Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Działanie znaków, planet i domów.
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

LOCA  (78)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:05 30-05-2012


2450

Oma­wia­jąc to zagad­nie­nie nie będziemy zaj­mo­wali się natyw­ni­kiem, gdyż jest on tylko ogól­nym tren­dem, nasta­wie­niem cha­rak­te­ro­lo­gicz­nym. Już Pto­lo­me­usz mówił, że nie ma losu, jest tylko cha­rak­ter czło­wieka. I ten cha­rak­ter każe nam o czymś myśleć, buduje chciej­stwa nie­od­parte, do cze­goś nas skie­ro­wuje i czę­sto nie zda­jemy sobie sprawy z kon­se­kwen­cji naszych poczy­nań. Nato­miast wszyst­kie pozo­stałe horo­skopy: sola­riu­sze, pro­gresy, itp. mówią o pew­nym „dzia­niu się”. I wła­śnie owo „dzia­nie się” teraz omówimy.

Wscho­dzący Baran, czy władca Ascen­dentu w Bara­nie, czy w ogóle sygni­fi­ko­wa­nie cze­goś przez znak Barana ozna­cza przede wszyst­kim ogromne oży­wie­nie danej sprawy. Jeżeli będzie on w domu 1 — jest to oży­wie­nie dzia­łal­no­ści oso­bi­stej, jeżeli w domu 7– oży­wie­nie aktyw­no­ści part­nera, mał­żonka, wspól­nika. Jest to ani­ma­cja danej dzie­dziny. W domu dru­gim — oży­wie­nie zarob­ków wła­snych, w 8 — zarob­ków męża, który w tej spra­wie zaczyna wyka­zy­wać szcze­gólną aktyw­ność. W każ­dym razie znak Barana mel­duje, że tam wła­śnie będzie miała miej­sce szcze­gólna aktyw­ność danego okresu, naj­bar­dziej jeste­śmy nasta­wieni na zdo­by­cie cze­goś, na kon­kietę. Poza tym znak Barana będzie sym­bo­li­zo­wał pewien ide­alizm i chęć obję­cia przy­wódz­twa, czyli naj­więk­szą w danym okre­sie samo­dziel­ność. Baran w Ascen­den­cie ozna­cza naj­więk­szą samo­dziel­ność danej jed­nostki, a w domu 3 — samo­dziel­ność brata, czy też szcze­gólną samo­dziel­ność inte­lek­tu­alną i wyka­za­nie w tej dzie­dzi­nie naj­więk­szej aktyw­no­ści, zależ­nie od układu, bo nie roz­pa­tru­jemy tego prze­cież z jed­nego czynnika.

Znak Byka, który jest zna­kiem Ziemi, bar­dzo prak­tycz­nym i real­nie kry­tycz­nym, mówi nam głów­nie o spra­wach finan­so­wych, gdyż tak wła­śnie obja­wia się nasz prak­ty­cyzm. Znak Byka usi­łuje real­nie popa­trzeć na dotych­cza­sowe poczy­na­nia Barana i prak­tycz­nie je wyko­rzy­stać. W tym sen­sie może to być np. u arty­sty robie­nie cze­goś bar­dziej reali­stycz­nego niż dotych­czas. Dotych­cza­sowy pomysł przyj­muje realny kształt. Jest to pewne speł­nie­nie. Satys­fak­cja natury zewnętrz­nej. Poza tym znak Byka jest rzą­dzony przez Wenus i ma wiele wspól­nego z kon­sump­cją sen­ty­men­tów. Jeżeli w ogóle mówi o spra­wach sen­ty­men­tal­nych, to raczej o ich kon­su­mo­wa­niu. Byk ma duże ape­tyty, które muszą być zaspo­ko­jone. Jest to raczej zmysł smaku. Jeżeli Byk będzie w domu 9, to czło­wiek po wyj­ściu z Mszy Świę­tej powie: „podo­bało się wam? bo mnie tak!”. Znak Byka jest także zna­kiem egzal­ta­cji Księżyca.

Żeby dobrze zro­zu­mieć dzia­ła­nie znaku trzeba pamię­tać jakie pla­nety nim rzą­dzą, jakie są znisz­czone, jakie w upadku czy w egzal­ta­cji. Np. w Bara­nie rzą­dzi Mars, ale także i Słońce, dla­tego znak Barana przy­spa­rza pew­nej popu­lar­no­ści i suk­ce­sów, stwa­rza pewne szanse socjalne, spo­tyka się z akcep­ta­cją. Nato­miast Saturn jest tam w upadku, a znisz­czona jest Wenus. Dla­tego jeżeli znak Barana zawiera jedną z tych pla­net, to natych­miast wytwa­rzają się kło­poty poli­tyczne przez cudzą akcję i znak Barana będzie mel­do­wał o tym, że jacyś ludzie typu satur­no­wego tak nam przy­suną, że się nie pozbie­ramy. Poza tym znak Barana wyzwala straszną agre­sję Saturna, nie­wiarę w dotych­cza­sowe struk­tury, melan­cho­lię i bunty wewnętrzne, cho­roby. Saturn w Bara­nie lub w domu 1 jest typowy dla scho­rzeń typu raka twa­rzy i mózgu. Naj­czę­ściej mózgu, który potem prze­cho­dzi prze­rzu­tami na twarz. W Byku nato­miast rzą­dzi Księ­życ, wiec z reguły Byk zawie­ra­jący Księ­życ, lub dobry aspekt Wenus do Księ­życa, czy Księ­życ w dobrym aspek­cie do pla­nety znaj­du­ją­cej się w Byku od razu przy­spa­rza dużej popu­lar­no­ści, towa­rzy­sko­ści, zgod­no­ści i życie w gru­pie Byk sobie kon­su­muje z przy­jem­no­ścią. Nato­miast kiedy Byk zawiera Plu­tona, Marsa czy Urana albo ma z nimi jakieś związki, może to wytwa­rzać nie­przy­jemne napię­cia. Z tym, że Uran jakoś sobie radzi ze zna­kiem swo­jego upadku, wytwa­rza­jąc co naj­wy­żej pewne zazdro­ści. Czyli na grun­cie sen­ty­men­tal­nym ma pewne kło­poty, nato­miast w spra­wach inte­lek­tu­al­nych, któ­rymi też mocno włada, daje pewną pomy­sło­wość i prak­tyczne moż­li­wo­ści. Nie­jako to Urana „uzie­mia”. Nato­miast jeżeli Wenus będzie w Skor­pio­nie w opo­zy­cji Urana w Byku, to wów­czas wytwo­rzą się potworne trud­no­ści sen­ty­men­talne, nagłe kom­pli­ka­cje, potworna zazdrość i czło­wiek będzie robił afery bo jest zawistny i pose­sywny. Jeżeli Byk zawiera Plu­tona, mocno ogra­ni­cza dzia­ła­nie tej pla­nety, poka­zu­jąc jej ujemną, destruk­cyjną stronę. Mars w Byku sil­nie traci na agre­sji i jak gdyby też się uziemia.

Ponie­waż Byk jest zna­kiem dru­gim, ma wiele wspól­nego z dro­gami odde­cho­wymi, tcha­wicą i stru­nami gło­so­wymi, arty­ku­ło­wa­niem mowy. Przy obec­no­ści w nim male­fi­ków grożą cho­roby dróg odde­cho­wych, orga­nów mowy, jest chrypa, może to być wul­garny język.

Każda pla­neta działa wg moż­li­wo­ści znaku. I jeżeli popa­trzymy na Byka jak na zwie­rzę, to wiemy, że nie jest to zwie­rzę spe­cjal­nie agre­sywne, nato­miast jest bar­dzo pose­sywne. Dla­tego wkro­cze­nie na jego łączkę powo­duje atak z jego strony. I robi on to wtedy z dziką furią, gdyż nade wszystko nie lubi dwóch rze­czy: żeby mu dep­tać jego kwiatki i żeby mu machać czer­woną płachtą przed nosem. Wtedy może zaata­ko­wać. Byk jest zna­kiem histe­rii i kilka razy w życiu czło­wiek wpada w taką dziką furię, że nie zlęk­nie się oddziału woj­ska, a jesz­cze go pogoni. Na tym polega tłu­mie­nie agre­sji, która się w Byku kumu­luje. On jest opa­no­wany, ale do pew­nego momentu i wów­czas Mars wybu­cha z ogromną siłą, male­ficzną. Tę ana­lo­gię można prze­nieść na wszyst­kie dzia­ła­nia Marsa, gdyż wg poda­nych uprzed­nio reguł pla­neta wnosi do znaku czy domu, w któ­rym się znaj­duje, te wszyst­kie cechy, któ­rymi włada. Więc Mars, rzą­dzący domem 1 i 8 wnosi ini­cja­tywę i chęć zabi­cia, czyli repre­zen­tuje zja­wi­sko entro­pii. Mars daje ini­cja­tywę i destruk­cję, a wpro­wa­dza­jąc to do Byka jest to ini­cja­tywa w zarob­kach, a destruk­cja w wydat­kach. Ale wystar­czy, że Mars ma try­gon Jowi­sza i nie ma złych aspek­tów, a Wenus też jest dobrze aspek­to­wana i jest to talent do obrotu gotówką na giełdzie.

Bliź­nięta, znak Mer­ku­rego, trzeci znak Zodiaku, jest zna­kiem inte­li­gen­cji i zawsze trzeba roz­pa­trzyć dom, w któ­rym zna­la­zły się Bliź­nięta. Jeżeli jest to dom 7 — mówimy, że jed­nostka szuka kon­tak­tów z ludźmi inte­li­gent­nymi, że ma w tym kie­runku ambi­cję. Mał­żo­nek musi być inte­li­gentny, przy­ja­ciele. W domu 8 Bliź­nięta będą powo­do­wały, te dużo się myśli o śmierci, o spra­wach kapi­tału, są zain­te­re­so­wa­nia okul­ty­styczne. W domu 9 będą to talenty języ­kowe, lite­rac­kie, dużo się czyta na tematy świa­to­po­glą­dowe, dużo jeź­dzi. W Zeni­cie będzie to zawód zwią­zany z lite­ra­turą lub któ­ryś z zawo­dów Mer­ku­rego, a że jest ich 72, więc trudno je od razu wyli­czyć. W każ­dym razie jest to zawód inte­lek­tu­alny. W domu 11 będą to przy­ja­ciele typu mer­ku­rial­nego, a w domu 12– tacy wrogowie.

Jeżeli znak Bliź­niąt jest male­ficz­nie zwią­zany z Jowi­szem np. w Asc. Strze­lec z Mar­sem w opo­zy­cji Jowi­sza w Bliź­nię­tach w 7 domu to jest to wów­czas groźna sytu­acja, zwłasz­cza dla kobiety. Wscho­dzący Strze­lec daje szcze­rość, otwar­tość itd., ale Jowisz w 7 domu powo­duje szu­ka­nie kon­traktu z innym czło­wie­kiem. Samo­dziel­ność żadna. W związku z tym szuka się kon­traktu na zasa­dzie spi­sa­nia umowy (Bliź­nięta) — czyli mał­żeń­stwa, bo Jowisz zawsze dąży do lega­li­za­cji. Ale jed­no­cze­śnie jest opo­zy­cja Marsa i potem zry­wamy ten zwią­zek z wła­snej ini­cja­tywy. Mars w Strzelcu, Jowisz w Bliź­nię­tach — robimy to na pewno parę razy. Mars — akcja, Jowisz — spo­łe­czeń­stwo, a zwłasz­cza ta jego część, od któ­rej zale­żymy: urzęd­nicy, drobna bur­żu­azja. Nasza akcja jest prze­ciwna ich opi­nii. My lek­ce­wa­żymy sobie sprawy papier­kowe, a oni patrzą tylko przez papiery. Poja­wiają się trud­no­ści i spory prawne. Jowisz w Bliź­nię­tach daje też pewien talent lite­racki. Jowisz — nagroda, Bliź­nięta — lite­ra­tura, suge­ruje to jakieś nagrody lite­rac­kie, ale wtedy — i to jest reguła — musi być sil­nie powią­zane z domem 5 horo­skopu. Jeżeli jest takie powią­za­nie, wów­czas czło­wiek jest kre­atywny. Nato­miast Mars w Strzelcu nie powo­duje spe­cjal­nej kre­atyw­no­ści, a przy wscho­dzą­cym Strzelcu w domu 5 jest Byk i mamy duże ape­tyty sek­su­alne i sen­ty­men­talne, jeste­śmy stali i ani Mars, ani Jowisz nie mają z tym nic wspólnego.

Rak, tak jak Baran, Waga i Kozio­ro­żec jest zna­kiem kar­dy­nal­nym, a są to znaki dające naj­wię­cej aktyw­no­ści. Jest mylne mnie­ma­nie, że Rak nie daje ruchli­wo­ści i że jest to sym­bol osoby sie­dzą­cej na dnie stawu i pil­nu­ją­cej wła­snego kamie­nia. To wcale tak nie jest. Rak daje ogromną wraż­li­wość wyobraźni. Każde naj­mniej­sze wyda­rze­nie pobu­dza wyobraź­nię i dla­tego Rak jest nie­sły­cha­nie płodny. Kobiety typu Raka są szcze­gól­nie macie­rzyń­skie, mają dużo dzieci, albo przy­naj­mniej chcą je mieć, jeżeli źle poło­żony Saturn prze­szka­dza Księ­ży­cowi. Rak jest zna­kiem 4 i doty­czy rów­nież związ­ków rodzin­nych, ojczy­zny, wszel­kich spraw zwią­za­nych z ojco­wi­zną, uczu­ciami patrio­tycz­nymi itd. Ponie­waż rzą­dzi nim Księ­życ wyobraź­nia i men­tal­ność zależą sil­nie od domu i pla­net znaj­du­ją­cych się w znaku Raka. W Raku wywyż­szony jest Jowisz, co daje szanse socjalne w pier­wot­nym środo­wi­sku, wska­zuje na pocho­dze­nie czło­wieka — war­stwę socjalną.

