Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Numerologia » Punkty zwrotne » Co to znaczy karma?
Idź do strony: 1, 2
następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Nikolas  (5)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:01 15-01-2010


1

Co to znaczy,że ludzi mają ze soba karmy?Wzajemnie w innym życiu narozrabiali?


Tamia  (6)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
23:01 15-01-2010


60

Witam,
generalnie i w uproszczeniu karma mowi o tym, co mamy przepracowac. Posluze sie tu przykladem z numerologii, mianowicie jesli z daty urodzenia w piramidce pojawia sie np. wibracja 4 z 13-stu, oznacza karme pracy. Jest to liczba transformacji, wskazuje niejako na koniecznosc metodycznej pracy i jej akceptacji, czesto bez udzialu pochwal czy innych gratyfikacji. Wskazuje na to, ze wszystko co chcemy osiagnac bedzie li tylko naszym udzialem, a jesli w danym miejscu osiagniemy wszystko, wowczas nastepuje "zwrot", co czesto oznacza wlasnie zmiane pracy, ktora zazwyczaj jest korzystna. I znow zaczyna sie budowanie od nowa. Z jednej strony jest to meczace, ale jesli sie zrozumie przeslanie tej karmicznej wibracji, wowczas lagodniej i latwiej przechodzi sie od jednej zmiany do drugiej .
Natomiast w przypadku zwiazkow karmicznych, chodzi o to, ze dwie osoby maja ze soba cos do "przepracowania". Pod tym pojeciem moze sie kryc nauka czegos, potrzeba zrozumienia, wybaczenia, akceptacji itd., itp.
Mam nadzieje, ze zrozumiale to przedstawilam.Pozdr


hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:05 08-05-2010


231

Czym jest Karma?


Zgodnie z definicją okultystyczną i metafizyczną, Karma w sanskrycie oznacza dosłownie "to, co zostało zrobione". Innymi słowy, oznacza to, że sami tworzymy swoje życie, czyli że zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy absolutnie odpowiedzialni za wszystko, co nas spotka. Karma kieruje się Prawem Przyczyny i Skutku. Każda przyczyna wywołuje skutek, a skutek jest proporcjonalny do przyczyny, która go wywołała. Należy więc wyzbyć się fałszywych pojęć o nagrodzie i karze. Jeśli z sufitu zwiesza się na sznurze duży ciężar i użyjemy pewnej siły, aby ten ciężar ruszyć, to wiemy z prawa mechaniki, że zostanie on z taką samą siłą odrzucony do nas z powrotem. Tak też i człowiek gdy popełni zły czyn, narusza równowagę wielkiego prądu ewolucji i prąd ten musi wrócić do równowagi, zużywając na to tyle siły, ile jej użyto działając przeciw niemu. Na sprawcy wyrównanie to musi odbić się boleśnie. Popełniamy błędy przez nieświadomość, a za błędami musi iść nieuniknione cierpienie. Cierpienie to jednak nie jest karą wymierzoną nam przez jakiegoś straszliwego sędziego, czy też zemstą obrażonego bóstwa, ale raczej lekcją, która uczy nas, a by w przyszłości błędów tych już nie powtarzać. Dzięki tym surowym nieraz, ale zbawiennym lekcjom wychodzimy pomału z okresu nieświadomości.

Nie ma na świecie przypadku ani zbiegu okoliczności. Wszystko ma swoją przyczynę i skutek; wszystkie myśli i czyny są ściśle związane z przeszłością i bezwzględnie wpłyną na ukształtowanie się przyszłości. Oznacza to także, że nic nam się nie przydarza, ponieważ wszystko dzieje się za naszą sprawą. Nikt też nie może wpłynąć na nasze życie, o ile mu na to nie pozwolimy. Ludzie nie pojawiają się w naszym życiu przypadkiem. To my ich przyciągamy, zapraszając, aby w nim uczestniczyli (Chodźmy na kawę... Pozostańmy w kontakcie... Pobierzmy się...) lub pośrednio, tworząc okoliczności sprzyjające nawiązaniu różnego rodzaju stosunków z ludźmi wokół nas. Oczywiście związani z nami ludzie też mają swoją Karmę. I jeśli na przykład zdecydują się nas opuścić, to nie ma sposobu, aby ich powstrzymać, jeśli postanowią pozostać, będzie to wynik wzajemnego oddziaływania Karmy. Jeśli Karma dwóch lub więcej osób "zazębia się" - powstaje nowy związek.

Niektóre wydarzenia mogą nam się wydać przypadkowe, lecz po głębszym zbadaniu z pewnością okaże się z pewnością, że sami stworzyliśmy korzystną dla nich atmosferę, podobnie jak mieliśmy swój udział w zaistnieniu każdego wydarzenia, przyciągnęliśmy je do siebie lub w nim uczestniczyliśmy. Zbiegi okoliczności także nie biorą się same z siebie. Jak twierdzi Jung, są one "znaczące" (za każdym z nich kryje się jakieś głębsze znaczenie). Karma z natury rzeczy jest kumulacyjna, gdyż kumuluje przyczyny i skutki działań. Jeśli zgromadziłeś dużo karmy, determinuje to wybory, które postrzegasz i których możesz dokonać. Oczywiście, jeśli świadomie pracujesz z Karmą, możesz wszystko zmienić, także dostępne dla Ciebie w danej chwili możliwości wyboru. Jednak, aby zapanować nad Karmą i przekształcić ją na skalę masową, trzeba zrozumieć koncepcję reinkarnacji. Zwykle wymaga to wielu lat studiów, najczęściej jednak zaczynamy od "danych" nam wyborów, dostępnych w obecnym życiu. Karma nie jest też ze swojej natury bierna i nie zakłada rezygnacji. Człowiek może się stać panem swego losu tylko dlatego, że żyje w świecie w którym rządzi prawo, gdzie tylko wiedza może mu dać moc zbudowania swego charakteru teraz i w przyszłości.


hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:05 08-05-2010


231

Są trzy rodzaje Karmy:

1. Dojrzała, to jest ta, która obecnie objawia się w naszych radościach i cierpieniach; bardzo jasny jej obraz może dać należycie opracowany horoskop astrologiczny.
2. Karma, która czeka jeszcze na uregulowanie w przyszłości.
3. Taka, która swym działaniem stwarzamy dziś i która też w przyszłości musi zostać wyrównana.

Obecny nasz los, jest skutkiem naszych własnych czynów i myśli w poprzednich egzystencjach. Dziś zbieramy to, cośmy posiali w przeszłości. Mówi się często o złym lub dobrym losie. Jest to niewłaściwe. Los jest zawsze dobry, choć może być przyjemny lub nieprzyjemny. Bez wątpienia przyjemniej być pięknym, zdrowym i bogatym lecz przeciwieństwo tego wszystkiego jest przykre. Wszystko co nas spotyka, jest wynikiem przyczyn, które sami stworzyliśmy. Jest rzeczą wielkiej wagi dla naszego szczęścia i rozwoju zrozumieć to, że każde zdarzenie w naszym życiu, nawet najmniejsze zostało przez nas samych spowodowane w przeszłości. Wtedy nie będziemy szukali winy w naszym otoczeniu za chorobę, nędzę i własną głupotę, nie będziemy czynili odpowiedzialnymi naszych rodziców, szkoły, państwo lecz tylko nas samych. W każdej chwili stwarzamy nowe przyczyny na jednym z trzech planów naszej działalności. Prawo odpłaty rozciąga się na wszystkie płaszczyzny świata zjawisk: fizyczną, moralną i intelektualną. Na której człowiek przewinił na tej będzie ukarany. Drogi Karmy są dla wszystkich jednakowe. Kiedy w Twoim życiu wydarzy się coś nowego, przystań na chwilę i pomyśl? Czy to na pewno sprawka losu (woli Bożej, przeznaczenia, tego, że tak już po prostu jest, itd.)? A może zrobiłem coś, co spowodowało taki właśnie przebieg wydarzeń lub przedłużałem istniejącą sytuację, bądź sam doprowadziłem do tego, że sytuacja wydaje się być beznadziejna. Osiągnięcie takiego podejścia może z początku sprawić nam wiele kłopotu, gdyż mimo woli będziemy chcieli obwiniać o zaistniałą sytuację siebie lub kogoś innego lecz mimo to należy spróbować. Poniżej podaję kilka przykładów z codziennego życiu, a które pozwolą nam zobaczyć, jak łatwo zmienić karmę po prostu obserwując i przyjmując odpowiedzialność.

