Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Tranzyty » Tranzyty Plutona » Tranzyty Plutona
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14
« poprzednia
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Lili  (9)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:02 23-02-2012


868

Mnie na razie tranzyt Plutona głaszcze po głowie. Robi mi teraz koniunkcję do Jowisza w 1 domu, i jedyny efekt tego to... wartościuję co jest w moim życiu teraz najważniejsze i wprowadzam to... o ile jest ku temu okazja.


Lillith  (41)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:02 23-02-2012


723

ja ogólnie nie lubię Plutona

straszliwie namieszał w moim życiu z Saturnem

jednak wiem że nie mogę nic na to poradzić i im szybciej to zaakceptuję, to tym lepiej będzie dla mnie ... ale, kto lubi zmiany, które wprowadzają zamęt w jego życiu i burzą wszystko co było poukładane i jako tako grało ?


Lili  (9)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:02 23-02-2012


868

Mi trochę namieszał jak kwadracił samego siebie... ale za to jaki wniosek z tego wyciągnęłam


miłostka  (18)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:02 23-02-2012


603

Cytat:  Lillith :
> ja ogólnie nie lubię Plutona
>
> straszliwie namieszał w moim życiu z Saturnem
>
> jednak wiem że nie mogę nic na to poradzić i im szybciej to zaakceptu> ję, to tym lepiej będzie dla mnie ... ale, kto lubi zmiany, które
> wprowadzają zamęt w jego życiu i burzą wszystko co było poukładane i
> jako tako grało ?

Nikt tego nie lubi ale ja jestem juz przygotowana od dziecka na mobilizacje




Flower  (6)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:03 28-03-2012


19

Rzeczywiście wnioskuję, że Pluton w pewnym sensie uzdrawia...ale najpierw robi "głębokie i bolesne cięcie".
Trzeba być silnym mimo wszelkich przeciwności i wyciągać dobre wnioski ze zdarzeń.Nie trzymać się starych zasad, konieczna jest elastyczność...choć nie jest to łatwe.
Ja będę przechodzić kwadraturę Plutona do MC dopiero z końcem roku na ok.3 lata. Wiem...będzie ciężko. Ale Miłostka trochę mnie pocieszyła.


miłostka  (18)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:03 28-03-2012


603

Tak Flower
nie bać się zmian one muszą nadejść, ja jestem w toku nadal zobaczymy co sobie powiem w grudniu juz przy koncówce
ja juz wiem ze bedzie sie dzialo
a ile jeszcze niespodzianek tych dobrych jak i zlych na mojej drodze
zycie...nic nie boli tak jak zycie


Czarodziej  (1)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
22:08 25-08-2013


1

Cytat:  Czarodziej :
> Cytat:  Justi :
> > Cytat:  LOCA :
> > > Kwadratura Plutona do Słońca
> >
> > Trudne do pokonania przeszkody, stan irytacji i poczucie frustracji> ,
> > niemożność osiągnięcia upragnionych celów, konflikty z otoczeniem.
> > >
> > Niestety zgadza się . I jeszcze potrwa dłuugo. Nie wiem czy
> > przetrzymam, czy mnie nie rozwałkuje na naleśnik.
>
> U mnie właśnie się zaczeła kwadratura Plutona do słonca Jestem
> ciekaw jak to w praktyce może wyglądać.

Ah jak to życie wszystko weryfikuje Po 1,5 roku już mniej więcej wiem jak "to" wygląda. Szkoda/nie szkoda, że "to" dokładnie odnosi się do niemożności osiągnięcia upragnionych celów, trudnych do pokonania przeszkodach, stanach irytacji i poczucia frustracji. U mnie występuje to w X domu i dosłownie te aspekty dotyczą mojej pracy. Co ciekawe na początku nie miałem pracy i myślałem, że to będzie związane z jej nie znalezieniem. Nic bardziej mylnego. Praca się pojawiła i to bardzo fajna. A wraz z pracą pojawiły się wszelkie konsekwencje kwadratury Plutona i Słońca Tranzyt będzie mi towarzyszył do końca tego roku


leniweoko  (11)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
13:05 27-05-2018