Poza tym znak Raka daje nie­złą pamięć, talent dra­ma­tyczny, poczu­cie humoru, co jest zwią­zane z silną wraż­li­wo­ścią psy­chiki i ogromną ruchli­wo­ścią wyobraźni. Zwłasz­cza Mer­kury w Raku daje ogromną zwrot­ność wyobraźni i różne zain­te­re­so­wa­nia na raz, talent dra­ma­tyczny, talent do opo­wia­da­nia bajek, do filmu, teatru, silne poczu­cie rytmu i muzyki. Słońce w Raku powo­duje, że wola jest nieco słaba i chwiejna, nato­miast serce bar­dzo czułe. Pobu­dza to wyobraź­nię , czło­wiek robi się sen­ty­men­talny i roman­tyczny. Przy złych aspek­tach Słońca czło­wiek będzie mocno histe­ryczny, prze­wraż­li­wiony i ist­nieje nie­bez­pie­czeń­stwo zbyt­niego prze­czu­le­nia. Ale ponie­waż Rak, Skor­pion i Ryby mają naj­wię­cej wspól­nego z wyż­szymi zdol­no­ściami ego i super­ego, mówimy, że Rak od razu inte­re­suje okul­ty­zmem. Jest bar­dzo czę­sty u osób jasno­wi­dzą­cych, wraż­li­wych psy­chicz­nie, posłu­gu­ją­cych się kar­tami Tarotu, rzadko astro­lo­gów, ale mają­cych duże zdol­no­ści do pracy ducho­wej poprzez roz­wój wyobraźni. Jeżeli np. Rak umiej­scowi się na szczy­cie domu 9, albo Księ­życ jest poło­żony w sprzy­ja­ją­cych oko­licz­no­ściach, w Strzelcu czy w domu 9, czy w dobrym aspek­cie do Jowi­sza, wytwa­rza to wielki per­fek­cjo­nizm u czło­wieka, bo pobu­dliwa wyobraź­nia cią­gnie go ku wyż­szym aspi­ra­cjom. Woda jed­nak wypy­cha, nie tylko się w niej tonie. Poza tym Jowisz, przez swą egzal­ta­cję w znaku Raka, każe myśleć, że od znaku Raka zależy opi­nia jaką cie­szymy się w danym środo­wi­sku. Nato­miast kiedy w Raku znaj­duje się Saturn lub Mars, znak Raka bar­dzo sil­nie zmie­nia swoją sygni­fi­ka­cję. Saturn w Raku powo­duje z reguły sie­roc­two, przed­wcze­sną śmierć jed­nego z rodzi­ców, jakieś wiel­kie smutki w rodzi­nie, biedę czy też wiel­kie epi­de­mie lub poważne kry­zysy gło­dowe w ojczyźnie.

Ponie­waż znak Raka ozna­cza matkę i macie­rzyń­stwo jest sil­nie zwią­zany z opie­kuń­czo­ścią i jest czę­sty u leka­rzy z powo­ła­nia. Przez swoją wielką wyobraź­nię i łączność z intu­icją Rak daje dobrych dia­gno­stów, osoby czułe, łatwo wywo­łu­jące w sobie współ­czu­cie i Saturn w Raku w dobrych aspek­tach może wywo­łać wła­śnie naj­więk­sze współ­czu­cie. Będą to wielcy spo­łecz­nicy, ludzie pra­cu­jący dla spo­łe­czeń­stwa, dla rodziny, na rzecz ludzi upo­śle­dzo­nych, inwa­li­dów itp. W złych aspek­tach będzie dawał naj­bar­dziej ujemne cechy Saturna. Cały wysi­łek czło­wieka idzie na marne a w dodatku przy­suwa mu całe społeczeństwo.

Mars w Raku sil­nie pod­kre­śla agre­syw­ność, jest już duże podej­rze­nie histe­rii, powo­duje że żadna akcja socjalna nie wypali. Będą to rewo­lu­cje i kłót­nie, które iry­tują wszyst­kich dookoła i pod wpły­wem Marsa bez prze­rwy kłó­cimy się z rodzi­cami i usi­łu­jemy zwal­czyć całe środowisko.

Poza tym trzeba zawsze zwró­cić uwagę co sym­bo­li­zuje dana pla­neta w horo­sko­pie, ponie­waż w okre­ślo­nej swo­jej war­stwie wyraża pewien rodzaj akcji prze­pro­wa­dza­nej przez czło­wieka. Przez Marsa w Raku owa akcja ukie­run­ko­wana jest na zwal­cze­nie środo­wi­ska, na pod­po­rząd­ko­wa­nie go sobie za pomocą kłótni, afer i krzy­ków, histe­ry­zo­wa­nia. Może to rów­nież sygni­fi­ko­wać np. mary­narkę wojenną w zawo­dzie męż­czy­zny i może to być zupeł­nie nie­zły bos­man, który zamiast kłó­cić się z rodziną ochrza­nia załogę. W horo­sko­pie kobie­cym może to ozna­czać zawód męża czy kochanka, który jest mary­na­rzem — pija­czyną albo posiada myj­nię samo­cho­dową czy pral­nię che­miczną (zwłasz­cza w połą­cze­niu z Nep­tu­nem). Jeżeli ten Mars będzie z Jowi­szem — to czło­wiek robi akcję socjalną obej­mu­jącą cały naród, jeżeli z Satur­nem — cho­dzi mu o robot­ni­ków i chło­pów i będzie to już ciężka walka poli­tyczna. A jeżeli do kon­ste­la­cji Mars w try­go­nie Saturna dołą­czy się Jowisz zosta­nie to uwień­czone suk­ce­sem, a jeżeli Pluto — destruk­cją. W takim wypadku trzeba zba­dać poło­że­nie Saturna. Jeżeli Saturn będzie w Rybach to dzia­ła­nie jest samotne, w ukry­ciu, podziemne.

Wenus dzia­ła­jąc w znaku Raka daje płodne sen­ty­menty. Sen­ty­menty — w wodzie. Bar­dzo płodne, roman­tyczne, macie­rzyń­skie, opie­kuń­cze. Może to być miłość do muzyki, malar­stwa, do sztuki, która odbija rze­czy­wi­stość. Zależy to od tego, czy owa Wenus jest czynna czy bierna. Dobry aspekt z Mar­sem daje czyn­ność, zły aspekt lub brak aspektu ozna­cza bier­ność i unie­moż­li­wia czynne upra­wia­nie sztuki. Jeżeli Wenus jest z Satur­nem, będzie to raczej muzyka, bo muzyka jest satur­nowa. Jeżeli będą to aspekty Jowi­sza wzro­sną wów­czas szanse socjalne, będzie to osoba popu­larna w towa­rzy­stwie, lubiąca bawić się, tań­czyć, mająca róż­nych aman­tów. Wenus w aspek­cie Księ­życa wska­zuje raczej na aktora. Poza tym będzie sygni­fi­ko­wała matkę, bar­dzo wenu­sową, roman­tyczną, ładną, miłą osobę. Ładny, wesoły, przy­jemny dom oraz miłość do dzieci. W 5 domu może ozna­czać także sporty wodne. A np. Wenus w Raku w domu 9 — może to być zakon­nica albo ksiądz. Zawsze należy roz­pa­trzyć związki Księ­życa ponie­waż on jest w Raku naj­sil­niej­szy. Księ­życ w Raku powo­duje gospo­dar­ność, popu­lar­ność, jest cha­rak­te­ry­styczny dla dobrych kucha­rek, dla osób zarad­nych, wycho­wu­ją­cych dzieci, mają­cych pra­wi­dłową wyobraź­nię. Uran w Raku — to jest pio­run w rodzi­nie, ojczyź­nie. Są to nagłe bul­wer­sa­cje, nagłe zmiany zacho­dzące w bez­po­śred­nim środo­wi­sku czło­wieka. Poza tym jest to kanał jakim świa­do­mość kon­tak­tuje się z pod­świa­do­mo­ścią. czyli silna intu­icja, fan­ta­styczne pomy­sły rewo­lu­cjo­ni­zo­wa­nia warun­ków życia, pewien ekscentryzm.

Lew jest zna­kiem 5 rzą­dzo­nym przez Słońce, wywyż­szony w nim jest Nep­tun. Znisz­czony jest Uran i Saturn a żadna pla­neta nie jest tam w upadku. Uran i Saturn czują się w nim źle w bar­dzo spe­cy­ficzny spo­sób. Znak Lwa jest zna­kiem eks­pan­sji sen­ty­men­tal­nej, uczu­cio­wej, ale głów­nie cho­dzi o zaspo­ko­je­nie ambi­cji sen­ty­men­tal­nych. Nie są to takie związki jak przez Wenus czy przez Raka, praw­dziwa miłość do kogoś. Raczej odczu­wamy pewien popęd — kie­ru­jemy na to wolę. Znak Lwa jest zna­kiem sta­łym, jest w opo­zy­cji Wod­nika, kwa­dra­tu­rze Byka i Skor­piona. Zwróćmy uwagę, że Lew usi­łuje zre­ali­zo­wać swoje zamiary przez Wod­nika, przez przy­ja­ciół, zna­jo­mych, roz­wi­ja­nie kon­tak­tów, a Byk swoje sprawy finan­sowe zała­twia przez Skor­piona — dzie­dzi­cze­nie np. ziemi czy też przez obra­ca­nie cudzym kapi­ta­łem, co jest czę­ste u ban­kow­ców. O znaku Lwa mówimy, że są to nasze dzieci, że jest to miłość, przy­jem­no­ści, roz­rywki, tatr, kino, kawiar­nie — taki jest popu­larny opis znaku Lwa. Słońce w Lwie daje nato­miast ogromną dumę i wola jest szcze­gól­nie silna. To nie zna­czy że 1/12 ludz­ko­ści ma bar­dzo silną wolę, gdyż zależy to jesz­cze od innych czyn­ni­ków. Bo jeżeli to Słońce w Lwie będzie w domu 6, 8, czy 12 to już nie będzie sil­nej woli. Rów­nież w domu 11 Słońce będzie mocno osła­bione oraz przez brak lub nega­tywne aspekty Saturna, bo dopiero on daje silną wolę i ambi­cję. Koniunk­cja Plu­tona rów­nież sil­nie osła­bia wolę. Czło­wiek się wów­czas boi wła­snej woli, boi się ją mani­fe­sto­wać. Dobre aspekty lub wła­sny wysi­łek roz­woju ducho­wego mogą to dopiero roz­ła­do­wać. Owo osła­bie­nie polega na roz­pro­sze­niu woli. Taka koniunk­cja poło­żona np. w 7 domu daje raczej wła­śnie takie cechy part­nera, a nie nasze.

Lew to także umi­ło­wa­nie wol­no­ści. Nep­tun jest w znaku Lwa w egzal­ta­cji i w związku z tym Nep­tun w Lwie jest cha­rak­te­ry­styczny dla osób sil­nie zain­te­re­so­wa­nych okul­ty­zmem oraz teatrem i fil­mem, które są jak gdyby niż­szą formą zain­te­re­so­wań okul­ty­stycz­nych i wyżej roz­wi­nię­tej wyobraźni. Daje talent medy­ta­cyjny czy wyobraź­nię malar­ską. Przy bar­dzo złych aspek­tach Nep­tun w Lwie daje silne roz­cza­ro­wa­nia przez wytwa­rza­nie samo­złu­dzeń. Nep­tun w Lwie w domu 8 może powo­do­wać kło­poty z krą­że­niem lub udu­sze­nie przez zatru­cie gazem czy szko­dli­wymi środ­kami che­micz­nymi. W domu 10 będzie sygni­fi­ko­wał karierę typową dla fil­mowca czy aktora teatral­nego. W domu 11– tacy będą nasi przy­ja­ciele — dość złudni, trudni, uda­jący wielce sen­ty­men­tal­nych, a w grun­cie rze­czy dość zdra­dliwi. W domu 1 będzie ozna­czał, że posia­dacz horo­skopu jest wła­śnie taki.

Dzia­ła­nie Plu­tona w Lwie ma dwie strony. Tam gdzie docho­dzi do głosu jego dzia­ła­nie destruk­tywne nisz­czy przy­jem­no­ści, roz­rywki, związki sen­ty­men­talne czy sto­sunki z wła­snymi dziećmi. W pozy­tyw­nym sen­sie będzie dzia­łał kre­atyw­nie. Lew jako znak 5 jest zna­kiem kre­atyw­no­ści, a Pluto sam w sobie jest kre­atywny czyli działa kon­struk­tyw­nie w sen­sie two­rze­nia. Jaka będzie to twór­czość wska­zuje jego poło­że­nie w domach. W domu 9 będzie to kon­struk­cja i two­rze­nie nowego świa­to­po­glądu, w domu 8 two­rze­nie kapi­tału, w 7 two­rze­nie związ­ków mię­dzy­ludz­kich. Poza tym Pluto jest pla­netą łączącą nas z pod­świa­do­mo­ścią zbio­rową, a więc jest to pewien magne­tyczny wpływ, któ­rego nie odczu­wamy świa­do­mie, a tylko przez sym­pa­tię, cie­ka­wość, itp. nie­uświa­da­miane przez jed­nostkę. Jest to jak gdyby zapi­sane, że czło­wiek ma tak oddzia­ły­wać a inni mają tak reago­wać. Pewien nakaz. Pluto ma bar­dzo wiele wspól­nego — tak samo jak znak Skor­piona — z poczu­ciem misji wewnętrz­nej. Zarówno poło­że­nie Plu­tona jak i Skor­piona mówią wiele o reali­za­cji tej misji. Pluto w Lwie w dobrach aspek­tach może dzia­łać bar­dzo kre­atyw­nie w dzie­dzi­nie twór­czo­ści artystycznej.