1. Kobieta, która "nie ma szczęścia" do mężczyzn. Zgodnie z definicją Karmy, "przyciąga" do siebie nieudane związki z mężczyznami, a także uczestniczy w nich i je kontynuuje. Możliwe przyczyny: być może ta kobieta uważa, że na nic lepszego nie zasługuje. Owe związki z mężczyznami pozwalają jej uniknąć koncentrowania się na innych sferach życia - takich jak twórczość czy praca. Możliwe uczestnictwo: Kobieta pozostaje w nieudanym związku, kontynuuje niezdrowe, niszczące relacje. Możliwa kontynuacja: Prawdopodobnie poddała się, uznając, że inaczej być nie może. Rezygnacja tworzy atmosferę sprzyjającą przedłużaniu się niekorzystnej sytuacji i zwiększa poczucie, że się w niej "tkwi".

2. Osoba, której stale "przytrafiają się" jakieś wypadki. Większość ludzi tego rodzaju sama i podświadomie pakuje się w niebezpieczne sytuacje. Obiektywny obserwator, taki jak np. psychoterapeuta łatwo może dostrzec i zwrócić na to uwagę zainteresowanej osoby. Lecz nawet jeśli nie popadacie nałogowo w tarapaty, możecie prześledzić karmiczną przyczynę tego, co Was spotkało, zadając sobie następujące pytania. Jaką korzyść (choćby nie wiem jak dziwnie to brzmiało) odniosłem z tego wypadku? Jakich negatywnych uczuć - gniewu, bezradności, bezbronności - doświadczyłem, zanim zdarzył się wypadek? Oto przypuszczalne karmiczne powody tego, co się stało. Uświadamiają sobie ich istnienie, będziecie mogli znacznie ograniczyć ilość przydarzających się Wam wypadków lub nawet całkowicie je wyeliminować.

3. Osoba, której "nikt nie rozumie". Jaką korzyść czerpie taka osoba z "bycia niezrozumianą"? Co robi, aby taką pozostać? Kim są ludzie, którymi się otacza? Czy mają oni własne karmiczne powody, by jej nie rozumieć? Albo: Mężczyzna nie potrafi nawiązać związku z żadną kobietą. Winą za ten stan rzeczy obarcza matkę i naprawdę w to wierzy, choć matka już od wielu lat nie uczestniczy czynnie w jego życiu, lub ktoś, kto nie potrafi utrzymać żadnej pracy i zawsze wini za to szefów. Oczywiście, łatwiej jest przypisać winę komuś innemu, innej osobie, systemowi, Kosmosowi, czemukolwiek - tylko nie sobie. Uwarunkowania, zwłaszcza te z dzieciństwa wywierają wielki wpływ na nasze motywacje i późniejsze wydarzenia, lecz zawsze w każdym momencie, możemy przerwać negatywny łańcuch przyczyn i skutków i przyjmując karmiczną odpowiedzialność za każdą chwilę naszego życia. Przyjmowanie odpowiedzialności to zupełnie prosta sprawa. Nie angażuje silnych emocji, nie wymaga żadnej pompy, odwagi ani nawet wysiłku. Stawianie sobie pewnych pytań powinno po prostu wejść nam w nawyk: "W jaki sposób przyczyniłem się do powstania tej sytuacji? I od czego mam zacząć, aby ją zmienić?".




hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:05 08-05-2010


231

Zmienianie Karmy może okazać się bardzo łatwe.

Karma a Magia.

Magia uznaje istnienie przeróżnych niewidocznych sił, które wywierają na nas wpływ. Jednak wszelkie przepowiednie są przedmiotem zmian. Wszystkie poważne systemy okultystyczne zostały stworzone po to, aby wskazać Wam kierunek, w jakim zmierza Wasza Karma. A kiedy już go poznacie, możecie przystąpić do zmian. To Wy w każdej chwili tworzycie swoją przyszłość. To Wasze myśli i czyny stanowią przyczynę, dla której Wasze życie potoczy się tak, a nie inaczej, a skutki owych czynów odczujecie w przyszłości. W horoskopie te karmiczne trendy mogą się uwidocznić w odzwierciedlających Karmę domach: czwartym, ósmym i dwunastym, a także w pozycjach węzłów Księżyca. W Tarocie zaś owe tendencje ukażą się w kartach, oznaczających "przyszłość" i "skutek". Co do czytania z ręki, to każdy dobry fachowiec powie Wam, że linie wskazujące przyszłość mogą ulec zmianie! Linie te stanowią odzwierciedlenie motywacji, jakie stworzyliście i ciągle tworzycie. Przyszłość składa się bowiem z nagromadzonej przez Was Karmy, wskazującej tendencje, które stworzyliście poprzez swoje zachowania i poglądy, a także zarówno świadome, jak nieświadome wybory. Możecie jednak zmienić te tendencje - tak, zmienić swoją przyszłość - w każdej chwili.

Karma a śmierć.

Zgodnie z okultystyczną koncepcją Karmy, każdy sam wybiera własną śmierć - choć wydaje się to dość szokujące. Lecz być może ta idea nie wyda się Wam aż tak zdumiewająca, jeśli przestaniecie o niej myśleć. Wszyscy słyszeliśmy opowieści o starych mądrych ludziach, którzy po prostu "wiedzieli, że ich czas nadszedł", oznajmiali to swoim bliskim i odchodzili w spokoju. Można też popełnić samobójstwo, co stanowi przykład świadomego wyboru okoliczności i miejsca. Jednak wydaje się, że wiele rodzajów śmierci nie może być wynikiem jakiegokolwiek wyboru. Należą do nich zgony spowodowane przez wypadki, choroby, morderstwa czy też przypadki ludzi młodych, a nawet niemowląt. Bardzo wiele zgonów wydaje się przypadkowymi i pozostającymi poza ludzką kontrolą. Jednak z okultystycznego punktu widzenia owe śmierci nie są ani przypadkowe, ani nie zaszły bez udziału woli osób, których dotyczą. Po prostu wybór dokonał się w podświadomości lecz jednak się dokonał. Jeśli jakaś osoba wie, że może wybrać moment, w którym opuści plan ziemski, może świadomie dokonać wyboru okoliczności w jakim to nastąpi. I nic, ani nikt z zewnątrz nie może przeszkodzić jej w tym wyborze.
Powody dla których ktoś pragnie umrzeć są złożone i indywidualne. W myśl Magii śmierć nie jest czymś strasznym ani przerażającym. Wierzymy w wieczne życie duszy i próbujemy kontaktować się z innymi światami. Zmiana fizycznej formy może wydawać się nam tajemnicza lecz nie jest ostateczna. Wierzymy, że rozstanie ze zmarłym nie będzie trwało wiecznie. Szanujemy wolę osoby, która zdecydowała się nas opuścić, dzięki czemu ból staje się bardziej znośny. Nie boimy się własnej śmierci (choć z pewnością nie zawsze podoba się nam myśl, że nasz czas też kiedyś nadejdzie), gdyż wiemy, że możemy sami zdecydować, kiedy i jak to nastąpi. Wierzymy, że śmierć nie jest przeznaczeniem - jest Karmą, a Karma zakłada wybór.


hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:05 08-05-2010


231

Karma a cierpienie.

