Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Związki- miłość
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:03 20-03-2011


390

Cytat:  Sara
> A co z opcją uratowałem jej życie bo nie mógłbym żyć ze świadomością
> że tego nie zrobiłem?

A jak myślisz, czemu nie mógłby żyć z taką świadomością? Właśnie ze względu na cudzą tragedię, która wydarzyła się choć mógł jej zapobiec - czyli de facto przez empatię. Skrajny egoista pozbawiony wyższych uczuć nie ma takich dylematów i świadomość, że nie pomógł, nie spędzałaby mu snu z powiek.

Sama piszesz, że wynosząc dzieciaka z płonącego budynku działałaś pod wpływem chwili i nie miałaś czasu na myślenie, które zwykle przychodzi dopiero po fakcie. Ale stało się to przecież przez przypadek bo jakieś decyzje jednak musiałaś podjąć - choćby taką, żeby wziąć go na ręce i wynieść. Był to czyn świadomy ale przecież spontaniczny, nie obliczony na osobiste korzyści.
Wielu z tych "zwyczajnych niezwyczajnych" mówiło, że nie wiedzą czy drugi raz podjęliby się podobnej akcji ratunkowej ponieważ dopiero po pewnym czasie i przeanalizowaniu sytuacji na chłodno zdali sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w jakie się wpakowali. Co nie zmienia faktu, że w odpowiedniej chwili byli w stanie wykazać na tyle poświęcenia i odwagi, iż jednak podjęli ryzyko.

Altruizm jest naturalnym odruchem psychologicznym warunkującym istnienie jakiejkolwiek społeczności. Wyobraź sobie społeczeństwo złożone z samych socjopatów pozbawionych imperatywu troszczenia się o innych, myślących tylko jak tu kogoś wyrolować - takie społeczeństwo nie przetrwałoby jednego pokolenia.


Sara  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
23:03 20-03-2011


101

Cytat:  Kikuchiyo :
> Cytat:  Sara
> > A co z opcją uratowałem jej życie bo nie mógłbym żyć ze świadomości> ą
> > że tego nie zrobiłem?
>
> A jak myślisz, czemu nie mógłby żyć z taką świadomością? Właśnie ze
> względu na cudzą tragedię, która wydarzyła się choć mógł jej zapobiec
> - czyli de facto przez empatię. Skrajny egoista pozbawiony wyższych
> uczuć nie ma takich dylematów i świadomość, że nie pomógł, nie
> spędzałaby mu snu z powiek.
>
> Sama piszesz, że wynosząc dzieciaka z płonącego budynku działałaś pod> > wpływem chwili i nie miałaś czasu na myślenie, które zwykle przychodz> i dopiero po fakcie. Ale stało się to przecież przez przypadek bo
> jakieś decyzje jednak musiałaś podjąć - choćby taką, żeby wziąć go na
> ręce i wynieść. Był to czyn świadomy ale przecież spontaniczny, nie
> obliczony na osobiste korzyści.
> Wielu z tych "zwyczajnych niezwyczajnych" mówiło, że nie wiedzą czy
> drugi raz podjęliby się podobnej akcji ratunkowej ponieważ dopiero po
> pewnym czasie i przeanalizowaniu sytuacji na chłodno zdali sobie
> sprawę z niebezpieczeństwa, w jakie się wpakowali. Co nie zmienia
> faktu, że w odpowiedniej chwili byli w stanie wykazać na tyle
> poświęcenia i odwagi, iż jednak podjęli ryzyko.
>
> Altruizm jest naturalnym odruchem psychologicznym warunkującym
> istnienie jakiejkolwiek społeczności. Wyobraź sobie społeczeństwo
> złożone z samych socjopatów pozbawionych imperatywu troszczenia się o
> innych, myślących tylko jak tu kogoś wyrolować - takie społeczeństwo
> nie przetrwałoby jednego pokolenia.



Nie mógłbyś żyć bo by CIĘ to uwierało, bo zakłóciłoby to TWÓJ spokój. Krótko rzecz ujmując już nie tyle chodziłoby o tego człowieka co o Ciebie. Choć oczywiście nie twierdzę, że nie byłoby Ci go żal.


Mój przykład. No drugi raz nie zaryzykowałbym męczeńskiego aktu samospalenia w ofierze niedopilnowanych dzieci z kluczem na szyi początku lat 90. No, ale wtedy byłam młoda i głupia i stało się zostałam bohaterką swojego podwórka. A poważnie to zastanawia mnie czy ten bezrefleksyjny, automatyczny niemal czyn ( choć o ile mnie pamięć nie zawodzi to bałam się chyba jednak o włosy ) był wynikiem mego wewnętrznego altruizmu czy zaprogramowania na ten altruizm. Na zasadzie nie chce tam iść ale jak nic nie zrobię to sobie tego nie wybaczę. Czyli jak mawiał klasyk "nie chcem, ale muszem".


