Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Numerologia » Punkty zwrotne » Częstość wystepowania zwiazków karmicznych
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Tykasia  (30)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:06 09-06-2010


1436

Ze mna nie masz ale z moim mężem TAK-co robiłes z moja kozą


Alfaiomega  (1)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:06 09-06-2010

W tym sęk mam juz więcej takich dat niż typów karmy do przerobienia :P
I nic prze pani nie robiłem z kozą a może "kozioł powiadasz "


Gosia  (8)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
15:06 09-06-2010


55

Moja cała rodzina jest karmiczna( też sprawdzałam , a jak) i to z obu stron ale przeszłam nad tym do porządku dziennego i nie zajmowałam sie szukaniem karmy u innych ale u siebie.Zastanawiałam się ,jak przezyć życie, by zaprocentowało na nastepne, w jaki sposób "przerobić " swoją karmę( kiedyś byłam cichą myszką, która miała nad sobą pana, a teraz muszę myśleć o sobie, rozwijać się, szukać indywidualnej drogi przy drogach innych ludzi, mieć własne zdanie ,wyzwolić się z tego poprzedniego i szanować ludzi,którym nie mogę odmówić pomocy ale iść własną drogą).Jeśli zastanawiałabym się jaką karmę ma np ten czy inny szwagier albo ojciec to życia ,by mi zabrakło na analizy i niczego nie udałoby mi się zrobić...zresztą po co? i tak za nich nie zmniejszę długu.Nie zastanawiaj się nad karmicznością innych ale własną karmą, znajdz ją i staraj się ją wypełnić,to jest prawdziwy sens istnienia.


Alfaiomega  (1)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 09-06-2010

Droga gosiu, rodzine moge zrozumiec ale jak widzisz na 3 osoby z forum obce mi 2 wyszły karmiczne , o rodzinie nie wspominam bo przewaznie to normalne. Chodzi mi o to ze mam karmiczne zwiazki z połowa ludzi których spotykam na ulicy, patrząc z karmicznego punktu widzenia, mozna powiedzec że spotykam samych starych dobrych znajomych. Nie rozumiem co masz na mysli "Nie zastanawiaj się nad karmicznością innych ale własną karmą, znajdz ją i staraj się ją wypełnić,to jest prawdziwy sens istnienia." Bo jak rówierz sama zaznaczyłas "Spotykasz tych ludzi z jakiegos powodu " wiec w końcu jak to jest , spotykam ich z jakiegos powodu i mam to ignorowac? (po częsci tak jest bo narazie nic wspólnego z Kamą, ani z kozą pani Tykasi nie mam). Zeby nie było nie porozumień, Gosiu, ja sie nie pytam jaka karme na która kolwiek z osób których daty wpisałem, tylko co to ma wspólnego ze mna że jest to "karmiczne", i czemu tyle tego.




kama  (49)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 09-06-2010


771

bo narazie
> nic wspólnego z Kamą, ani z kozą pani Tykasi nie mam)

A powiedz mi,czy z tymi osobami,z którymi łączy Cię karma,odczuwasz bliskość,coś takiego nienamacalnego?
Masz wrażenie,że znasz je szmat czasu?
Ja coś takiego mam z jedną osobą...już po pierwszej wymianie zdań,czułam,jakbyśmy się znali kopę lat.
Potwierdziła to jedna pani jasnowidz...bardzo silne jest pomiędzy nami powiązanie energetyczne
Fajna sprawa spotkać taką osobę...spośród tylu ludzi na całym świecie


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 09-06-2010


722

a może tak ma być ?
czy zastanawiasz się dlaczego rano słońce wschodzi a nocą księżyc ? Tak jest i tak widocznie być musi, a dlaczego ? nikt sobie za bardzo tym nie zaprząta głowy, tylko przyjmuje to z ,,całym dobrodziejstwem inwentarza.