Na poziomie jednostki zrozumienie działania Karmy w obliczu przeróżnych ludzkich tragedii wydaje się czasem wręcz niemożliwe. Czy zasada Karmy może bowiem wytłumaczyć tak bolesne doświadczenia, jak utrata kogoś bliskiego, ciężka choroba, ubóstwo bądź jakakolwiek inna okoliczność, którą trudno sobie wyobrazić jako świadomą wybraną? Mogę tylko powiedzieć, choć może Wam się to wydać zbytnim uproszczeniem, że wiele bolesnych doświadczeń ma miejsce w wyniku karmicznego wyboru dokonanego przez inną osobę. Jeśli więc doświadczacie czegoś bolesnego, niewykluczone, że macie do czynienia z ograniczonym postrzeganiem karmicznego wyboru innej osoby. Ograniczone postrzeganie karmicznego wyboru innej osoby zwykle zakłada, że ów wybór musi na nas oddziaływać - i to najczęściej w sposób negatywny. I tak, jeśli ktoś wpada w rozpacz bo ukochany czy współmałżonek zdecydował się zakończyć związek, to rozpacz po większej części istnieje tylko w sposobie postrzegania przez "ofiarę" sytuacji i może z czasem ulec zmianie, co doprowadzi być może do nawiązania bardziej udanego związku, prawdopodobnie z inną osobą. Innym przykładem jest głęboka rozpacz jaką wielu ludzi odczuwa po śmierci kogoś bliskiego. Lecz z karmicznego punktu widzenia ta osoba wybrała śmierć. Oczywiście, osoba pozostawiona cierpi przez jakiś czas lecz nie czyni to jej życia w ziemskim planie gorszym. Pogląd, że życie teraz musi być "gorsze" sprawia, że postrzegamy wybór tamtej osoby w sposób ograniczony. Pamiętajcie jednak, że wszystko możemy zmienić. Nawet jeśli praca z Karmą wyda się Wam niemożliwa i kompletnie oderwana od rzeczywistości, na pewno da się do niej zastosować powiedzenie: może pomóc, a z pewnością nie zaszkodzi. Trzeba jednak przyznać, że pewne szczególne okoliczności są bardziej złożone i nie dadzą się wytłumaczyć w przedstawiony wyżej sposób.

I na koniec, stojąc w obliczu okoliczności niepojętych i na pozór nie podlegających wyborowi (okoliczności narodzin, np. uszkodzeniu płodu, wady genetyczne, bezdomni rodzice) stwierdzam, że nie da się ich wytłumaczyć w kontekście karmy jednego tylko życia. Chcąc zajmować się za pomocą technik okultystycznych tymi właśnie - lub wszelkimi innymi, niewątpliwie "danymi nam" okolicznościami - musimy rozpatrzyć pojecie Karmy na szerszym tle - na tle Reinkarnacji. A zrozumienie idei Reinkarnacji może okazać się niezwykle pomocne w rozwiązywaniu zwyczajnych problemów dnia powszedniego.
"Narodziny to nie początek, a śmierć to nie koniec. Istnieje egzystencja bez ograniczeń, ciągłość bez początku... "
Lao Tsy (604 p.n.e.)

Koncepcja reinkarnacji okazuje się bardzo pożyteczna przy wyjaśnianiu i rozwiązywaniu problemów, które nie dają się rozwiązać ani wyjaśnić w żaden inny sposób. Aby się nią w tym celu posłużyć nie trzeba wcale wierzyć w reinkarnację w dosłownym znaczeniu tego słowa. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że zarówno judaizm i chrześcijaństwo zawierały w sobie tradycję reinkarnacji (zwaną także "metempsychozą", czyli "wędrówką dusz" i "transmigracją".
"Doktryna transmigracji była od czasów starożytnych sekretnie przekazywana niewielkiej grupie ludzi jako tradycyjna prawda, która nie powinna zostać wyjawiona." św. Hieronim
"Wszystkie dusze są poddane próbom transmigracji..." Księga Zohar
Do naszych celów wystarczy postrzeganie reinkarnacji jako logicznego następstwa zastosowania Karmy w obecnym życiu. Reinkarnacja umożliwia nam zajęcie się Karmą także w wielu innych wcieleniach. Życie może odtąd być postrzegane jako jeden długi proces podzielony na wiele wcieleń, to znaczy jedno wieczne życie duszy podzielone na etapy, których granice wyznaczają poszczególne narodziny, śmierć i odrodzenie. Wspomnienia z poprzednich wcieleń mogą być mgliste lub całkiem wyraźne. Dzieciństwo, to najlepszy okres przywoływania podobnych wspomnień, ponieważ:
* dziecko znajduje się znacznie bliżej w sensie postrzegania czasu linearnego, wcześniejszych życiowych doświadczeń;
* dziecko jest zwykle bardziej otwarte psychicznie niż człowiek dorosły, gdyż żaden ograniczający proces klasyfikowania i osłaniania wrażeń pozazmysłowych nie został jeszcze utrwalony przez kształtującą się dopiero osobowość.
Ale nie przejmujcie się. Światły (i trzeźwo myślący) dorosły także dysponuje wieloma metodami, pozwalającymi mu przywołać karmiczne wspomnienia z poprzednich wcieleń i wykorzystać je do lepszego zrozumienia okoliczności życiowych obecnego wcielenia. Z pewnych względów chyba nawet lepiej jest uświadomić sobie istnienie swoich poprzednich wcieleń w wieku pozwalającym na dojrzałe i rozsądne podejście do sprawy. Człowiek nastawiony analitycznie, a nawet nieco sceptycznie, nie jest aż tak narażony na emocjonalny wstrząs, związany z tego rodzaju informacją. Poza tym ludzie dojrzali łatwiej dostrzegą różnicę pomiędzy karmiczną pamięcią a fantazją.
Koncepcja reinkarnacji zapewnia nam niezwykle pomocny zestaw faktów, idei i informacji, możliwych do zastosowania, gdy:
* problem wydaje się nie do rozwiązania w kontekście wszystkiego, co wiesz o sobie i swoim aktualnym wcieleniu (włączając w to wczesne uwarunkowania, wydarzenia z przeszłości, itd.);
* jeśli pewien wzorzec problemów systematycznie się powtarza, przyjmując różne formy, a my nie potrafimy znaleźć jego źródła.

