Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Kwadratura Plutona i Saturna
Idź do strony: 1, 2
następna »
Autor Wypowiedź

aila  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:03 02-03-2010


150
Od stycznia tego roku weszłam w rok 1 i zaczęłam szukać znaczenia dla mnie. Doszukałam się zmian.Spojrzałam w prognoze długoterminową i ten duet mnie przeraził, strasznie rozrabiają.
Pluton odpowiada sile powodującej nieuchronne zmiany prowadzące do przemijania starego porządku i pojawiania się nowego. Zmusza nas do wyjścia poza bezpieczne granice, poza to, co znane i wypróbowane, poza dotychczasowe doświadczenia. Występuje przy tym bardzo charakterystyczna sekwencja zdarzeń. Po okresie stabilizacji następuje degeneracja i przemijanie. Przy tym walka ze zmianami nie ma z reguły sensu, gdyż starając się zachować status quo szybko przekonujemy się, że walczymy z czymś nieubłaganym i nieuchronnym. Im większy stawiamy opór, tym bardziej siła ta staje się bezlitosna, a zmiany wymykają się spod naszej kontroli. Następnie tempo przemian zwalnia, a sprawy przyjmują zupełnie inny obrót; wyłania się nowy obraz rzeczywistości. Można odnieść wrażenie, że im łatwiej i szybciej pozbywamy się starego i godzimy z jego odejściem, tym prędzej pojawia się nowe. Wskutek przemian tracimy z reguły to, co jest już przestarzałe, nieaktualne i nie ma racji bytu (nawet jeśli sami jesteśmy innego zdania), natomiast pozostaje to, co naprawdę trwałe.
Saturn natomiast jest zazwyczaj postrzegany jako siła przeciwstawiająca się zmianom, sztywna i konserwatywna. Oznacza też wszystko to, co łączymy ze strukturą, prawem i porządkiem – nie tym ustanowionym przez ludzi (domena Jowisza), lecz z prawem mechanicznym, porządkiem świata fizycznego, z regułami, którym człowniek podlega wskutek samego faktu życia w rzeczywistości materialnej. Nieraz utożsamiano Saturna z pojęciem losu i przeznaczenia. Jest to także szczególna potrzeba bezpieczeństwa; wskazuje na sferę, w której ta potrzeba jest najsilniejsza, a jednocześnie nad którą trzeba najbardziej pracować, by to bezpieczeństwo osiagnąć. Według Roberta Handa, Saturn wywołuje zmiany – ale takie, które prowadzą do zmniejszania, ograniczania, twardnienia i krystalizacji.
Gdy podczas wzajemnego aspektu tych planet ich siły zostają połączone, wielka metamorfoza reprezentowana przez Plutona łączy się w sposób harmonijny lub dysharmonijny – w zależności od aspektu – z saturnicznym porządkiem. Może się to przejawiać na dwa sposoby. Po pierwsze, zachodzi potrzeba radykalnej przemiany tego co tradycyjne, ustalone i przewidywalne. Po drugie, nasza swoboda, możliwość wyboru lub zasoby materialne zostają radykalnie ograniczone – i tu zachodzi zjawisko kurczenia,zmniejszenia transformacji.
Saturn i Pluton są symbolem banków ...jakie kłopoty , tragedie mnie czekają?Neptun to rzymski pan śmierci, Saturn łączony ze stygnięciem, drętwieniem, martwotą, ale również z podeszłym wiekiem i kresem życia. Wprawdzie zauważono, że w zamian obdarza porządkiem, ścisłością i przypisywaną starcom mądrością ale jak mam się nie bać?
Im wiecej chcę sie dowiedzieć, nauczyc tym większe odkrywam niespodzianki,nie zawsze miłe.
mamy luty,a koniec dopiero w lipcu.na co powinnam zwrócic uwagę, jak to zrozumieć?
Rozpisałam sie ale chciałam abyście dobrze mnie zrozumieli

andromeda  (24)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:03 02-03-2010


536
Ja bym powiedziała tak, że ten Saturn w dwunastym domu uaktywnia tę nieszczęsną opozycję Urana z Saturnem i stąd takie samopoczucie pod psem, ale to jest ta chwila na zastanowienie nad sobą. Uran w 12 domu to jeden takich z przykrych pozycji, bo jej posiadacze są trudni dla innych a jeszcze bardziej dla siebie samych... pomyśl o tym... jeśli coś się dzieje w Twojej psychice źle, to ma przekład na zewnątrz. Natomiast tranzytowa kwadratura plutona do saturna, moim zdaniem już nie jest tak istotna jak wcześniejszy układ, tamten jest silniejszy i bardziej wpływa na zewnętrzność, bo Saturn uruchamia opozycję w której natalnie sam też uczestniczy. Nie czytajmy wszystkich pozycji tranzytowych, bo w większości ona się nie sprawdza.. czego nie masz w urodzeniowym, tego nie będziesz miała w tranzytach. Znaczenie mają przejścia przez poszczególne domy, tranzyty do osobistych planet, osi i uaktywnianie aspektów urodzeniowych. Tranzyty pokoleniowych planet mają dużo mniejsze znaczenie w życiu osobistym.