Uważam że Gosia mądrze Ci napisała, że w pierwszej kolejności powinno się wziąć za ,,swoje własne podwórko", zrozumieć swoje przeznaczenie, karmę, ograniczenia, zdolności i możliwości, wyzwania i cele. Wiedzę przełożyć na pracę nad sobą. W pierwszej kolejności ,,uzdrowić i ulepszyć" siebie, a dopiero potem kłopotać się dlaczego Pani X lub Pan Y ma ze mną ,,związek karmiczny".
Może Twoja praca nad sobą w jakiś sposób wpłynie właśnie na życie Pani X lub Pana Y ??? bo dojdzie do konfrontacji i zmienisz też coś w ich życiu ???? wrzucisz ,,kamyczek do ich ogródka" przeważając szalę losu i powodując inny bieg wydarzeń ??? Takie perpetum mobile

Tego nie wiesz i się nie dowiesz, dopóki ( nie kupisz zestawu satelitarnego firmy Astra - żart ) nie skupisz się wpierw na sobie

Tak myślę ....


Tykasia  (30)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 09-06-2010


1436

Cytat:  Alfaiomega :
Młody człowieku skoro tak Cię męczy ta niewiedza to może Twoim karmicznym przeznaczeniem jest własnie rozwiązanie tej zagadki i po to tych wszystkich ludzi spotykasz aby ją zgłębić własnie(tą tajemnicę)w końcu nic nie dzieje sie bez przyczyny I może Twoim przeznaczeniem jest stać sie Alfą i Omegą a my mamy pomóc Ci to zadanie wypełnić.Wprawdzie ze mna zw.karmicznego nie masz ale skoro masz z moją połowicą(coście to tam razem nawywijali?)czuję sie zobowiązana.Zgłębiaj solidnie a jak już zgłebisz to sie z nami tą wiedza podziel.Pozd.

Karma oraz jej znaczenie

Słowo "karma" pochodzi z sanskrytu od słowa "kri" - co oznacza działać. Patrząc przez pryzmat rozwoju duszy, wszelkiego rodzaju działanie jest karmą. Na pierwszy rzut oka prawo karmy może się wydawać niesprawiedliwe - złodziej jest bezkarny, a człowiek cnotliwy cierpi. Możemy odnieść takie właśnie wrażenie dlatego, że obserwujemy tylko jedno krótkie życie na Ziemi, a przecież prawo karmy działa w ciągu wielu inkarnacji. Nie należy postrzegać prawa karmy, jako system zemsty. Nikt nas nie karze, ani nie nagradza za złe czy dobre uczynki. Jedynie nasze uczynki ze względu na swój charakter są źródłem naszych cierpień lub radości. Cierpienie wcale nie jest karą, lecz drogowskazem - pokazuje nam, że nie wypracowaliśmy w sobie odpowiednich właściwości , by w pełni móc zrealizować swój potencjał twórczy. Stąd trafiają się nam w życiu takie, a nie inne sytuacje właśnie wtedy, kiedy szczególnie podatni jesteśmy na zrozumienie osobistych wad i błędów, aby móc je naprawić. Pomagają nam zmienić niezdolność na zdolność, negatywne cechy na pozytywne. Cierpienie nie jest odpłatą za złe czyny, lecz niezbędnym warunkiem rozwoju duszy. W szkole kosmicznej zarówno kara, jak również nagroda ma charakter wyłącznie wychowawczy. Nauka ta ma na celu osiągnięcie wyższego poziomu świadomości.

Zgodnie z prawem karmy rachunek otwieramy oraz zarabiamy w ciągu całego życia na Ziemi, a długi karmiczne przynosimy ze swoich poprzednich inkarnacji oraz właśnie one doprowadzają do ciężkich chorób.

Uważa się, że rachunek karmiczny otwieramy w wieku lat 9. Do tej pory zachowanie dziecka jest nieświadomym. Z definicji karmy wynika, że zamknięcie rachunku karmicznego oraz likwidacja długów karmicznych powinny się odbywać poprzez odpowiednie nagromadzenie energii pozytywnych. Odbywa się to w sposób następujący: energia, którą posiadamy w postaci emocji oraz myśli nie znika w przestrzeni - ona przede wszystkim gromadzi się w naszym polu energetycznym. Ma ona swoją gęstość, objętość i strukturę.

