Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Tranzyty » Tranzyty Plutona » Jakie macie doświadczenia?
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Basia  (27)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:11 30-11-2010


374

Pracę Ci zabrał, rozwalił Ci związek, kogoś zabrał? ....

Wszystkiego po trochę. Mieszał równo na każdym polu: studia, finanse, związki. Mimo, że nigdy nie miałam problemów z nauką w trudem skończyłam studia przez splot dziwacznych wydarzeń, złośliwych ludzi i trudnych wyborów w kotle jakich się znalazłam. Jestem z natury ambitna, wiec nie popuściłam,ale bardzo wiele mnie to kosztowało zdrowia. Do tej pory jak sobie przypomnę, to sama się sobie dziwię że dałam rade to przetrwać. Sytuacja życiowa postawiła mnie pod ścianą - mówiąc trywialnie "zachciało ci się studiów to na nie zarób". Łapałam każdą pracę, jak się nadarzyła by się utrzymać. To w sumie pozwoliło mi nabyć jakieś tam doświadczenie, ale...Pluto mieszał w finansach - i na tym polu miesza nadal. Każda praca jaką mam okazuje się "nie dla mnie" - albo zarobki są niewspółmierne do mojego zaangażowania, włożonego wysiłku, albo jest po prostu nudna, albo to zwykły wyzysk i oszukaństwo...albo - jej nie ma wcale, mimo wielkich poszukiwań. Z tego co piszę może wyłania się postać "ty sama nie wiesz czego chcesz skoro narzekasz". To nie do końca tak...każdy chciałby pracować w zawodzie, który jest "jego", a nie robić "cokolwiek". A dzięki Plutonowi moje poszukiwania są waleniem łbem o mur...pocieszam się, że już niedługo.
Najwięcej namieszał w związkach. Zakończyłam jedna bardzo obiecującą znajomość po 7 latach jej trwania i w krótkim czasie pojawiła się następna...która szybko została zalegalizowana...w związku z tym zmieniłam miejsce zamieszkania itd. Czasami miałam wrażenie, że nie nadążam za biegiem wydarzeń.

Od kiedy Pluton wlazł mi na ten ascendent szukałam przyczyn ciągłych moich niepowodzeń i życiowych zawirowań i zainteresowałam się astrologią ... to tak na marginesie

No coż, teraz chwilowy spokój - więc łapię oddech. Pozdrawiam


Basia  (27)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:11 30-11-2010


374

Pytałaś jeszcze od kiedy odczuwam działania Plucia.

Zaczęło się na poważnie pod koniec 2005, początkiem 2006. Prócz "wiecznie dającego w tyłek Plutona" miałam horoskopową kumulację niefarta: Kwadratura Neptuna do Saturna, Kwadratura Urana do Urana i jakże wspaniałą Kwadraturę Urana do Wenus.


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
13:11 30-11-2010


723

jak sobie poczytałam Twoje słowa Basiu, to teraz mi zaświtało, że pewnie pomimo starań Saturna kroczącego przez mój 10 domek powoli i oczywiście usilnych moich starań ( dodatkowo ), siła i potęga Plutona wgania w kąt dziadka Saturna kwadraturą Pluton - Pluton ( 19-12-2008 - 17-01-2011 )i kwadraturą Pluton - MC ( 02-05-2010 - 01-01-2011 )

i niech mu za to smród nogi pokręci



viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
13:11 30-11-2010


1060

Liluś...powagi trochę to poważne forum...




andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:11 30-11-2010


2933

Cytat:  BASIA :
> Pytałaś jeszcze od kiedy odczuwam działania Plucia.
>
> Zaczęło się na poważnie pod koniec 2005, początkiem 2006. Prócz
> "wiecznie dającego w tyłek Plutona" miałam horoskopową kumulację
> niefarta: Kwadratura Neptuna do Saturna, Kwadratura Urana do Urana i
> jakże wspaniałą Kwadraturę Urana do Wenus.

dziękuję ślicznie za szczerość

spróbuję spojrzeć "obiektywnie" na Twój radix...


Zastanawiam, czy naprawdę złe gwiazdy są dla nas do końca złe... patrząc na komentarze osób, które odczuwają boleśnie tranzyty, ciekawe jak ma inna osoba z tej samej daty...




zrobię wywiad


viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:11 30-11-2010


1060

Mam dwóch "bliźniaków". Jeden to Paolo Maldini...ale o nim nic nie wiem....po piłce zajął się modą.
Drugi, lokalny "byyyzmesmen"...ostatnio bardzo cienko przędzie. Firmy poupadały, ludziom kasy nie wypłacił...ponoć gdzieś uciekł za granicę.....