Panna rzą­dzona jest przez Mer­ku­rego, w egzal­ta­cji jest w niej rów­nież Mer­kury, więc jest to znak podwój­nie mer­ku­rialny. Mer­kury w Pan­nie jest o wiele lep­szy niż w Bliź­nię­tach, daje o wiele wszech­stron­niej­sze moż­li­wo­ści. Znak Panny jest zna­kiem ana­lizy rozu­mo­wej, zna­kiem roz­wa­ża­nia wszyst­kiego, zna­kiem racjo­nal­nym, pre­cy­zji i dokład­no­ści. Cha­rak­te­ry­styczny jest dla ludzi zaj­mu­ją­cych się kom­pu­te­rami, infor­ma­tyką, ana­lizą języ­kową, logiką czy mecha­niką pre­cy­zyjną.. Kiedy Mer­kury znaj­duje się w Pan­nie daje naj­wię­cej wszech­stron­nych moż­li­wo­ści, nie tak dyle­tanc­kich i nie pole­ga­ją­cych głów­nie na gada­niu, jak to czę­sto jest u Mer­ku­rego w Bliź­nię­tach. I to nasuwa przy­pusz­cze­nie, że praw­do­po­dob­nie Mer­kury nie rzą­dzi Bliź­nię­tami. Władcą Bliź­niąt jest pla­ne­to­ida Pro­zer­pini. Osoby naj­bar­dziej inte­li­gentne na tej pla­ne­cie mają Pro­zer­pini w Bliź­nię­tach. W Pan­nie Mer­kury nabiera naj­więk­szej war­to­ści i rozumu racjo­nal­nego. Jeżeli jed­nak znaj­dzie się tam Jowisz lub Nep­tun, Panna zaczyna zupeł­nie ina­czej dzia­łać. Kiedy jest tam Jowisz, wów­czas dzia­ła­nie socjalne staje się bar­dzo prak­tyczne i chłodno — rozu­mowe, są to wykal­ku­lo­wane rela­cje z ludźmi. Poza tym Jowi­sza w Pan­nie mają ludzie nie­wie­rzący. Jowisz ma sygni­fi­ka­cję wiary i zaufa­nia. Może to poło­że­nie rów­nież ozna­czać, że z wykształ­ce­niem jest coś nie tak i dyplom został uzy­skany za pomocą wysił­ków prak­tycz­nych a nie naprawdę zdo­byty przez egza­miny i uczciwą pracę. Jowisz w Pan­nie w Asc., w złym aspek­cie do Mer­ku­rego będzie sygni­fi­ko­wał czło­wieka, który udaje uczci­wego, a naprawdę jest oszu­stem. Jowisz w Pan­nie w 9 domu będzie sygni­fi­ko­wał czło­wieka, który chce jechać do pracy za gra­nicę. I tu jest pro­fe­so­rem, a tam tyra jako robot­nik. Prak­ty­cyzm zwy­cięża wła­ści­wo­ści Jowi­sza i czło­wiek zaczyna być cwa­nia­kiem. Nep­tun w Pan­nie w bar­dzo złych aspek­tach może dzia­łać destruk­tyw­nie nawet na zdro­wie, może to być cho­roba psy­chiczna. W lep­szych aspek­tach może powo­do­wać, że to co boskie, co jest inspi­ra­cją będzie ana­li­zo­wane z całą skru­pu­lat­no­ścią inte­lektu, racjo­na­li­zo­wane jako coś prak­tycz­nego. Byłoby to cha­rak­te­ry­styczne dla czło­wieka umie­ją­cego prze­ło­żyć język sym­bo­liczny na poję­ciowy. Dla kogoś, kto nie trak­tuje spraw inspi­ra­cji jako czu­cia i nastroju, ale for­mu­łuje z tego kon­kretne zda­nia logiczne. Znisz­cze­nie polega na tym, że Nep­tun w zasa­dzie tego nie lubi. Nie lubi być tak kon­kre­ty­zo­wany. On lubi pobu­dzać to niż­sze pię­tro — pod­świa­do­mość. Poza tym Nep­tun w Pan­nie będzie prze­no­sił na poziom Mer­ku­rego pię­tro pod­świa­do­mo­ści. Jest to typowe dla psy­cho­ana­li­ty­ków i ludzi wydo­by­wa­ją­cych coś z pod­świa­do­mo­ści oraz dla zain­te­re­so­wań psychometrycznych.

Pluto w Pan­nie jest pla­netą, która bul­wer­suje pracę — spo­sób jej wyko­ny­wa­nia i powo­duje destruk­cję dotych­cza­so­wych ukła­dów, spo­łecz­nej umowy o pracę. Pluto w Pan­nie bul­wer­suje sto­su­nek czło­wieka. do wła­snego zdro­wia — jest cha­rak­te­ry­styczny dla osób wal­czą­cych z zatru­ciem atmos­fery, wal­czą­cych o zdrową żywność itd. Może nato­miast dzia­łać bar­dzo groź­nie, jeżeli cho­dzi o zdro­wie men­talne. W nie­któ­rych ukła­dach Pluto ma wiele wspól­nego z obłę­dem i opę­ta­niem, bo stwa­rza pozory perfekcjonizmu.

Uran w Pan­nie będzie cha­rak­te­ry­styczny dla osób mają­cych zdol­no­ści do prze­pro­wa­dza­nia rewo­lu­cji mecha­nicz­nych, kom­pu­te­ro­wych, moto­ry­za­cyj­nych — są to rewo­lu­cyjne pomy­sły inte­lek­tu­alne. Saturn w Pan­nie powo­duje pra­co­wi­tość i np. w domu 9 będzie cha­rak­te­ry­styczny dla kujona.. Przy złych aspek­tach Mer­ku­rego, Saturn w Pan­nie może powo­do­wać zabu­rze­nia mowy, jąka­nie, lękli­wość, zaha­mo­wa­nia inte­lek­tu­alne. Ogra­ni­cza moż­li­wo­ści inte­lek­tu­alne Mer­ku­rego i auto­ma­tycz­nie czło­wiek jest ska­zany na zaj­mo­wa­nie niż­szych sta­no­wisk zawo­do­wych. W pozy­tyw­nym sen­sie, przy dobrych aspek­tach do Mer­ku­rego, Księ­życa lub Słońca, Saturn powo­duje ogromną pra­co­wi­tość, sys­te­ma­tycz­ność, moż­li­wość prze­pro­wa­dza­nia meto­dycz­nych badań i skru­pu­lat­nej ana­lizy. Panna inte­re­suje się medy­cyną w sen­sie dia­gno­zo­wa­nia i higieny, sto­so­wa­nia leków i tera­pii. Rzadko spo­ty­kana jest u leka­rzy, czę­ściej u farmaceutów.

Wenus w Pan­nie powo­duje wychło­dze­nie uczuć sen­ty­men­tal­nych przez zbyt­nią racjo­na­li­za­cję. Jed­no­cze­śnie obser­wu­jemy dużą sub­tel­ność Wenus w Pan­nie i moż­li­wość sub­li­ma­cji instynktu sek­su­al­nego na wyż­szy poziom. Dla­tego Wenus w Pan­nie jest cha­rak­te­ry­styczna dla kobiety nad­mier­nie wraż­li­wej, sub­tel­nej, którą np. przy­kry zapach może zra­nić lub znie­chę­cić. Łatwo się peszy. W pozy­tyw­nym sen­sie jest to cha­rak­te­ry­styczne dla osób zain­te­re­so­wa­nych modą, kosme­tyką, wyglą­dem zewnętrz­nym, higieną oso­bi­stą etc. Księ­życ w Pan­nie daje wspa­niałą wyobraź­nię — stwa­rza moż­li­wość bar­dzo skru­pu­lat­nego, prak­tycz­nego wyko­rzy­sta­nia wyobraźni. W nega­tyw­nym sen­sie będzie powo­do­wał cho­roby żołądka.

Słońce w Pan­nie nie daje zbyt sil­nej woli, gdyż jest to znak 6, znak przy­po­rząd­ko­wa­nia i cięż­kiej pracy. Ludzie tacy nad­mier­nie przej­mują się — Słońce to serce — żyją uczu­ciowo, przej­mują się wła­snymi cho­ro­bami, tro­skami życia codzien­nego i to ich załatwia.

Mars w Pan­nie powo­duje dzia­ła­nia bar­dzo pre­cy­zyjne. celowe i skuteczne.raz ze zna­kiem Panny skoń­czyły się znaki indy­wi­du­alne. Pierw­szych sześć zna­ków opo­wiada pewną histo­ryjkę o roz­woju czło­wieka i o roz­woju cywi­li­za­cji. Swą dzia­łal­ność roz­po­czyna czło­wiek w Bara­nie, w Byku uczy się kon­struk­cji, agro­kul­tury, budo­wa­nia domów, w Bliź­nię­tach uczy się środ­ków komu­ni­ka­cji, alfa­betu, pisma i nad­bu­dowy świa­to­po­glą­do­wej. W Raku zaczyna roz­wi­jać uczu­cia rodzinne, powstają pierw­sze związki spo­łeczne czyli rodzina, a na jej bazie, i bazie ustroju rodo­wego powstają ustroje spo­łeczne, czyli roz­wija się zmysł poli­tyczny. W Lwie powstaje wła­dza: auto­kra­cja, czyli król lub teo­kra­cja, czyli kapłan. W Lwie jed­nostka zaczyna być odpo­wie­dzialna za spo­łe­czeń­stwo a spo­łe­czeń­stwo za jed­nostkę. W Pan­nie nato­miast jest mowa o regu­la­cji pracy, o podziale pracy. Powstaje spo­łe­czeń­stwo opie­ra­jące się na zasa­dach podziału pracy. W Wadze zaczyna się umowa spo­łeczna, czyli ustrój kon­sty­tu­cyjny, demo­kra­tyczny. Dla­tego mówi się, że Waga jest pierw­szym zna­kiem spo­łecz­nym — jest to znak vis a vis Barana w opo­zy­cji do niego. Tam jest akcja ego­istyczna, tutaj wkra­czamy w dzie­dzinę świata ludzi obcych.

Znak Wagi jest rzą­dzony przez Wenus, a Saturn ma w nim egzal­ta­cję i nie należy o tym zapo­mi­nać. Waga ma dwie szale i bez prze­rwy się waha, sta­ran­nie roz­wa­ża­jąc każdy mate­riał. Wagę nazy­wamy zna­kiem inte­lek­tu­al­nym, tak samo jak Bliź­nięta i Wod­nika, ale w spo­sób dość spe­cy­ficzny. O ile w Bliź­nię­tach inte­lekt roz­pra­sza się, jest tylko komu­ni­ka­cją, gada­niem, o tyle w Wadze jest już sta­ran­nym roz­wa­ża­niem każ­dego tematu. W Wod­niku nabiera jesz­cze wyż­szych cech: wycią­ga­nia wnio­sków syn­te­tycz­nych. Nato­miast w Wadze jest zauwa­żalny jej zmysł ana­li­tyczny. Poza tym Waga to znak sto­sun­ków praw­nych panu­ją­cych w spo­łe­czeń­stwie, ure­gu­lo­wa­nych okre­ślo­nym kodek­sem. Dla­tego Wagę spo­ty­kamy bar­dzo czę­sto w Zeni­cie lub w Asc. u praw­ni­ków i ludzi zain­te­re­so­wa­nych orga­ni­za­cją spo­łeczną pań­stwa. To są te cechy Satur­nowe Wagi. Z dru­giej strony — ponie­waż rzą­dzi nią Wenus — Waga nabiera cech bar­dziej arty­stycz­nych, miłych, towa­rzy­skich. Ludzie mający Wagę sil­nie pod­kre­śloną w horo­sko­pie są z reguły zain­te­re­so­wani modą, mają dobry gust, idą po linii naj­mniej­szego oporu — nabie­rają cech Wenus. Z tym, że jeżeli z Byka pocho­dzi­łoby tylko sma­ko­szo­stwo Wenus i uty­li­tarne trak­to­wa­nie sztuki, to w Wadze widzimy chęć wysta­wien­nic­twa, reklamy, pozo­rów zewnętrz­nych. Wagę można spo­tkać zarówno u poli­ty­ków naj­wyż­szego rzędu jak i u księży, któ­rzy będą wygła­szali pło­mienne kaza­nia i bar­dzo dbali o formę zewnętrzną mszy, a znacz­nie mniej o ilość grzesz­ni­ków w para­fii. Waga, na ogół, żyje w zgo­dzie z grupą, a w indy­wi­du­al­nym cha­rak­te­rze, pod­kre­ślony znak Wagi w horo­sko­pie ozna­cza osobę, która żyje w gru­pie jako arbi­ter. I nie narzuca z reguły wła­snej woli, dopóki grupa jej do tego nie zmusi.

