Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Uran a altruizm
Idź do strony: 1, 2
następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

LOCA  (78)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
13:07 23-07-2010


2450

Uran a altruizm


W horoskopie każdego z nas Uran wytycza punkt altruizmu, do którego wszyscy jesteśmy zdolni.


Wraz z Uranem wkraczamy w świat trzech mniej znaczących planet zodiaku, które jednakże, jak już wspominaliśmy, są dla nas źródłem dodatkowych informacji i wskazują na subtelne zjawiska nie zawsze dostrzegalne w zachowaniu lub życiu danej osoby, wzbogacając ogólną interpretację horoskopu. Mówimy, naturalnie, o Uranie, Neptunie i Plutonie, planetach, które w równej mierze warunkują cechy indywidualne osobowości, jak i czynniki natury zbiorowej.
O ile jednak Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn, ascendent i pozostałe Domy horoskopu urodzeniowego determinują unikalne i jednostkowe cechy człowieka, o tyle Uran, Neptun i Pluton decydują o zachowaniach, które, co prawda, są charakterystyczne dla danej osoby, jednak skłonność do nich dzieli ona z wieloma ludźmi urodzonymi w tym samym czasie. To właśnie w astrologii nazywa się czynnikiem pokoleniowym. Tak więc studiując horoskop urodzeniowy musimy zorientować się, jakie specyficzne cechy, będące udziałem całej generacji ludzi, którzy przyszli w tym samym czasie na świat, dana jednostka będzie kultywować.

DYNAMIKA A DECYZYJNOŚĆ SOLIDARNOŚĆ A ALTRUIZM


Uran dostarcza nam informacji o dynamice pokoleniowej, wspólnym duchu i solidarności, które popychają całe pokolenia w podobnym kierunku. Jednak na poziomie indywidualnym, ta właściwość przybiera postać suwerennych decyzji. Duch solidarności kolektywnej manifestuje się
w postaci jednostkowych aktów altruizmu. Wspominaliśmy wielokrotnie o wpływie Urana na zdolność podejmowania decyzji, teraz przyjrzyjmy się jego związkom z altruizmem.

CO TO JEST ALTRUIZM?


Słowa ..altruizm" użył jako pierwszy August Comte, francuski filozof, absolwent Ecole Polytechnique, w swoim sześciotomowymy4 Course of Positive Philosophy, ukazującym się w latach 1835-1842: Comte był twórcą kierunku filozoficznego nazwanego pozytywizmem. Wyraz ..altruizm" stworzył na bazie francuskiego autrui (..inni". ..bliźni"), którego korzeń wywodzi się z łacińskiego alter; cecha ta jest więc w założeniu przeciwieństwem egoizmu. Altruizm definiowany był przez Comte'a jako wrodzona skłonność do dobroci i solidarności, a nie poświęcenia, jak mylnie interpretowano to pojęcie. Altruista nie neguje więc swoich potrzeb, jednak nie stawia własnych interesów ponad oczekiwania i potrzeby bliźnich i w ten sposób demonstruje głęboką solidarność z nimi. Swoją drogą warto przypomnieć, że August Comte urodził się 19 stycznia 1798 roku, a jego urodzeniowe Słońce znajdowało się w 29 stopniu Koziorożca, niecały stopień od Wodnika, zaś Księżyc i Merkury
- w Wodniku, Uran - w Pannie, której władcą jest Merkury, znajdujący się
- jak wcześniej wspominaliśmy
- w Wodniku. Z astrologicznego punktu widzenia Comte był człowiekiem o inteligencji wyraźnie zabarwionej wpływami Urana. Nic więc dziwnego, że altruizm jest cechą typowo uraniczną, a sam Uran w teleskopach astronomów ukazał się dwadzieścia lat przed narodzinami Augusta Comte'a.

