Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby
horoskop partnerski


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy





   Wyłącz reklamy
Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Osobowość Borderline w horoskopie urodzeniowym
Idź do strony: 1, 2
następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

LOCA  (78)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
06:09 04-09-2010


2450

Autor: Michał Sutkowski
Data publikacji: 11.02.2010.

BorderlineOsobowość Borderline w horoskopie urodzeniowym

Pograniczne zaburzenie osobowości – BPD (Borderline Personality Disorder), to jednostka chorobowa znana również jako Osobowość chwiejna emocjonalnie typu Borderline, występująca u około 2% populacji, z czego około 75% dotyczy kobiet, najczęściej występująca przed ukończeniem 40 roku życia. Występowanie Borderline tłumaczone jest uwarunkowaniami genetycznymi, polegającymi na wadliwym funkcjonowaniu neurotransmiterów (substancji chemicznych odpowiedzialnych za procesy myślowe w ludzkim mózgu), oraz na zbyt dużej aktywności ciała migdałowatego (część mózgu, ośrodek mózgowy). Wśród uwarunkowań środowiskowych wymienia się słowne, emocjonalne, fizyczne lub seksualne maltretowanie, oraz inne przeżyte w dzieciństwie traumy, zaniedbywanie dziecka przez rodziców, bądź ich negatywne, lub zbyt krytyczne nastawienie, a także długotrwałe rozłąki z opiekunami, lub brak opieki rodzicielskiej. Niniejszy artykuł jest próbą przełożenia objawów klinicznych, na zależności mogące pojawiać się w horoskopach urodzeniowych osób cierpiących na Borderline i powinien być traktowany wyłącznie w kategoriach czysto poznawczych, a nie praktycznych. Stawianie diagnozy w przypadku jakichkolwiek chorób, w tym psychicznych, to rola osób do tego uprawnionych, posiadających psychologiczne, lub psychiatryczne wykształcenie, oraz doświadczenie w diagnozowaniu chorych.

W etiologii Borderline na pierwszy plan wysuwają się traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa i wczesnej młodości, odrzucenie, niezrozumienie, brak czułości, niechęć rodziców do dziecka, lub wygórowane wymagania i przesadny krytycyzm, a w krańcowych przypadkach emocjonalna, lub fizyczna przemoc. Z astrologicznego punktu widzenia, taka krytyczna sytuacja może przejawiać się w trudnych i nieharmonijnych aspektach do świateł horoskopowych, czyli Słońca i Księżyca, które tradycyjnie są uznawane za sygnifikatory rodziców. Oba światła są w astrologii również sygnifikatorami świadomości człowieka i wszelkie krytyczne do nich aspekty mogą sugerować zaburzenia świadomych (Słońce), lub podświadomych (Księżyc) sfer osobowości. Drastyczne przeżycia wyniesione z dzieciństwa, mogą być w horoskopie urodzeniowym widoczne przez koniunkcje świateł z malefikami: Mars – przemoc fizyczna, Saturn – odrzucenie, oschłość, krytycyzm, Uran – chroniczny stres, Neptun – osamotnienie, niezrozumienie, Pluton – molestowanie seksualne, lub chorobliwa presja emocjonalna. Jeśli któreś ze świateł dotknięte jest tego rodzaju koniunkcją od jednego malefika, a napięciowym aspektem kwadratury od innego malefika, a nawet planety beneficznej (Wenus, Jowisz), to może to bezpośrednio wpłynąć na spotęgowanie problemów osobistych chorego. Posadowienie świateł i planet osobistych w znakach zodiaku sprzyjające powstawaniu problemów emocjonalnych to tradycyjnie znaki powietrzne - Bliźnięta, Waga, Wodnik, z racji zbyt dynamicznych procesów myślowych i wodne - Rak, Skorpion, Ryby, z powodu złożonych zachowań emocjonalnych. Do tego grona trzeba również zaliczyć znak Panny, uznawany za jeden z najbardziej podatnych na obsesje i natręctwa, spośród całego Zodiaku. Posadowienie planet i świateł w domach horoskopowych jest w przypadku Borderline specyficzne i odmienne w zależności od energii przypisanej do danego sygnifikatora – światła, bądź planety osobistej i powinno być rozpatrywane w powiązaniu z konkretnymi sytuacjami życiowymi.