Podstawowe informacje.

obecnym wcieleniu zakłada przyjmowanie osobistej odpowiedzialności za wszelkie wybory dokonane w warunkach, w jakich przyszliśmy na świat, idea reinkarnacji rozciąga się na wiele wcieleń. Wszystko postrzegane jest jako kumulacja przyczyn i skutków osobistych wyborów. Uściślijmy: wybieramy nasze narodziny, wybieramy swoich rodziców (to znaczy, wybieramy tych rodziców, których oczekiwania wobec dziecka odpowiadają naszym oczekiwaniom wobec rodziców), a także rasę oraz religię. Wybieramy też miejsce i czas narodzin i towarzyszący mu układ planet - czyli astrologiczne wpływy, jakim będziemy podlegać. Wybieramy swoją płeć, wygląd zewnętrzny i uzdolnienia. Nieustająco wybieramy każde "spotykające nas" okoliczności życiowe (można by powiedzieć, ze sami je sobie "zsyłamy"). W ten właśnie sposób, poprzez dokonywane wybory gromadzi się nasza Karma. Wybory nigdy nie są przypadkowe lecz wynikają z innych, wcześniejszych wyborów. Wybieramy zatem nieustannie wszystko, co mamy i czego nie posiadamy w tym wcieleniu, a owe wybory stanowią prosty rezultat tego, jak żyliśmy w poprzednim i jeszcze wcześniejszych wcieleniach. I to właśnie jest owo "karmiczne dziedzictwo" - skumulowana osobista Karma, rozciągająca się wstecz na wiele poprzednich pokoleń.


hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:05 08-05-2010


231

A oto kilka najczęściej spotykanych problemów natury karmicznej:

1. irracjonalne lęki lub fobie, które zdają się nie mieć żadnej przyczyny w obecnym życiu;

2. poczucie winy lub braku wartości (często tylko w pewnych dziedzinach), nie odnoszące się do żadnych wydarzeń z obecnego wcielenia;

3. problemy seksualne lub powracające fantazje seksualne, których przyczynę trudno znaleźć (Oczywiście, same fantazje niekoniecznie stanowią problem lecz czasem są one tak nieodparcie realistyczne, że mogą nie być fantazjami, a karmicznym wspomnieniem);

4. osobiste uprzedzenia, które wydają się niemądre i irracjonalne w kontekście czyichś obecnych poglądów i wyznawanego systemu wartości (lecz mogły być "uzasadnione" dawno, dawno temu);


Podstawowe wskazówki.

1. Możesz doświadczać karmicznych wspomnień w postaci mglistych, niejasnych wrażeń. Nie oczekuj, że wspomnienia będą koniecznie dosłowne, obrazowe i obfitujące w szczegóły. Będziesz pamiętał tylko tyle, ile jest Ci potrzebne, aby umożliwić dalszą pracę.

2. Bez względu na to, jakimi metodami się posługujesz, najlepszym sposobem uzyskania informacji jest sięgnięcie w głąb swojego umysłu. Przyrządy wspomagające mogą pomóc, podobnie jak inni ludzie - lecz nikt nie zna Twoich karmicznych prawd lepiej od Ciebie, gdyż są one przechowywane głęboko w Twojej nieśmiertelnej duszy. Ostatecznym autorytetem decydującym o ich prawdziwości niech będzie dla Ciebie Wewnętrzny Dzwonek.

3. Radziłbym przywoływać wspomnienia raczej tematycznie niż w postaci następujących po sobie, trwających przez całe życie doświadczeń. Innymi słowy, przywołuj i pracuj nad poszczególnym tematem (związkiem, fobią itp.) z osobna. W ten sposób możesz prześledzić problem na przestrzeni różnych wcieleń, odsuwając na bok niepotrzebne w tym momencie wątki i zyskując mimo to kompleksowy obraz Tam, gdzie to jest możliwe, zbadaj także Twoje nastawienie wobec badanego problemu.

4. Nie jest ważne, kim w danym wcieleniu byłeś i co zrobiłeś lecz czego się nauczyłeś i jak zamierzasz wykorzystać tę wiedzę teraz.

5. Skoncentruj się na poczuciu odpowiedzialności za każdy dokonany wybór, za każdą motywację i wywołany Twoim działaniem efekt. Nie obwiniaj się ani nie oceniaj, po prostu zaakceptuj swoją karmiczną odpowiedzialność. Zawsze koncentruj się na obecnej możliwości wyboru, który może zmienić skutki wywołane Twoim działaniem w poprzednich wcieleniach.
5. problemy z tożsamością, uczucie niepewności co do tego, kim się właściwie "naprawdę" jest lub dojmujące uczucie, że jest się oszustem albo gra jakąś rolę;

6. hipochondria i/lub lęk przed śmiercią nie znajdujący żadnego uzasadnienia w doświadczeniach obecnego żywota (niejasne wspomnienia poprzednich śmierci mogą stanowić przyczynę wielu karmicznych neuroz. Także sposób w jaki ktoś wcześniej pożegnał się z tym światem, może spowodować wystąpienie odpowiedniej fobii, dotyczącej np. ognia, wysokości itp.);

7. trudne lub niemożliwe do wytłumaczenia związki z innymi ludźmi.
Wiele, jeśli nie większość, związków ważnych dla nas w tym życiu zostało nawiązanych w poprzednich wcieleniach. Dotyczy to zwłaszcza rodziny, przyjaciół, ukochanych, współmałżonków - a nawet ulubionych zwierząt domowych! Znaliśmy już te osoby wcześniej, w dosłownym sensie tego słowa i łączyły nas z nimi specyficzne karmiczne związki. I na odwrót - oni mieli takie związki z nami, tylko może w innych relacjach podległości, wszystko jedno, czy wywodzące się z tego wcielenia, czy z poprzednich. Czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam, że nowo poznana osoba wydała się wam tak znajoma, jakbyście spędzili z nią całe życie? No cóż, prawdopodobnie tak było - tyle że chodzi tu o inne życie. Jaki jest zatem "cel" owych karmicznych związków? To zależy. Często chodzi o jakieś "nie do końca wykonane" zadanie, nad którym trzeba nadal wspólnie pracować. Niektóre związki są powtarzane po to, aby nabrały głębi i znaczenia, zaś inne wręcz przeciwnie, by można je było wreszcie zakończyć, raz i na zawsze. Wiara w istnienie jednej "pokrewnej duszy" i konsekwentne jej poszukiwanie także jest w swojej istocie karmiczne.
Jednak z okultystycznego punktu widzenia w każdym naszym wcieleniu spotykamy co najmniej kilka takich potencjalnych "pokrewnych dusz". Wybieramy jedną z nich, zgodnie ze swoim karmicznym dziedzictwem głęboko osobistej natury, i od tej osoby zależy, czy zgodzi się ona wejść z nami w związek właśnie teraz. A poza tym mamy także prawo wybrać kilka karmicznych doświadczeń uczuciowych w trakcie jednego życia i wszystkie one będą równie znaczące.

Role w związkach mogą się zmieniać w trakcie poszczególnych wcieleń. Większość z nas żyła wiele razy jako mężczyzna i wiele razy jako kobieta. W związkach heteroseksualnych może się zdarzyć, że osoba, która w tym życiu jest kobietą, żyła poprzednio jako mężczyzna i vice versa. czasami taka osoba mogła kiedyś być czyjąś matką, ojcem, dzieckiem, mężem, żoną, kochanką, siostrą, bratem lub przyjacielem! Miłość ma wiele aspektów i wiele twarzy. Mamy szansę doświadczyć ich wszystkich. Zaś po każdym życiu pamiętany jest raczej rodzaj łączącego nas związku niż nasza w nim rola. na przestrzeni stuleci role są przecież czymś drugorzędnym wobec rodzaju łączącej ludzi więzi. W innych wcieleniach byliśmy prawdopodobnie przedstawicielami różnych kultur, ras i narodowości. Stąd występujący czasami trudny do wytłumaczenia pociąg wobec pewnych społeczności, języka, kraju czy miasta - innego niż to, w którym się urodziliśmy czy wychowali. Odczuwająca tę skłonność osoba po prostu nadal utożsamia się z warunkami, w jakich przebiegało jej poprzednie życie. Wielu transseksualistów i transwestytów tęskni najprawdopodobniej za przeszłym życiem, w którym szczęśliwie żyli w innych rolach seksualnych.

