Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Publikacje astrologiczne » Wojciech Jóźwiak » Plemię zodiakalistów i plemię enneagramowców
Idź do strony: 1, 2
następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Wojciech Jóźwiak





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:06 26-06-2009


16

To jest problem: jak ZSZYĆ enneagram z zodiakiem i w ogóle z astrologią?
Zauważmy, że podobny problem pojawił się kiedyś-kiedyś w samej astrologii: jak zszyć znaki zodiaku z planetami? Tamten problem rozwiązano wynajdując WŁADCÓW. Czy możliwa jest podobna sztuka z typami enneagramu? Że pewien znak lub planeta jest ewiwalentem któregoś typu enneagramu? Do tej pory nikt tego nie zrobił i pewnie dlatego, że typy enneagramu zupełnie inaczej porządkują i klasyfikują ludzi i ich cechy charakteru niż to robią typy zodiakalne i planetarne. Przykładowy Skorpion ma cechy 8-Szefa (jest niepokorny, „niegrzeczny”, robi swoje na przekór wszystkim, przy tym mściwy - a to ważna cecha 8-Szefa!) - ale tak samo uderzająco przypomina 4-Tragicznego-Romantyka: ciągnie go (Skorpiona) do zjawisk i przeżyć skrajnych, granicznych: do samotności, odrzucenia, śmierci, seksu, miłości „na zabój”, także do elit, mafii, tajności itd. A taki znak Panny dla drugiego przykładu, w enneagramie to 5-Obserwator (chłodny mózgowiec), ale zarazem 1-Perfekcjonista (trzyma się zestawu „dogmatów”: „tak ma być i już”.) Podobnie jest z planetami: 7-Epikurejczyk ma jednocześnie cechy typu z dominującym Jowiszem i typu z dominującą Wenus. 8-Szef („ten który się rządzi i wchodzi innym na głowy”) jest marsowy, ale marsowy jest też 3-Wykonawca („ten który usiłuje wygrać w każdej konkurencji”).
Próby dopasowania jednego systemu do drugiego powodują nieuchronny bałagan.
Dawniej, przez lata, myśląc o ludziach, ich cechach i zachowaniach, od razu klasyfikowałem ich astrologiczne: który on jest znak? Która on jest planeta? Później zapoznałem się z enneagramem, połknąłem enneagram jak ryba haczyk, i zacząłem stosować podejście enneagramowe, obok astrologicznego, co jest trochę tak, jakby się jednocześnie mówiło po niemiecku i po francusku. Niewygodnie.
Obecnie jednak przede wszystkim MYŚLĘ ENNEAGRAMEM. Poznanych ludzi staram się dopasować do typów enneagramu. Znając ludzi, na ich przykładzie staram się doszlifować znajomość enneagramu. Rozwiązuję zagadki: „Czy on lub ona jest 8-Szef czy 7-Epikurejczyk?” (Przyznam, ciągle mylą mi się te dwa typy.) - A nie zagadki „Czy on/ona jest Lew, bo może jednak Strzelec?” Przy okazji: na tle enneagramu Lew i Strzelec niczym się nie różnią.
Wczoraj byłem na spotkaniu zorganizowanym przez Polskie Stowarzyszenie Astrologiczne; dyskutowano znak Bliźniąt i jego związki z pozostałymi znakami. Słuchałem tego, jak zlotu innego plemienia lub kazania innej religii. Zobaczyłem, że ja nie jestem zodiakalistą, jestem (przynajmniej w obecnej fazie) enneagramowcem.

Wojciech Jóźwiak


eliza  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:06 26-06-2009


233

Dlaczego wiekszośc astrologów twierdzi, że skorpiony są mściwe??.Jestem skorpionem z 8-szef i twierdzę,że daleko mi do mściwości-unikam jak ognia wszelkiej agresywnej zemsty.Uważam bowiem,że to co wysyłamy w "kosmos" powraca ze zdwojoną mocą do nadawcy.Tego się trzymam.Dla czego zawsze ten skorpion jest tak zle postrzegany.Wezmy pod lupę Hitlera był z pod znaku Barana???I co pan powie panie Wojciechu na ten temat?Pozdrawiam Eliza skorpion 8-szef


Lemurka  (13)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:06 26-06-2009

One nie są mściwe, one tylko pamiętają krzywdy...czasem kiedy jest im to na rękę wykorzystują sytuację...żeby się odegraćale znam skorpiony, które skrzętnie kryją swoje krzywdy.


Jola  (22)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
19:07 01-07-2009

Jestem skorpionem 4w3, dopiero niedawno tutaj trafilam, i mam nadzieje poznac nieco astrologie....Wcale nie jestem msciwym skorpionem, raczej wycofuje sie i zamykam w sobie, ale krzywdy pamietam dlugo....oj bardzo dlugo




Wojciech Jóźwiak





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:07 12-07-2009


16

Witam. Pisząc: "Przykładowy Skorpion /.../ mściwy" nie wyrażałem WŁASNEGO poglądu, tylko ten, który często i stereotypowo jest wyrażany w astrologicznych książkach, kursach itp. Taki jest STEREOTYP Skorpiona! A streotypy do mają do siebie, że wszyscy je powtarzają. To są takie wirusy umysłu, takie memy...


agasze  (2)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
20:07 26-07-2009