A więc kochana spokojnie, może jeszcze ktoś Ci podpowie, większy fachman od tranzytów

aila  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:03 02-03-2010


150
Problem w tym,że czytam "wszystko" i gubie się ale może ma to też dobre strony.Saturn i Uran wzajemnie sobie przeszkadzają.Czytałam, że Saturn pilnuje Urana odnośnie realności zamierzeń i działań. Uran to pomysły i nie ma dla niego niemozliwego.Saturn to ograniczenia,normy, prawa...nie toleruje półproduktów, żadnych niedociągnięć,trzeba sie napracować, by coś mieć.A Uran wtedy miesza? czy tak ?
Uran jest ,jak cztałam patronem pomysłów , wynalazków nawet niespodziwanych ale są niepewne sukcesu.
Czy idą dla mnie trudne czasy? by osiągnąć zamiary tylko oszczędzanie,a jedynym bogactwem praca, doświadczenie i wiedza ?
Chyba nie zostane nedzarzem? Mam sporo wydatków w związku ze ślubem syna i muszę zaoszczędzic sporo kasy, a to oznacza skromne życie, by dopiąć celu? próbuje mysleć pozytywnie na ile sie udaje ale ważna dla mnie jest wasza wiedza i pomoc w wyjasnieniu.

andromeda  (24)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21 tygodni, 1 dzień temu 7:51


536
To musisz się rozeznać w swoich wartościach co jest dla Ciebie najważniejsze. Sprawy materialne powinni się poprawić, ale jeszcze za parę lat. Saturn najpierw nakieruje Ciebie na sprawy niematerialne może właśnie kosztem spraw materialnych. Jowisz wszedł w domu dzieci, więc łaskawy jest dla spraw tego domu, choć w opozycji do swojego natalnego. Może za bardzo walczysz ze zmianami jakie zachodzą w Twoim życiu...

aila  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21 tygodni, 1 dzień temu 12:26


150
No tak ,może nie walczę ale próbowałam przekazać dzieciom zwłaszcza synowi( jako przyszłej głowie rodziny), co w dzisiejszych czasach jest najważniejsze.A mianowicie ukierunkowanie, zawód dający stabilizację i bazpieczeństwo...studia jakoże "dzień dzisiejszy " wymaga ciągłego dokształcania sie, nawet całe życie.Ale mój syn ma własne zdanie i nie widzi, że jego dorosłość może być trudna.Wiem po sobie, jak bardzo to dokształcanie jest potrzebne.Skapitulowałam juz, odpuściłam.Nawet maturę musiałam kupić u niego nagrodą ale zdał i cieszę sie , bo to małe okienko jest otwarte.Dla mnie moje dzieci są najważniejsze, zawsze je wspierałam, popychałam, ochraniałam.Ale przyszedł ten trudny moment i powoli mówimy sobie " dowidzenia".
Uważam, że " nie ma nic za darmo i trzeba się napracować, by coś mieć " i tak też wychowywałam swoje dzieci.Jestem przeciwnikiem kieszonkowego, jesli chciały pieniądze musiały u mnie zapracować obowiązkami domowymi( wyreczały mnie w łatwieszych).
Mysle, że właśnie Saturn "kazał" mi iść na stare lata do szkoły i kolejnej.Nie zamierzałam...któregos dnia jadąc autobusem wysiadłam przy pewnej szkole i zostałam jej uczniem- taki nakaz z wewnątrz.jako koziorożec wiem, że nie lubie zmian, lubie schematy, plany.Ale to rutyna ,a ja jej nie lubię.Nie są wazne dla mnie pieniadze ale bezpieczeństwo i rodzina.Pieniadze sa potrzebne do życia ale wiem, że szczęścia nie daja, łatwo nie przychodzą i muszę pracować, by je mieć i po to, by szanowac sama siebie.Przesiedziałam sporo czasu przy dzieciach ale teraz mam czas dla własnych spraw, potrzeb i zamiarów.Na nic nie jest zapóżno,, wszystko ma swój czas i miejsce, ja też.Staram sie akceptować zmiany ,bowiem i ja się zmieniłam. To co do niedawna było ważne,konieczne,obowiązkowe zaczęło tracić na aktualności i stało sie reliktem.Otwieram sie na nowe...mam nadzieje, że ten rok 1ki da mi dobry start w kolejny etap mojego życia w każdym aspekcie;rodzinie, zawodowym,małżeńskim itd.Andromedko dziekuję milenka