Musimy też uświadomić sobie powody, dla których większość ludzi "zapomina" tak wiele ze swoich karmicznych wspomnień. Otóż nasza kultura nie uczy nas, jak postępować z owymi wspomnieniami, a nie jest bezpiecznie pamiętać, jeśli się nie wie, co z tym począć. Jeśli staramy się przywołać do świadomości ważne karmiczne wybory, robimy to po to, aby wsiąść za nie odpowiedzialność i dalej nad nimi pracować. W konsekwencji pamiętamy tylko to, co jest nam na danym etapie potrzebne. Pamiętając o pułapkach możemy teraz przystąpić do przypominani sobie naszych poprzednich wcieleń:


hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:05 08-05-2010


231

Podstawowe wskazówki.

1. Możesz doświadczać karmicznych wspomnień w postaci mglistych, niejasnych wrażeń. Nie oczekuj, że wspomnienia będą koniecznie dosłowne, obrazowe i obfitujące w szczegóły. Będziesz pamiętał tylko tyle, ile jest Ci potrzebne, aby umożliwić dalszą pracę.

2. Bez względu na to, jakimi metodami się posługujesz, najlepszym sposobem uzyskania informacji jest sięgnięcie w głąb swojego umysłu. Przyrządy wspomagające mogą pomóc, podobnie jak inni ludzie - lecz nikt nie zna Twoich karmicznych prawd lepiej od Ciebie, gdyż są one przechowywane głęboko w Twojej nieśmiertelnej duszy. Ostatecznym autorytetem decydującym o ich prawdziwości niech będzie dla Ciebie Wewnętrzny Dzwonek.

3. Radziłbym przywoływać wspomnienia raczej tematycznie niż w postaci następujących po sobie, trwających przez całe życie doświadczeń. Innymi słowy, przywołuj i pracuj nad poszczególnym tematem (związkiem, fobią itp.) z osobna. W ten sposób możesz prześledzić problem na przestrzeni różnych wcieleń, odsuwając na bok niepotrzebne w tym momencie wątki i zyskując mimo to kompleksowy obraz Tam, gdzie to jest możliwe, zbadaj także Twoje nastawienie wobec badanego problemu.

4. Nie jest ważne, kim w danym wcieleniu byłeś i co zrobiłeś lecz czego się nauczyłeś i jak zamierzasz wykorzystać tę wiedzę teraz.

5. Skoncentruj się na poczuciu odpowiedzialności za każdy dokonany wybór, za każdą motywację i wywołany Twoim działaniem efekt. Nie obwiniaj się ani nie oceniaj, po prostu zaakceptuj swoją karmiczną odpowiedzialność. Zawsze koncentruj się na obecnej możliwości wyboru, który może zmienić skutki wywołane Twoim działaniem w poprzednich wcieleniach.

Proponowane metody.

Zwróćcie uwagę na zjawisko déjá-vu ("już to widziałem"). Wszyscy od czasu do czasu doznajemy takiego uczucia, a może ono oznaczać, że dane wydarzenie rzeczywiście w przeszłości miało miejsce. Kiedy tylko doświadczycie takiego uczucia, natychmiast je opiszcie. Zastanówcie się nad nim i zanotujcie z jakimi pojęciami i okolicznościami Wam się kojarzy. Przechowujcie notatnik ze wszystkimi takimi zapiskami. Przyjrzyjcie się bliżej swoim snom. Zapiszcie wszystkie przeszłe marzenia senne, jakie tylko możecie sobie przypomnieć. Nie oceniajcie niczego jako niestosowne bądź oderwane od tematu, gdyż to właśnie może stanowić klucz. Wspaniałą metodą odtwarzania karmicznych wspomnień jest posłużenie się kartami Tarota. Jest nawet specjalny rozkład karmiczny. Jeśli to ktoś inny odczytuje dla Was karty, nie zdradzajcie, co jest Waszym prawdziwym celem lecz powiedzcie po prostu: "Staram się czegoś dowiedzieć o tym wydarzeniu". Nie wspominajcie, że uzyskane informacje mogą dotyczyć Waszych poprzednich wcieleń. A ponieważ zawsze dobrze jest sprawdzić jeden system za pomocą innego spróbujcie sprawdzić informacje uzyskane za pomocą Tarota przy pomocy Księgi Przemian, a potem poproście Waszego Astrologa, aby sprawdził czwarty, ósmy i dwunasty dom horoskopu, a także węzły Księżyca. Właściwie jeśli naprawdę chcecie poznać swoje poprzednie wcielenia, zalecałabym posłużenie się kombinacją wszystkich powyższych metod. Swoje badania poprzedźcie starannie dobranymi Słowami Mocy. Oto przykład takiej wypowiedzi, który możecie przystosować do swoich celów.

Słowa Mocy, dotyczące pamięci karmicznej.

Istnieje tylko Jedna Siła,
Która jest całym czasem, wszelką przestrzenią i wszelką mądrością,
A ja (wstaw swoje imię), indywidualizacja tej Siły,
Przywołuję moje dziedzictwo mojego własnego czasu, przestrzeni i mądrości,
Przypominając sobie szczególnie to, co jest dla mnie
odpowiednie z moich karmicznych wspomnień -
Zwłaszcza w odniesieniu do (nazwij [problem).
A teraz rozwiązuję ten problem w prosty, naturalny i pozytywny sposób;
Przywołując wszystkie potrzebne do tego celu wspomnienia oraz pojęcia,
Zwłaszcza odnoszące do (nazwij problem).
Rozwiązuję teraz ten problem w prosty, naturalny i pozytywny sposób;
I używając ich w najdoskonalszy i najbardziej twórczy sposób,
By osiągnąć to, czego pragnę i potrzebuję w tym wcieleniu,
Zgodnie z wolną wolą,
Dla dobra wszystkich,
I niech się tak stanie.

Wypowiedzenie tych słów przed zaśnięciem może okazać się szczególnie pomocne, gdyż ukierunkuje Wasze sny na przywołanie karmicznych wspomnień. Możecie też po prostu powiedzieć sobie kładąc się spać; "Polecam mojej podświadomości przywołanie w pozytywny sposób karmicznych wspomnień, które mogą okazać się pomocne.

Proszę bądźcie bardzo ostrożni, jeśli chodzi o informacje otrzymywane z zewnątrz. Uważajcie zwłaszcza na media. Każde medium, które Was do tego namawia na pewno jest nieodpowiednie. Dlatego chciałbym uprzedzić Was, abyście się wystrzegali:
* Ludzi pragnących wciągnąć Was do swoich karmicznych wędrówek.
* Zmuszania innych, aby uczestniczyli w Waszych regresjach (Pamiętajcie o naczelnej zasadzie, rządzącej każdym okultystycznym działaniem: żadnej manipulacji!).

Wprowadzenie innej osoby do swojej karmicznej pamięci jest rzeczą nadzwyczaj nieodpowiedzialną i to bez względu na to, jak bardzo owa pamięć wydaje się Wam realna, chyba że przywołane niezależnie przez każde z Was wspomnienia przenikają się wzajemnie. Lecz nawet jeśli tak jest, potraktujcie je wyłącznie jako zbiór użytecznych informacji. Jeśli nie pomagają Wam one rozwiązać obecnych problemów, znaczy to, że nie jest to Wasza pamięć.

Magowie wierzą, że reinkarnacji podlegamy na kilka następujących sposobów:
* w planie ziemskim;
* w Niewidzialnym Wymiarze;
* na innych planetach.