13

Oj.....no nie mozna się zawieszać tylko na położeniu Słońca w znaku!
To jakaś tam maleńka część do interpretacji. Jeśli weźmiemy pod uwage, położenie innych planet w znakach i wzajemne aspekty, domy, połozenie osi horoskopu, figury planetarne, rozkład planet w odpowiednich kwadrantach naszego koła i licho wie co jeszcze....bo istnieje tez teoria stopni. Czyli usadowienie planety w odpowiednim stopniu też ma ponoc ogromne znaczenie.....to pozostaje nam ślęczeć nad tą przeplatanką wieki całe! Dlatego jestem pełna uznania dla tych, co łapią te wszystkie sznurki i potrafią z tego melanżu wyciągać wnioski. Tak więc Skorpion Skorpionowi nierówny! Stereotyp Skorpiona w każdym przypadku będzie silnie modyfikowany przez to wszystko o czym pisałam.
Jedyne co mogę stwierdzić z moje doświadczenie, to ktoś kto ma mocno obsadzonego Skorpiona na pewno ma bardzo silne emocje( choć bywa różnie z ich objawianiem)Jedne Skrpony odstawiają teatrum godne greckiej tragedii, inne nie daja po sobie niczego poznać. Na pewno jednak nie ma chyba innego znaku, który powodowałby tak wielką głębie i siłę uczuć! Sama mam w Skorpionie Wenus, Marsa i Naptuna, więc wiem o czym piszę. Jak mnie dopadnie, to miota mą biedną duszą we wszystkie strony, mimo, żem Waga słoneczna z asc w Wodniku, czyli wyważony typ polegający na rozumie i posługujący się głównie rozumkiem.Chyba właśnie tak jest, ale niech no tylko zawładną mną silne emocje ....natychmiast przedstawiam sobą obraz Skorpiona.Naprawdę trzeba ogromnej wiedzy i olbrzymiego doświadczenia by zinterpretować horoskop danego człowieka. To tak jak powiedział R Syteiner, typów temperamentu i osobowości jest tyle ilu ludzi na świecie i podciąganie wszystkiego pod książkowe ogólne regułki nie daje nic. Trzeba samemu próbować interpretowac i jak przez sito przepuszczać te książkowe informacje, bo to tylko główna baza jest....do wymodelowania!
Pozdrawiam!


agasze  (2)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:07 26-07-2009


13

Jeśli o Enneagram chodzi. Wydaje mi się, ze eneagram jest bardzo dobry, do okreslenia konstrukcji człowieka, ale jeśli się go dobrze zna. Chcę tylko napisać o swoich odczuciach. Żeby ustalić jakim się jest typem nalezy najpierw przejśc test, udzielić odpowiedzi na pytania. No i właśnie ...miałam problem z tym. Nie zawsze wiedziałam jaką odpowiedź zakreslić. Prawdopodobnie za każdym razem odpowiadałabym nieco inaczej. Nie jakos bardzo inaczej, ale jednak odrobinę inaczej. Kiedyś już sprawdzałam swój typ i wyszło mi, ze jestem piątką ze skrzydełkami czwórki. Tutaj wyszła ze mnie czwórka.Nie wiem na ile można polegać na tych testach, bo przeciez wypełniamy go poddając się bardzo subiektywnej ocenie i to jeszcze w moim przypadku nie do konca pewnej. ( Waga jestem, to pewnie moje kłopoty z podejmowaniem decyzji , lub udzielaniem jednoznacznych odpowiedzi będą mi towarzyszyć całe zycie) Natomiast planety, ascendent i cała reszta jest i juz, stałe to i obiektywne. Nawet jak nam się nie podoba, to jest.. i zmienić się nie da!Jeśli ktos naprawdę potrafi czytać gwiazdy będzie potrafił zinterpretowac konstrukcję psychiczną bez oglądania człowieka i bez opierania się na jego ocenie o sobie. No chyba, że to z czym się do tej pory spotkałam na temat eneagramów, to tylko jakaś podstawa ogólna jest, a ustalenie typu jest sprawą nieco bardziej skomlikowaną niż opieranie się na paru odpowiedziach delikwenta.Może się mylę, bo rzeczywiście bardzo mało wiem na ten temat......Może ktos jeszcze cos napisze o enneagramie?


dezire  (9)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:07 31-07-2009


4

Cytat:  Lemurka :
> One nie są mściwe, one tylko pamiętają krzywdy...czasem kiedy jest
> im to na rękę wykorzystują sytuację...żeby się odegraćale znam
> skorpiony, które skrzętnie kryją swoje krzywdy.

Mój mąż jest skorpionem i jest łagodny jak baranek,ani trochę nie jest mściwy.Ja jestem rybką z ascendentem w skorpionie i zgadzam sie z Lemurką że skorpion czeka na okazję żeby się odegrać.Ja właśnie taka jestem potrafię tak uderzyć że by zabolało najmocniej jak sie da i nie zapominam krzywdy mi wyrządzonej.Nie życzę nikomu wroga we mnie.


Kiran  (31)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:08 06-08-2009


35

co do pamietliwych skorpionow to sie zgadzam.. mam szefa skorpiona.. do tego uszczypliwy i niecierpliwy ale diabelko inteligentny i uczciwy.. za to go podziwiam. chociaz we wspolzyciu bardzo trudny


Gamma  (11)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:08 06-08-2009


121

oj tam, czepiacie się skorpionów. Wszystkie skorpionki są EXTRA. Nie da się z nimi nudzić. I o to właśnie chodzi


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
Zapisując się do biuletynu oświadczasz, że zapoznałeś się z Polityką Prywatności