Niezwykle istotna może być również pozycja Marsa w horoskopie osoby cierpiącej na Borderline. Mars tradycyjnie uznawany za planetę agresji i niekontrolowanych zachowań, a także będący sygnifikatorem motywacji i popędu seksualnego, jest w horoskopie urodzeniowym ważnym wskaźnikiem zachowań intymnych i społecznych, łatwo dających się zaobserwować przez otoczenie chorego. Silnie nieharmonijna pozycja Marsa w horoskopie jest przeważnie sygnałem zaburzenia podstawowych popędów życiowych i trudności w odnajdywaniu prostych i logicznych dróg wyjścia z różnego rodzaju problemów egzystencjalnych. W tym kontekście problematyczne posadowienie Marsa w horoskopie może skutkować następującymi zachowaniami i objawami:



*
aspekty z Uranem i Plutonem - groźby słowne wobec innych osób, autoagresja i samookaleczenia, gesty lub groźby samobójcze, dążenie do autodestrukcji fizycznej, powtarzające się bójki i przemoc fizyczna, lekkomyślne prowadzenie pojazdów mechanicznych, niestosowny do sytuacji intensywny gniew - dużo silniejszy od zwykłego uczucia złości - i trudności z jego kontrolowaniem, przymus potęgowania doznań emocjonalnych, poprzez krańcowe doświadczenia, w tym zachowania seksualne, impulsywne podejmowanie przez chore osoby ekstremalnych działań, za które się później piętnują i nienawidzą
*
aspekty z Jowiszem, Saturnem i Neptunem - drastyczne ograniczenia w odżywianiu się, lub kompulsywne jedzenie i stosowanie używek, impulsywność w potencjalnie autodestrukcyjnych sferach, np. zadłużanie się, nieumiarkowane wydawanie pieniędzy, zaburzenia poczucia własnego Ja, oraz celów i wewnętrznych preferencji w tym seksualnych – biseksualizm, zahamowania seksualne zwalczane alkoholem, lub narkotykami, przypadkowy i chaotyczny seks z okazjonalnymi partnerami, będący desperacką próbą nawiązania utraconego kontaktu wewnętrznego między ciałem i psychiką, nadużywanie różnych substancji traktowane jako próby samoleczenia się i „dobrego radzenia sobie”, w tym - używanie narkotyków, alkoholizm, zabiegi magiczne, oraz egzotyczne obrzędy połączone ze spożywanie substancji psychotropowych - częste kaprysy, teatralne okazywanie niezadowolenia i złego humoru, okresowa nadmierna kontrola własnego zachowania i narzucanie sobie niecodziennych reżimów, oraz trzymanie się surowych norm moralnych, połączone z okresowym ich naruszaniem i w efekcie głębokim poczuciem winy.