Podstawowym warunkiem przepracowania długów karmicznych jest uświadomienie popełnionych błędów oraz podjęcie konsekwentnej decyzji ich naprawienia i nie dopuszczenia do ponownego ich popełnienia. Na tym polega moc oraz sens pokuty. W trakcie procesu uświadomienia własnych błędów poznaje się siebie, odbiera się własne uczynki oraz sytuacje życiowe zgodnie z własnym głosem wewnętrznym, czyli z poziomu sumienia. Każda osoba ma własne możliwości odbioru tych podpowiedzi. Możliwości te zależą od stopnia jej duchowości. Podpowiedź zawsze pochodzi z tego samego poziomu rozwoju, na jakim znajduje się świadomość danej osoby oraz zależy od doświadczeń obecnej i przeszłych inkarnacji, objętości informacji oraz rozmiarów pola energetycznego. W związku z istnieniem blokad nie zawsze pokuta jest w stanie zmienić program negatywnej karmy.

Istnieje kilka rodzajów karmy. Człowiek jest uzależniony m.in. od karmy swego rodu jak również od innych odmian karmy, które są połączone ze sobą oraz prowadzą duszę w kierunku rozwoju. Naiwnym byłoby założenie, że w tak łatwy sposób można pozbyć się negatywnej karmy.

Żaden człowiek nie może uwolnić innego od karmicznych skutków zła przez niego popełnionego. Może jedynie pomóc uświadomić przyczynę jego cierpień. Uzdrowienie jest skutkiem tylko wewnętrznej pracy nad sobą. Aby uświadomić sobie przyczynę, nie wystarczy wiedzieć, jakie działanie przodka spowodowało negatywną karmę - należy zrozumieć, jakie zadania miała do przerobienia dusza.

Na czym polega prawo karmy? Przede wszystkim na dokładnym uświadomieniu sobie tego stanu rzeczy, że raz zasiane przez nas nasienie, wcześniej czy później da plony.

Każda negatywna myśl pozostawia ślad na naszym ciele. Ciało, z kolei, jako pierwsze daje nam sygnał, że zachwialiśmy równowagę karmiczną we Wszechświecie. Pokazuje dokładnie, jakie błędne przekonania przeszkadzają nam poruszać się bez przeszkód naszą drogą życiową.

Jakie uczynki powodują zachwianie równowagi karmicznej? Złość, zawiść, urazy, poczucie winy, różnego rodzaju lęki, brak miłości do siebie i świata to wszystko zaczyna być naszą negatywną karmą, którą będziemy musieli odpracować później. Natomiast dobroć, cierpliwość, przyjęcie życia takim, jakie jest, działania bezinteresowne, miłość do ludzi i świata to są emocje oraz modele zachowania, poprzez które odpracowuje się karmę negatywną. Zaczynamy w końcu rozumieć, że poprzez nasze emocje, system wartości oraz działania tworzymy świat dookoła nas.

Wszystko, co spotyka nas w życiu jest konsekwencją naszych myśli i uczynków. Natomiast choroba jest pierwszą oznaką tego, że zachwialiśmy równowagę karmiczną.

Węzły karmiczne.

Znajdujemy się w ciągłym przemieszczaniu się na drodze życia. Podejmujemy decyzje, dokonujemy prób, popełniamy błędy, spadamy oraz znowu podnosimy się i kontynuujemy naszą podróż życiową. Ciągle dokonujemy wyborów, podejmujemy różnego rodzaju działania. Myśląc tworzymy myślokształty, które budują świat dookoła nas. Aż dokonujemy niewłaściwego wyboru, który pociąga za sobą niewłaściwy uczynek oraz równowaga zostaje zachwiana. Wtedy zaczyna działać prawo karmy, aby przywrócić równowagę. W życiu wygląda to w sposób następujący: aby przepracować negatywne skutki karmy potrzebne są takie warunki, które z jednej strony wymuszą na nas działanie ukierunkowane na naprawienie błędów, z drugiej nie pozwolą na ich ponowne popełnienie.

