Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop urodzeniowy


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Ciekawa powtarzalność
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Belka  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:09 23-09-2011


138

Zaciekawiła mnie jedna rzecz. Uporczywa powtarzalność aspektow Marsa i Wenus. Począwszy od moje natalnej koniunkcji poprzez rozne warianty - koniunkcje, trygony, sekstyle, kwadraturę - wszedzie jest: w porownawczym, w kontaktowym, w horoskopie na dzien spotkania, w porownawczych horoskopow natalnych i dnia spotkania oraz - i to bardzo ciewkawe w horoskopie na dzien poznania (bo to jest taka historia, ze chodzilismy jeden senestr do jednej klasy (bez wzajemnego wrazenia), potem baaardzo dlugo sie nie widzielismy i spotkalismy po wielu latach, dlatego 2 horoskpy, na dzien spotkania i poznania) i po naliozeniu tego ostatniego na natalne. Wiem, ze to nie ma zadnego wplywu ani na sama relacje ani na jej trwalosc, jakosc itp. Ale ciekawi ma ta uporczywa powtarzalność, bo jakos trudno uwierzyc w taki przypadek. Zdarzylo sie Wam cos podobnego?


inez  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:09 24-09-2011


243

Cytat:  Belka :
> Zaciekawiła mnie jedna rzecz. Uporczywa powtarzalność aspektow
> Marsa i Wenus. Począwszy od moje natalnej koniunkcji poprzez rozne
> warianty - koniunkcje, trygony, sekstyle, kwadraturę - wszedzie jest:> > w porownawczym, w kontaktowym, w horoskopie na dzien spotkania, w
> porownawczych horoskopow natalnych i dnia spotkania oraz - i to bardzo> > ciewkawe w horoskopie na dzien poznania (bo to jest taka historia, ze> > chodzilismy jeden senestr do jednej klasy (bez wzajemnego wrazenia),
> potem baaardzo dlugo sie nie widzielismy i spotkalismy po wielu
> latach, dlatego 2 horoskpy, na dzien spotkania i poznania) i po
> naliozeniu tego ostatniego na natalne. Wiem, ze to nie ma zadnego
> wplywu ani na sama relacje ani na jej trwalosc, jakosc itp. Ale
> ciekawi ma ta uporczywa powtarzalność, bo jakos trudno uwierzyc w taki> > przypadek. Zdarzylo sie Wam cos podobnego?

Belka kombinujesz jak koń pod górę. Jak nie astrologia, to tarot, jak nie tarot to kabała, jak nie karty to może horalna albo elekcyjna. Po co Ci to? Albo chcesz być z facetem albo nie.
Ja parę lat przed ślubem, byłam u takiej jasnowidzki, powiedziała mi, że absolutnie za tego faceta za mąż nie wyjdę, on tylko tak na trochę jest, żebym się czegoś nauczyła. No i sie pomyliła Ale, żeby nie było..., jakieś 75% tego co mi powiedziała się potwierdziło, zresztą moim koleżankom też. Wcześniej był u jakiejś wróżki mój były narzeczony, i też mu powiedziała, że weźmiemy ślub i że ja to dobry wybór Ha ha pewnie dobry tylko nie dla niego. Bo po roku już razem nie byliśmy.
Nie ma żadnego determinizmu, albo Ci zależy albo nie. Sama decydujesz o swoim życiu. Żadena koniuncja z plutonem, czy inny magiczny składnik nie zagwarantuje Ci dozgonnej miłości ani trwałości. Na forum pełno jest takich z pięknymi synastriami, którym nie wyszło. Jak masz kiepską synastrię, to po prostu będzie trochę trudniej, co nie znaczy, że nie może być szczęśliwie. Jak Ci z facetem dobrze, to po co to zmieniać?
Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam, jeśli tak, to z góry przepraszma