Twój typ altruizmu w zależności od pozycji Urana w horoskopie urodzeniowym


Uran w Baranie
Osądzasz wszystkich według siebie, więc robisz dla nich to, co robiłbyś dla siebie, nie pytając, czy im się to podoba, co prowadzi czasami do nieporozumień.
Uran w Byku
Świadomość, że inni żyją w dostatku i spokoju cieszy cię i daje ci poczucie bezpieczeństwa. Jesteś głęboko przeświadczony, że każdy powinien dostać to, czego potrzebuje.
Uran w Bliźniętach
Twoja wielkoduszność pozwala ci akceptować poglądy i uczucia bliźnich. Walczysz o swobodę myśli i stylu życia dla każdego.
Uran w Raku
W twoich oczach bliźni stanowią wielką rodzinę, w której sercu pragniesz żyć i rozwijać się w całkowicie nieskrępowany sposób. Jesteś bardzo wrażliwy na wibracje duchowe i psychiczne innych ludzi, wyczuwasz ich uczucia, lęki i nastroje.
Uran w Lwie
Inni ludzie to ty. Czy może raczej - powinni być tacy jak ty. Taki jest właśnie twój altruizm. O ile te warunki zostaną spełnione, potrafisz poświęcić się dla bliźnich, którzy jednak muszą ci się odpłacić miłością i podziwem.
Uran w Pannie
Instynktownie oddajesz się na usługi bliźnich, zwłaszcza gdy chodzi o ich dobre samopoczucie i ulżenie im w cierpieniu, pod warunkiem, że sami też dokładają starań, by pomóc sobie.
Uran w Wadze
Intuicyjnie wyczuwasz, kiedy bliźni mogą „zarazić" cię czy zainspirować oryginalnością, na której ci tak zależy. Wyciągasz więc rękę z nadzieją na zawarcie przyjaźni.
Uran w Skorpionie
Sam będąc głębokim nonkonformistą bez wahania namawiasz innych, by zerwali łańcuch ograniczeń i kontestowali swój styl życia oraz wąski wachlarz zachowań.
Uran w Strzelcu
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego - twój altruizm jest godny Trzech Muszkieterów. Masz waleczne serce i gotów jesteś poświęcić się dla wspólnej sprawy.
Uran w Koziorożcu
Choć wydajesz się niekomunikatywny i niezbyt zainteresowany sprawami bliźnich, w rzeczywistości dowodzisz swoich intencji uczynkami, które świadczą o odpowiedzialności za innych i trosce o nich.
Uran w Wodniku
„Wolność bliźnich bezgranicznie poszerza moją wolność". Te słowa rosyjskiego anarchisty, Bakunina, jak ulał pasują do ciebie. Chciałbyś całkowitej swobody w każdej dziedzinie dla wszystkich, począwszy od siebie.
Uran w Rybach
Pragniesz zjednoczyć się ze wszystkimi i z każdym oddzielnie. Stale czujesz potrzebę bycia uczestnikiem grupy, stowarzyszenia lub społeczności, z którą dzielisz podobne poglądy lub ideały.


Koralik  (17)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:10 09-10-2010


131

Cytat:  LOCA :
> Uran a altruizm
> Twój typ altruizmu w zależności od pozycji Urana w horoskopie
> urodzeniowym:
> Uran w Skorpionie
> Sam będąc głębokim nonkonformistą bez wahania namawiasz innych, by
> zerwali łańcuch ograniczeń i kontestowali swój styl życia oraz wąski
> wachlarz zachowań.

Nie zauważyłam w swoim życiu wylewnego altuizmu, ale jako Baran nacechowany Lwem, gest mam nie powiem, ale to może wynikać najpewniej z rozrzutności


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:10 09-10-2010


390

Cosik trefnie brzmią mi te wywody o altruizmie Urana Jeśli idzie o altruizm społeczny to ok - Uran jest najbardziej prometejską z planet, służy powstawaniu rewolucyjnych idei i wynalazków, które później służą całej ludzkości.
Jednak co do tych jednostkowych aktów altruizmu i dobroci to już nie miałbym takiej pewności. Skądś się przecież biorą te rozważania typu "Czy Księżyc w Wodniku potrafi kochać" Działanie Urana jest wybitnie społeczne a co za tym idzie, jak to Arroyo określił, "bezosobowe". Na przykład dynamiczny aspekt Urana do Wenus albo Wenus usadowiona w Wodniku nie sprzyjają, jak wiadomo, wyrozumiałości wobec uczuć drugiej osoby: jak się znudzi to do widzenia. A Uran i Wodnik szybko się nudzą, potrzebują bez przerwy nowych stymulacji, mają wybitną tendencję do palenia za sobą mostów i zostawiania po sobie krwawiących serduszek byłych partnerów