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
22:03 21-03-2011


390

Cytat:  Sara :

> Nie mógłbyś żyć bo by CIĘ to uwierało, bo zakłóciłoby to TWÓJ spokój.> > Krótko rzecz ujmując już nie tyle chodziłoby o tego człowieka co o
> Ciebie. Choć oczywiście nie twierdzę, że nie byłoby Ci go żal.

Oczywiście, bo cały mój stosunek do sprawy, jakikolwiek by on nie był, rozgrywałby się w mojej głowie, w MOIM "porządku ontologiczno-poznawczym". Każde moje uczucie, w tym ewentualne współczucie i wola niesienia pomocy, należy do mnie i to ja muszę ustosunkować się do niego moralnie. Zgadzam się, że altruizm często bierze się stąd, że uwiera nas współczucie, że boli nas cudzy problem, ale taka jest właśnie natura empatii. To nie jest egoizm, gdyż ten przeważnie ma źródło w braku umiejętności współodczuwania.


kicia  (15)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:06 12-06-2011


15

Witajcie po dość znacznej przerwie, mm ndzieję, że mnie jeszcze pamiętacie;)
Ostatnio w moim zyciu uczuciowym trochę jest ożywienia-ale to wszytko takie niugruntowane i jeszcze moze nic z tego nie byc, i taka prośba o spojrzenie na tranzyty ...co w kwesti milosci jeszcze mi przyniosą w najbliższym czasie;)

Pozdrawiam starych bywalców




esha  (1)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 13-06-2011


1

Całkiem przypadkowo wpadłam na ten temat i z pewnością mogę stwierdzić, że jesteśmy bardzo podobne z Kicią, chociaż ja mam Ascedent w Bliźniętach. Również dla mnie najważniejszy jest intelekt i podziwianie drugiej osoby oraz ciągle poszukuję drugiej połówki...


kicia  (15)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 18-06-2011


15

nie jestesmy moja droga podobne, mysle ze nawet zupelnie rozne-jesli chodzi o horoskopy;)


walter  (58)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:06 18-06-2011


2634

"Cytat:  kicia :
> nie jestesmy moja droga podobne, mysle ze nawet zupelnie rozne-jesl> i chodzi o horoskopy;)

Ja bym Cie za to wysterylizował, fuknęłaś na biedną Rybcię , jakby Ci co najmniej do kuwety nasikała

Cytat:  kicia :
> Ostatnio w moim zyciu uczuciowym trochę jest ożywienia-ale to wszytko> > takie niugruntowane i jeszcze moze nic z tego nie byc

O ile pamiętam , to od maja miałaś już "grutować" i utrwalać , a nie miauczeć że się chybocze .
Nie dogodzi Kici (Ksieżyc w Pannie)


esha  (1)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
16:06 19-06-2011


1

Pisząc, podobne, miałam na myśli relacje damsko-męskie oraz podejście do mężczyzn... Mi również się nie udaje. pociągają mnie mężczyźni inteligentni, którzy

Napisałaś: „Lubie dobra zabawe fakt, ale zabawe- a nie wskakiwanie do lozka pierwszemu lepszemu. zabawe w dobrym tego slowa znaczeniu
Nie do konca zgodze sie ze nie jestm trwala w uczuciach, mi poprostu trudno zaimponowac. Jednak gdy ktos to juz zrobi to nie tak łatwo odpuszczam. Wydaje mi sie ze mimo wsyztko jestm stala w uczuciach i nie lubie nudy stagnacji- musze miec jakies bodzce bo inaczej sie mecze- to apropo nudy. ale to chyba tak na pzrecietnym poziomie ” – Mam identycznie.
„Mam chyba dosc porządny kręgosłup moralny i zasady wyniesione z domu rodzinnego. Nie wpadam w przygody, moje decyzje sa z reguly dobrze przemyślane. Jednak popadam w rozleniwienie i lubie isc na łatwizne w zyciu. Lekkomyślność to chyba jest ostatnie słowo jakie by opisało moja osobę ” – To też się u mnie zgadza.
To też się zgadza : „Jestem nadmiernie uczuciowa, odważna. cos w tym jest- nuda zwyczajność mnie mierzi. Cały czas moje myśli gonią za czymś niezwyczajnym za jakimiś przygodami- z realizacja rożnie to bywa.”
Albo to „ Racja szukam dojrzałego faceta który zna swoja wartość i dzięki czemu będę się czuć bezpiecznie przy nim bo nie będzie rozchwiany emocjonalnie. Póki co to trafiam na ich przeciwieństwo.
Przy pierwszym kontakcie jestm ostrożna. Generalnie fascynuje mnie osobowosc, intelekt. To jest podstawa u mnie do zbudowania czegokolwiek. Wspólna płaszczyzna intelektualna, poczucie humoru.”