Belka  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:09 24-09-2011


138

Cytat:  inez :
> Cytat:  Belka :
> > Zaciekawiła mnie jedna rzecz. Uporczywa powtarzalność aspektow
> > Marsa i Wenus. Począwszy od moje natalnej koniunkcji poprzez
> rozne
> > warianty - koniunkcje, trygony, sekstyle, kwadraturę - wszedzie
> jest:> > w porownawczym, w kontaktowym, w horoskopie na dzien
> spotkania, w
> > porownawczych horoskopow natalnych i dnia spotkania oraz - i to
> bardzo> > ciewkawe w horoskopie na dzien poznania (bo to jest taka
> historia, ze> > chodzilismy jeden senestr do jednej klasy (bez
> wzajemnego wrazenia),
> > potem baaardzo dlugo sie nie widzielismy i spotkalismy po wielu
> > latach, dlatego 2 horoskpy, na dzien spotkania i poznania) i po
> > naliozeniu tego ostatniego na natalne. Wiem, ze to nie ma zadnego
> > wplywu ani na sama relacje ani na jej trwalosc, jakosc itp. Ale
> > ciekawi ma ta uporczywa powtarzalność, bo jakos trudno uwierzyc w
> taki> > przypadek. Zdarzylo sie Wam cos podobnego?
>
> Belka kombinujesz jak koń pod górę. Jak nie astrologia, to tarot, jak> > nie tarot to kabała, jak nie karty to może horalna albo elekcyjna. Po> > co Ci to? Albo chcesz być z facetem albo nie.
> Ja parę lat przed ślubem, byłam u takiej jasnowidzki, powiedziała mi,> > że absolutnie za tego faceta za mąż nie wyjdę, on tylko tak na trochę> > jest, żebym się czegoś nauczyła. No i sie pomyliła Ale, żeby nie
> było..., jakieś 75% tego co mi powiedziała się potwierdziło, zresztą
> moim koleżankom też. Wcześniej był u jakiejś wróżki mój były narzeczon> y, i też mu powiedziała, że weźmiemy ślub i że ja to dobry wybór
> Ha ha pewnie dobry tylko nie dla niego. Bo po roku już razem
> nie byliśmy.
> Nie ma żadnego determinizmu, albo Ci zależy albo nie. Sama decydujesz> > o swoim życiu. Żadena koniuncja z plutonem, czy inny magiczny
> składnik nie zagwarantuje Ci dozgonnej miłości ani trwałości. Na forum> > pełno jest takich z pięknymi synastriami, którym nie wyszło. Jak masz> > kiepską synastrię, to po prostu będzie trochę trudniej, co nie
> znaczy, że nie może być szczęśliwie. Jak Ci z facetem dobrze, to po co> > to zmieniać?
> Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam, jeśli tak, to z góry przepraszma

Nie, nie uraziłaś :-) Chociaż specjalnie miłe to nie było. No, ale pewnie bliskie prawdy... Po prostu chyba pierwszy raz w życiu się pogubiłam i sama nie wiem czego chcę. To tyle.