Znam dwie kobiety z Wenus w Wodniku: masa związków po drodze i totalna nieumiejętność ustabilizowania życia uczuciowego, a przy tym niezrozumiałe chyba nawet dla nich samych okrucieństwo wobec partnera, który zaczyna się im nudzić: zdrady, prowokacje, wyzwiska, kłótnie itp. Scenariusz zawsze ten sam. Najpierw: "poznałam fajnego faceta, jestem taka zakochana" A po miesiącu: "ja już nie wiem co o nim myśleć, tego nie umie, tamtego mu brak". Po kilku miesiącach zerwanie i ta sama śpiewka z kimś innym.
A gdy jednej z nich związek się ułożył, to żeby za dobrze nie było zdradziła swojego chłopa i mu o tym powiedziała. A potem pół roku histerii i płaczu bo ją zostawił
Druga z kolei bezlitośnie wyeksmitowała swoją przyjaciółkę, z którą mieszkała kilka lat pod jednym dachem. Pretekst: "a bo mi kawę podbierała" Na pytanie jak mogła tak potraktować najlepszą przyjaciółkę odpowiedziała: "Ona nigdy nie była moją przyjaciółką"

Albo taki Marek Hłasko, też Wenus w Wodniku. O kobietach, które kochał, książkę napisano Wiadomo ile ich było, wiadomo jak szanował swoją jedyną żonę, niemiecką aktorkę Sonię Ziemann, i jakimi komplementami ją obrzucał ("Tyy k...wa, gestapówo") Przy czym postawa Hłaski to nie była postawa zwierza-kopulanta, on naprawdę przez całe życie szukał jedynej miłości. Tylko że nie umiał kochać dłużej niż przez tydzień. Kosiński napisał, że Hłasko umarł z nadmiaru współczucia i niedostatku miłości - i chyba dał tymi słowami trafne podsumowanie Wenus w Wodniku, czyli uranicznego sposobu kochania


eliza  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:10 10-10-2010


233

Cytat:  Kikuchiyo :
> Cosik trefnie brzmią mi te wywody o altruizmie Urana
Kosiński napisał, że Hłasko umarł z nadmiaru> > współczucia i niedostatku miłości - i chyba dał tymi słowami trafne
> podsumowanie Wenus w Wodniku, czyli uranicznego sposobu kochania

Bardzo ładnie opisałeś działanie Urana i Wodnika.Jeże jednak chodzi o życie Hłasko to myślę,że nie tylko Wenus w Uranie tak skomplikowała jego życie. Nasuwa się pytanie o dalsze powiązania planetarne, które na pewno nie były obojętne na jego i tak skomplikowany charakter.Ciągła rewolucja i walka o tz. miłość ....do tego wulgarność i być może wygórowane wymagania , a może niedojrzałość emocjonalna ?
Pozdrawiam




Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:10 10-10-2010


390

Taka "niedojrzałość emocjonalna" często pokrywa się z usadowieniem Wenus w znaku Wodnika, dynamicznym spektem Urana do Wenus lub Uranem w VII domu.

Hłasko był Solarnym i lunarnym Koziorożcem ale miał silnego Wodnika (koniunkcja Saturna, Wenus i Marsa w tym znaku) i silnego Urana (kwadratura do koniunkcji Słońce-Merkury, sekstyl do Wenus i opozycja do Jowisza, a niewykluczone że także kwadratura do Księżyca - nie znam dokładnej godziny urodzenia, żeby to sprawdzić). Do tego silny Pluton (opozycja do Słońca i Merkurego).

Zwykło uważać się tę jego wulgarność za pozę. Wstydził się inteligenckich korzeni i chciał być taki jak ludzie, których opisywał.


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:10 10-10-2010


2931

Cytat:  Kikuchiyo :

> Druga z kolei bezlitośnie wyeksmitowała swoją przyjaciółkę, z którą
> mieszkała kilka lat pod jednym dachem. Pretekst: "a bo mi kawę
> podbierała" Na pytanie jak mogła tak potraktować najlepszą
> przyjaciółkę odpowiedziała: "Ona nigdy nie była moją przyjaciółką"

Też bezlitośnie wyeksmitowałam moją byłą "przyjaciółkę" bo mi "kawę podbierała" ... ale dałam jej 3 miesiące na szukanie nowego lokum, to był wielki mój gest - ale to przeszłość. Czasami trzeba postawić na własny altruizm... Wprawdzie nie mam wenus w wodniku, ale jestem jak najbardziej uraniczna Uran w wadze i Słońce w wodniku w VII domu rządzonym naturalnie przez Wagę i Wenus.