Węzły karmiczne przejawiają się na poziomie mentalnym oraz materialnym. Na poziomie mentalnym węzły karmiczne odzwierciedlają się w postaci ciągłego pecha, braku natchnienia, braku możliwości otrzymania miłości, osiągnięcia uznania i spokoju. Na poziomie materialnym, z kolei, węzły karmiczne przejawiają się w postaci ciągłych konfliktów z otoczeniem, w notorycznym braku pieniędzy, chorób, nieszczęść różnego rodzaju. Nie należy myśleć, że osoby cierpiący z powodu różnych problemów karmicznych, obciążyły swe sumienie popełnieniem okropnych przestępstw oraz w związku z tym muszą cierpliwie to znosić. Jest to szkoła, w której uczą, nawet jeśli nie możesz, oraz zmuszą, jeśli nie chcesz.

Będąc w stanie ciągłego niezadowolenia, żalu, narzekając na świat zapominamy, że nasze wyobrażenia mają charakter przejściowy, opierają się na powierzchownym odbiorze rzeczywistości. Przyjmując stan rzeczy takim, jakim jest, nie szufladkując oraz nie osądzając uczymy się miłości, dobra, wybaczania oraz głębokości zrozumienia.

Istnienie węzłów karmicznych u dzieci spowodowane jest istnieniem tego typu węzłów u rodziców, a przede wszystkim u matki.

Przychodząc na świat, dusza odpracowuje węzły karmiczne utworzone w trakcie poprzednich wcieleń, z czego wynika wybór rodziny, w której rodzi się dziecko.

Rodziców otrzymujemy nie przypadkowo, a w związku tym, jak zbudowaliśmy swoje życie w poprzednim wcieleniu. Te okoliczności, na które nie byliśmy w stanie wpłynąć (rodzice, warunki, w których się urodziliśmy, całokształt cech dziedzicznych), nie są spowodowane dowolnym wyborem jakiejś nieznanej siły.

Splot działań karmicznych jest tą membraną, poprzez którą energia początkowa kształtuje przyszłość. Karma nie jest zwykłą pamięcią dobrych oraz złych uczynków z poprzednich wcieleń. Właśnie całokształt karmicznych przesłanek oraz wpływów talii karmicznej, jest tym czynnikiem, który kształtuje naszą przyszłość.

Wpływ poprzednich wcieleń przejawia się tylko w tym przypadku, kiedy są stwarzane określone warunki wzmacniające oddziaływanie problemu karmicznego poprzedniego wcielenia.

Czas mija, dziecko staje się starsze, ale wciąż ma związek z rodzicami, przyjmując na siebie ich problemy karmiczne, ale również sam jest w stanie już napracować karmę. Dziecko ma własne lęki, urazy, wyciągając pomyłkowe wnioski buduje swój światopogląd. Zaczyna się naturalny proces poznania otaczającego go świata. Niestety rodzice również negatywnie programują dziecko. Rodzice oraz osoby dorosłe (m.in. sąsiedzi, przyjaciele, nauczyciele, krewni) okazując wpływ na dziecko oraz mając własne systemy wartości za zwyczaj za bardzo narzucają je młodym. Często wyznawane przez dorosłych wartości są błędne. Narzucając dziecku system wartości, dorośli zamykają przed nim świat, odbierają możliwości własnego poznania.

Będąc we wczesnym wieku szkolnym dziecko najaktywniej poznaje świat, gromadzi informacje oraz tworzy swoje pierwsze światopoglądy. Poznaje również określone prawidłowości, które dotyczą przyrody oraz relacji międzyludzkich. W wieku tym mija dziecięca elastyczność, bezpośredniość oraz umiejętność odbierać życie takim jakim jest. Dziecko zaczyna bardziej polegać na doświadczeniu niż na intuicji.

W okresie dojrzewania dziecko zaczyna zawiązywać własne węzły karmiczne, będąc pod wpływem niektórych pomyłkowych postanowień związanych z tym okresem oraz wywołanych m.in. nastoletnią wyniosłością, cynizmem i maksymalizmem. Pogarda u nastolatków pojawia się wraz z uświadomieniem sobie, że jest dorosłą osobą. Przyszłość jawi się w tym wieku zbudowana na domysłach oraz przypuszczeniach często opartych na scenariuszach z filmów oraz powieści. Zdolność do osądzania, dzielenia świata na białe oraz czarne, wynika z braku doświadczenia.