Nie mniej ważna od pozycji Marsa, przy rozpatrywaniu horoskopu urodzeniowego osoby mającej objawy Borderline, jest pozycja Wenus. Tradycyjnie Wenus jest sygnifikatorem kontaktów międzyludzkich i szeroko pojętego partnerstwa, czyli sfery szczególnie narażonej na destrukcję u osoby cierpiącej na silne zaburzenia emocjonalne. Tu również wszelkie silne nieharmonijne wpływy – ścisłe koniunkcje i kwadratury z malefikami, oraz dodatkowo z Jowiszem – powinny być brane pod uwagę, szczególnie przy równoczesnym wystąpieniu układów omówionych wcześniej. Charakterystyczne dla osób z Borderline jest tworzenie jak największej siatki znajomości satelickich, które mogą być intymnie aktywowane w dowolny czasie, przy wystąpieniu silnej potrzeby posiadania nowego partnera, w sytuacji gdy poprzedni w ich mniemaniu nie sprawdził się, nie wytrzymał presji, bądź zaczął się psychicznie, lub fizycznie oddalać. Siłą rzeczy znajomości te do pewnego czasu pozostają w ukryciu, ponieważ z oczywistych względów powodują konflikty w otoczeniu, związane z rywalizacją i wzajemna zazdrością o siebie satelickich partnerów (obecność świateł, lub planet osobistych w XII domu). Stopniowe ujawnianie takich kontaktów daje osobie z Borderline sposobność do przeżywania chorobliwych emocji, w postaci kłótni, partnerskich ekscesów i ogólnie emocjonalnej huśtawki, co ogólnie wpisuje się w schemat niestabilnych i naznaczone silnymi emocjami związków interpersonalnych. Obok agresji fizycznej stosowanej wobec siebie i na zewnątrz, wydaje się to być najbardziej wrażliwym i narażonym na szybką destrukcję obszarem potencjalnych szkód osobistych i społecznych, wyrządzanych przez osoby cierpiące na Borderline, szczególnie osobom nieświadomym chorobowego podłoża takiego granicznego zachowania. Powyższe toksyczne zachowania międzyludzkie wynikają bezpośrednio z silnego lęku przed odrzuceniem, jako dominującego i stale obecnego w świadomości chorego uczucia, często przy tym występują gorączkowe wysiłki mające na celu uniknięcie straty satelickiego partnera, oraz balansowanie pomiędzy ekstremami idealizacji i dewaluacji partnera. Osoby z Borderline panicznie boją się porzucenia, starają się więc utrzymać stały bliski kontakt, z drugiej strony zachowują jednak odpowiedni dystans, mający uchronić ich przed zaangażowaniem emocjonalnym i uniemożliwiający partnerowi potencjalną możliwość dotkliwego zranienia ich uczuć, w sytuacji rozstania, czy czasowego odrzucenia. Generalnie osoby te unikają pozytywnych doświadczeń płynących z kontaktów międzyludzkich i odsuwają się od osób im życzliwych i wartościowych swoją osobowością, czując dyskomfort w takich związkach, natomiast chętnie wiążą się z osobami wobec których nie mają kompleksu niższości, również często naznaczonymi poważnymi problemami emocjonalnymi, czasami uzależnionymi od alkoholu, czy narkotyków, a symbolizowanymi w horoskopie urodzeniowym chorego przez krytycznie posadowioną Wenus. Utrata takiej osoby nie stanie się dla nich przyczynkiem do kolejnego kryzysu, łatwiej jest im również stosować wobec takiej niestabilnej psychicznie osoby presję emocjonalną i projektować na nią traumatyczne przeżycia z dzieciństwa. Z drugiej strony często bronią się przed uświadamianiem sobie negatywnych uczuć i myśli, które w ich świadomości mogłyby zniszczyć odpowiednia dla nich osobę i doprowadzić do rozstania, czy porzucenia. Przeważnie występuje również u nich silne przekonanie, że są ofiarami innych, bywają mocno zaborczy i dotkliwie odczuwają deficyt poczucia bezpieczeństwa. Osoby dotknięte przez Borderline mają bardzo wysokie albo krańcowo niskie poczucie własnej wartości. Z związku ze swoimi kompleksami, oraz doświadczeniami złego traktowania i poniżania zapamiętanymi z dzieciństwa, osoby te są niezwykle wrażliwe na krytykę i nawet drobna krytyczna uwaga kierowana bezpośrednio, lub pośrednio do nich, jest w stanie natychmiast wyprowadzić je ze stanu chwiejnej równowagi. Często bardzo boleśnie odczuwają swoją chorobę i starają utrzymać ją w tajemnicy, bojąc się towarzyskiego i społecznego wykluczenia, a na kierowane w ich stronę sugestie podjęcia terapii, lub czasowej hospitalizacji - odbieranej przez nich jako porzucenie - reagują w bardzo agresywny sposób. Z chorobliwym poczuciem niskiej wartości związany jest charakterystyczny objawem osobowości Borderline, polegający na kierowanym wobec rozmówcy bezwzględnym wymogu utrzymywania stałego kontaktu wzrokowego podczas rozmowy, gdyż bez zachowania tego warunku konwersacji, osoba ta czuje się zlekceważona, lub wręcz poniżona. Relacje personelu szpitali psychiatrycznych poświadczają, że radzenie sobie z osobami chorymi na BPD jest dużo trudniejsze niż w przypadku pacjentów z innych grup zaburzeń, co również może być poparciem tezy o krytycznym położeniu Wenus w horoskopie urodzeniowym, sugerującym w tym przypadku krnąbrność i awersję do jakiejkolwiek współpracy.