Każda pla­neta znaj­du­jąca się w Wadze będzie zmie­niała jej cechy tak samo jak i aspekty do Wenus. Waga w każ­dym horo­sko­pie okre­śla pod­sta­wowy kon­trakt zawie­rany przez jed­nostkę. Nawet jeżeli sta­wiamy horo­skop na sprawy spo­łeczne, to na znak Wagi trzeba zwró­cić uwagę, bo tam będą umowy, trak­taty i kon­trakty. Sygni­fi­ka­cja tych spraw będzie zarówno w domu 7 jak i w znaku Wagi i może być tak, że dom 7 jest świet­nie aspek­to­wany, że jest tam Jowisz w samych try­go­nach, a w znaku Wagi Nep­tun w opo­zy­cji Słońca zała­twia całą sprawę. Okaże się wów­czas, że wszyst­kie pozory będą bar­dzo piękne, a sprawa złudna i po jakimś cza­sie nastę­puje zdrada. Bo w astro­lo­gii jed­no­cze­śnie dzia­łają naj­róż­niej­sze wpływy i wystar­czy, żeby nało­żyły się trzy rów­no­le­gle i zadziała to w świe­cie zewnętrz­nym. Kiedy są dwa — sprawa jest tylko impo­ten­cją. Np. w sola­riu­szu, kiedy widzimy, że tylko dwa sygni­fi­ka­tory usta­wiają się w okre­ślo­nym kie­runku powo­du­jąc np. podróż zagra­niczną, a trze­ciego brak, to czło­wiek przez cały rok będzie tylko gadał, że chce wyje­chać za gra­nicę i to mu się nie uda. Jest to bar­dzo sta­ro­żytna reguła, a do dzi­siaj działa. Oczy­wi­ście trzeba umieć zna­leźć te sygni­fi­ka­cje, a począt­ku­jący astro­log zwraca uwagę przede wszyst­kim na pla­nety i aspekty, bo wydają mu się naj­waż­niej­sze, jako wyzwa­la­jące pewne wpływy i może nie zwró­cić uwagi, że Strze­lec na szczy­cie 9 domu jest już wystar­cza­jącą sygni­fi­ka­cją podróży zagranicznej.

Znak Wagi sym­bo­li­zuje także mał­żeń­stwo jako pod­sta­wowy kon­trakt zawie­rany przez jed­nostkę ale od strony praw­nej, nie uczu­cio­wej. W Wadze nie ma infor­ma­cji o uczu­ciach i emo­cjach czło­wieka. Są infor­ma­cje o jego sytu­acji praw­nej w spo­łe­czeń­stwie. I trzeba to wyraź­nie rozróżniać.

Jeżeli powiedzmy, robimy horo­skop Ara­bowi — jego mał­żeń­stwo będzie zawarte przez dom 5 — z powodu jego wła­snego sek­su­ali­zmu i chęci posia­da­nia dzieci. Dla niego mał­żeń­stwo nie jest sto­sun­kiem praw­nym ponie­waż jed­nym listem roz­wo­do­wym może je zli­kwi­do­wać. W naszej cywi­li­za­cji publicz­ność mał­żeń­stwa decy­duje o tym, że jest ono zawie­rane przez Wagę. Tam gdzie będzie kon­ku­bi­nat, albo taka sprawa, którą można roz­wią­zać jed­nym sło­wem, będzie to zawsze dom 5, gdyż tam są praw­dziwe związki sen­ty­men­talne. Ponie­waż w Wadze znisz­czony jest Mars a Słońce jest w upadku należy z tego wnio­sko­wać, że Waga nie znosi praw­dzi­wego auto­ry­tetu i wła­dzy oraz męskiej aktyw­no­ści. Działa raczej bier­nie, jako arbi­ter. Stara się żyć w zgo­dzie i part­ner­stwie z grupą.

Znak Skor­piona jest sza­le­nie skom­pli­ko­wany. Waga ma tylko podwójną naturę, nato­miast Skor­pion ma już bar­dzo wiele róż­nych warstw. Na naj­niż­szym pozio­mie roz­woju Skor­pion jest bar­dzo łatwo roz­po­zna­walny. W naszym kręgu kul­tu­ro­wym znak Skor­piona jest bar­dzo roz­po­wszech­niony w Ascen­den­cie i gdyby wybrać się ok. godz. 19 pod bramę, cmen­ta­rza powąz­kow­skiego i popa­trzeć na wycho­dzą­cych pra­cow­ni­ków, to zoba­czy się 20 wycho­dzą­cych Skor­pio­nów. Męż­czyźni i kobiety są pra­wie zupeł­nie jed­na­kowi. Są niscy, przy­sa­dzi­ści, niedź­wie­dzio­waci, na krót­kich nóż­kach, z bar­dzo sze­roką szyją i krótko ostrzy­żo­nymi wło­sami. Dość ponure, kwa­dra­towe twa­rze i wszy­scy na ostrym cyku — to jest wła­śnie ten naj­niż­szy poziom życia Skor­piona — z plebsu, mało roz­wi­nię­tego, z reguły z bar­dzo pora­żo­nym Mar­sem i Plu­to­nem. Dzieje się tak dla­tego, że ogól­nie rzecz bio­rąc Skor­pion korzy­sta (pod­świa­do­mie) z tego, że innych spo­tkało nie­szczę­ście, kło­pot. W naj­niż­szej fazie swego roz­woju korzy­sta z tego wyraź­nie, żyje z tego. Spo­ty­kamy takich ludzi wśród szu­mo­win spo­łecz­nych, typów psy­cho­pa­to­lo­gicz­nych. Na nieco wyż­szym pozio­mie Skor­pion zaczyna wal­czyć z tą samą ten­den­cją, która wystę­po­wała poprzed­nio jako poży­teczna dla niego. Bar­dzo sil­nie pod­kre­ślo­nego Skor­piona spo­ty­kamy u poli­cjan­tów — ludzi myślą­cych i czyn­nie wal­czą­cych ze zbrod­nią. Na jesz­cze wyż­szym pozio­mie spo­ty­kamy to u służby zdro­wia. Kobiety są prze­waż­nie pie­lę­gniar­kami, męż­czyźni to z reguły chi­rur­dzy, dla­tego że Skor­pion jest zna­kiem Marsa, a Mars to miecz. Jest to znak Kodeksu Samu­raj­skiego (Skor­pion to Japo­nia), jest to chi­rurg z bro­nią w ręku sta­wia­jący czoła śmierci. Bije się on z jakimś nie­wi­dzial­nym wro­giem, takim jak wirus, czy zmiany pato­lo­giczne w orga­ni­zmie i wyma­gana jest od niego szer­mier­cza wprost pre­cy­zja i potworna wytrzy­ma­łość fizyczna. Jest to naj­bar­dziej pra­wi­dłowa walka ze złem, które prze­śla­duje ludz­kość. Skor­pion jest zna­kiem 8 a w związku z tym ma wiele wspól­nego z walką ze śmier­cią, z życiem poza­gro­bo­wym. Na naj­wyż­szym pozio­mie spo­ty­kamy ten znak u Jogów i Mędr­ców. Ludzie ci muszą prze­żyć pie­kło walki ze swoim niż­szym ego.

W tra­dy­cyj­nej astro­lo­gii mówi się o trzech typach znaku Skor­piona: typ węża (w pobliżu gwiaz­do­zbioru Skor­piona znaj­duje się gwiaz­do­zbiór Wężow­nika), typ skor­piona, czyli tego paję­czaka, który sam sie­bie zabija w razie zagro­że­nia (ele­ment auto­de­struk­cji Plu­tona i walki z samym sobą) oraz niedź­wie­dzia na wyż­szym pozio­mie. Na naj­wyż­szym pozio­mie jest to typ orła. Skor­pion czy wąż mają sym­bo­li­zo­wać niż­szą war­stwę psy­che, nie­świa­domy instynkt sek­su­alny, pry­mi­tywny. Niedź­wiedź sym­bo­li­zuje ogromną wytrzy­ma­łość i cyklicz­ność dzia­ła­nia. Nato­miast orzeł sym­bo­li­zuje naj­wyż­sze moż­li­wo­ści wzlotu ducha, pewną boskość — orzeł był wysłan­ni­kiem Zeusa. Można rozu­mieć to rów­nież tak, że następny znak– Strze­lec — rzą­dzony jest przez Zeusa i Skor­pion jest jak gdyby zapo­wie­dzią Zeusa w roz­woju ludz­ko­ści. Skor­pion jest zna­kiem, który w auto­ma­tyczny spo­sób doko­nuje destruk­cji po to, żeby stwo­rzyć coś nowego. W każ­dej sytuacji.

W Skor­pio­nie jest znisz­czona Wenus, a Księ­życ jest w upadku, co ozna­cza, że w zasa­dzie Skor­pion jest wro­giem pój­ścia po linii naj­mniej­szego oporu, cha­rak­te­ry­stycz­nego dla Wenus. Nie znosi on roz­czu­la­nia się nad sobą i jest dość spar­tań­ski. Róż­nie to działa w róż­nych domach horo­skopu. W Asc. będzie to przy­da­wało pew­nych cech cha­rak­te­ro­lo­gicz­nych, tak samo jak w domu 3 i 9. W Asc. będą to główne cechy rzu­ca­jące się w oczy, te które wystę­pują przy pierw­szym kon­tak­cie. W domu 3 będą to cechy bar­dziej ukryte, będzie to inte­li­gen­cja docie­kliwa, destruk­cyjna, two­rząca. coś nowego itd. W domu 9 będzie to wyż­sze pię­tro świa­to­po­glądu. W domu 2 będzie mówił o pew­nym cha­rak­te­ry­stycz­nym spo­so­bie zarob­ko­wa­nia i wtedy należy zwró­cić uwagę, że jest to dom 8, a więc jest tu mowa o kapi­tale, o spad­kach o zarzą­dza­niu cudzym kapitałem.

W domu 5 będzie mówił o śmierci dzieci, o dużym sek­su­ali­zmie. Przez poło­że­nie pla­net: Marsa i Plu­tona oraz ich aspekty może Skor­pion nabie­rać zupeł­nie innych cech.

Znak Strzelca — mówi się, że Skor­pion jest ostat­nim, gra­nicz­nym, ziem­skim zna­kiem, ponie­waż jest to znak 8 i sym­bo­li­zuje śmierć, roz­kład. Strze­lec byłby już eks­pan­sją czło­wieka kosmicz­nego. Więk­szość kosmo­nau­tów i astro­nau­tów ame­ry­kań­skich ma sil­nie pod­kre­ślo­nego Strzelca.

Znak Strzelca jako dom 9, rzą­dzony przez Jowi­sza /Merkury jest zniszczony/ to przede wszyst­kim eks­pan­sja duchowa. Znak Strzelca jest ryso­wany jako pędzący cen­taur, sie­jący za sobą strzały. Ze względu na jego połowę koń­ską i połowę ludzką roz­róż­niamy dwa typy Strzelca. Niżej roz­wi­nięty typ, to czło­wiek zajęty wyści­gami kon­nymi, polo­wa­niem, hodowlą koni czy podró­żami zagra­nicz­nymi. Na wyż­szym pozio­mie może to być podróż men­talna — cho­dzi o roz­wój wyż­szego pię­tra świa­to­po­glądu, reli­gii czy okul­ty­zmu cha­rak­te­ry­styczny dla nie­któ­rych pisa­rzy czy kazno­dzie­jów. Rzą­dzący tym zna­kiem Jowisz daje duże szanse socjalne, a ponie­waż jest to znak ostat­niej fazy roz­woju czło­wieka, wyż­szej eks­pan­sji, jest więc bar­dzo czę­sto pod­kre­ślony w horo­sko­pach ludzi, któ­rym koniec życia przy­nosi naj­więk­sze powo­dze­nie. Z tym, że jeżeli znaj­duje się w Asc., to trzeba baczną uwagę zwró­cić na znaj­du­jące się w nim pla­nety i poło­że­nie Jowi­sza. Bo kiedy Jowisz znaj­duje się w Rybach, Strze­lec działa zupeł­nie ina­czej, niż gdy Jowisz znaj­duje się w Bliź­nię­tach. Jest to zupeł­nie inny Strze­lec i nie ma mowy, żeby miał te same cechy. Co naj­wy­żej, w pierw­szej chwili może mani­fe­sto­wać pewne cechy tole­ran­cji i życz­li­wo­ści, ale to się póź­niej oka­zuje czymś zupeł­nie innym. W domu 2 będzie to chęć zarob­ko­wa­nia w okre­ślony spo­sób i znowu są to pewne szanse socjalne, pro­tek­cja itp. — typowe dla Jowi­sza, ale rów­no­cze­śnie może to być ktoś, kto pra­cuje w mini­ster­stwie han­dlu zagra­nicz­nego. Są to raczej jakieś korzy­ści pły­nące z Jowisza.