Tykasia  (16)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21 tygodni, 1 dzień temu 13:01


403
Ailo nie przeżyjesz zycia za kogoś-nawet za swoje dzieci-chocbys nie wiem jak sie sterała.Ja myślę ze nasza rola jako rodziców polega na dawaniu wskazówek-a nie wymuszaniu czegokolwiek.Jesli chcesz aby dzieci przychodzily do ciebie ze swoimi kłopotami gdy dorosną-nie możesz byc tylko kapralem,musisz być przyjacielem.Znam takich co na złość rodzicom nie chcieli iść na studia;Tak mieli dość domowej atmosfery i zrzędzenia,ze woleli pracowac i sie uniezależnic-co nie znaczy ze nie skończyli nauki póżniej.

aila  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21 tygodni, 1 dzień temu 14:50


150
Ależ ja nie zrzędzę Wyznaje zasadę, że lepiej byc przyjacielem niż wrogiem.Nie, swoim dzieciom dawałam całe życie wskazówki,uczulałam na pewne sprawy...może zle sie wyraziłam.Te studia dlatego, że znam sojego syna, jego potencjał.Ale któregoś dnia powiedział mi ,że ile miał zrobić to już zrobił.Dlatego skapitulowałam i nie namawiam wiecej .
Mam z dziećmi wspaniały kontakt, z przyszłą synową również bardziej po przyjacielsku niż po teściowemu( nie miałam takiego szczęścia i może dlatego jestem kumplem).Duzo rozmawiamy, opowiadamy i dyskutujemy.Nie narzucam swojej woli ale pokazuje kierunek, wspieram, dodaje odwagi...ja ogarniam swoimi skrzydełkami każda duszyczke, która do mnie przyjdzie.Był taki moment, że moja córka (uważa mnie za mega autorytet) przyprowadzała koleżanki, by mogły pogadać wyrzalić sie , poradzić...nie będę wtracała sie do ich życia,nie będę na siła stale obecna.Maja prawo do swojej wolności i własnej mozliwości budowania gniazda po swojemu.Jako matka chciałam dla nich , jak najlepiej ale sami wiedzą najlepiej czego od życia chcą.
Poza tym uważam, że na szacunek, miłość dzieci trzeba zasłużyć...a ja szczęściara to mam

Tykasia  (16)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21 tygodni, 1 dzień temu 15:12


403
Aila jeśli jest tak jak mówisz (na temat dzieci i męża) to naprawdę powinnaś czuć się spełniona I powiem szczerze-tylko się nie gniewaj na mnie-że ty kobieto szukasz dziury w całym Twoje obawy nie mają chyba żadnych racjonalnych podstaw.Twoje życie jest poukładane i nie jeden z forumowiczów chciałby takie mieć.Nie szukaj na siłę problemów bo w końcu je znajdziesz i dopiero będzie klops.Zajmij się słoneczną strona życia a jeśli już chcesz rozstrząsać te kosmiczne zawiłości to szukaj tam radości z odkrywania swojego wnętrza i zachwycaj się perfekcją z jaką to wszystko funkcjonuje.Nie obawiaj sie przyszłości i smakuj życie bo teraz gdy już wiesz co i dlaczego możesz je zmienić tylko na lepsze.

aila  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21 tygodni, 1 dzień temu 20:47


150
No tak ze mną to " trzy światy".Dziekuję Tykasiu

marysia


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21 tygodni, 1 dzień temu 1:26


14
doczytałam się, że kwadrat pluton -saturn to egoizm, fanatyzm, upór, twarda walka o byt, także strach przed utratą kontroli, kompulsywne obstawanie przy tym co stare i przesarzałe lub wrecz odwrotnie obłąkańcze niszczenie tradycyjnych, wypróbowanych wartości, ogromne problemy z autorytetami, jest to konforntacja pomiędzy formą a transoframcją, kontrolą a instynktowną żadzą władzy, stałością a przeobrażeniem, ale to są tylko teorie książkowe, nie mam tego aspektu w horoskopie i nie wiem czy miałam taki tranzyt( choć tranzyty objawiają się tak jak aspekty) ale może coś Ci to nasunie na myśl, może pomoże jakoś naciągnoć do Twojej sytuacji...

Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
horoskop znaki zodiaku
Reklama:



horoskop znaki zodiaku
horoskop znaki zodiaku