Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Tranzyty » Tranzyty Plutona » Jakie macie doświadczenia?
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

lodiogien  (3)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:11 09-11-2010


12

Neptun mi wyszedł z VII domku i zobaczyłam, że moje małrzeństwo jest papierowe, że tylko ja się starałam, więc może pluton zakończy niepotrzebne sprawy


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:11 09-11-2010


2931

Jeszcze raz luknęłam na Twojego Merkura. TWój Merkury jest piękny i silny z Saturnem tworzą recepcję i mają współwładztwo. Trochę bruździ mu Jowisz w Raczku, ale Jowisz nawet zły nie jest podobno straszny. Wydaje mi się, że raczej szykują Ci się zmiany w pracy. No i może na wszelki wypadek ze zdrówkiem zrób porządek. Saturn u Ciebie jest bardziej znaczący niż plutek. Może Cię czeka porządna przeprowadzka, nie myślisz o zmianie pracy? Jednak nie widzę generalnie fatalnych przełomów.


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:11 09-11-2010


2931

Cytat:  lodiogien :
> Neptun mi wyszedł z VII domku i zobaczyłam, że moje małrzeństwo
> jest papierowe, że tylko ja się starałam, więc może pluton zakończy
> niepotrzebne sprawy


A mi Neptun siedzi na koncówce VII domu. W 2007 roku aspektował mi słonce, byłam w beznadziejnym związku, dużo w tym mojej winy, że pozwoliłam sobie na złudzenia, a rozum miał rozum i intuicja też ostrzegała, tzn poddałam się cudzym pragnieniom, marzeniom i tej beznadziei bez końca,na przekór sobie.
A samo wejście do VII domu nie odegrało żadnej roli.
Możliwe, że Plutek robi porządek z moimi uczuciami, ale jednak wciąż tkwię w lekko nienormalnej sytuacji, ale mi z tym dobrze


lodiogien  (3)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:11 09-11-2010


12

Andromedo najważniejsze, że Tobie jest dobrze a miłość przyjdzie w najmniej oczekiwanej chwili. U mnie tak było i pewnie u większości. W zasadzie pojawia się wtedy gdy tego nie planujesz i to jest piękne, choć czasami bywa trudne. Ja miałam dość wszelkich związków, mój partner też dostał do wiwatu w tym temacie a jednak mamy nadzieję i robimy coś aby dać drugiej osobie szczęście. Przyjdzie pora i na Ciebie. Lepiej trochę poczekać niz wpakować się w "bagienko".




lodiogien  (3)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:11 09-11-2010


12

Cytat:  andromeda :
> Jeszcze raz luknęłam na Twojego Merkura. TWój Merkury jest piękny i> > silny z Saturnem tworzą recepcję i mają współwładztwo. Trochę bruździ> > mu Jowisz w Raczku, ale Jowisz nawet zły nie jest podobno straszny.
> Wydaje mi się, że raczej szykują Ci się zmiany w pracy. No i może na
> wszelki wypadek ze zdrówkiem zrób porządek. Saturn u Ciebie jest
> bardziej znaczący niż plutek. Może Cię czeka porządna przeprowadzka,
> nie myślisz o zmianie pracy? Jednak nie widzę generalnie fatalnych
> przełomów.

W pracy mam nadzieję na oczekiwany awans. Co do przeprowadzki, niedawno kupiłam dom więc tu chyba raczej na troszkę zostanę, lecz liczę na to że mój bliźniak wprowadzi się do mnie w pzyszłym roku


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:11 29-11-2010


2931

Cytat:  lodiogien :
> Cytat:  andromeda :
> > Jeszcze raz luknęłam na Twojego Merkura. TWój Merkury jest piękny
> i> > silny z Saturnem tworzą recepcję i mają współwładztwo. Trochę
> bruździ> > mu Jowisz w Raczku, ale Jowisz nawet zły nie jest podobno
> straszny.
> > Wydaje mi się, że raczej szykują Ci się zmiany w pracy. No i może
> na
> > wszelki wypadek ze zdrówkiem zrób porządek. Saturn u Ciebie jest
> > bardziej znaczący niż plutek. Może Cię czeka porządna przeprowadzka> ,
> > nie myślisz o zmianie pracy? Jednak nie widzę generalnie fatalnych
> > > przełomów.
>
> W pracy mam nadzieję na oczekiwany awans. Co do przeprowadzki,
> niedawno kupiłam dom więc tu chyba raczej na troszkę zostanę, lecz
> liczę na to że mój bliźniak wprowadzi się do mnie w pzyszłym roku


Jest ten oczekiwany awans? Ciekawość mnie zżera i nie daje mi spać


Czytam na różnych portalach o tym plutku i mam wrażenie, że sporo ludu dopasowuje zdarzenia do gwiazd jak leci

Wszystko im pasuje, czy "podświadomie działanie", "mgły plutoniczne" i wiele innych astrologicznych niedomówień. A mi się wydaje, że pluton to jedna najbardziej świadomych impulsów, to nie błądzenie neptuniczne czy księżycowe urojenia. Taki Plutek to wie czego chce i osiąga to, czy świat chce tego samego czy też nie.
Ponadto przypisują wiele dziedzin, rozpad związku, utrata osoby, pracy, zdrowia własnie trazytom Plutona...

Cięzko mi jest przypisać jemu aż tak wielkiego znaczenia, ponieważ uważam, że na wielkie zdarzenia życiowe, może być więcej aspektów i w końcu pluton jest pokoleniową planetą, jedynie silny wpływ ma na osobiste planety.


