Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Astrologia - ogólnie » Moje spojrzenie na astrologię » Koniec świata jest nieunikniony
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Robert Kozakiewicz  (20)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:12 10-12-2009


66

Tytuł tego wątku jest tak samo prawdziwy jak to, że jutro będzie dzień. Po nim następny, później znów będzie dzień i tak... do końca świata. Powstaje w mojej głowie pytanie - kiedy ma być ów koniec świata? Sam przeżyłem już ich co najmniej kilka a czym mamy doskonalsze komputery tym częściej wizja ta pojawia się. Przede wszystkim... na ekranach kin
Pamiętam jako dziecko Mecha-Godzillę, wizję wojny nuklearnej, rozmieszczenie celów rakiet z bombami atomowymi w Europie, później był koniec świata związany z rokiem 2000. Obchodzony był ten koniec świata dwukrotnie. W roku 1999 (sylwester 1999/2000) oraz w roku 2000 specjalnie dla tych, którzy nie załapali się na rok 1999
Później ludzkość miała być pokonana przez tsunami, teraz widzę co najmniej kilka nurtów w wizji końca świata. Jest to osławiony rok 2012 ponoć przewidziany przez Majów. Druga wersja to nagły atak aktywności słonecznej i kompletne zniszczenie Ziemi. Trzecia wersja to zderzenie z jakimś niezłej wielkości głazem kosmicznym.

Zastanawiające jest w tym wszystkim to, że pojawiają się te wizje w zasadzie równolegle. Tłumaczę to sobie rozpychaniem się łokciami na rynku filmów katastroficznych. Nakręcenie takiej pozycji to niemały wydatek więc trzeba sprawę nagłośnić tak mocno jak tylko się da aby inwestycja się zwróciła i jeszcze zysk przyniosła. Normalka, bez względu na to, czy koniec świata faktycznie za 3 lata będzie czy nie, trochę kasy każdemu się przyda

Ale nie wierzcie filmom, koniec świata będzie zupełnie inny. Moja wersja jest taka, że spakujemy swoje graty i zamieszkamy na innej planecie. To będzie koniec tego świata. Jaka jest wasza wersja?


maszowa  (12)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:12 10-12-2009


54

Cytat:  Robert Kozakiewicz :
> Ale nie wierzcie filmom, koniec świata będzie zupełnie inny. Moja
> wersja jest taka, że spakujemy swoje graty i zamieszkamy na innej
> planecie. To będzie koniec tego świata. Jaka jest wasza wersja?
>

Szkoda, że takie "pakowanie" będzie tak długo trwało, bo chyba my już tego nie doczekamy. Przecież nawet jeszcze nie znaleziono tej innej odpowiedniej dla ludzi planety.
Na mój gust żadnego końca świata nie będzie. Ludzie z nudów wymyślają różne rozrywki. A że niektórzy uwielbiają się bać, to dla nich trzeba wymyślać różne katastrofy i inne armagedony.
A jutro rano do roboty i tak trzeba wstać i będzie dzień jak co dzień.


marco  (7)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:12 12-12-2009


9

Koniec świata (w sensie naszej Ziemi) oczywiście że nastąpi. Pewnikiem jest to że kiedyś skończy się paliwo w naszej najbliższej gwieździe , napuchnie ona i pochłonie najbliższe planety w tym naszą. Do tego jednak szacujemy ok 4 miliardy lat. Może nie trzeba bedzie czekać tak długo jeśli jakiś wiekszy okruch materi przypadkiem natrafi na błękitną.


szkołkarz  (18)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:01 24-01-2011


174

Najprawdopodobniej będziemy mieli okazję zobaczyć jak wygląda koniec świata u schyłku 2011 roku. Drobny warunek pod tytułem: Czy astronomowie się nie pomylili ?