Człowieka w wieku dojrzałym cechuje większa cierpliwość, elastyczność. Ale również w tym wieku może trafić w pułapkę swoich błędnych wniosków. Za zwyczaj dorosła osoba ma zbudowany własny logiczny system, który jest całokształtem różnego rodzaju szablonów oraz preferencji. Natomiast może nastąpić taka chwila, kiedy system ten zawiedzie - co powoduje powstanie urazu albo pojawienie się lęku, który przesłoni cały świat.

Starość to etap podsumowania. Wszystko, co napracował człowiek w trakcie całego życia widać, jak na dłoni: całokształt urazów, doświadczeń życiowych oraz nabytych chorób -to wszystko jak papierek lakmusowy pokazuje, jaki bagaż zabierze ze sobą do następnego życia.

Węzły karmiczne obciążają duszę, są kamieniem u nogi. Ich należy się pozbywać, zrzucać swe problemy jak zbędne obciążenie. Żeby odnaleźć w sobie siły oraz tego dokonać, należy najpierw doświadczyć ponownie tych emocji, które sprowokowały powstanie węzłów. Przecież naszymi działaniami kieruje nie tylko świadomość, najczęściej nasze działania oraz uczynki są ukierunkowane przez podświadomość.

Węzeł karmiczny to reakcja wszechświata na dokonanie przez nas niewłaściwego wyboru, który pociągnął za sobą zachwianie kosmicznej równowagi. Nam wszechświat proponuje w zamian cykl środków wychowawczych, pomocnych przy uniknięciu negatywnych emocji, niezadowolenia, braku miłości do siebie oraz świata. Przede wszystkim węzły karmiczne są spowodowane przez nieprzyjazny stosunek do świata, szufladkowanie, którego dokonuje świadomość ludzka w stosunku do wszystkiego, co nas otacza. Choroby oraz niepowodzenia wskazują nam jakimi działaniami zakłócamy równowagę wszechświata.
http://www.slipinska.pl/index.php?request=artykuly&article=7


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 09-06-2010


722

Cytat:  kama :
> bo narazie
> > nic wspólnego z Kamą, ani z kozą pani Tykasi nie mam)
>
> A powiedz mi,czy z tymi osobami,z którymi łączy Cię karma,odczuwasz
> bliskość,coś takiego nienamacalnego?
> Masz wrażenie,że znasz je szmat czasu?
> Ja coś takiego mam z jedną osobą...już po pierwszej wymianie
> zdań,czułam,jakbyśmy się znali kopę lat.
> Potwierdziła to jedna pani jasnowidz...bardzo silne jest pomiędzy
> nami powiązanie energetyczne
> Fajna sprawa spotkać taką osobę...spośród tylu ludzi na całym
> świecie

a ja Kamuś właśnie niedawno poznałam taką osobę i stwierdziliśmy, że też mamy przeczucie jakbyśmy się znali ,,od zawsze".
Tajemnicę szybko wyjaśniłam dlaczego tak jest, bo jak okazało się po ,,wrzuceniu" Jego kółeczka na moje, nasze najważniejsze osie w horoskopach są w ścisłej koniunkcji ze sobą - mój ASC z Jego, mój DSC z Jego i oczywiście analogicznie MC z MC i IC z IC


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 09-06-2010


722

Cytat:  Tykasia :
> Ze mna nie masz ale z moim mężem TAK-co robiłes z moja kozą
>

może razem kiedyś na wojnie bili Prusaków ???


Tykasia  (30)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 09-06-2010


1436

Cytat:  Lillith :
> Cytat:  Tykasia :
> > Ze mna nie masz ale z moim mężem TAK-co robiłes z moja kozą
>
> >
>
> może razem kiedyś na wojnie bili Prusaków ???
Liluś normalnie strach myśleć co to sie działo Musze koze przepytać jak zasnie-ponoć wtedy można różne sekrety wyciągnąć-a że ma tendencję do gadania przez sen to może i sie uda Albo lepiej nie -mało to stresów człowiek ma po co mi jeszcze te z poprzednich wcieleń


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.