszu i szklanej kruchości (w tym kruchości tworzonych więzów).


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:10 12-10-2010


2931

W takim razie co pasuje do altruizmu? Co sprawia, że człowiek w nagłym geście oddaje drugiemu człowiekowi ostatnią swoją koszulę? Jaka planeta i jaki zodiak?

Ideę reprezentuje Uran, czyn Mars, psychikę Księżyc, przekaz myślowy Merkury, wolę Słońce, Saturn granice itd.... Czy w tym wszystkim możesz określić dobroć? Chyba wszędzie... To co napisał Jóźwiak zaprezentował swój pogląd na temat Urana i w pewnym sensie się nie zgadzam, co to znaczy święte przekonanie o własnym geniuszu, czy Jóźwiakowi przeszkadza, że ktoś się uważa za geniusza. Dla mnie niech sobie będzie, chce być sam, niech sobie będzie sam, mi absolutnie to nie będzie przeszkadzało, chyba że wejdzie na mój teren, przekroczy moją granicę, wtedy będę stawiać lub pozwolę mu wejść na głowę.... ale to już jest mój problem.
Człowiek oryginalny, dziki, pomylony, w tym uraniczny, też może mieć chwilę dobroci, eh




Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:10 12-10-2010


390

Może mieć chwile dobroci ale rozprawiamy o archetypicznych, "czystych" cechach danej planety
W legendarnej powieści "Życie i los" Wasilij Grossman oddziela dobro społeczne, ogólne (moglibyśmy rzec - prometejskie) od pojedynczych odruchów ludzkiej dobroci. Myślę, że Uran patronuje temu pierwszemu, to jest dobru mającemu za zadanie "ulepszyć" świat, nie liczącemu się z życiem jednostek. Takim uranicznym dobrem były zarówno idee rewolucji francuskiej jak hitleryzm czy komunizm (jak wiadomo, Adolf był osobą bardzo uraniczną). Nie ma to jednak nic wspólnego z altruizmem, który jest aktem zwykłej (nie szukającej ideologicznego uzasadnienia) dobroci.
Z altruizmem mamy do czynienia wtedy, gdy dzielimy się z bezdomnym przysłowiowym kawałkiem chleba albo gdy wyrozumiale traktujemy przyjaciółkę, która nam podbiera kawę "Altruistycznymi" planetami są wg mnie Wenus, Księżyc, Jowisz czy nawet Neptun. Uran jest zbyt społeczny i zbyt ukierunkowany na dobro powszechne by miał czas oglądać się na jakieś nienadążające, jednostkowe przypadki


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
04:10 13-10-2010


2931

Widzę, że się litujesz nad tą kawą wciąż. A mi się właśnie wydaje, że własnie Urana stać na odwagę podania kromkę temu biednemu obsranemu bezdomnemu, bo w w Uranie jest ta idea... że "mam odwagę podać biedakowi chleb" Klasyczna Wenus jest zbyt delikatna brzydzi się dotknięciem wszelkiej szpetoty, gołemu Księżycowi zabraknie odwagi, Neptunicznie może być ciekawy i spróbuje spróbować jak to być bezdomnym, Jowisz pomyśli, żeby takiego gościa umieścić w domu opieki społecznej, natomiast jedynie Słońce jeszcze może mieć gest, ale ten gest musi być widoczny.

Proponuję książkę Homo-Zodiacus Weresa, tam są przedstawione archetypy postaci zodiakalnej braci. Napisane jest ironicznie i na wesoło.


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:10 14-10-2010


390

Kawa to przecież tylko przykład

To prawda, Uran daje ogromną wyrozumiałość wobec tych, którzy są w jakiś sposób wykluczeni, napiętnowani, inni. Sam wspomniany Hłasko był przykładem człowieka o wielkim zrozumieniu dla wszelkich wykolejeńców, potrafił po prometejsku zapuścić się "na ich teren", żyć z nimi, stać jednym z nich. Podobnie inny pisarz, słynny Wodnik Dostojewski.

Zarazem jednak w naturze Urana tkwi niechęć do tego co zwykłe, mieszczańskie, konstytucjonalne - i z tych rejonów jego altruizm w popłochu ucieka Wywyższenie moralności Raskolnikowa - mordercy i szmaty z rynsztoka - ponad prostoduszną leniwą mieszczańskość, wydaje mi się archetypowym przykładem uranicznego współczucia


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.