I tak mogę cały czas wymieniać. Wiem, że nasze horoskopy są różne. Ale mimo to, czytając Twoje wypowiedzi na forum, miałam wrażenie, że czytam swoje wypowiedzi…


kicia  (15)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 20-06-2011


15

Cytat:  walter :
> "Cytat:  kicia :
> > nie jestesmy moja droga podobne, mysle ze nawet zupelnie rozne-jesl> > i chodzi o horoskopy;)
>
> Ja bym Cie za to wysterylizował, fuknęłaś na biedną Rybcię , jakby> > Ci co najmniej do kuwety nasikała
>
> Cytat:  kicia :
> > Ostatnio w moim zyciu uczuciowym trochę jest ożywienia-ale to
> wszytko> > takie niugruntowane i jeszcze moze nic z tego nie byc
>
> O ile pamiętam , to od maja miałaś już "grutować" i utrwalać , a nie
> miauczeć że się chybocze .
> Nie dogodzi Kici (Ksieżyc w Pannie)

oj bez nerwów;) nie chciałam biednej Rybki wystraszyć, ani fuknać;)może tak brzydko to zabrzmiało, ale lukenłam na jej kołko i widzialam ze planetki mamy rozniaste
od maja moja syuacja zawodowa sie ustabiliziwala i o dziwno jestem zadowolona;) jest szansa ze na tej posadce-posadzce;P posiedzę dłuuuuzej.
a czuciowo troche sie dzieje, ale to wsyztko miałkie i sie rozlatuje...takie kotlety...ni to zimne ni gorące;) no i miaucze z żąlości wydaje mi się ze sierpień wieje bardziej optymistycznie-miłośnie


kicia  (15)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:06 20-06-2011


15

Cytat:  esha :
> Pisząc, podobne, miałam na myśli relacje damsko-męskie oraz
> podejście do mężczyzn... Mi również się nie udaje. pociągają mnie
> mężczyźni inteligentni, którzy
>
> Napisałaś: „Lubie dobra zabawe fakt, ale zabawe- a nie
> wskakiwanie do lozka pierwszemu lepszemu. zabawe w dobrym tego slowa
> znaczeniu
> Nie do konca zgodze sie ze nie jestm trwala w uczuciach, mi poprostu
> trudno zaimponowac. Jednak gdy ktos to juz zrobi to nie tak łatwo
> odpuszczam. Wydaje mi sie ze mimo wsyztko jestm stala w uczuciach i
> nie lubie nudy stagnacji- musze miec jakies bodzce bo inaczej sie
> mecze- to apropo nudy. ale to chyba tak na pzrecietnym poziomie
> ” – Mam identycznie.
> „Mam chyba dosc porządny kręgosłup moralny i zasady wyniesione
> z domu rodzinnego. Nie wpadam w przygody, moje decyzje sa z reguly
> dobrze przemyślane. Jednak popadam w rozleniwienie i lubie isc na
> łatwizne w zyciu. Lekkomyślność to chyba jest ostatnie słowo jakie by
> opisało moja osobę ” – To też się u mnie zgadza.
> To też się zgadza : „Jestem nadmiernie uczuciowa, odważna. cos
> w tym jest- nuda zwyczajność mnie mierzi. Cały czas moje myśli gonią
> za czymś niezwyczajnym za jakimiś przygodami- z realizacja rożnie to
> bywa.”
> Albo to „ Racja szukam dojrzałego faceta który zna swoja
> wartość i dzięki czemu będę się czuć bezpiecznie przy nim bo nie
> będzie rozchwiany emocjonalnie. Póki co to trafiam na ich przeciwieńst> wo.
> Przy pierwszym kontakcie jestm ostrożna. Generalnie fascynuje mnie
> osobowosc, intelekt. To jest podstawa u mnie do zbudowania czegokolwie> k. Wspólna płaszczyzna intelektualna, poczucie humoru.”
>
> I tak mogę cały czas wymieniać. Wiem, że nasze horoskopy są różne.
> Ale mimo to, czytając Twoje wypowiedzi na forum, miałam wrażenie, że
> czytam swoje wypowiedzi…

wow;)
widać, że się wczytałaś w moje..marzenia;) teraz podchodzę chyba abrdziej przyziemnie i chce orpotu faceta ktory umie o siebie zadbać i zna swoją wartosc;) heeh czy nie za wiele żadam...;)
rzczywiscie Rybiasta jestes , wenus masz w rybach.., marsa w strzelcu. nie wiem co u Ciebie możebyć przyczyną u mnie uran siedzi w 7 domu..., Ty masz urana w natalnym i wogole duzo tam planet napchanych wiec być może tak tkwi przyczna;) ale ja słaba z tego jestesm,niech mądrzejsi się wypowiedzą


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.