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:11 30-11-2010


2933

Mam kumpelę z podstawówki z jednej klasy, tyż się urodziła w tym samym dniu co ja. Asc w koziołku, miała problemy z nauką, maturę zrobiła bardzo późno, za mąż wyszła w 2005 roku za skorpika o 7 lat starszego(dziecko w drodze). Ma drugie dziecko, w tamtym roku się urodziło. Zycie poświęciła dzieciom, każde z małżonków żyje swoim życiem. Nienawidzi teściowej, która ma wszystko, co jej brakuje, ehhhh i teściowa też wodnik . Kompleks kopciuszka.
w 2005 roku Pluton kwadraturą aspektował Pluton urodzeniowy (tak jak u mnie), poza tym Saturn był koniunkcji z Księżycem i w kwadracie do saturna w IV domu. Jej życie jest lekko wzorcowe pod względem tranzytów, Saturn w VII domu dał jej starszego mężczyznę i Księzyc w urodzeniowym w VII domu daje małą samodzielność i zmienność w stosunkach partnerskich i by się zgadzało. Pluton zaczął wpływać na jej MC, ponieważ jest jego władcą. Nie było jej łatwo z tą zmianą statusu, bo ta teściowa nigdy jej nie zaakceptowała, a musiała się do niej przeprowadzić i się dostosować do chimerycznej teściowej i obojętnego męża.

Pluton naciska na asc i wenus w koziorożcu, ale z tego co opowiada, teściowa jest jej największym na razie problemem, kompleksem i jeszcze czymś tam. Ma żal do męża, że trzyma się swojej matki... i chyba on nie chce się za bardzo usamodzielnić, bo mieszkają z teściową. Największym jej skarbem są dzieci... typowa mamusia.
Chyba że jeszcze coś w grudniu wyjdzie, już niedługo :/


Jest taka inna niż ja. Jak ogień i woda. A jednak ta sama data urodzenia, hmmmm


11kami  (55)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:11 30-11-2010


1005

Cytat:  andromeda :
> Jest taka inna niż ja. Jak ogień i woda. A jednak ta sama data
> urodzenia, hmmmm
To dlatego ta godzina urodzenia jest taka wazna....no jednak ASC i domy w ktorych dane planety sie zagniezdzily robia swoje Wladca horoskopu i jeszcze aspekty Wladcow domow itd....


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:11 30-11-2010


2933

U na znaczący jest księżyc we lwie, który jest niby w tym samym znaku. Jednak ona nie załapała na aspekt pełni (opozycja ze słońcem), natomiast nie mam opozycji z Merkurym co ona ma. Jej Księżyc ma piękny trygon do koniunkcji Jowiszowo-Neptunicznej. I nie ma strasznej kwadratury z Saturnem. To są zasadnicze różnice między nami w astrologii, oczywiście poza domami. Ale różnice w charakterze są potężne. Ona zawsze była delikatna, ostatnia noga z wf, chorowita i bojak do kwadratu. Za to była romantyczna, pisała wiersze, kochała muzę, obracała się w towarzystwie artystycznym i wiecznie się w kimś zakochiwała, oczywiście nieszczęśliwie. Nie była pięknością, ma problemy z wymową, jakby sie jąkała, odbiera ją się jako osobę nieśmiałą, ale chętną ludziom i zwierzętom. To dobry człowiek z natury, jednak ulegała wpływom otoczenia i nie jest odważna. Przez innych się pakowała w kłopoty. Taki typ ofiary. Miała problemy z nałogami, z których wyszła. Pragnęła miłości,pamiętam, ze mnie mordowała o zaaranżowanie randki z jednym bratem koleżanki mojej siostry, a ja się strasznie krępowałam ( mnie interesowała piłka siatkowa niż chłopaki z ulicy- zacofana byłam). W miłości jakoś strasznie odważna była. Wyszła za mąż za kogoś z prominentnych z Płocka i jest szczęśliwą matką, ale zaniedbywaną żoną.


viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:11 30-11-2010


1060

Mój "bliźniak" chodził ze mną do podstawówki...
Ja - typ z czerwonym paskiem, szefowa klasy, samorządu...On, taka sirotka 2/3...W VII klasie odłączył od nas bo nie zdał....
Potem jakąś zawkę skończył....
Urodzilismy się czasowo blisko siebie bo to pamięta moja mama ( On trochę szybciej)..

Jeszcze niedawno...wielkie firmy samochodowe, jakiś transport, tiry...
Od ok. 2 lat....wcieło go....pół miasta na lodzie zostawił....
( to zupełnie nie po mojemu.....)
Myślę co napisałby astrologiczy sceptyk- rózne rodziny. Skąd, ma "porządne" podstawy.....


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
Zapisując się do biuletynu oświadczasz, że zapoznałeś się z Polityką Prywatności