92

hej, dość długo mnie tu nie było.
znacznie.
Otóz moja podróz plutoniczna zaczeła sie w 2014, mając dobra prace i spory konflikt z ojcem po smierci mamy.
Nigdy nigdzie nie mieszkałam poza domem długo, wiec perspektywa w wieku 28lat, jakoś nie przychodziła mi do głowy, żeby zmieniac plany.
No to sie spakowałam i ruszyłam autobusem w drogę do Anglii.
Rozwaliłam małzenstwo aktualnego faceta - rozwiódł sie, nie ma sie czym chwalić.
Mam dziecko - prawie 2letnie.
A to wszystko w przeciagu 3,5 roku.
Prac, która mnie zupełnie nie satysfakcjonuje, i żeby zabawniej było, zamienił stryjek siekierke na kijek - moja radosc życia, chec poznawania, otwartosc zamienialm na bagno, gburowatosc, brak sensu i mase cudownie przygnebiajacych uczuc w stosunku do ludzi.
Nasilajacy sie konflikt z ojcem, cholerny!
Niestety jak to bywa, to nie koniec, wisieńka na torcie życia - mam w swoim urodzeniowym koniunkcje wenus -pluton obydwa w skorpionie, mnie i mojego partnera łaczy rowniez relacja wenus -pluton, i nadchodzi kwadratura plutona do ,mojej wenus.
Troche się boje.
Jakie to uczucie - jakby sie na nic nie mialo wplywu, wszystko jedzie na raz.
A ty tylko jestes marionetką.
Co prawda moja wenuska ma retrogracje, ale czy to wazne jesli spodziewam sie w zwiazku kataklizmu., bo juz jest zle.
Ale takie zycie... do Urana jestem przyzwyczajona, pomaga mi robic burze i burze robi w życiu ale to nic z tym co robi pluton.


leniweoko  (11)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:05 27-05-2018


92

I wiecie co, Pluton to skurwiel, jestem mu wdzieczna na selekcje ale go jednoczesnie nienawidze.
W przeciagu tych 3,5 roku uderzył Neptun, Uran i Pluton.
I czuje się wrakiem emocjonalnym, fizycznym i duchowym.
Mam 20 kg na plusie, poczucie zmarnowania, płacze w istocie tak czesto jak tylko moge, schowałabym się spowrotem do brzucha mamy, badz zamieszkała w rurach daleko od swiata.
Świadomośc,ze mam córke jeszcze mnie motywuje do zycia...
Są plusy, nauczyłam sie angielskiego, którego nie mogłam przez 10 lat.

Kiedy rodziłam, i nie mogłam już, zadecydowali o cesarce i przyniesli 3 wielkie igły, kurewsko wielkie, zeby sie wbic w kregosłup... czytali cos po angielsku, było mi wszystko jedno, byłam tak zmeczona, tak obolała, tak zrezygnowana, że jak sie wbijali to nic już nie czułam, pozniej kazali jeszcze sie wysilic, troche... no i była córka.
tak działa Pluton.
Musisz sie poddac. Musisz bo na siłe bedzie bolec.
Neptun o ile to jego sprawka obnizył mi moja samoocene.
Jedyne co mi wychodzi to nauka i kompletne skupienie sie na córce i odpływanie w marzenia.
Jesli wyjde z tego cało, kupie cholernie drogiego szampana i z cholerna satysfakcja opróznie go sama...


sansi  (2)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:06 01-06-2018


7

Dasz radę :-) Pluton nam często wybija z głowy plan, który mieliśmy na życie; jak to kiedyś przeczytałam - Pluton to złodziej złudzeń, i to prawda.

U mnie Pluton od 1,5 roku robi spustoszenie koniunkcją do Saturna i opozycją do natalnej koniunkcji Słońca z Jowiszem (tej mojej szczęśliwej "gwiazdy"). I co? Czuję się zupełnie kimś innym, już nie dzieckiem szczęścia tylko przypadkowym odpryskiem świata. Co będzie dalej nie wiem, Pluton pokaże...
W tym samym czasie Jowisz robi koniunkcję do natalnego Plutona w VIIId. Milusio.

Damy radę!


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
Zapisując się do biuletynu oświadczasz, że zapoznałeś się z Polityką Prywatności