Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Tranzyty » Tranzyty Plutona » Tranzyty Plutona
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

kama  (49)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:04 19-04-2011


771

Cytat:  walter :
> Cytat:  kama :
> > Oby tak było,bo dziś dowiedziałam się,że moja sprawa trafiła do
> > prokuratury i wypłata kaski może się przeciągnać..
>
> Nie przyłożyłaś się do "lekcji" o retroMerkusiu , inaczej nie byłabyś> > zaskoczona opóźnieniem .
> Merkuś (i "hamulcowy" Saturnuś ), to "szef" twojego 2 domku ,tak
> że jego obserwuj ....dobrze że nad "cudzą kasą" (8 dom) Jowisz
> sprawuje opiekę , to wiadomo że wpłynie i to niemało
Coś mi ta lekcja umknęła...
Niech wpłynie...może starczy na rekonstrukcję brody


walter  (58)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:04 19-04-2011


2634

Cytat:  kama :

> Niech wpłynie...może starczy na rekonstrukcję brody

A nie lepiej zapuścić ??? ......a kase na tańce ,hulanki, swawole przeznaczyć


kama  (49)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:04 19-04-2011


771

Cytat:  walter :
> Cytat:  kama :
>
> > Niech wpłynie...może starczy na rekonstrukcję brody
>
> A nie lepiej zapuścić ??? ......a kase na tańce ,hulanki, swawole
> przeznaczyć
Hehehe...chyba za mało testosteronu mam,coby mi na brodzie kłaki wyrosły


Justi


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:06 23-06-2011


1

Cytat:  LOCA :
> Kwadratura Plutona do Słońca

Trudne do pokonania przeszkody, stan irytacji i poczucie frustracji, niemożność osiągnięcia upragnionych celów, konflikty z otoczeniem.

Niestety zgadza się . I jeszcze potrwa dłuugo. Nie wiem czy przetrzymam, czy mnie nie rozwałkuje na naleśnik.




11kami  (55)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
13:08 15-08-2011


1005

Cytat:  LOCA :
>
> Opozycja Plutona do Ascendentu
> Poważne wyzwania w życiu partnerskim i pracy zawodowej, opartej na
> działaniach zespołowych, nowe zasady współżycia małżeńskiego, kłopoty
> w znalezieniu odpowiednich partnerów życiowych i zawodowych.
> Opozycja Plutona do Jowisza
> Opór przed przyjmowaniem obcych zasad postępowania, niechęć do >zmiany poglądów, obrona własnego stanowiska.

Plutek w retro w moim relokacyjnym wlazl mi znow na DSC nie jest lekko


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
13:08 15-08-2011


2931

w połowie wrześnie pójdzie do przodu, tak więc jeszcze trochę...


Czarodziej  (1)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:01 19-01-2012


1

Cytat:  Justi :
> Cytat:  LOCA :
> > Kwadratura Plutona do Słońca
>
> Trudne do pokonania przeszkody, stan irytacji i poczucie frustracji,
> niemożność osiągnięcia upragnionych celów, konflikty z otoczeniem.
>
> Niestety zgadza się . I jeszcze potrwa dłuugo. Nie wiem czy
> przetrzymam, czy mnie nie rozwałkuje na naleśnik.

U mnie właśnie się zaczeła kwadratura Plutona do słonca Jestem ciekaw jak to w praktyce może wyglądać.


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:01 19-01-2012


2931

może nie będzie bolało

myślę, że większego wpływu nie będzie miało, nie tworzy istotnego aspektu ze słoncem.


stokrotka  (5)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
00:02 23-02-2012


112

Mała historia tranzytu Plutona

Kwadrat do natalnego Ksiezyca w Wadze i Jowisza w Raku zaczął sie w połowie roku 2010 i z mniejszymi lub wiekszymi naciskami jak to wolny Pluton toczył się i uczył
Wtedy nie miałam jeszcze pojecia o co chodzi, astrologią zaczęlam sie interesować amatorsko jakiś rok temu dopiero, więc nie rozumiałam, co sie dzieje a działo się dużo - WEWNĘTZNA transformacja - którą teraz pojmuje a która wtedy "miażdżyła" mi psyche.
Natalnie mam slabą koniunkcję Ksiezyca do Plutona - 8' ale jestem jej pewna i doskonale ją u siebie widzę, działa modelowo
Klimaty charakterystyczne dla plutonoksiężyca są mi znane, tranzyt to jakby wzmocnienie i uwypuklenie tego, co już we mnie było a co musiałam przerobic.Tam jeszcze Węzeł jest niedaleko wiec pewno tez coś znaczy.