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
23:10 10-10-2010


390

Kawę nie w sensie metaforycznym Taką sypaną Obliczyła, że aż 15 zł miesięcznie na tym traciła
Zawsze przecież mogła upomnieć albo położyć kawę na wyższej półce jako niewerbalny komunikat: "to robiła fabryka, tego się nie dotyka"
Jak się w jednym domku mieszka to się chcąc nie chcąc uruchamia myślenie, że kawa jest wspólna.

Nie wiem czy kawa jest warta przyjaźni. Ale ja mam tylko trygon Urana do Wenus


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
04:10 11-10-2010


2931

Widocznie nie była wina Wenus w Wodniku, ale jakaś zła forma komunikacji. Jeśli to jest jej kawa, to niestety nie rusza się tej kawy, bo to jest szacunek dla cudzych rzeczy, bez względu na cenę. Z moją koleżanką też była zła forma komunikacji, mój merkury w kwadracie do jej koniunkcji saturniowo-plutonowo-merkurowo-wenusowej w wagowo-skorpionowej mocy. Prawdopodobnie kawa była preteksem, podobnie jak u mnie. Przyczyny były głębsze niż zwykła sypana kawa. Moja kumpela z premedytacją zrobiła coś wbrew mnie wiedząc, że mnie tym wk***. Przekroczyła granice swojej swobody wchodząc na mój teren. No i się doigrała... byłam twarda, wybrałam własne dobro a nie jej. A błagała, żebym dała jej szansę poprawy. Niestety moje pokłady cierpliwości się skonczyły.
Altruizm zawsze się gdzieś zaczyna, ale może się on gdzieś skonczyć.


Rasowy wodnik może się pokłócić o jakaś ideę, a nie jakąs kawę sypaną..


CzerwonaRóża  (4)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:10 11-10-2010


55

Cytat:  Kikuchiyo :
> Kawę nie w sensie metaforycznym Taką sypaną Obliczyła, że aż
> 15 zł miesięcznie na tym traciła
> Zawsze przecież mogła upomnieć albo położyć kawę na wyższej półce
> jako niewerbalny komunikat: "to robiła fabryka, tego się nie dotyka"
>
> Jak się w jednym domku mieszka to się chcąc nie chcąc uruchamia
> myślenie, że kawa jest wspólna.
>
> Nie wiem czy kawa jest warta przyjaźni. Ale ja mam tylko trygon Urana> > do Wenus

Bo to wszystko zależy od tego, jaka to była kawa. Bo jeżeli to była kawa rozpuszczalna, to nie ma czego żałować, bo 40% tych granulek, to sama chemia i śmieci, a jeżeli to była kawa naturalna, to właściwie też nie ma czego żałować, bo taka kawa naturalna to wypłukuje z organizmu witaminy, żelazo, magnez, B12 (a brak B12 to włoski nam wypadają ) itd...

Sama piję cztery kubole kawy dziennie i niech mi ktoś zabroni..... uch.

A wracając do tematu, to koleżanka raczej zrobiła dobry uczynek, ale każdy pretekst jest dobry.

Myślę jednak,że to jest dobry moment aby rozpocząć nowy temat(wątek) pt."Studium przypadków". Tego brakuje mi na tym forum.
Znam astrologię tylko z książek i samouctwa, ale im dalej tym bardziej wiem, że nic nie wiem, brakuje mi teorii powiązanej z praktyką, wiec jeżeli osoby tu udzielające się i znające astrologię chciałyby podzielić się swoją wiedzą z takimi naturszczykami jak ja, to ..... z góry Dziękuję Bardzo.


Kikuchiyo  (29)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
22:10 11-10-2010


390

Kawa była sypana, zdaje się z jakimś aromatem smakowym.
Wiadomo - pretekst do spalenia mostu był potrzebny i tyle
Nie wiem jaki był prawdziwy powód (pewnie żaden, skoro trzeba było szukać pretekstu) ale nie wydaje mi się, żeby poszło "o ideę"

CzerwonaRóżo, też znam astrologię z samouctwa. I sądzę, że najlepszą praktyką w tej dziedzinie jest życie
A poza tym - to forum jest po to żeby pytać


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.