Tranzytujący pluton przechodzący przez moje trio w strzelcu nie wpłynął znacząco na moje życie. Teraz możliwe, że uaktywnił moją kwadraturę plutonowo-wenusową i sprawił, że seperacyjne błogosławieństwo tej kwadratury wali mi wewnątrz niż na zewnątrz. I mam bardziej świadome spojrzenie na własne uczucia, choć nie rozwiązuje moich dylematów, to jednak akceptacja tego co nieuchronne jest łatwiejsza. Moja Wenuska w horoskopie za wiele dziedzin odpowiada i dlatego jest wrażliwa w tranzytach.

Idę spać, jeszcze chcę wrócić do tych swoich wniosków i chętnie bym podyskutowała Może bładzę


viola  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
22:11 29-11-2010


1060

Andromedziu, wiesz, że ja pierwsza na Plutona psiczę a, że się nie znam to kozła ofiarnego znaleźć musiałam ( bo u mnie grać musi- jest wina, jest kara, winowajca, poszkodowany itd.)
Wlazł mi ten jegomośc na MC i siedzi z tą opozycją na cały mój bogaty IV domek...
Już i Saturna o całe me nieszczęścia posadzałam, bo ten z kolei ten sam rzeczony IV dom mi kwadracił.

ale, no własnie ale.....Jesienią 2009, jak mym zyciem spokojnym zatrzęsło straszliwie...to Urany moje ustawiły się w opozycję ( tylko ten VI dom mi nie pasi...) a pluto wciąż zęby na wenuskę szczerzy...

I bądź tu mądry....


Basia  (27)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
01:11 30-11-2010


374

Cytat:  Robert Kozakiewicz :
> Jak odbieracie tranzyty Plutona? Czy faktycznie wywołują transforma> cje?

TRANSFORMACJE to bardzo łagodnie powiedziane w moim przypadku. Pluton przechodzi mi przez asc, wszystko powywalał i zmienił wiele MOŻE ZA WIELE ...hmmm...istny DRAMAT. Na szczęście już się ta masakra kończy. Pluton "wyłazi" mi w końcu z ascendentu i może jakoś w końcu poukładam sobie życie... Może...chyba, że Neptun coś namiesza.


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
05:11 30-11-2010


2931

Cytat:  BASIA :
> Cytat:  Robert Kozakiewicz :
> > Jak odbieracie tranzyty Plutona? Czy faktycznie wywołują transforma> > cje?
>
> TRANSFORMACJE to bardzo łagodnie powiedziane w moim przypadku. Pluton> > przechodzi mi przez asc, wszystko powywalał i zmienił wiele MOŻE ZA
> WIELE ...hmmm...istny DRAMAT. Na szczęście już się ta masakra
> kończy. Pluton "wyłazi" mi w końcu z ascendentu i może jakoś w końcu
> poukładam sobie życie... Może...chyba, że Neptun coś namiesza.

A od kiedy odczuwasz działanie tego aspektu i na czym on polega? Pracę Ci zabrał, rozwalił Ci związek, kogoś zabrał? No jeśli można wiedzieć

Fakt, że u Ciebie Pluton jest bardzo mocny, rządzi Twoim horoskopem, a teraz na asc. Ale generalnie masz pozytywny horoskop, mówię o radixie.


lodiogien  (3)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
06:11 30-11-2010


12

>
> Jest ten oczekiwany awans? Ciekawość mnie zżera i nie daje mi spać
>
>
>
> Czytam na różnych portalach o tym plutku i mam wrażenie, że sporo
> ludu dopasowuje zdarzenia do gwiazd jak leci
>
> Wszystko im pasuje, czy "podświadomie działanie", "mgły plutoniczne"
> i wiele innych astrologicznych niedomówień. A mi się wydaje, że pluton> > to jedna najbardziej świadomych impulsów, to nie błądzenie neptuniczn> e czy księżycowe urojenia. Taki Plutek to wie czego chce i osiąga to,
> czy świat chce tego samego czy też nie.
> Ponadto przypisują wiele dziedzin, rozpad związku, utrata osoby,
> pracy, zdrowia własnie trazytom Plutona...
>
> Cięzko mi jest przypisać jemu aż tak wielkiego znaczenia, ponieważ
> uważam, że na wielkie zdarzenia życiowe, może być więcej aspektów i w
> końcu pluton jest pokoleniową planetą, jedynie silny wpływ ma na
> osobiste planety.
>
>
> Tranzytujący pluton przechodzący przez moje trio w strzelcu nie
> wpłynął znacząco na moje życie. Teraz możliwe, że uaktywnił moją
> kwadraturę plutonowo-wenusową i sprawił, że seperacyjne błogosławieńst> wo tej kwadratury wali mi wewnątrz niż na zewnątrz. I mam bardziej
> świadome spojrzenie na własne uczucia, choć nie rozwiązuje moich
> dylematów, to jednak akceptacja tego co nieuchronne jest łatwiejsza.
> Moja Wenuska w horoskopie za wiele dziedzin odpowiada i dlatego jest
> wrażliwa w tranzytach.
>
> Idę spać, jeszcze chcę wrócić do tych swoich wniosków i chętnie bym
> podyskutowała Może bładzę

Awans dopiero w okolicach marca. Może ciut wczesniej;)


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
Zapisując się do biuletynu oświadczasz, że zapoznałeś się z Polityką Prywatności