inez  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:09 24-09-2011


243

Cytat:  Belka :
> Cytat:  inez :
> > Cytat:  Belka :
> > > Zaciekawiła mnie jedna rzecz. Uporczywa powtarzalność aspektow
> > > Marsa i Wenus. Począwszy od moje natalnej koniunkcji poprzez
> > rozne
> > > warianty - koniunkcje, trygony, sekstyle, kwadraturę - wszedzie
>
> > jest:> > w porownawczym, w kontaktowym, w horoskopie na dzien
> > spotkania, w
> > > porownawczych horoskopow natalnych i dnia spotkania oraz - i to
> > bardzo> > ciewkawe w horoskopie na dzien poznania (bo to jest
> taka
> > historia, ze> > chodzilismy jeden senestr do jednej klasy (bez
> > wzajemnego wrazenia),
> > > potem baaardzo dlugo sie nie widzielismy i spotkalismy po wielu
> > > latach, dlatego 2 horoskpy, na dzien spotkania i poznania) i po
> > > naliozeniu tego ostatniego na natalne. Wiem, ze to nie ma
> zadnego
> > > wplywu ani na sama relacje ani na jej trwalosc, jakosc itp. Ale
> > > ciekawi ma ta uporczywa powtarzalność, bo jakos trudno uwierzyc
> w
> > taki> > przypadek. Zdarzylo sie Wam cos podobnego?
> >
> > Belka kombinujesz jak koń pod górę. Jak nie astrologia, to tarot,
> jak> > nie tarot to kabała, jak nie karty to może horalna albo
> elekcyjna. Po> > co Ci to? Albo chcesz być z facetem albo nie.
> > Ja parę lat przed ślubem, byłam u takiej jasnowidzki, powiedziała
> mi,> > że absolutnie za tego faceta za mąż nie wyjdę, on tylko tak na> > trochę> > jest, żebym się czegoś nauczyła. No i sie pomyliła Ale,> > żeby nie
> > było..., jakieś 75% tego co mi powiedziała się potwierdziło,
> zresztą
> > moim koleżankom też. Wcześniej był u jakiejś wróżki mój były
> narzeczon> y, i też mu powiedziała, że weźmiemy ślub i że ja to dobry
> wybór
> > Ha ha pewnie dobry tylko nie dla niego. Bo po roku już
> razem
> > nie byliśmy.
> > Nie ma żadnego determinizmu, albo Ci zależy albo nie. Sama
> decydujesz> > o swoim życiu. Żadena koniuncja z plutonem, czy inny
> magiczny
> > składnik nie zagwarantuje Ci dozgonnej miłości ani trwałości. Na
> forum> > pełno jest takich z pięknymi synastriami, którym nie wyszło.> > Jak masz> > kiepską synastrię, to po prostu będzie trochę trudniej,
> co nie
> > znaczy, że nie może być szczęśliwie. Jak Ci z facetem dobrze, to po> > co> > to zmieniać?
> > Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam, jeśli tak, to z góry przepraszma>
>
> Nie, nie uraziłaś :-) Chociaż specjalnie miłe to nie było. No, ale
> pewnie bliskie prawdy... Po prostu chyba pierwszy raz w życiu się
> pogubiłam i sama nie wiem czego chcę. To tyle.

Belka nie przejmuj się, każdemu sie czasem zdarza
Fajnie piszesz o waszych relacjach, o porozumieniu, o wspólnym spędzaniu czasu. Jak fajny facet to go trzymaj. A że trochę trudny, no cóż... to satysfakcja większa.