Biorąc to pod uwagę, można by założyć, że nasze inkarnacje niekoniecznie muszą następować jedna po drugiej. Przeszłe, obecne i przyszłe wcielenia - któż wie, które z nich są które? W pewnym sensie wszystko dzieje się właśnie teraz, a my tylko wybieramy to wcielenie, które chcemy postrzegać. Jeśli doszliście już tak daleko, by nadążyć zawartymi na tej stronie ideami z pewnością udało Wam się poszerzyć percepcję o "przeszłe" wcielenia, postrzegane w sposób linearny. A zatem możecie teraz zająć się "przyszłymi" - a nawet do nich zajrzeć. Możecie też wprowadzić w każdym z nich zmiany (także w tych przeszłych). Dla naszych celów (podstawowa okultystyczna samopomoc w codziennym życiu) wystarczy, jeśli powtórzymy, że ciągła pamięć przeszłych wcieleń może być bardzo pomocna - jako podstawowy zbiór użytecznych informacji - jeśli traktuje się te wspomnienia jako wybory, identyfikując się z problemem, rozwiązując go i posuwając się do przodu, pamiętając, że Karma to wieczny ruch.
Sprawdź kim byłeś w poprzednim wcieleniu?

Wielkie religie Wschodu (buddyzm, hinduizm, taoizm) rozwinęły - znaną już w starożytnym Egipcie - doktrynę reinkarnacji: wielokrotnego powrotu jaźni zmarłych do świata materialnego. Wg niej wystarczy sama chęć do życia, by odrodzić się w nowym wcieleniu. Nasze poprzednie życie ma wpływ na następne, pozwala naprawić błędy albo... powtórzyć je. Często wracamy też po nowe doświadczenia, nie obciążeni balastem przeszłości. Jeśli wierzysz, że żyłeś już kiedyś, teraz dowiesz się, kim byłeś, co robiłeś i jaki ma wpływ na Twoją obecną egzystencję. Astrologowie wyróżniają 12 karm. Która jest Twoja, zależy wyłącznie od tego, kiedy się urodziłeś.


hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:05 08-05-2010


231

Karma 1.
Ludzie weseli, nieco naiwni, namiętni.
Urodzeni: 8.11.1911-26.05.1913; 19.06.1930-6.01.1932; 29.01.1949-17.08.1950; 10.09.1967-4.04.1969; 21.04.1986-8.11.1987.

Kim byłeś?
Byłeś związany zawodowo z sądownictwem, administracją lub ze sztuką. Żyłeś w dostatku w okresach pokoju i postępu cywilizacyjnego - nastawiony na przyjemności i rozrywkę. Najważniejsza dla Ciebie była miłość, często traciłeś głowę dla kogoś, kto nie był tego wart.

Kim jesteś?
Pozostałeś niewolnikiem Amora. Popełniasz stare błędy: zbytnio ufasz ludziom. Szukasz oparcia w kimś mocnym, idealizujesz go, a potem i tak musisz decydować o wszystkim sam. Umiesz się cieszyć drobiazgami. Pogoda ducha i optymizm są Twoją siłą.

Karma 2.
Ludzie żądni wrażeń, bezkrytyczni, czasami fanatyczni.
Urodzeni: 19.04.1910-7.11.1911; 29.11.1928-18.06.1930; 12.07.1947-28.01.1949; 22.02.1966-9.09.1967; 2.10.1984-20.04.1986.

Kim byłeś?
Uprawiałeś czary, zajmowałeś się alchemią. Często przekraczałeś prawo w imię wyższych racji. Żyłeś w niespokojnych czasach, w okresach wojen, przewrotów, rewolucji. Niebezpieczeństwo nigdy Cię nie przerażało. Dzięki sile duchowej potrafiłeś manipulować ludźmi, czasami obracało się to przeciwko Tobie.

Kim jesteś?
Pociąga Cię wszystko, co tajemnicze: kochasz wróżby, horoskopy, niesamowite opowieści. Nuży Cię codzienność. Cenisz tylko to, co osiągasz z trudem. Rzadko zmieniasz poglądy. Przy ocenie ludzi kierujesz się pierwszym wrażeniem, jakie na Tobie wywarli.

Karma 3.
Ludzie romantyczni, niezależni i odkrywczy.
Urodzeni: 30.09.1908-18.04.1910; 13.05.1927-28.09.1928; 24.12.1945-11.07.1947; 6.08.1964-21.02.1966; 15.03.1983-1.10.1984.

Kim byłeś?
Miałeś zawód związany z morzem, nauką lub religią. Żyłeś w czasach odkryć geograficznych w okresie rozkwitu nauki, kultury i "wzlotów ducha". Nigdy niczego Ci nie brakowało. Niezależność materialna pozwoliła Ci realizować swoje pasje: podróżowanie, studiowanie filozofii, kolekcjonowanie dzieł sztuki.

Kim jesteś?
Masz bardzo szerokie zainteresowania. Jeśli nie możesz popłynąć dookoła świata, podróżujesz palcem po mapie; śledzisz nowinki techniczne, piszesz wiersze, jesteś znawcą sztuki, bibliofilem. Nigdy się nie nudzisz. Jeśli znajdujesz partnera, to takiego, który jest do Ciebie podobny.

Karma 4.
Ludzie silni, samodzielni, pracowici.
Urodzeni: 14.03.1907-29.09.1908; 23.10.1925-12.05.1927; 4.06.1944-23.12.1945; 14.01.1963-5.08.1964; 20.08.1981-14.03.1983.

Kim byłeś?
Obracałeś dużymi pieniędzmi: pożyczałeś, handlowałeś, inwestowałeś. Żyłeś w okresie narodzin bankowości, rewolucji przemysłowej, w początkach kapitalizmu. Zawsze liczyłeś na siebie, osiągałeś sukcesy dzięki swojemu wysiłkowi.

Kim jesteś?
Twoja pozycja materialna nie jest taka jak kiedyś, ale to co masz, Ci wystarcza. Nie jesteś egoistą czy karierowiczem. Bardziej niż grubego portfela pragniesz szacunku i przyjaźni i zwykle je znajdujesz.

Karma 5.
Ludzie czynu, idealiści, społecznicy.
Urodzeni: 24.08.1905-13.03.1907; 5.04.1924-3.06.1944; 16.11.1942-3.06.1944; 4.07.1961-13.01.1963; 6.02.1980-25.08.1981.

Kim byłeś?
Pracowałeś fizycznie, działałeś społecznie. Mogłeś żyć w różnych epokach; zarówno w czasach pokoju, jak i wojny, rozkwitu gospodarczego i rewolucji. Twoją misją była walka przeciw czemuś lub komuś. Na Tobie skupiały się oczy pokrzywdzonych.

Kim jesteś?
Masz oddanych przyjaciół, ale i zaciekłych wrogów. Wysoko cenisz przyjaźń i solidarność. Jesteś idealistą, myślisz, że wystarczy mieć rację, żeby wygrać. Porażki Cię jednak nie zrażają, zaczynasz zawsze od nowa. Jesteś zbyt skromny, by zobaczyć, jak dużo już zrobiłeś dla innych.

Karma 6.
Ludzie niepospolici, natchnieni, altruiści.
Urodzeni: 5.02.1904-23.08.1905; 16.09.1922-4.04.1924; 28.04.1941-15.09.1942; 9.12.1959-3.07.1961; 20.07.1978-5.02.1980.