Przy oma­wia­niu zna­ków Zodiaku nie wolno zapo­mi­nać o pla­ne­tach, bo wtedy zatraca się praw­dziwy sens i znaki robią się drew­niane, nie­żywe. Pewna ener­gia pły­nąca z okre­ślo­nego pasma w kosmo­sie jest prze­twa­rzana i trans­for­mo­wana przez rzą­dzącą tym zna­kiem pla­netę i wysy­łana do tej czę­ści Galak­tyki, w któ­rej znaj­duje się ta pla­neta. I na Zie­mię i tam. Ta trans­for­ma­cja jest sza­le­nie ważna i Jowisz będzie dzia­łał naj­pra­wi­dło­wiej w Strzelcu a naj­nie­pra­wi­dło­wiej w Bliź­nię­tach. Cho­ciaż cza­sami trudno jest oce­nić te nie­pra­wi­dło­wość, bo np. wscho­dzi Strze­lec a Jowisz jest w Bliź­nię­tach i to poło­że­nie roz­wi­nęło talent lite­racki u czło­wieka, który nie rozu­mie, że mógłby doko­nać cze­goś wię­cej i jest bar­dzo z sie­bie zado­wo­lony. Czy­ta­jąc horo­skop musimy pamię­tać, że cho­dzi tu o osią­gnię­cie pew­nej dosko­na­ło­ści przez jed­nostkę. I jeżeli ktoś ma w Asc. Strzelca i dzięki temu posiada pewne pre­dys­po­zy­cje, jest to jego powo­ła­nie, a Jowisz jest w Bliź­nię­tach to on już temu powo­ła­niu nie spro­sta. Wybie­rze sobie coś innego, mer­ku­rial­nego — czyli nie odra­bia lek­cji. Trzeba mu pomóc poko­nać te trud­ność i zain­te­re­so­wać go wyż­szym pię­trem samo­roz­woju. Z dru­giej strony Mer­kury w Strzelcu, już przez samo dzia­ła­nie Jowi­sza może nabrać cech pozy­tyw­nych i dla­tego też nie uwa­żamy Mer­ku­rego w Strzelcu za takiego strasz­nie znisz­czo­nego. W o wiele gor­szej sytu­acji jest Mer­kury w Rybach, bo rzą­dzi tam jesz­cze Nep­tun. Mer­kury w Strzelcu może dać czło­wieka nad­mier­nie uwi­kła­nego w życie wyda­rze­niowe, roz­tar­gnio­nego, dzien­ni­ka­rza. Jest to czło­wiek poczciwy i inte­li­gentny. Strze­lec nie znisz­czy inte­li­gen­cji tak, jak to zro­bią Ryby powo­du­jąc nar­ko­ma­nię i złudzenia.

Znak Strzelca w domu 5 (niż­sze domy horo­skopu: 2,3,4,5,6 wydo­by­wają jakby niż­sze war­stwy Zodiaku, domy wyż­sze: 7,8,9,10,11 — wyż­szą war­stwę) powo­duje ten­den­cje spor­towe, umi­ło­wa­nie roz­ry­wek, gier, przy­jem­no­ści, licze­nie na szansę i przy­pa­dek — jest to typowe dla Jowi­sza. Taki swo­isty hazard może wystą­pić rów­nież w miło­ści lub w sto­sunku do dzieci. W domu 11 wydo­byte zostaną wyż­sze war­stwy Strzelca, mówiące o przy­ja­cio­łach zna­ją­cych języki obce i jeż­dżą­cych za gra­nicę, udu­cho­wio­nych, zain­te­re­so­wa­nych filo­zo­fią, okul­ty­zmem itd. A jak mamy takich przy­ja­ciół, to rosną nasze szanse socjalne. W domu 6 będą to typowe cho­roby zwią­zane z czę­ścią ciała dys­po­no­waną przez Strzelca — nogami, a zwłasz­cza krą­że­niem krwi w nogach.

Znak Kozio­rożca rzą­dzony jest przez Saturna, Mars jest w egzal­ta­cji, znisz­czony Księ­życ a w upadku Jowisz. Jest to znak zimowy, sym­bo­li­zuje wysoką górę pokrytą śnie­giem, na któ­rej mieszka świę­to­bliwy mąż. Jako znak satur­nowy sym­bo­li­zuje ambi­cję, jest to znak 10 horo­skopu Ziemi i w związku z tym sym­bo­li­zuje naj­wyż­sze osią­gnię­cia. W Asc. wska­zuje na ogromne ambi­cje. Podob­nie będzie dzia­łał Saturn w domi­na­cji w horo­sko­pie. Ambi­cja zmu­sza czło­wieka do wspi­na­nia się na wysoką górę, a póź­niej, ewen­tu­al­nie, do zle­ce­nia z niej na łeb. Znak Kozio­rożca jest vis a vis Raka. Rak — to zami­ło­wa­nia rodzinne, Saturn, jako władca Kozio­rożca — to zami­ło­wa­nia spo­łeczne, pewne samot­nic­two, ego­tyzm każący czło­wie­kowi wybić się w spo­łe­czeń­stwie, nie zwa­ża­jąc na rodzinę. Znak Kozio­rożca, w sym­bo­lice grec­kiego Zodiaku, sym­bo­li­zuje wspi­naczkę, osią­gnię­cie dla osią­gnię­cia. Kozio­ro­żec nie działa dla sławy czy podziwu ludz­kiego, lecz dla samego osią­gnię­cia. Kozio­ro­żec w Zeni­cie lub sil­nie obsa­dzony (przez Słońce, Księ­życ, Mer­ku­rego) wystę­puje w horo­sko­pach urzęd­ni­ków pań­stwo­wych, ludzi zapi­su­ją­cych się do par­tii dla zro­bie­nia kariery, z tym że Kozio­ro­żec w Zeni­cie czę­ściej tra­fia się u wyż­szych funk­cjo­na­riu­szy uczelni niż państwowych.

Kozio­ro­żec w róż­nych domach horo­skopu będzie dzia­łał róż­nie, ale jeżeli jest on bar­dzo sil­nie pod­kre­ślony przez obec­ność naj­waż­niej­szych pla­net, lub Saturn jest sil­nie poło­żony może powo­do­wać wielką eru­dy­cję, gdyż Saturn jest pla­netą doświad­cze­nia i kumu­lo­wa­nia tego doświad­cze­nia oraz wycią­ga­nia z niego wnio­sków syn­te­tycz­nych i przy dobrych aspek­tach powo­duje on głę­bo­kie zain­te­re­so­wa­nia, usys­te­ma­ty­zo­wane bada­nia, eks­pe­ry­menty naukowe, przez które czło­wiek, dzięki wła­snej pra­co­wi­to­ści, może się wybić. Przez to, że Kozio­ro­żec to góra, skała, spo­ty­kany jest czę­sto u gór­ni­ków, geo­de­tów. Znisz­cze­nie Księ­życa w Kozio­rożcu polega przede wszyst­kim na tym, że bar­dziej przy­suwa to Księ­ży­cowi niż Kozio­roż­cowi. Takie ciało nie­bie­skie jak Księ­życ bar­dzo łatwo adap­tuje każdą cechę, z którą ma łączność. Jest bier­nym zwier­cia­dłem odbi­ja­ją­cym pewne cechy i dla­tego, gdzie by się nie zna­lazł, nabiera cech tego znaku i coś mu tam od razu przy­suwa. Z jaką pla­netą by się nie zwią­zał — natych­miast nabiera cech tej pla­nety. Pod­czas gdy np. Mars sam narzuca cechy innym pla­ne­tom. I trzeba na to zwró­cić uwagę gdy roz­są­dzamy dany aspekt. Księ­życ w Kozio­rożcu jest np. w medy­cy­nie, sygni­fi­ka­cją wrzo­dów żołądka. Dla­tego że Rak, rzą­dzony przez Księ­życ to pro­cesy tra­wienne, żołą­dek. Księ­życ sym­bo­li­zuje funk­cje tego, a Kozio­ro­żec go wystar­cza­jąco fru­struje. Upa­dek Jowi­sza w Kozio­rożcu polega na tym, że nie może on roz­wi­nąć swo­ich bene­ficz­nych cech, bo jest ogra­ni­czany przez Saturna. Działa to bar­dzo podob­nie jak np. kwa­dra­tura Jowi­sza z Satur­nem, tylko że Saturn znaj­du­jąc się w innych zna­kach będzie nabie­rał innych cech, nato­miast gdy Jowisz znaj­dzie się w Kozio­rożcu spo­wo­duje to ogra­ni­cze­nie pew­nych szans socjal­nych. Poza tym trzeba zawsze zwró­cić uwagę na Kozio­rożca, kiedy chcemy poznać gra­nice eks­pan­sji jakiej może doko­nać dana jed­nostka w spo­łe­czeń­stwie, w nama­cal­nym świe­cie fizycznym.

Tak jak dom 9 mówi głów­nie o eks­pan­sji ducho­wej, dom 8 o eks­pan­sji w świat nie­wi­dzialny, dom 7 — w świat ludzi obcych (wszyst­kie górne domy horo­skopu mówią o eks­pan­sji), tak dom 10 mówi o tej głów­nej eks­pan­sji, czyli o moż­li­wo­ści zro­bie­nia kariery. I tu mogą być bar­dzo ważne takie czyn­niki jak sto­pień znaku zodiaku znaj­du­jący się na szczy­cie 10 domu, czy pla­neta tam się znaj­du­jąca. Pla­neta znaj­du­jąca się, czy wła­da­jąca Zeni­tem infor­muje o okre­sie życia, w któ­rym się ową karierę zrobi. Wcze­śniej przy­nie­sie popu­lar­ność Mer­kury niż Jowisz czy Saturn, dzia­ła­jące dopiero na sta­rość (i to przy dłu­go­trwa­łym wysiłku). Ale zawsze trzeba zwró­cić uwagę rów­nież na znak Kozio­rożca. Przy inter­pre­ta­cji horo­skopu tylko przez domy, bez zwra­ca­nia uwagi na znaki możemy stwier­dzić, że czło­wiek mający Jowi­sza w Byku na szczy­cie nieba powi­nien być bar­dzo bogaty. A tym­cza­sem on ma Kozio­rożca w 2 domu i jego wła­sna dzia­łal­ność wyklu­cza zro­bie­nie bogac­twa. Szanse takie ist­nieją, ale czło­wiek jest np. bibliotekarzem.

Znak Wod­nika jest zna­kiem ludz­kim, rzą­dzo­nym przez Urana. Jego sym­bol gra­ficzny przed­sta­wia dwa węże podą­ża­jące w dwie różne strony i stąd powstają fale Wod­nika. Ma to sym­bo­li­zo­wać niż­sze i wyż­sze pię­tro psy­che, duszę zwie­rzęcą i boską podą­ża­jące w prze­ciw­nych kie­run­kach. Jest zna­kiem ludz­kim, inte­li­gent­nym, nauko­wym. Należy do try­gonu powie­trza, rzą­dzony jest przez Urana i Saturna. W obec­nych cza­sach Uran zde­tro­ni­zo­wał Saturna w Wod­niku, co nie zna­czy, że Saturn stra­cił w nim zna­cze­nie. Trzeba trak­to­wać go jako współ­rządcę, cho­ciaż Uran jest nieco sil­niej­szy, jako młod­szy, ale jest to pewien kon­su­lat. Dla­tego też Saturn w Wod­niku nadal jest bar­dzo silny i należy go rów­nież roz­wa­żać jako władcę tego znaku.

Wod­nik jako znak 11 jest zna­kiem przy­ja­ciel­skim, zna­kiem spo­łe­czeń­stwa i reform spo­łecz­nych — w końcu poja­wie­nie się Urana w naszej świa­do­mo­ści zwią­zane jest z całym postę­pem tech­nicz­nym, rewo­lu­cjami bur­żu­azyj­nymi, powsta­niem całej współ­cze­snej cywi­li­za­cji zachod­niej. Nato­miast jako dom 11 sym­bo­li­zuje przede wszyst­kim samo­re­ali­za­cję jed­nostki, czyli eks­pan­sję w wymy­ślony świat chciejstw nie­od­par­tych, stwo­rzony przez czło­wieka. Reali­za­cja tego doko­ny­wana jest z reguły przy pomocy innych ludzi, z ich akcep­ta­cją lub wbrew niej. Wła­śnie w tym sen­sie mówimy o przy­ja­cio­łach w domu 11. Przy­ja­ciel jest to czło­wiek– w tym rozu­mie­niu — który zaak­cep­to­wał nas bez­kry­tycz­nie i pomaga nam w reali­za­cji naszych pla­nów, naszych chciejstw, ale jest to zwią­zek irra­cjo­nalny. Jest to raczej pod­świa­dome lubie­nie. W naszym języku poję­cio­wym słowo „przy­jaźń” ma jesz­cze inne zna­cze­nia i dla­tego w astro­lo­gii, przy inter­pre­ta­cji horo­skopu czę­sto powstają nie­po­ro­zu­mie­nia. Wszyst­kich przy­ja­ciół usi­łuje się szu­kać w domu 11– a tak wcale nie jest. Nie­któ­rzy ludzie przy­jaź­nią się z nami tylko dla­tego, że poży­czają od nas cza­sami 200 zł., a inni dla­tego, że miesz­kali koło nas i przy­zwy­cza­ili się wpa­dać na tele­wi­zję. W astro­lo­gii jest bar­dzo istotne zro­zu­mie­nie moty­wa­cji. Dopiero wtedy można przy­po­rząd­ko­wać jakąś sprawę danemu domowi. Zwłasz­cza w astro­lo­gii horar­nej może to mieć gigan­tyczne znaczenie.

Wscho­dzący w horo­sko­pie Wod­nik dawałby dużą szcze­rość, bez­po­śred­niość, przy­ja­ciel­skość i zmysł refor­ma­tor­ski. Cha­rak­te­ry­styczny jest dla osób, które sieją fer­ment w środo­wi­sku, pod­pusz­czają ludzi na sie­bie, po pro­stu bar­dzo lubią mie­szać w spo­łe­czeń­stwie. Z tym, że refor­ma­tor typu Wod­nika może być póź­niej naj­bar­dziej zdzi­wiony skut­kami wła­snych reform. Wod­nik wscho­dził w horo­sko­pie Kościuszki. Typowy dla Wod­nika jest tzw. „nos kościusz­kow­ski”. Są dwa typy Wod­nika: jeden jest Ura­nowy a drugi Satur­nowy. Przy Ura­no­wym budowa jest z reguły krępa, kości­sta, twarz kwa­dra­towa o bar­dzo cio­sa­nych rysach i taki „kościusz­kow­ski” nos. Nato­miast przy Satur­no­wym może być masa odmian, dla­tego że każde poło­że­nie Saturna w znaku sil­nie rzu­tuje na wygląd i przy róż­nych zna­kach może to bar­dzo róż­nie wyglą­dać. Poza tym rela­cje Saturna do Asc., czy jest on u góry horo­skopu czy u dołu rów­nież zmie­niają wygląd zewnętrzny.