- jak w kalejdoskopie powrót do dzieciństwa, młodości. Przypominialam sobie w całej intensywności wszystkie doświadczenia - a że zawsze "zaszczuwalam" swoją osobowość autodestrukcyjnymi myślami i wyłapywaniem wszystkiego, co potwierdzało moją beznadziejnosc i bycie niepotrzebym - no to na nowo wróciło..
konfrontacja z WEWN. DZIECKIEM
!! ha !! dopiero teraz wiem, jak z tym pracować

- żadnych uników, kompromisów, ucieczki od tematu
Jak wywalanie starych śmieci spod dywanu, wyciaganie "brudów" z umysłu, żadnego gloryfikowania siebie i użalania się nad sobą, jojcenia itp.
Czysta prawda. Świadomosc swoich wad, ułomnosci, błędów ciagle powtarzanych, krzywd wyrządzonych innym. chęci manipulacji otoczeniem..
najwazniejsze - byc OBSERWATOREM..a obserwator powienien być obserwowany zeby nie pompować ego

- w planie materialnym: sprzątanie strychu i przybudówki w domu moich rodziców, z którymi mieszkam. Dom jest powojenny, wiec to nie było zwykłe sprzątanie ale kawał historii w ręku, stare legendy w kątach, krzywdy i radosci i życie i śmierć w róznych przedmiotach itp.
kurz, brud, wywalanie, oczyszcznie

- notoryczne kłótnie z rodzicami, zwłaszcza z mamą poszło o wszystko, grzebałam sie w dzieciństwie i jakieś stare żale i pretensje pewno wywalałam.. ale nie mogłam nic powiedzieć tak jak to czuje..
wstydzę się siebie, jestem z zimnego chowu więc choc serce mi się kraje i gardło ściska to nie mogę się przemóc w okazywaniu ciepłych uczuc ..:]

- "śpieszczmy sie kochać ludzi.." - zadręczałam się myslami jak to bedzie gdy odejda najbliżsi.. tresowałam się, zeby umiec wtedy to wytrzymac psychicznie ....

- straszne schizy w umyśle biorące się z wałkowania całego zycia, i to nie takie tam rozmyślanki, tylko wszystko wracało z potworna siłą i mocą. Stawałam się np. 8-letnia dziewczynką i byłam nią w emocjach.
efekt oczyszczajacy i akceptacja "karmy" (?)

- głód emocji autodestrukcji, smutku- mam takie cos w sobie i Pluton kazał mi sie temu lepiej przyjrzeć i coś z tym w końcu zrobić
Prawie codziennie płakałam, nocą wychodzi moja bardziej wrażliwa i sentymentalna i dobra natura
Wzruszają mnie bardzo ludzie. Ale wtedy to juz do potęgi..patrzę np.dziadek jakis je kanapkę w autobusie, a ja patrzę mu w oczy i jego dusza rozświetla mroki moje, wiem że jest Bog i dobro

- w zyciu codziennym jestem potworem.Serio. wstępują we mnie jakieś złe emocje, zamykam duszę głęboko. Jak wykonawca złej karmy (??) zły policjant. Jak Judasz- no bo ktoś musi być zły, żeby było dobro (?)
widzę to u siebie i po raz pierszy zaczynam miec świadomosć tego.
Skłócam ludzi,wyciagam jakieś brudy rodzinne na światło dzienne, mówię kazdemu w przypływie agresji dokładnie to co go boli itp.
Walczę z dobrem i miłością...walka sił we mnie i projektuję ja na ludzi..jestem nieraz tak podła, ze nawet nie piszę, wstydze się...
Oczywiscie nocą serce mi krwawi, notorycznie mam spuchniete oczy