Nad Ziemią zajaśnieją dwa słońca

Jest to przedruk z http://odkrywcy.pl

Astronomowie zapowiadają, że pod koniec 2011 roku będziemy świadkami niezwykłego zjawiska. Nad naszą planetą zajaśnieją dwa słońca, a przez dwa tygodnie nie zapadnie zmrok – podaje australijski serwis „Now”. Betelgeza to jedna z najjaśniejszych gwiazd na niebie. Leży w gwiazdozbiorze Oriona, w odległości 427 lat świetlnych od Ziemi. Astronomowie zaklasyfikowali ją do tzw. czerwonych nadolbrzymów – jej masa ma równowartość 14-15 mas Słońca, a średnica jest aż 345 większa od średnicy naszej dziennej gwiazdy! Betelgeza jest jedną z ulubienic astronomów – amatorów fascynuje jej dostrzegalna gołym okiem czerwona barwa, naukowców - jej niezwykłe właściwości m.in. zmiany wielkości oraz jasności. Obserwacja ujawniła, że Betelgeza może rozszerzyć się z 290 mln do 480 mln km, a ze zmian średnicy wynika także zmiana temperatury oraz jasności aż do 100 000 razy silniejszej od Słońca. Jednak najciekawszym aspektem związanym z Betelgezą jest zbliżająca się wielkimi krokami spektakularna eksplozja. Australijski astronom przewiduje, że pod koniec 2011 roku lub na początku 2012 nastąpi potężna eksplozja Betelgezy, w wyniku której ten czerwony nadolbrzym przestanie istnieć. Zanim to jednak nastąpi, pojawi się niezwykła supernowa. Supernowa to rodzaj kosmicznej eksplozji o ogromnej sile oraz jasności. Wybuch jest spowodowany „śmiercią” gwiazdy – gdy w jej wnętrzu przestają zachodzić reakcje termojądrowe i zaczyna się ona zapadać pod wpływem braku ciśnienia promieniowania. Kilka tygodni lub miesięcy po wybuchu po gwieździe pozostaje już tylko chmura pyłu i gazu, później całkowicie znika po niej ślad. Eksplozja jest więc zwieńczeniem życia gwiazdy – spektakularnym fajerwerkiem. Brad Carter, fizyk z Uniwersytetu w Southern Queensland w Australii uważa, że Betelgeza traci „paliwo”, niewątpliwie zbliża się do kresu swojego istnienia i już w najbliższej przyszłości nastąpi jej eksplozja. Gdy do tego dojdzie, obserwatorzy na Ziemi będą mogli dostrzec tak jasny obiekt, że będzie on imitował drugie Słońce, a światło będzie tak silne, że na naszej planecie przez tydzień lub dwa nie zapadnie zmrok. Carter twierdzi, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że to niezwykłe zjawisko będziemy mogli zaobserwować już pod koniec 2011 roku, choć teoretycznie może nastąpić w każdej chwili w ciągu najbliższego miliona lat. Eksplozja supernowej przypadająca na 2012 rok wiąże się z jedną z licznych przepowiedni końca świata. Nazwa Betelgezy pochodzi
z arabskiego “yad Al Jauza”, co oznacza „Rękę Olbrzymki” – mistycznej kobiety która ma rządzić wszechświatem. Islamska mapa nieba przedstawia w prawym dolnym rogu widoczną "Olbrzymkę" unoszącą ręce , w prawym łokciu widnieje właśnie Beletgeza. Eksperci jednak dementują pogłoski jakoby wybuch Betelgezy mógł w jakikolwiek sposób zagrażać Ziemi – nie dojdzie do żadnego zderzenia ani wyrzutu meteorów. Eksplozja nie będzie w żadnym stopniu odczuwalna na Ziemi, poza nastaniem kilkutygodniowego dnia. Niektórzy naukowcy twierdzą nawet, że eksplozja przyniesie Ziemi korzyści. Do atmosfery naszej planety dotrze drobny pył, złożony z ważnych dla naszego przetrwania pierwiastków. Jeśli australijski naukowiec się nie myli, pod koniec roku czeka nas naprawdę wyjątkowe i niepowtarzalne doświadczenie. Czekamy z niecierpliwością!




CzerwonaRóża  (4)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:01 24-01-2011


55

Prawo Przyciągania
Jeżeli to prawo działa, to chyba znaleźliśmy się w przedsionku "Końca Świata" na własne życzenie. Co raz częściej ludzie o tym mówią, co raz mocniej o tym myślą.... Czy to ziarno już zostało zasiane? Czy Wszechświat już nas usłyszał i mówi: ok, mówisz i masz! Potrzebujesz tego? Dam Ci to! Prawo Przyciągania jest cudowne ale też i niebezpieczne.


Upiorny donosiciel  (1)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:09 19-09-2016


19

A niby kiedy by miał być koniec świata i dlaczego ?Przecież nagle galaktyki nie ulegną zagładzie ?


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.