Belka  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:09 24-09-2011


138

Cytat:  inez :
> Cytat:  Belka :
> > Cytat:  inez :
> > > Cytat:  Belka :
> > > > Zaciekawiła mnie jedna rzecz. Uporczywa powtarzalność aspektow
> > > > > Marsa i Wenus. Począwszy od moje natalnej koniunkcji poprzez
> > > rozne
> > > > warianty - koniunkcje, trygony, sekstyle, kwadraturę -
> wszedzie
> >
> > > jest:> > w porownawczym, w kontaktowym, w horoskopie na dzien
> > > spotkania, w
> > > > porownawczych horoskopow natalnych i dnia spotkania oraz - i
> to
> > > bardzo> > ciewkawe w horoskopie na dzien poznania (bo to jest
> > taka
> > > historia, ze> > chodzilismy jeden senestr do jednej klasy (bez
> > > wzajemnego wrazenia),
> > > > potem baaardzo dlugo sie nie widzielismy i spotkalismy po
> wielu
> > > > latach, dlatego 2 horoskpy, na dzien spotkania i poznania) i
> po
> > > > naliozeniu tego ostatniego na natalne. Wiem, ze to nie ma
> > zadnego
> > > > wplywu ani na sama relacje ani na jej trwalosc, jakosc itp.
> Ale
> > > > ciekawi ma ta uporczywa powtarzalność, bo jakos trudno
> uwierzyc
> > w
> > > taki> > przypadek. Zdarzylo sie Wam cos podobnego?
> > >
> > > Belka kombinujesz jak koń pod górę. Jak nie astrologia, to
> tarot,
> > jak> > nie tarot to kabała, jak nie karty to może horalna albo
> > elekcyjna. Po> > co Ci to? Albo chcesz być z facetem albo nie.
> > > Ja parę lat przed ślubem, byłam u takiej jasnowidzki, powiedziała>
> > mi,> > że absolutnie za tego faceta za mąż nie wyjdę, on tylko tak> > na> > trochę> > jest, żebym się czegoś nauczyła. No i sie pomyliła
> Ale,> > żeby nie
> > > było..., jakieś 75% tego co mi powiedziała się potwierdziło,
> > zresztą
> > > moim koleżankom też. Wcześniej był u jakiejś wróżki mój były
> > narzeczon> y, i też mu powiedziała, że weźmiemy ślub i że ja to
> dobry
> > wybór
> > > Ha ha pewnie dobry tylko nie dla niego. Bo po roku już
> > razem
> > > nie byliśmy.
> > > Nie ma żadnego determinizmu, albo Ci zależy albo nie. Sama
> > decydujesz> > o swoim życiu. Żadena koniuncja z plutonem, czy
> inny
> > magiczny
> > > składnik nie zagwarantuje Ci dozgonnej miłości ani trwałości.
> Na
> > forum> > pełno jest takich z pięknymi synastriami, którym nie
> wyszło.> > Jak masz> > kiepską synastrię, to po prostu będzie trochę> > trudniej,
> > co nie
> > > znaczy, że nie może być szczęśliwie. Jak Ci z facetem dobrze, to
> po> > co> > to zmieniać?
> > > Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam, jeśli tak, to z góry przeprasz> ma>
> >
> > Nie, nie uraziłaś :-) Chociaż specjalnie miłe to nie było. No,
> ale
> > pewnie bliskie prawdy... Po prostu chyba pierwszy raz w życiu się
> > pogubiłam i sama nie wiem czego chcę. To tyle.
>
> Belka nie przejmuj się, każdemu sie czasem zdarza
> Fajnie piszesz o waszych relacjach, o porozumieniu, o wspólnym
> spędzaniu czasu. Jak fajny facet to go trzymaj. A że trochę
> trudny, no cóż... to satysfakcja większa.
Ja też jestem trudna niestety... A facet fajny, tylko relacja z różnych względów niełatwa :-))))


inez  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:09 24-09-2011


243

Cytat:  Belka :
> Cytat:  inez :
> > Cytat:  Belka :
> > > Cytat:  inez :
> > > > Cytat:  Belka :

> Ja też jestem trudna niestety... A facet fajny, tylko relacja z
> różnych względów niełatwa :-))))

Aż tak dużo fajnych facetów na świecie nie ma... A dla własnej wygody nie mów, że relacja jest trudna tylko, że dynamiczna i pełna wyzwań. Prawda, że lepiej brzmi?


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:09 24-09-2011


2931

Raz jest gorzej raz jest lepiej. Wiele ludzi tkwi w związkach bez emocji, szacunku i zrozumienia, chociazby z tego powodu, że nie chcą być sami....


Belka  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:09 24-09-2011


138

Cytat:  inez :
> Cytat:  Belka :
> > Cytat:  inez :
> > > Cytat:  Belka :
> > > > Cytat:  inez :
> > > > > Cytat:  Belka :
>
> > Ja też jestem trudna niestety... A facet fajny, tylko relacja
> z
> > różnych względów niełatwa :-))))
>
> Aż tak dużo fajnych facetów na świecie nie ma... A dla własnej
> wygody nie mów, że relacja jest trudna tylko, że dynamiczna i pełna
> wyzwań. Prawda, że lepiej brzmi?
Zdecydowanie lepiej :-))))))))


Belka  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:09 24-09-2011


138

Cytat:  andromeda :
> Raz jest gorzej raz jest lepiej. Wiele ludzi tkwi w związkach bez
> emocji, szacunku i zrozumienia, chociazby z tego powodu, że nie chcą
> być sami....

Ja tak nie potrafię. To juz wolę być sama. Aczkolwiek akurat w tej relacji to jest i zrozumienie, i szacunek, i emocje... tych ostatnich moze nawet za duzo :-)


inez  (10)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:09 24-09-2011


243

Idealnie to nigdzie nie ma. Ja tych "średnich związków" też nie deprecjonuję.
Lecę na spacerek, bo mi owoce mojego związku powstawały


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.