- plus: dzięki temu wiele spraw mogło się oczyścić. Jak przecięcie chorego wrzodu -ktos musiał to zrobić.
nie wiem, czy nie szukam usprawiedliwienia dla swego postepowania

- w życie tak nie odczuwałam rzeczywistości jak wtedy..piersze tygodnie tranzytu wspominam jako niesamowity sensualizm.
Kazdy zapach, kolor,smak, struktura, emocja, uczucie itp. odbieram jakby 100% głęboko, aż do krwi.. to było przepiękne !
Nozdrza węszą kazdy zapach, kubki smakowe każdy smak, dusza kazdą emocję spojrzenie gest.. obserwuję ludzi i szukam w nich tego "czegoś"
Dotykam przedmioty i wgryzam sie w ich strukturę, cokolwiek jem to głeboko obwąchuję, smakuję, wspominam smaki i zapachy w pamieci jak stare konfitury na półce układam. Wszystko mi pachnie :przedmioty, jedzenie, przyroda..wącham jak pachnie ziemia po deszczu a jak w słońcu, jak kora drzew, roślinki, długopis, czapka, ciastko, ogryzek..

- strasznie smakuje mi czarna kawa parzona, taka turecka, piję ja notorycznie do dzis od tamtego czasu

- plus: zaczynam interesować się wszsytkim tym, co może mi pomóc wreszcie zacząć normalnie żyć. rózne rzeczy próbuję na sobie, światopoglady, wiarę, sposoby na życie. Testuję.
Sama dla siebie jestem swiatem, a każdy człowiek sam dla siebie też.
Przygladm sie osobom i jak one tworzą swój świat

jedno jest pewne - Pluton tak naprawdę pożyteczny jest

nie wiem, co u mnie dominantą, ale takie energie są mi bliskie.
Chciałabym być lajtową osobą, inaczej podchodzić do życia i ludzi, być odważną i nie bać się życ i wierzyć w siebie - ale pewno taki mój urok, ze jest inaczej..na ile coś mozna wypracować a co karmiczne?
Zobaczymy jak to się bedzie ukłądać, staram sie pracowac nad trudnym charakterkiem i obserwować, obserwować, obserwować .
Z pełna świadomoscią się przepoczwarzać

PS. prosze wogóle się nie sugerujcie kochani moja wypowiedzią i nie "programujcie umyslu" że to jakiś tranzyt pełen schiz itp.
Bo wcale tak nie jest, po prostu ja miałam porachunki ze swoim sumieniem no i tak wyszło
znam osobę, co w trakcie takiego tranzytu urodziła dziecko i była najszczęsliwszą mama na swiecie

Zresztą - co człowiek to inny świat inny radix, inna karma

PS. nie chciałam sie jakos wymadrzać czy szczycić czymkolwiek (bo nie ma czym) - chyba emocjonalnie jestem niedojrzała i wypadało by w końcu to sobie uświadomić. Ale pracuje nad tym. Własnie taki był zamysł tej wypowiedzi. Moze komus w czyms pomoże to się ucieszę


miłostka  (18)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:02 23-02-2012


603

Stokrotka ja obecnie znajduję się już dłuzszy czas pod wplywem kwadratury Plutona do MC i ten plutona i spowodowal totalne przyspieszenie wszystkich tlacych sie we mnie juz od dluzszego czasu przemian, pomogl zerwac wiele nieuzytecznych juz struktur wyprowadzil z kraju zeby zyskac dystans do swiata i ludzi odnalezc sens tego co robie utwierdzic sie w przekonaniu ze droga ktora zmierzam jest dla mnie ta wlasciwa zmienic nawyki zywieniowe zaczac miec wieksza potrzebe kontaktu z natura

Pluton uzdrowiciel
ale ja bardzo byl potrzebny przekonam sie z pewnoscia za kilka lat jak obejrze sie za siebie


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
Zapisując się do biuletynu oświadczasz, że zapoznałeś się z Polityką Prywatności