Pla­nety nie­wi­dzialne, Uran, Nep­tun i Pluto w bar­dzo cha­rak­te­ry­styczny ale i jed­no­stronny spo­sób wpły­wają na wygląd zewnętrzny. O wiele bar­dziej zróż­ni­co­wa­nie i skom­pli­ko­wa­nie dzia­łają pla­nety widzialne. Wscho­dzący Wod­nik powo­duje jesz­cze jedną cechę: chęć szu­ka­nia popu­lar­no­ści. Jest to pod­świa­dome i czło­wiek może twier­dzić, że mu guzik na tym zależy, i że nie chce żadnej popu­lar­no­ści, ale z wie­kiem staje się popu­larny, nawet jeżeli jest to zła sława.

Jeżeli w Wod­niku jest Słońce (a wscho­dzi inny znak), będzie dzia­łało głów­nie na pię­tro dzie­dzi­cze­nia cech geno­ty­po­wych. Są to cechy pierw­szego przodka, który zakła­dał rodzinę i ode­zwą się w póź­niej­szym wieku. Mają szcze­gólny wpływ (Słońce jest naj­czę­ściej hyle­giem) na rodzaj zdro­wia, odpor­ność psy­chiczną i fizyczną. Księ­życ w Wod­niku będzie dawał typową men­tal­ność nabytą w środo­wi­sku pier­wot­nym dziecka i spo­wo­duje z jed­nej strony wielką przy­ja­ciel­skość, towa­rzy­skość, zdol­ność orga­ni­zo­wa­nia grupy, a z dru­giej zain­te­re­so­wa­nie astro­lo­gią, nowo­cze­sną medy­cyną, UFO, itd., czy motoryzacją.

Rodzaj tych zain­te­re­so­wań okre­ślą aspekty. Silne aspekty Marsa do Urana wska­zują raczej na moto­ry­za­cję, a Mer­ku­rego do Urana — na okul­tyzm. Wod­nik w domu 3 dał tego typu inte­lekt, a jeżeli Uran będzie wów­czas w Bliź­nię­tach w try­go­nie do Mer­ku­rego w Wod­niku to będziemy mieli czło­wieka zain­te­re­so­wa­nego zarówno moto­ry­za­cją jak i okul­ty­zmem. Wod­nik w domu 6 lub 10 czę­sto jest sygni­fi­ka­cją pracy w tele­wi­zji czy innych środ­kach maso­wego prze­kazu. Jeżeli w Wod­niku znajdą się pla­nety spo­łeczne, takie jak Księ­życ lub sygni­fi­ka­tory zawodu, ale w innym domu, np. w 11, może to spo­wo­do­wać prace w ONZ czy innych nowo­cze­snych orga­ni­za­cjach mię­dzy­na­ro­do­wych wal­czą­cych o pokój i bar­dzo czę­sto przy­no­szą popu­lar­ność w star­szym wieku. Wscho­dzący Wod­nik jest wystar­cza­jącą sygni­fi­ka­cją głę­bo­kich, psy­cho­lo­gicz­nych zain­te­re­so­wań innym człowiekiem.

Znak Ryb. W Wod­niku jest łączność z pod­świa­do­mo­ścią, gdyż jest to znak Ura­nowy. Uran jest kana­łem łączą­cym pod­świa­do­mość ze świa­do­mo­ścią i wydo­bywa pewne infor­ma­cje wysy­ła­jąc je „do góry” — wów­czas nastę­puje zja­wi­sko EUREKA! Rzą­dzący Rybami Nep­tun wska­zuje na cechę odwrotną, czyli na spo­sób w jaki pod­świa­do­mość korzy­sta z usług świa­do­mo­ści. Pod­świa­do­mość postrzega świat poprzez zmy­sły, ale świa­do­mość jest fil­tro­wana bar­dzo sil­nie przez tzw. żółtą plamkę uwagi i w związku z tym praw­do­po­dobne jest twier­dze­nie współ­cze­snych psy­cho­lo­gów ame­ry­kań­skich, że pod­świa­do­mość czer­pie 16000 bitów infor­ma­cji z jed­nego obrazu widzia­nego przez oko, pod­czas gdy świa­do­mość opra­co­wuje 3 bity infor­ma­cji. Ryby są rzą­dzone przez Nep­tuna i Jowi­sza i zupeł­nie ina­czej dzia­łają przy domi­nan­cie Nep­tu­no­wej a ina­czej przy Jowi­szo­wej. Ryby to przede wszyst­kim ana­lo­gia do oce­anu, bar­dzo głę­bo­kiego oce­anu, który ma różne poziomy życia, a na tym naj­głęb­szym żyją takie stwory, któ­rych ludz­kie oko nigdy nie zoba­czy. Bo nawet jak je się wycią­gnie na powierzch­nię, to już zupeł­nie ina­czej wyglą­dają. Jest to ana­lo­gia do pene­tra­cji w „naj­głęb­szy ocean” w czło­wieku, czyli w pod­świa­do­mość i nie­świa­do­mość. Tam, gdzie domi­nuje Jowisz, Ryby nabie­rają cech ide­ali­zmu. Może np. zaist­nieć sytu­acja, że wscho­dzi Jowisz w Strzelcu, a Słońce w Rybach jest w kwa­dra­tu­rze. W dodatku Saturn lub Uran też dają zły aspekt do Jowi­sza i Słońca. Nie ma wów­czas mowy, aby taka jed­nostka roz­wi­nęła się w osobę reli­gijną, szu­ka­jącą ide­ału w reli­gii. Gdzie będzie ów czło­wiek szu­kał ide­ałów spraw­dzamy przez poło­że­nie Nep­tuna, który rzą­dzi Słoń­cem, bo naj­wyż­sza inspi­ra­cja idzie zawsze do nas przez Nep­tuna. Nep­tun jest w Wadze — więc ta osoba szuka ide­ału w mężu. Pod­świa­do­mie szuka sobie ide­al­nego part­nera, który jej zastąpi wszyst­kie inne ide­ały. Nato­miast przy dobrych aspek­tach do Jowi­sza i Nep­tuna będziemy mieli ludzi bar­dzo udu­cho­wio­nych, szu­ka­ją­cych ide­ałów w świe­cie wyż­szym. Przez pene­tra­cję w pod­świa­do­mość, w nasz wła­sny mikro­ko­smos docie­rają do makro­ko­smosu. Czyli mają dobrą łączność z pier­wiast­kiem boskim duszy. Należy jed­nak pamię­tać, że Nep­tun, Uran czy Pluto nie zadzia­łają na zdol­no­ści parap­sy­cho­lo­giczne nie mając łączno­ści z Jowi­szem. Szansa jest zawsze przez Jowi­sza. Ryby są bar­dzo czę­ste u jasno­wi­dzów, mediów, ludzi zain­te­re­so­wa­nych kon­tak­tem ze świa­tem nie­wi­dzial­nym, mają­cych duże zdol­no­ści parap­sy­cho­lo­giczne, nawie­dzo­nych i oczy­wi­ście ofiar róż­nych miejsc odosob­nie­nia. Przy złych aspek­tach Nep­tuna są rów­nież cha­rak­te­ry­styczne dla narkomanów.

Księ­życ prze­by­wa­jący w znaku Ryb nabiera cech tego znaku i wów­czas wyobraź­nia jest samo­łu­dząca się, wystę­puje marzy­ciel­stwo, indo­len­cja, czło­wiek jest zagu­biony we wła­snych myślach i nie umie egze­kwo­wać tego, co wymy­ślił. Z reguły wów­czas mama jest taka jakaś zakło­po­tana i cho­ro­wita — bo to dom 12. Ryby to także znak azylu i miejsc odosob­nie­nia. Jeżeli znajdą się w nim pla­nety czynne, mogą wska­zać, że dany czło­wiek jest dyrek­to­rem wię­zie­nia lub leka­rzem pra­cu­ją­cym w szpi­talu zamknię­tym. Znaki Wody: Rak, Skor­pion i Ryby wystę­pują u służby zdro­wia i w ogóle u medy­ków. W Rybach spo­ty­kamy medy­ków szcze­gól­nie sub­tel­nych, o fan­ta­stycz­nym talen­cie dia­gno­zo­wa­nia. Tam gdzie Rak dia­gno­zuje intu­icją, ale i eru­dy­cją, Skor­pion dość auto­ry­ta­tyw­nie, ale rów­nież musi się uczyć mimo sil­nej intu­icji, Ryby potra­fią to robić nie ucząc się niczego. Po pro­stu patrzą i czują, co czło­wie­kowi jest. Spo­ty­kane to jest u nie­któ­rych dia­gno­stów i znachorów.

Dom 12 Zodiaku koń­czy histo­ryjkę opo­wie­ści o czło­wieku i łączy się już z Bara­nem. W tym sen­sie sym­bo­li­zuje także Karmę przy­nie­sioną z poprzed­niego wcie­le­nia. Te rze­czy, które zda­rzają się nam poprzez dom 12 są z reguły naj­trud­niej­sze do zro­zu­mie­nia i to jest przy­czyna, dla któ­rej w wię­zie­niu sie­dzą tylko nie­winni, albo ofiary róż­nych zbie­gów oko­licz­no­ści … Poza tym czę­sto trudno jest zro­zu­mieć cho­remu, dla­czego wła­śnie on dostał raka. Nato­miast tam, gdzie Ryby zaczy­nają naprawdę inte­re­so­wać się świa­tem nie­wi­dzial­nym, szu­kają inspi­ra­cji w okul­ty­zmie — tam dojdą do celu i prze­staje im to dosu­wać w spo­sób ewi­dentny w świe­cie widzial­nym. Każda ener­gia Zodiaku może być zamie­niona w sza­le­nie pozy­tywną, nawet przy jej cał­kiem nega­tyw­nych cechach fizycz­nych — w momen­cie prze­kro­cze­nia gra­nicy fizycz­nej i pój­ścia w świat nie­wi­dzialny. Jest to pewien układ wycho­waw­czy, który chce zmu­sić czło­wieka do zain­te­re­so­wa­nia się świa­tem nie­wi­dzial­nym i doko­na­nia tam ekspansji.Tekst napisał Andrzej Opejda, opublikowano w kategorii Andrzej Wesołowskii


LOCA  (78)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:05 30-05-2012


2450

Inter­pre­ta­cja oparta jest na zna­kach, domach i pla­ne­tach. Natura znaku zodia­kal­nego w połą­cze­niu z naturą pla­nety i wyła­do­wa­niem w domu horo­skopu, decy­duje o prze­biegu każ­dego zja­wi­ska w życiu człowieka.

Przy­stę­pu­jąc do inter­pre­ta­cji horo­skopu musimy zwró­cić uwagę na nastę­pu­jące sprawy:

1. Czy czło­wiek jest jedy­na­kiem, czy ma rodzeństwo;

2. Jacy są rodzice;

3. Kształ­to­wa­nie się umy­sło­wo­ści i osobowości;

4. Wygląd zewnętrzny, cho­roby, wady ciała, operacje.

Dom pierw­szy opi­suje ciało czło­wieka, wygląd zewnętrzny, wła­ści­wo­ści fizyczne, umysł.

Dom drugi – moż­li­wo­ści utrzy­ma­nia się tej (uro­dzo­nej) jed­nostki przy życiu. Zawód, zara­bia­nie pieniędzy.

W domu trze­cim odczy­tu­jemy szkoły, stu­dia, umy­słowe sprawy, talenty. Jak kto myśli, jakie lubi książki.

Z kolej­nych domów dedu­ku­jemy o spra­wach miło­ści i związ­ków sen­ty­men­tal­nych. Jaki będzie part­ner, jakie mogą wystą­pić skłon­no­ści i zbo­cze­nia – całe życie sek­su­alne. Następ­nie przy­ja­ciele i wro­go­wie, nie­na­wi­ści. Kolejne mał­żeń­stwa i kon­takty prawne z obcymi osobami.

Tak to już jest w horo­sko­pie, że w Ascen­den­cie jest ego. „Ja” mówię o sobie w taki wła­śnie spo­sób, a potem w świe­cie zewnętrz­nym znaj­duje się obcego czło­wieka, part­nera, który mówi „ty” do świata, przez dom 7 horoskopu.

Następ­nie roz­pa­tru­jemy karierę, moż­li­wo­ści eks­pan­sji w świe­cie zewnętrz­nym. To się robi przez dom 10.