Paradoksalnie pozycja Merkurego w horoskopach osób cierpiących na pograniczne zaburzenie osobowości może być harmonijna, lub neutralna. Szybkie procesy myślowe sprzyjają tutaj tworzeniu systemu kompleksów, obsesji i wyimaginowanych zagrożeń. Często są to ludzie o ponadprzeciętnej inteligencji, którym niestety ich przypadłość, niszczy obok życia osobistego, również karierę zawodową, nie pozwalając na efektywne wykorzystanie potencjału intelektualnego. Szczególnym aspektem z udziałem Merkurego, ogólnie z racji jego częstego występowania, może być jego koniunkcja ze Słońcem, skutkująca silnym subiektywizmem i przekonaniem o własnej nieomylności, nagminnie występującym u osób z Borderline.

Niniejszy artykuł opiera się wyłącznie na astrologicznie ujętych domniemaniach i nie jest poparty żadnym materiałem badawczym. Z tego powodu może być traktowany tylko i wyłącznie jako zaproszenie do polemiki. Celowo nie zostały wyszczególnione i opisane aspekty z udziałem konkretnych planet, ze względu na specyfikę poruszonego problemu i niebezpieczeństwo ich stosowania, bez uwzględnienia kontekstu całego horoskopu urodzeniowego. Należy również pamiętać, że Osobowość chwiejna emocjonalnie typu Borderline jest tylko małym wycinkiem z całej gamy chorób psychicznych i nawet przez wyspecjalizowanych lekarzy jest często niewłaściwie diagnozowana i mylona choćby z Chorobą afektywną dwubiegunową CHAD.

Źródła: Wikipedia


stokrotka  (5)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
14:01 06-01-2012


111

Dziękuję za interesujacy artykuł.

No cóż, żyje się potwornie trudno z takim charakterem.
Ja sama naprawdę staram sie nad tym pracować, mam świadomość pewnych ułomości i ciągot,ale to jest nieraz silniejsze ode mnie.
Świadomosć daje jednak pewne łagodzenie ostrych rysów BPD.
cieszę się więc, że przynajmniej Merkura mam fajnego
Daje mi póki co jakąś kontrolę i pozwala zracjonalizować i zaanalizować sytuację szkoda, ze po fakcie (tzn. po wielkich erupcjach emocji i jak już coś zdziałam złego)- ale doceniam Merkurego chłodny dystans

Ostatnie kilka lat naprawde miłam przykre...Głównie przez maltretowanie Księżyca tranzytami Saturna,Plutona. Kazda sytuacja, człowiek, zdarzenie jest jakby lustrem, gdzie obowiązkowo i bezwarunkowo musiałam przyjrzec się własnej osobie. Wszystkie ciemne "brudy" duszy się ujawniają, te które bolą i krzyczą o uwagę.

Wstydze się za siebie.
Tym bardziej, ze staram się rozwijać duchowo itd. a postępowanie moje to płynięcie na falach emocji, no wiecie jak z tym BPD jest..
Nawet sobie pomyślałam, że patrząc na mój radix
widać, w jakim żyję napięciu wewnętrznym i jak drażliwy i poszarpany ze mnie człowiek. Lęki,kompleksy, zahamowania (to akurat Wenus z Saurnem i Satrurn kwadrat Ascendent), chęć kontrolowania wszystkiego dająca mi pozorny wpływ na sytuację. Całe życie schodzi mi na walkach wewnątrz, niczego wymiernego nie osiagnęłam, a jesli cokolwiek jest lepiej to musze to zniszczyć. Taka symboliczna Wieża z Tarota.