Kim byłeś?
Związany byłeś z medycyną tradycyjną lub niekonwencjonalną. Żyłeś wiele razy, od zamierzchłej przeszłości do XIX wieku, zawsze w momentach rozwoju nowych religii czy prądów filozoficznych. Należałeś do ludzi o ustabilizowanej pozycji społecznej, ale gotowy byłeś porzucić dobrobyt i wygodę dla przeżycia czegoś mistycznego. Wokół Ciebie skupiali się zawsze potrzebujący pomocy.

Kim jesteś?
Masz niezwykłą osobowość. Lubisz pomagać innym. Często dajesz się wykorzystywać, ponieważ zapominasz, że ludzie są nie tylko słabi, ale i mają słabości. Nie jesteś pamiętliwy, dajesz szanse nawet tym, którzy Cię zawiedli. Czasem odgradzasz się się od świata, zmęczony codziennością, by naładować akumulatory.

Karma 7.
Ludzie odważni, niespokojne duchy, nieco próżni.
Urodzeni: 18.07.1902-4.02.1904; 27.02.1921-5.09.1922; 10.10.1939-27.04.1941; 22.05.1958-8.12.1959; 30.12.1976-19.07.1978.

Kim byłeś?
Zawodowym żołnierzem, podróżnikiem. Żyłeś, żeby walczyć. Nie zawsze była to walka zbrojna. Jeżeli urodziłeś się w czasach pokoju, szukałeś okazji, aby wsiąść na okręt i wyruszyć na niebezpieczną wyprawę lub zaciągnąć się do Legii Cudzoziemskiej.

Kim jesteś?
Lubisz się sprawdzać, być pierwszym, być na ustach wszystkich. Pociągają Cię męskie sporty: wyścigi samochodowe, regaty, alpinizm. Jesteś człowiekiem honoru. Imponują Ci kontakty ze sławnymi ludźmi. W ich towarzystwie także czujesz sie kimś ważnym.

Karma 8.
Ludzie solidni, mocno stąpający po ziemi, rodzinni.
Urodzeni: 10.08.1919-26.02.1921; 22.03.1938-9.10.1939; 5.11.1956-21.05.1958; 13.06.1975-29.12.1976; 22.01.1994-11.08.1995.

Kim byłeś?
Człowiekiem majętnym, właścicielem ziemi, fabryki lub banku. Żyłeś w okresach rozwoju gospodarki w społeczności dobrze zorganizowanej. Byłeś zadowolony ze swojej pozycji. Nie interesowały Cię żadne rewolty, powstania, rewolucje.

Kim jesteś?
Twoim ideałem pozostaje nadal: spokój, dostatek, rodzina, interes. Jesteś przywiązany do miejsca swego urodzenia. Uważasz, że błądzą Ci, którzy szukają szczęścia daleko od domu. Należysz do Tych ludzi, którzy potrafią pomnożyć swój majątek i zbudować podstawy rodzinnej fortuny.

Karma 9.
To idealiści z głową w chmurach i sercem na dłoni.
Urodzeni: 20.01.1918-9.08.1919; 2.09.1936-21.03.1938; 13.04.1955-4.09.1956; 23.11.1973-12.06.1975; 5.07.1992-21.01.1994.

Kim byłeś?
Miałeś wolny zawód: pisarza, malarza, aktora. Żyłeś w czasach rozkwitu kultury i sztuki. Twoje życie upływało w kręgu artystów, ludzi nauki. Powodzenie Cię uskrzydlało, ale potrafiłeś również stąpać po ziemi i dostrzegać innych, mniej szczęśliwych.

Kim jesteś?
Nie należysz do burzycieli porządku społecznego, uznajesz nierówności majątkowe, sam nie przywiązujesz większej wagi do pieniędzy. Twoją dewizą jest: być, a nie mieć. Podziwiasz ludzi utalentowanych, sam do nich też należysz, chociaż może jeszcze o tym nie wiesz.

Karma 10.
Ludzie z dużym poczuciem obowiązku, serdeczni, czasem nadopiekuńczy.
Urodzeni: 3.07.1916-19.01.1918; 13.02.1935-1.09.1936; 3.10.1953-12.04.1955; 6.05.1972-22.11.1973; 16.12.1990-4.07.1992.

Kim byłeś?
Związany byłeś z nauką, szkolnictwem lub wymiarem sprawiedliwości. Żyłeś w różnych epokach, zarówno 5.000 lat temu, jak i przed 100 laty. Byłeś silnie związany z rodem, rodziną. Nauczyłeś się być arbitrem w sporach, godzić społeczności, bronić najbliższych.

Kim jesteś?
Rodzina nadal jest bardzo ważna w Twoim życiu. Nie powinieneś przesadzać z ochroną "swoich" przed światem zewnętrznym, tym bliskim i tym dalekim. Lubisz dawać, kiedyś inni obdarują Ciebie. Często czujesz się szczęśliwy, zwłaszcza wtedy, gdy wszyscy są w domu.

Karma 11.
Ludzie władczy, ambitni, konserwatywni.
Urodzeni: 14.12.1914-2.07.1916; 26.07.1933-12.02.1935; 8.03.1952-2.10.1953; 16.10.1970-5.05.1972; 29.05.1989-15.12.1990.

Kim byłeś?
zajmowałeś najwyższe stanowiska związane z władzą lub byłeś wybitnym twórcą. Żyłeś w klasie uprzywilejowanej majątkowo i społecznie. Dobrze czułeś się w roli podejmującego decyzje. Lubiłeś sytuacje klarowne, w których każdy wie, co do niego należy. Nie stroniłeś od zbytku i przyjemności. Byłeś osobą znaną.

Kim jesteś?
Miłośnikiem tradycji. Zawsze mówisz, że kiedyś było piękniej, lepiej, ale Ty żyjesz tu i teraz. Musisz to zaakceptować, bo zostaniesz sam. Kto Cię wówczas będzie słuchał i podziwiał? Ty masz wady, inni też je mają i tak jest od początku świata.

Karma 12.
Ludzie pracowici, realiści, tolerancyjni.
Urodzeni: 27.05.1913-13.12.1914; 7.01.1932-25.07.1933; 18.08.1950-7.03.1952; 5.04.1969-15.10.1970; 9.11.1987-28.05.1989.

Kim byłeś?
Pracowałeś w przemyśle lub rzemiośle. Los wyznaczył Ci życie w klasie upośledzonej społecznie. Zaznałeś biedy i upokorzeń. Czasem myślałeś o buncie, ale zawsze mierzyłeś siły na zamiary.

Kim jesteś?
Jesteś człowiekiem otwartym, potrafisz upomnieć się o swoje. Cenisz fachowość i samodzielność. Dobrze czujesz się w towarzystwie ludzi szczerych, prostolinijnych. Nie rozumiesz mitomanów i udawaczy, ale ich nie potępiasz, raczej im współczujesz.


hator  (15)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
15:05 08-05-2010


231

Karmiczna miłość

Niektórych ludzi łączą karmiczne związki. Taka może być też miłość. Jest wzajemna, ale nie spełniona z jakiegoś powodu. Mówi się więc wtedy, że dwie osoby są sobie przeznaczone. Upomina się o spełnienie nawet po wiekach, w każdym wcieleniu i w losach kolejnych pokoleń.
Wiele jest znaków spotkania karmicznej miłości. Są informacjami, zawartymi w sprzyjającym układzie planet, by spotkanie mogło się zdarzyć. Na to wskazuje także bardzo dziwny przebieg życia, ale też wyjątkowa zgodność cech i dążeń obu osób. Spotkanie karmicznej miłości wskazuje też numerologiczna analiza związku. Niespełniona karmiczna miłość jest związkiem korzystnym bez względu na to, jakie nazwisko będzie nosić kobieta przed i po ślubie. Analizując setki cech mentalnych obu osób w najróżniejszych kombinacjach, osoby powiązane karmiczną miłością pasują do siebie "jak ulał"! W zasadzie, niczego nie trzeba zmieniać. Czasem są naprawdę potrzebne niewielkie warunki dla duchowego dopełnienia tej miłości i szczęścia. Bywa, że trzeba tylko pokonać nieprzyjające okoliczności, które mogły być powodem dawnej rozłąki. Partnerzy nie muszą dopasowywać się do związku, ponieważ są wyjątkowo zgrani, zgodni w poglądach i celach życiowych.