Potem śmierć.
Ogólne prak­tyczne reguły interpretacyjne

1. Czy ktoś jest pier­wo­rodny (nawet, jeżeli były jakieś usu­nięte ciąże w histo­rii któ­re­goś z rodziców):

- Słońce jest w rogu horo­skopu i przy uro­dze­niu dzien­nym Saturn, a przy noc­nym Jowisz, rów­nież są w rogu horo­skopu (czę­sto wszyst­kie trzy są w rogach);
- Jedy­nacy, lub ludzie, któ­rzy mieli fizyczne rodzeń­stwo, lecz nie wycho­wy­wali się z nim, maja bar­dzo czę­sto Marsa lub Saturna w rogu horo­skopu, bar­dzo czę­sto w opo­zy­cji do Słońca (ale to już mniej ważne). To jest typowa oznaka jedynaków.
- Nato­miast ludzie mający Słońce suk­cen­dentne lub kadentne, zwy­kle mają rodzeń­stwo star­sze od siebie;
- Ilość rodzeń­stwa: trzeba zba­dać, która z pla­net rzą­dzi horo­sko­pem przez trzy­krot­ność (wscho­dzący znak Ognia – trzy­krot­ność Marsa, znak Ziemi – trzy­krot­ność Wenus, znak powie­trza – trzy­krot­ność Mer­ku­rego, znak Wody – trzy­krot­ność Księ­życa). Jeżeli jest to Wenus, patrzymy ile pla­net jest mię­dzy Wenus a Ascen­den­tem. Jest to poten­cjalna liczba rodzeń­stwa. Nie­które z osób rodzeń­stwa mogą być nego­wane przez bar­dzo złe aspekty. Ale tam, gdzie są dobre aspekty do Jowi­sza, albo sam Jowisz, to już na pewno jest rodzeń­stwo. W ten spo­sób to rozpoznajemy.

Osoby mające zajęty dom 3, z reguły mają szansę mieć młod­sze rodzeń­stwo i opie­ko­wać się nim. Jeżeli jest tam bar­dzo zły aspekt, to dziecko umarło, lub się nie uro­dziło. Star­sze rodzeń­stwo: dom 11, 9 itd., młod­sze – dom 3, 5 itd. W ten spo­sób prze­krę­ca­jąc horo­skop na szczyt domu 11 dla star­szego brata, albo na szczyt domu 3, dla młod­szej sio­stry, można popa­trzeć na horo­skop od nowa i oce­niać, jaki ten czło­wiek na zawód, itp. Bar­dzo czę­sto się zda­rza, że rodzeń­stwo ma takie prze­krzy­wie­nie naszego układu.
Sądze­nie o ciele fizycznym

Jeżeli wscho­dzi Rak lub Lew a Saturn ata­kuje Słońce lub Księ­życ, czyli wład­ców Ascen­dentu, to czło­wiek rodzi się gar­baty i ma cięż­kie kło­poty z krę­go­słu­pem. Jeżeli Saturn wscho­dzi, to garb jest z przodu, a jeżeli jest na zacho­dzie horo­skopu, to z tyłu.

Wscho­dzący 6ş Lwa lub Wod­nika, ata­ko­wany przez ostry, zły aspekt Marsa lub Saturna (z 6ş Lwa, Byka, Skor­piona lub Wod­nika), to czło­wiek jest ślepy od uro­dze­nia. Musi to ata­ko­wać oczy. Oczami w horo­sko­pie są Słońce i Księ­życ. To musi być jed­no­cze­sny atak na Słońce i Księżyc.

Inna ano­ma­lia to utrata nogi lub ręki. Nogą są znaki Strzelca, Kozio­rożca, Wod­nika i Ryb. Jeżeli male­fik jest w Rybach, to czło­wiek utraci nogę w sto­pie, itd. Cha­rak­te­ry­styczny jest tutaj Mars wscho­dzący, albo w 4 domu Mars w takim poło­że­niu wska­zuje, że czło­wiek nara­żony jest na wypadki i sam je powo­duje przez pośpiech, bra­wurę, itp. Przy­czyny tego wypadku mogą być różne (wyni­kają z aspek­tów). Ale jeżeli wscho­dzi Mars lub jest w 4 domu i zaj­muje wła­śnie któ­ryś z tych zna­ków, a jed­no­cze­śnie bar­dzo sil­nie ata­kuje hylega, Ascen­dent, lub życio­dajne pla­nety, to jest silna obawa, że można stra­cić nogę. Przy czym znowu 6ş Lwa, Wod­nika, Byka i Skor­piona zawie­rają tak silne gwiazdy male­ficzne, ze czło­wiek jest nara­żony na wię­cej wypadków.

Cho­roby, wypadki i ope­ra­cje są zawsze zwią­zane z Ura­nu­sem. Zawsze. Takie, które powo­dują kalec­two. W tej kon­ste­la­cji musi być Ura­nus. Żeby było ucię­cie koń­czyny, to musi być kwa­dra­tura, opo­zy­cja lub koniunk­cja Ura­nusa. Bez tego czło­wiek nie zosta­nie kaleką.

Ręce to przede wszyst­kim Bliź­nięta (cała ręka). Jeżeli male­fiki ozna­cza­jące kalec­two są w Bara­nie, to zna­czy, ze w wypadku uszko­dze­niu ule­gnie głowa, w Byku – szyja, w Bliź­nię­tach – ręce. Rak to płuca, Lew – serce i plecy, Panna – wnętrz­no­ści, Waga – bio­dra i mied­nica, Skor­pion – geni­ta­lia. Od Strzelca począw­szy, kolejno całe nogi.

Domy nie przed­sta­wiają ciała fizycz­nego, ale czę­ści ope­ro­wa­nego, lub ampu­to­wa­nego organu. Np. Mars jest w Bara­nie, w 6 domu horo­skopu. Cała głowa „zawiera się w 12 domach, czyli dom 1 to szczyt głowy,.…12 to pod­bró­dek. Więc dom 6 – to nos. Jeżeli jest to żeński znak, to u męż­czy­zny zna­czy, że będzie to po pra­wej stro­nie, a u kobiety – odwrot­nie, po lewej. Jeżeli męski znak – to odwrot­nie. U dołu horo­skopu — 9 z tyłu, u góry – z przodu.
Kolory

Słońce – złoty, jasno żółty. Ludzie z domi­nantą Słońca są blon­dy­nami, złote bla­ski w oczach, opa­lona cera, żywotność.

Księ­życ – kolory błysz­czące i ciemne, srebrne.

Mer­kury – mie­sza­nina kolo­rów (brak gustu, pstrokacizna).

Wenus – nie­bie­ski, biały, czerwony.

Mars – kolor krwi, czer­wień z czernią.

Jowisz – kolory przy­tłu­mione, żółć ziemi, ziarna, brązowawy.

Saturn – czerń, sza­rość, pospolitość.

Uran – błysz­czące, przezroczyste,(transparent).

Nep­tun – ciemne, głę­bo­kie w tonie, mor­skie, mylące, maskujące.

Pluto – białe z czar­nymi ozdób­kami (lub odwrot­nie), rów­nież maskowanie.

Każda z pla­net ma okre­śloną funk­cję zawia­du­jącą poszcze­gól­nymi czę­ściami czło­wieka. Tak jak znaki sym­bo­li­zują organy ciała, to pla­nety funk­cjo­no­wa­nie tych organów.

Słońce i Księ­życ zawia­dują oczami i zmy­słem wzroku. U męż­czy­zny Słońce to oko lewe, Księ­życ – prawe. U kobiety odwrotnie.

Mer­kury – mowa i gesty­ku­la­cja (komunikacja).

Wenus – zmysł smaku i czu­cia. Język i struny głosowe.

Mars – zmysł węchu i nos. Czoło. Adżna. To jest powią­zane ze zna­kiem Skorpiona.

Jowisz – pod­bró­dek, szczęki.

Saturn – zęby, kości czaszki.

Uran – kości­stość, ordy­nar­ność twa­rzy, topor­ność, tępy upór i wytrzeszcz oczu, skłon­ność do cho­rób tarczycy.

Nep­tun – hamuje czyn­no­ści hor­mo­nalne, ospa­łość, tępota, nie­ko­ja­rze­nie, marzy­ciel­stwo, skłon­ność do zasy­pia­nia, myśle­nie o nie­bie­skich migdałach.

Pluto – nosi się brodę, maskuje się przed ludźmi. Zewnętrzne atry­buty ukry­wają praw­dziwe oblicze.
Sytu­acja finan­sowa człowieka

Ludzie mający domi­nantę Jowi­sza lub Słońca, nie ata­ko­wa­nego przez Saturna, są w dobrej sytu­acji. Bogate znaki: Byk, Lew i cza­sami Rak. Byk i Lew, nie­za­leż­nie od poło­że­nia Wenus i Słońca – mniej­sze lub więk­sze, ale zawsze spore, bogac­two w doro­słym wieku. Ale jeżeli w dru­gim domu jest znak Raka, to trzeba roz­pa­trzyć poło­że­nie Księ­życa. Przy sil­nych ata­kach na Księ­życ, albo gdy znaj­duje się w 8 lub 12 domu – mogą być poważne nie­szczę­ścia finan­sowe, przez nega­cję. Bo to już mocno zależy od siły woli i moż­li­wo­ści prze­bi­cia się w środo­wi­sku. W dobrych aspek­tach – bar­dzo duże bogactwo.

Znaki naj­więk­szej biedy: Ryby, Baran (zarobki i wydatki) i Wod­nik. Oznaka naj­więk­szego bogac­twa – Pluto w 2 domu. Bogac­two dzięki ary­sto­kra­tycz­nemu dzie­dzic­twu – Jowisz w 2 domu. Saturn w dru­gim domu – posia­da­nie nie­ru­cho­mo­ści (rol­nicy, ogrod­nicy), ewen­tu­al­nie bogac­two na sta­rość, bo Saturn to solidność.
Reguły sądze­nia umysłu

U męż­czyzn bie­rzemy pod uwagę Słońce, u kobiet Księ­życ. Poło­że­nie Słońca i Księ­życa w zna­kach i aspek­tach, mówi nam o pod­sta­wo­wych moż­li­wo­ściach roz­woju głów­nych cech cha­rak­teru. Wza­jemna rela­cja Słońca i Księ­życa opi­suje, czy pod­stawa cha­rak­teru jest spójna, zin­te­gro­wana, czy też cha­rak­ter ner­wowy, skłonny do dez­in­te­gra­cji. Jeżeli aspekt mię­dzy nimi jest zły, to mamy do czy­nie­nia z osobą zner­wi­co­wana. Jeżeli brak aspektu, to jest to zja­wi­sko bar­dzo nie­bez­pieczne, bo wtedy zacho­dzi obawa o wystą­pie­nie schi­zo­fre­nii – jeżeli Słońce i Księ­życ nie mają rów­nież aspek­tów do Mer­ku­rego i Ascen­dentu. W wypadku, gdy te 4 punkty nie mają z sobą żadnego aspektu i wszyst­kie są ata­ko­wane przez male­fiki (koniunk­cją, opo­zy­cja lub kwa­dra­turą) – to obłęd.

Jeżeli np. Saturn wscho­dzi w koniunk­cji Słońca, to debil od urodzenia.

Należy zba­dać, który male­fik jest bliż­szy aspektu Słońca lub Księ­życa i tyle stopni, ile bra­kuje mu do doj­ścia – to tyle lat w życiu czło­wieka i zwariuje.

U osób leczą­cych się psy­chia­trycz­nie, zner­wi­co­wa­nych, ogar­nię­tych manią samo­bój­czą: Słońce z Księ­ży­cem nie mają aspektu (dobrego) i, albo Słońce, albo Księ­życ ata­ko­wane są przez male­fiki, a Ascen­dent i Mer­kury też. Zwłasz­cza, jeżeli któ­ryś z tych male­fi­ków włada domem 8, albo jest w domu 8, to czło­wiek ma skłon­no­ści do samo­bój­stwa. Auten­tyczni samo­bójcy mają władcę Ascen­dentu w domu 8, albo władcę domu 8 w Ascen­den­cie i jed­no­cze­śnie ten władca ata­kuje hylega, Ascen­dent, itd. I musi to być silny atak, np. w tym samym roku dyrek­cja do władcy domu 4, bez tego samo­bój­stwo się nie uda.

Ludzie mający w domu 12 lub 6 Ryby lub Plu­tona są ner­wi­cowi i grozi im cho­roba ner­wowa. Pluto w domu 8 jest mniej groźny. Może spo­wo­do­wać przej­ściowy obłęd nie prze­szka­dza­jący w czyn­no­ściach codzien­nych. Zazdro­śnicy mają Plu­tona w 8 domu – jest to obse­syjna zazdrość.

Pod­sta­wową cechą ner­wusa jest Uran ata­ku­jący horo­skop. Atak na horo­skop jest wtedy, gdy Uran włada domami 6, 8 lub 12, czyli albo w nich jest, albo znaj­duje się w Pan­nie, Rybach lub Skor­pio­nie. To, że przez ostat­nich 7 lat Uran był w Skor­pio­nie spo­wo­do­wało, że całe poko­le­nie ludzi, uro­dzo­nych w tym cza­sie (1974 — 82) będzie strasz­nie ner­wowe i chore na nerwy. Tak jak ner­wowe było poko­le­nie końca XIX wieku (spo­wo­do­wali parę rewolucji).

Osoby naj­bar­dziej zrów­no­wa­żone roz­po­znaje się przez domi­nantę w Wadze lub zna­kach Ognia. Dobre poło­żeni Saturna i Jowi­sza, np. Jowisz w Wadze, w try­go­nie do Saturna dają dosko­nałe zrów­no­wa­że­nie i energię.
Samo­dziel­ność i niesamodzielność



Czy dana jed­nostka daje sobie sama radę, czy też usta­wicz­nie potrze­buje pomocy nie­sio­nej przez otoczenie.

Roz­po­zna­jemy to po para­leli zodia­kal­nej lub stwier­dze­niu, gdzie jest Mars w horo­sko­pie. Mars u góry horo­skopu powo­duje samo­dziel­ność, przed­się­bior­czość. Mars w dole horo­skopu powo­duje, że czło­wiek późno mobi­li­zuje się do pod­ję­cia obo­wiąz­ków, do samo­dziel­nego życia. Z tym, że jeżeli Mars jest w swoim znaku – to wcze­śniej, a jeżeli jest w upadku, lub znisz­czony – to póź­niej. Saturn wszystko spowalnia.