Nie znaczy to wcale, ze się nad soba użalam. Nic a nic.
Po prostu mam wielki problem polegajacy na tym :
JAK pracowac ze swoja "chorą" osobowością?
Jakięs leki wyrównujące nastrój (zeby nie popadać w godzinę z wielkiej euforii do stanu totalnego doła) i terapie - owszem zdają się,ale tak naprawdę wydaje mi się, ze i tak pewne rzeczy chocby "zaleczone" mogą zostać szybko uaktywnione w sytuacjach powtarzajacych utarty wzorzec ścieżek neuronowych (a życie wspólczesne nastręcza kazdemu takowych aż nadto)
Można dzikiego, złego wilka zaadoptować, ucywilizować..ale jego prawdziwa natura i tak w nim pozostanie.
Taki determinizm astrologicznych aspektów ? czy jak ?


ROSHFOR  (5)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
04:01 23-01-2012


4

Miłość lekiem na całe zło.


grigorij  (40)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:01 23-01-2012


876

coś w tym jest
mój Mars i Wenusowata zgwałceni Saturnem i Uranem
mam wszystkie objawy, ale nie są one na tyle silne, żeby wymagało to hospitalizacji
jakimś cudem udaje mi się też unikać nałogów (z takim Neptunem!)

nie wiem co ustrzegło mnie od totalnego bzika - może to Jowisz albo Pluton, na którego nigdy nie zwracam uwagi




ROSHFOR  (5)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:01 24-01-2012


4

Jak sobie radzić z BPD:
Najlepsza strona w sieci http://bpd.szybkanauka.net/


grigorij  (40)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:01 25-01-2012


876

cholera chyba naprawdę to mam
brakuje tylko konkretnych działań samo-destrukcyjnych


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:01 25-01-2012


2931

Cytat:  grigorij :
> cholera chyba naprawdę to mam
> brakuje tylko konkretnych działań samo-destrukcyjnych

no to się nie nudzisz sam ze sobą


grigorij  (40)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:01 25-01-2012


876

Cytat:  andromeda :
> Cytat:  grigorij :
> > cholera chyba naprawdę to mam
> > brakuje tylko konkretnych działań samo-destrukcyjnych
>
> no to się nie nudzisz sam ze sobą

tak najwięcej problemów mam ze samym sobą
co ciekawe zawsze piłem te dziurawce, zielone herbaty i brałem magnez, a teraz dowiaduje się, że to właśnie są leki na te schizy


andromeda  (61)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:01 25-01-2012


2931

Cytat:  grigorij :
> Cytat:  andromeda :
> > Cytat:  grigorij :
> > > cholera chyba naprawdę to mam
> > > brakuje tylko konkretnych działań samo-destrukcyjnych
> >
> > no to się nie nudzisz sam ze sobą
>
> tak najwięcej problemów mam ze samym sobą
> co ciekawe zawsze piłem te dziurawce, zielone herbaty i brałem
> magnez, a teraz dowiaduje się, że to właśnie są leki na te schizy

no to chyba dobrze


grigorij  (40)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:01 25-01-2012


876

Cytat:  andromeda :
> Cytat:  grigorij :
> > Cytat:  andromeda :
> > > Cytat:  grigorij :
> > > > cholera chyba naprawdę to mam
> > > > brakuje tylko konkretnych działań samo-destrukcyjnych
> > >
> > > no to się nie nudzisz sam ze sobą
> >
> > tak najwięcej problemów mam ze samym sobą
> > co ciekawe zawsze piłem te dziurawce, zielone herbaty i brałem
> > magnez, a teraz dowiaduje się, że to właśnie są leki na te schizy
>
>
> no to chyba dobrze
"diabli wiedzą" trza by się temu przlukać
ale czy ja mam czas na umartwianie się jak tu przewijanie, kąpanie ... i takie tam oprzątanie
wiem jedno jak się nudzę, albo siedzę po nocach, to wtedy dopadają mnie jakieś borderlajny i inne klapsy


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.