Poszukiwania trwające wiekami
Wielu ludzi czuje, że gdzieś na świecie jest osoba, którą nazywają „drugą połówką”. Nie wiedzą dokładnie, jak wygląda, kim jest i jakie są jej losy? Są jednak gotowi przyjąć ją na nowo do swojego serca bez względu na wszystko i wyrzec się dla niej wszelkich posiadanych wygód!
Człowiek czuje, że taka osoba istnieje i trzeba ją odnaleźć! W przeciwnym razie jego dusza nie zazna szczęścia i spokoju. Będzie się to przejawiało niezrozumiałym uczuciem osamotnienia uczuciowego, może nawet próbą zagłuszania tęsknoty karmicznej w nieustannych romansach, nałogach, jak też przeżywanych dramatach, klęskach i rozczarowaniach lub rozpaczliwych próbach samounicestwiania. Nieszczęśliwa dusza grzęźnie w rozpaczy i nic jej nie zadowala; ani sława, ani pieniądze, ani żadne rozrywki towarzyskie. Jest głęboko nieszczęśliwa i sama dokładnie nie wie, dlaczego tak jest? Tęsknota za niespełnioną miłością karmiczną jest zawsze cierpieniem. Takim, którego nie da się zamaskować w pozornie udanym życiu lub związku z kimś innym.

Od pierwszego spojrzenia
Wcześniej lub później do spotkania karmicznej miłości dochodzi, bo cały wszechświat temu sprzyja! Ta miłość nie rodzi się powoli, ale wybucha nagle. Wystarcza jej jedno spojrzenie i rozpoznanie duchowe zakochanych. Jest jak piorun, magia, szaleństwo. Domaga się spełnienia - wbrew rozumowi, interesom i wygodzie życia. I choćby jej zaprzeczać, usiłować ją odepchnąć, to i tak dociera do głębi duszy i nie może zostać zapomniana. Może zburzyć cały poukładany plan bezpiecznego i spokojnego życia, zgodnego z narzuconymi zasadami środowiskowymi. Domaga się zjednoczenia duszy i ciała od wiekow i pokoleń! Jest więc siłą, nad którą trudno zapanować. Miesza siłę z bezsilnością, strach z nadzieją, porządek i rozsądek. A wszystko po to, aby dusze w triumfie nad czasem i przestrzenią stały się jednością.

W uczuciu pełnej jedności i ekstazie bliskości
Samo spojrzenie, nie wspominając o dotyku między osobami, związanymi karmiczną miłością, doprowadza do ekstazy, oszołomienia, utraty kontroli nad wydarzeniami i ich skutkami. I wcale nie chodzi o działanie hormonów, ale coś znacznie silniejszego i nieracjonalnego, co pozwala nawet duchowo kochającym się ludziom wyrzec się też fizycznej bliskości, mimo pragnienia zjednoczenia. Po to, aby czegoś nie zepsuć, nie zmarnować, nie stracić...kolejny raz. Rozkosz, jaką daje spotkanie z karmiczną miłością, może więc wywoływać zwykła z pozoru rozmowa o byle czym. Taka, która tworzy pozorny dystans i daje czas na ochłonięcie z wrażeń i ułożenie w głowie uczuć oraz ich zrozumienie. Takie spotkania są bowiem z jednej strony upragnione, ale też przerażające i zaskakujące. Ludzie mają wrażenie, jakby się znali od dawna. Przyjmują to spotkanie z niedowierzaniem, ponieważ są udręczeni tęsknotą i poszukiwaniem siebie wzajemnie. Kiedy spotkanie dochodzi do skutku, to wydaje się ono kolejnym życia podstępem i fałszywą nadzieją. To taka mieszanka szoku i strachu przed odkryciem własnej tajemnicy serca.
Cechą charakterystyczną spotkania z karmiczną miłością jest to, że pojawia się zdolność do niezwykłego telepatycznego rozumienia uczuć i tęsknot drugiej osoby. Jednocześnie pojawia się nieśmiałość, speszenie, zawstydzenie, zagubienie. Takie osoby „czytają” swoje serca, dusze i wzajemne pragnienia wbrew oficjalnym komunikatom i zachowaniom. Potęga karmicznej miłości staje się jednoznaczna przy pierwszym pocałunku. Wybucha z całą mocą ponadczasowa tęsknota i radością bliskości. A ludzie... nie mogą potraktować pocałunku powierzchownie. Nigdy nie traci on dla nich znaczenia! Za każdym razem staje się odkrywaniem wzajemnego piękna ponadczasowej i ponadwymiarowej miłości. Zawsze jest ważnym łącznikiem bez względu na okoliczności – do końca wspólnego życia takiej pary.

Przeszkody do pokonania
Niestety, spotkania z karmiczną miłością nie są łatwe. Na jej drodze stoi wiele przeszkód, nawyków, a także...słabości i lęków mentalnych do przełamania. Podstawową sprawą, ale też problemem ludzi, może być uświadomienie sobie, że o tę miłość i osobę chodziło od zawsze, od wieków i jest wytęsknioną dla duszy. Spotkania raczej rzadko wypadają w łatwym czasie i okolicznościach. Tak musi być, ponieważ karmiczna miłość jest tą, która kiedyś (przed wiekami) została zmarnowana zbyt łatwym jej wyrzeczeniem jednej z osób. Zawisła więc w czasoprzestrzeni dla uregulowania relacji między dwiema osobami. Winny z dawna, będzie zatem mieć więcej utrudnień, aby tę karmiczną miłość (duchową) dopełnić dla spokoju obu dusz. Dopełnieniem wcale nie jest tylko seks. Nie wystarczy on do uzyskania spokoju partnerów, kochających swoje dusze. Nie da się od tego głębokiego uczucia uwolnić w żaden inny sposób, niż przez jasne określenie wzajemnych uczuć oraz zgodną decyzję obu osób o dalszym losie ich związku. Karmiczna miłość jest ogromnym szczęściem dla człowieka i spotkanie z nią jest bardzo czytelne. Taka miłość nie złamie podstawowej zasady istnienia, jaką jest wola człowieka. Rozkwitnie w radości, dając szczęście swoją obecnością, albo zniknie na zawsze, kiedy się jej ktoś wyrzeknie. Odda własne szczęście na rzecz szczęścia ukochanej osoby. Jeśli między partnerami istniał kiedyś konflikt, to powinien on być zamknięty w taki sposób, aby nie powodował dalszych cierpień. Spełnienie karmicznej miłości oznacza dla człowieka brak strachu, siłę wewnętrzną, spokój, ukojenie, koniec gry i pozorów. Wreszcie może on być tym, kim jest naprawdę i rozwijać się duchowo, by nieść swoim przykładem światło nadziei innym ludziom.
Oznaką spotkania karmicznej miłości jest to, że czyni człowieka lepszym, piękniejszym, zdolnym pokonać własne słabości. I poznać ją po tęsknocie za drugim człowiekiem w małym i dużym rozstaniu, które nie znika w miłych kontaktach z innymi osobami.


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.