O pozio­mie inte­li­gen­cji, jak się czło­wiek roz­wija, czy koń­czy stu­dia, czy nie, decy­dują Bliź­nięta i Strze­lec. Pla­nety tam obecne infor­mują nas o zain­te­re­so­wa­niach tego czło­wieka i o dal­szych stu­diach. Takie samo zna­cze­nie mają domy 3 i 9, a przez to Mer­kury i Jowisz. Mer­kury dla niż­szych stu­diów, szkoły, czy­ta­nia, inte­lektu. Jowisz dla wyż­szych stu­diów, roz­woju inte­lektu itp. A więc ich sytu­acja w horo­sko­pie: u dołu, u góry, na wscho­dzie, na zacho­dzie, w aspek­tach pozwala wnio­sko­wać, że np. Jowisz w Zeni­cie, w try­go­nie do Słońca – wia­domo, skoń­czy stu­dia i będzie miał tytuł pro­fe­sor­ski, a Jowisz w 7 domu w opo­zy­cji do Słońca to wola jest prze­ciwna zdo­by­wa­niu tego typu dyplo­mów. Bo Słońce to wola.

Dość czę­stym wypad­kiem jest Mars w 9 lub 3 domu. 80% horo­sko­pów ma taki układ (lub w Bliź­nię­tach, lub w Strzelcu). W domu 3 powo­duje prze­kor­ność, bun­to­wa­nie się prze­ciw auto­ry­te­tom i nie­ucze­nie się do końca, bo jest w tym pewien pośpiech i mędr­ko­wa­nie na wła­sny temat. A w domu 9 jest jesz­cze gorzej, bo jest men­tor­stwo, chęć poucza­nia innych, bez żadnej wie­dzy na temat. Poczu­cie god­no­ści wła­snej zupeł­nie fał­szywe. Nauki wygła­sza pier­doła saska (to jest skłonność).

Poziom inte­li­gen­cji spraw­dzamy przez kon­ste­la­cję Mer­ku­rego i Jowi­sza. W jakim znaku, czy w swoim, czy nie. Gdzie jest dys­po­zy­tor, (jeżeli nie w swoim). Wza­jemne aspekty. Naj­gor­sze, co może czło­wieka spo­tkać, to usta­wie­nie Mer­ku­rego w takim znaku, że dys­po­zy­tor jest do niego w opo­zy­cji lub kwa­dra­tu­rze, np. Mer­kury w opo­zy­cji do Jowi­sza, to czło­wiek nie może być inte­li­gentny. A decy­du­jemy w końcu przez prze­wagę aspek­tów. Jeżeli Mer­kury ma prze­wagę aspek­tów har­mo­nij­nych, to już jest dobrze. Jeżeli Mer­kury jest poło­żony w domach 3, 5, lub 9, to też jest dobrze, bo 3 dom to samo­dzielne zdo­by­wa­nie wie­dzy, 5 – nauka w szkole, 9 – wyż­sze studia.

Jeżeli np. Księ­życ odbiera silne ataki, to zna­czy, że sam mózg funk­cjo­nuje nie­pra­wi­dłowo (Słońce i Księ­życ – budowa mózgu). Mer­kury mówi o samym pozio­mie inteligencji.

Środo­wi­sko cha­rak­te­ry­styczne dla czło­wieka szybko oce­nia się po domu 4. Z tego środo­wi­ska czło­wiek nie­jako wyszedł. Dom 4 mówi rów­nież jak będzie wyglą­dał nasz grób. Gdzie spo­cznie ciało. Znak znaj­du­jący się na szczy­cie 4 domu, mówi dość wyraź­nie o typo­wym środo­wi­sku czło­wieka. Znaki Ziemi mówią prze­waż­nie o środo­wi­sku chłop­skim, a zwłasz­cza Byk – pro­ste, szczere, pra­co­wite. Naj­bar­dziej szla­chetne, ary­sto­kra­tyczne środo­wi­sko, sygni­fi­kuje Lew, a wszyst­kie znaki Ognia sym­bo­li­zują szlachtę. Miesz­czań­stwo – znaki Wody. Inte­li­gen­cję pra­cu­jącą i środo­wi­ska arty­styczne – znaki Powie­trza, a z nich naj­lep­szy – Bliźnięta.

Znak Bliź­niąt lub Strzelca w domu 4 wska­zuje na roz­bi­cie mał­żeń­stwa rodzi­ców. Środo­wi­sko było zmienne, ruchliwe, czło­wiek nie miesz­kał w jed­nym miej­scu, nie miał cią­gle tych samych rodzi­ców. Naj­bar­dziej typową sprawą jest jed­no­cze­śnie opo­zy­cja Słońca z Księ­ży­cem, lub pomię­dzy sygni­fi­ka­to­rami domu 4 i 10, np. Mer­kury w opo­zy­cji do Jowi­sza, a Bliź­nięta i Strze­lec na linii meri­dia­num. To już wska­zuje na posia­da­nie dru­giej rodziny. Środo­wi­ska stałe, per­ma­nentne sygni­fi­ko­wane są przez try­gon Słońca i Księ­życa, albo try­gon pomię­dzy sygni­fi­ka­to­rami, albo obec­ność znaku sta­łego w domu 4 — tu się rodzice nie rozwodzili.

Bogac­two tego środo­wi­ska oce­nia się nastę­pu­jąco: jeżeli władca domu 4 jest w takich domach ja 2, 8, 9, 10 lub 11 to może być duży szmal u rodzi­ców. W innych wypad­kach nie. Zwłasz­cza ten układ: domy 9, 10, 11 to już praw­dziwa góra horo­skopu. Zawsze zwra­caj­cie uwagę, co tam jest. Jeżeli jest tam jakaś pla­neta (spójrz­cie, któ­rym domem włada), to zyskuje na war­to­ści i jako­ści dla całego układu. Prze­by­wa­jące tam Słońce, wła­da­jące ascen­den­tem – to osoba zosta­nie bar­dzo wywyż­szona (jak Papież).

Z kolei fizyczna osoba uzy­skuje popu­lar­ność, jeżeli np. Mars w 9 domu, a włada domem 2 – to zyskuje na zna­cze­niu moż­li­wość zarob­ko­wa­nia tego czło­wieka. Jeżeli Mars włada domem 7 – to żona jest taka war­to­ściowa. Naj­bar­dziej traci na war­to­ści pla­neta przez dom 6, 8, 12 – wszystko staje się marne, podłe, już nie takie jak trzeba, dewa­lu­uje się.

Wszel­kie sygni­fi­ka­tory po wschod­niej stro­nie horo­skopu ozna­czają pierw­szą połowę życia, po zachod­niej – drugą.

Potem patrzymy, czy czło­wiek będzie miał dzieci, czy nie. Jest to zwią­za­nie z poło­że­niem Księ­życa w męskim horo­sko­pie, albo Słońca w żeńskim. Tu horo­skop dzie­limy. Każdy horo­skop jest albo dzienny, albo nocny. Zależy od tego, gdzie jest Słońce. U góry –horo­skop dzienny, u dołu – nocny. Ludzie uro­dzeni w nocy są mniej eks­pan­sywni, a bar­dziej ner­wowi. Mniej się pchają w sen­sie fizycz­nym, a bar­dziej psy­chicz­nym i żyją w napię­ciu. Czło­wiek uro­dzony w dzień łatwiej osiąga suk­ces. Dla­tego nie jest taki spięty. Ale to może być regu­lo­wane przez aspekty.

Czło­wiek jest płodny, jeżeli jest płodny znak na szczy­cie 5 domu: Rak, Skor­pion, Ryby. Ożeni się, jeżeli płodny znak, lub płodna pla­neta (wła­da­jąca jed­nym z tych zna­ków) znaj­duje się w domu 7. Jeżeli sygni­fi­ka­tor pod­sta­wowy mał­żeń­stwa (u męż­czy­zny Księ­życ i Wenus, u kobiety Słońce i Mars) jest na wscho­dzie – wcze­śniej, na zacho­dzie – późno lub wcale. A oba sygni­fi­ka­tory na raz w domach 12, 6, 8 – nie ożeni się wcale. Typowe: wscho­dzący Saturn, a Księ­życ z Wenus w 12 domu. Czło­wiek zawsze owdo­wieje, jeżeli władca domu 7 jest w domu 8 lub władca 8 w domu 7. Czy się ożeni drugi raz, zależy od płod­nego znaku w domu 9, lub płod­nej pla­nety (mogą być płodne przez egzal­ta­cję). Jeżeli władca domu 7 w 9, lub 9 w 7 – to pierw­sze mał­żeń­stwo z cudzoziemcem.

Typowa sygni­fi­ka­cja emi­gra­cji sta­łej – władca Ascen­dentu lub władca domu 4 w domu 9.

Żeby zaszła śmierć: trzeba zorien­to­wać się w aktu­al­nym poło­że­niu Saturna na nie­bie w rela­cji do horo­skopu. Naj­le­piej powo­dzi się czło­wie­kowi, który ma Saturna idą­cego w tej chwili w Zeni­cie. Naj­go­rzej, gdy Saturn jest w domu 3 (na szczy­cie 4 kry­zys mija), ponie­waż Saturn musi być kadentny, żeby mógł przywalić.

W każ­dym momen­cie, gdy Saturn jest w ostrym aspek­cie np. kąta pro­stego do wła­snego poło­że­nia pier­wot­nego, wytwa­rzają się silne kry­zysy psy­chiczne i odbie­ramy rzecz subiek­tyw­nie, jako duże nie­przy­jem­no­ści. Naj­więk­sze nie­przy­jem­no­ści, czy­sto zewnętrzne, są, kiedy Saturn jest w rogach horo­skopu. Jeżeli jest to u góry horo­skopu, w domu 10, to my z tego wyła­zimy, a w domu 4 pcha nas to w kanał. W domu 3 kry­zys nara­sta, Saturn wypłaca czło­wie­kowi to, co on robił przez ostat­nie 7 lat.

Bar­dzo czę­sto ludzie umie­rają mając Saturna w domu 12 albo 4. Zwłasz­cza, jeżeli prze­cho­dzi przez cho­ro­bo­twór­cze pla­nety ( wład­ców domów 6, 8, 12). Żeby czło­wiek umarł, potrzebna jest koniunk­cja lub opo­zy­cja do żywot­nej pla­nety w horoskopie.

Kiedy Saturn jest na wscho­dzie i scho­dzi w dół, napię­cie nara­sta i osiąga swój szczyt w domu 3, mija w domu 4 i zaczyna się nowy okres kumu­lo­wa­nia się doświad­cze­nia. Teraz zaczyna się okres pięt­na­sto­letni, kiedy czło­wiek będzie szedł ku swo­jemu naj­lep­szemu okre­sowi w życiu. Pierw­sze 7 lat dość sta­gna­cyjne, następne sie­dem – szybki postęp (ale musi pra­co­wać). W Zeni­cie – naj­więk­sze osią­gnię­cia. Nato­miast, jeżeli widzi się w horo­sko­pie, że to wariat (prze­ciwne aspekty Marsa do Urana, albo Słońca do Saturna, Urana, Plutona)to może spo­wo­do­wać, że będzie na odwrót.

Przy chro­nicz­nych cho­ro­bach kry­zysy są zawsze przy złych aspek­tach Saturna do Saturna i przy przej­ściach przez rogi horoskopu.

W domu 11 jest moż­li­wość reali­za­cji życzeń i poczu­cie szczę­ścia czło­wieka. Osoby bar­dzo nie­za­do­wo­lone, to są takie, które mają złe pla­nety i prze­ciwne aspekty do władcy domu 11. Chciej­stwa im się nie spełniają.

Saturn jako domi­nanta prze­szka­dza w osią­gnię­ciu szczę­ścia. Saturn wscho­dzący, to bar­dzo trudne dzie­ciń­stwo. Male­fik wscho­dzący w horo­sko­pie jest oznaką cięż­kiego porodu. Matka miała ciężki poród – Saturn, Mars (cesar­skie cię­cie), Uran.

Ludzie mający naj­wię­cej wro­gów, zagro­że­nia, sie­dze­nie w wię­zie­niu, prze­stępcy mają np. Marsa w dru­gim domu (zwłasz­cza w znaku Wody) – typowe dla zło­dziei; w domu 8 (w znaku Wody) lub koniunk­cję Mer­ku­rego z Mar­sem w domu 7 – dla zabójcy.

Pato­lo­giczne osob­niki to Wenus w koniunk­cji Marsa w płod­nym znaku na Ascen­den­cie (w Pan­nie i Kozio­rożcu) i musi być prze­ciwny aspekt Plu­tona (w rogu horo­skopu) do tej kon­ste­la­cji. Jeżeli będzie jakiś dobry aspekt Jowi­sza, to są to tylko chciejstwa.
Typo­lo­gia roz­rzutu planet

W jed­nym znaku i domu 7–8 pla­net to jest motor. Ludzie mający taki horo­skop, są prze­zna­czeni do wyż­szych celów, bar­dzo mono­li­tyczni w cha­rak­te­rze, o ogrom­nej sile prze­bi­cia i dużych talen­tach (w jed­nym okre­ślo­nym kie­runku). To zja­wi­sko roz­po­czyna się już od trzech pla­net w jed­nym znaku. Od 5 pla­net, to już jest coś wybit­nego.


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.